Ale się wkurzyłam!!!!

03.04.07, 10:24
Mojej córeczki nie przyjęto do szkoły społecznej.Osoby,które ją znają
twierdzą,że to bardzo rozwinięta,rezolutna i bystra dziewczynka.Latem skończy
6 lat i jak na ten wiek jest super.Zastanawiam się czy jednak jest
niewystarczająco dobra? Czy my, rodzice,mamy niewystarczające wykształcenie.A
może za mało pokoi w mieszkaniu(bo o takie informacje też pytano)Niewiem.Nie
czuję się z tym najlepiej,bo to początek drogi mojego dziecka....Ale biorę się
w garść i stwierdzam,że szkoła do jakiej ją poślemy będzie bogatsza o
uczynną,mądrą i wspaniałą uczennicę!!!!
    • justi54 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 10:32
      Pytanie o sprawy czysto prywatne a za takie uzyanję ilość pokoi jest dla mnie
      niedopuszczalne. Nie jestem spacjalistka ale przy kwalifikacji dzieci powinno
      sie brac pod uwage tylko i wyłącznie ich rozwój i przygotowanie do podjęcia
      nauki, wykształcenie rodziców nie ma tu nic do rzeczy. Już ja bym im
      odpowiednio wypełniła taką ankietę.
      • anmanika Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 11:13
        Jak ja bym zobaczyla takie pytanie w ankiecie to natychmiast bym wpisala 16
        pokoi, a komisja niech wymysli sposob weryfikacji tej informacji.
      • mallard Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 11:28
        justi54 napisała:

        > Nie jestem spacjalistka

        No to co się mądrzysz? wink
        • justi54 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 12:24
          Ja się nie mądrzę, ja tylko wyrażam swoje zdanie. A pytania o sprawy prywatne
          przez różne instytucje to nietakt.
          • nioma Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 13:14
            moze coreczka wcale nie jest taka zdolna jak ci sie wydaje
            czesto opinia rodzicow jest bardzo subiektywna
          • magdajeden Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 00:03
            w publicznej szkole moze bylby to nietakt, w spolecznej/prywatnej maja prawo
            pytac o co chca i przyjmowac wlasne, nawet z ksiezyca kryteria przyjecia.
            olej to i zapisz dziecko do innej szkoly, takie zycie, nie ma co rwac szat
            • mamosz Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 05:14
              Pracowalam w szkole prywatnej gdzie potrafiono nie przyjac rodzenstwa
              chodzacego tam ucznia czy absolwenta -kryterium hmmm nieznane blizej nikomu
              poza dyrektorka i psycholozka przeprowadzajaca "egzaminy" Ale coz, prywatna
              szkola ma prawo ..tyle ze ryzykuje utrata wiernej klienteli.Ale nasz kapitalizm
              jest bardzo specyficzny i jak wszystko w krainie tluczonych ziemniakow nie
              poddaje sie zadnym zdroworozsadkowym probom rozwiazania zagadki jakiez tu
              mianowicie panuja reguly.Nie przejmuj sie znajdz sobie jakas mniej snobska
              szkole
      • ginny22 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 14:45
        Niedopuszczalne? To szkoła społeczna, prywatna - próba zapisania do niej
        dziecka jest dobrowolna - co za tym idzie, z własnej woli zgadzasz się
        odpowiadać na takie, a nie inne pytania. Kapitalizm wink
        Sama jako dziecko brałam udział w "egzaminie" do społecznej podstawówki,
        przyjęto mnie zresztą. Do założycielki wątku: wiem, że ci przykro, ale szkoła
        ma prawo stosować własne kryteria i już. To trochę tak, jakby ktos pisał "Nie
        przyjęli mnie do pracy, a przecież mam dwa fakultety i trzy lata praktyki". A
        pracodawcy prawo woleć kogoś z dwoma fakultetami, trzema latami praktyki i
        doktoratem.
        • justi54 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 14:47
          Ale przy rozmowie kwalifikacyjnej pracodawcy nie wolno pytać o sprawy prywatne
          kandydata. Zapewniam Cię, że wiem bardzo dużo na ten temat bo sama przez to
          przechodziłam.
          • ginny22 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 14:50
            A pracownikowi/ rodzicowi przy wypełnieniu ankiety wolno nie odpowiedzieć na
            pytanie.
            • justi54 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 14:52
              Jeżeli dotyczą spraw prywatnych to wolno nie odpowiadać.
    • makurokurosek Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 13:48
      czyli sześcioletnie dziecko chciałaś posłać do szkoły ? Może w takim razie nie
      dostała się bo jednak nie spełnia wszystkich wymagań, do szkoły idą siedmiolatki
      rok różnicy to jednak sporo, nie przejmuj sie i zapisz ją do dobrej zerówki
      • sir.vimes Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 14:44
        Niektóre dzieci idą wcześniej do zerówki i wcześniej do szkoły.

        Co w tym dziwnego?
        • makurokurosek Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 20:38
          aby dziecko mogło iść wcześniej do szkoły powinny być wizyta u psychologa,który
          potwierdzi taką gotowość. Może właśnie to dziecko nie jest przygotowane do
          rozpoczęcia nauki
          • sir.vimes Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 12:53
            To jest oczywiste.

            "aby dziecko mogło iść wcześniej do szkoły powinny być wizyta u psychologa,"
    • zuzka712 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 14:42
      Moim zdaniem szkoła ma ograniczoną ilość miejsc i decyduje data wpłynięcia
      podania. Znam przypadki, gdzie rodzice z kilkuletnim wyprzedzeniem zapisują
      dzieci do szkoły.
      Ale wyjaśnienie przyczyn powinno się znaleźć w odpowiedzi.
      Nie przejmuj się, a jeżeli na szkole ci zależy to możesz pytać np. po trzeciej
      klasie - często miejsca się zwalniają.
    • dorota.konowrocka Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 14:47
      Nie przejmuj się. Najwidoczniej Ty i córeczka trafiłyście na beznadziejną
      szkołę. Pomyśl o tym w ten sposób: uchroniłaś ją od wyścigu szczurów od
      najmłodszych lat, presji na bycie najlepszą, chorej rywalizacji i kolejnych ocen
      ludzi zadufanych w swoje kompetencje. Jeśli pytali o ilość pokoi i wykształcenie
      rodziców, to uchroniłaś ją również od rewii mody, presji na szmal i temu
      podobnych rzeczy. Całe to testowanie nie warte jest funta kłaków. Nie ma żadnych
      sensownych, "obiektywych" metod pomiaru jakości człowieka.

      Spróbuj pomyśleć o tym w ten sposób: jak ocenić, czy ktoś prowadzi lepiej albo
      gorzej samochód? LIczy sie ilość wypadków w ciągu dziesięciu lat? Szybkośc
      dojeżdzania do celu? Wrażenia innych użytkowników drogi? Jak to ocenić? Jak
      ocenić, że ktoś czyta lepiej czy gorzej? Liczy się ilość znaków przeczytana w
      minutę? Intonacja? Uroda deklamacji? Zrozumienie? Jak dojść, co ktoś naprawdę
      zrozumiał, a czego nie? Jak ocenić, co czytelnicy tego posta z niego zrozumieli,
      a czego nie? I tak właśnie jest z tymi wszystkimi testami - dość durna zabawa
      nauczycieli i edukatorów, a że robią to wszyscy, więc nikt się już nad tym nie
      zastanawia.

      Nie przejmuj się, to oczywiste, że Twoja ocena Twojego dziecka jest
      najważniejsza i najbardziej miarodajna. Skoro piszesz, że jest mądra,
      rozwinięta, rezolutna i bystra, to tak zapewne właśnie jest. A ci, którzy
      ośmielają się oceniać kogoś po kilku godzinach (w najlepszym wypadku) obserwacji
      w obcym otoczeniu, uzupełnionej standardową ankietą, niech popukają sie w głowę.


      Pozdrowienia i głowa do góry. Też bym sie wkurzyła smile

      Dorota
    • joa66 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 19:22
      a skąd wiesz jaki był cel tego pytania?

      Może np. żeby zobaczyć , który rodzic potrafi powiedziec, że to prywatna
      sprawa, a który zaczyna się popisywać?

      Mój syn chodzi do szkoły społecznej , mieszkamy w bloku i mamy 3 pokoje, stan
      przeciętny. I nie odstaje od kolegów.

      Wiem też, że jeden chłopiec się nie dostał, bo na spotkaniu informacyjnym
      zachowywał się agresywnie do innych dzieci, a jego tata mówił dumny, że jego
      syn jest taki....przebojowy. Słyszałam jeak dyrektor mówił, że z agresywnym
      dzieckiem poradził by sobie, ale z "przebojowym" rodzicem nie ma ochoty sobie
      radzić.
      Oczywiście Twój przypadek może być inny, chciałabym jednak obalic mit, że do
      szkół społecznych chodzą rozpuszczone dzieciaki bogatych rodziców.
    • reszka2 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 03.04.07, 21:01
      A może zamiast się obrazać i kompensowac sobie gorycz odmowy opowieściami o
      radości z uniknięcia wyścigu szczurów, po prostu zapytać dyrekcji jaki był
      powód "nieprzyjęcia"?

      Fakt, w szkole społecznej do której będzie chodził mój syn takie pytanie nie
      padło, równiez nikogo nie obchodziło moje wykształcenie. Wiem też, że nie
      został przyjęty syn barrrdzo bogatej osoby, znam też dziewczynke z tej szkoły,
      na czesne której składa sie cała rodzina.

      Więc ja bym zapytała.
    • mamexi Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 11:49
      To był nabór do zerówki.A odpowiedź na pytanie dlaczego,owszem uzyskałam
      :zadecydował przypadek.Najwyraźniej na kogo wypadnie na tego bęc!Już mi przeszło
      • joa66 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 12:24
        Nie wiem jakie to miało znaczenie, ale ja swojego syna zapisałam na listę do
        szkoły społecznej kiedy miał 4 lata, czyli 3 lata wcześniej i był już 15 na
        liście (w szkole była jedna , 16-ososbowa pierwsza klasa).

        dziwne wydaje mi się wytłumaczenie "twojej" szkoły, że to przypadek...jeżeli
        przypadek, to po co spotkania..wystarczy losowac nazwiska przyjętych
        • arwena_11 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 19:06
          Czasami tak sie zdarza.
          U nas do zerówki ( katolicka szkoła społeczna ), pierwszeństwo mają dzieci z
          przedszkola, prowadzonego przez tę samą fundację. W grupie przedszkolnej jest
          ok 13 dzieci, w klasie "0" jest max 16. Rachunek jest wiec prosty, jeżeli do
          zerówki przechodzi cała grupa, zostają 3 miesca wolne. A chętnych jest wielu.
          Podobnie jest z przejściem z zerówki do kl.1. U syna jest 15 dzieci, a max może
          być 16. Jeżeli przejdą wszyscy to będzie jedno miejsce wolne. My musieliśmy sie
          zadeklarować do połowy lutego czy zostajemy, aby szkoła wiedziała, ile ma
          miejsc w 1 klasie. Z tego co wiem może 2-3 dzieci nie będzie chodziło dalej.
          Może wiec u was jest podobnie. Bardzo mało miejsc i dużo chętnych?
      • reszka2 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 22:25
        No to skoro przypadek, to po co te wścibskie pytania?

        Ja też w losowaniach nie mam szczęścia, kumulacja w Lotto raczej mi nie grozi.

        Nie przejmuj sie, Twoja córka na pewno będzie świetną uczennica, w każdej
        szkole.
    • mami7 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 04.04.07, 22:26
      Mnie nie podoba się jakakolwiek forma egzaminowania rodziców, czy dzieci do
      szkół niepublicznych, ale jakieś kryteria trzeba przyjąć, przy ciągle
      zwiększajacej się ilości chętnych.
      W szkole, do której zapisaliśmy dziecko ankieta dotyczyła: dziecka-jakie są jego
      zainteresowania oraz naszych oczekwań odnośnie szkoły.
      Nikt nie pytał o nasze wykształcenie, czy miejsce pracy.

      Jeśli w ankiecie byłoby pytanie o ilość pokoi w naszym mieszkaniu, czy inne z
      tej serii nie zdecydowałabym się na taką szkołę.

      • justi54 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 05.04.07, 07:56
        Jestem dokładnie taka sama jak Ty.
      • joa66 Re: Ale się wkurzyłam!!!! 05.04.07, 08:38
        Podobnie wyglądała rozmowa w naszej szkole - dyrektor pytał się dlaczego
        wybralismy akurat tę szkołę i prosił, żeby opowiedziec o naszym dziecku, co
        lubi, czego nie lubi, co my lubimy w naszym dziecku najbardziej, a co nas
        najbardziej denerwuje.
      • mallard Re: Ale się wkurzyłam!!!! 05.04.07, 16:06
        mami7 napisała:

        > Jeśli w ankiecie byłoby pytanie o ilość pokoi w naszym mieszkaniu, czy inne z
        > tej serii nie zdecydowałabym się na taką szkołę.

        Pewnie masz nadmetraż? smilesmilesmile

        Pozdr.
        • nooleczka Re: Ale się wkurzyłam!!!! 17.04.07, 14:57
          mallard napisał:

          > Pewnie masz nadmetraż? smilesmilesmile
          >
          Fuj, ale socjalizmem powialo i klimatem reglamentacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja