Dodaj do ulubionych

Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze

24.04.07, 16:00
Mój syn w lutym skończył 7 lat,jest mądrym chłopcem,w zerówce bardzo ładnie
się uczy,ale mamy problem z jazdą na rowerze.Nie umie jeździć na dwóch kółkach
i nie mam już pomysłów jak go nauczyć.I ja i mąż jesteśmy bezradni,syn raz się
przewrócił,jakieś 2 lata temu(z kijem wtedy jeździł),nic mu się nie stało,ale
od tamtej pory strasznie panikuje,że nie utrzyma równowagi.
Co robić? Jak mu pomóc się nauczyć?
Obserwuj wątek
    • michatka Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 24.04.07, 16:47
      mój ma skończone 6 i nie chce jeździć nawet z bocznymi kółkami - mówi że się boi
      pytałam panią od gimnastyki w przedszkolu i znajomą rehabilitankę czy nie
      świadczy to o jakimś zaburzeniu, obie odpowiedziały że rada jest jedna: nie
      zmuszać, poczekać
      no to nie zmuszam i czekam - najwyżej prawie nieuzywany rower dostanie
      trzyletnia siostra wink
    • kowaliska Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 24.04.07, 17:42
      Moja córka nauczyła się błyskawicznie, dzięki..... hulajnodze.
      W czasie zimy jeździła na hulajnodze po mieszkaniu (pewnie niektóre mamy będą
      oburzone, ale co mi tam). Na wiosnę podczas pierwszej wyprawy za miasto córka
      zażyczyła sobie, żeby zabrać ze sobą jej rower. Nie bardzo uśmiechało mi się
      bieganie za nią i podtrzymywanie żeby sie nie wywróciła (tak wyglądały
      pierwsze "jazdy" poprzedniego lata) ale dałam sie przekonać. Po przyjeździe na
      miejsce wyciągnęłam rower z bagażnika i postawiłam na ziemi. Kazałam córce
      chwilę zaczekać aż pozamykam samochód, tymczasem ona po prostu wsiadła i.....
      pojechała. Od tamtej pory swietnie jeździ.
      Polecam hulajnogę, bo uczy utrzymywać równowagę i jest bezpieczna - raczej
      trudno się przewrócić.
    • kerry_weaver Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 24.04.07, 18:24
      Mój 4 miesiące starszy od twojego i też nie umie - nie chce się nauczyć, bo
      twierdzi że się na pewno przewróci i zrobi sobie krzywdę. czasem potrenuje z
      tatą i kijem ale efektów nie widać.
      Ja się nauczyłam w wieku 12 lat bo to już był straszny obciach nie umieć i nie
      móc jeździć z koleżankami po osiedlu... wcześniej miałam identyczne podejście
      jak młody. Na pewno nie zmuszaj - mnie ojciec zmuszał do jazdy na nartach, i
      kiedy dorosłam postanowiłam sobie - nigdy więcej nart, do dziś nienawidzę tego
      sportu.
      --
      Be nice to your kids.
      They will choose your
      nursing home one day.
      • verdana Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 24.04.07, 18:34
        Mam radę.
        Odstawcie rower do piwnicy i nic nie mowcie minimum przez rok. Jeżdżenie na
        rowerze nie jest obowiazkiem. dziecko sie boi, a za kazdym razem, gdy doznaje
        niepowodzenia, okazuje się, ze nie spełnia oczekiwań rodzicow (nawet, jesli
        staracie sie tego nie okazać) i ze chyba jednak nie jest duży, tylko maly i
        głupi - bo inni DUZI potrafią, tylko on jeden nie. Po co? Czy jeżdżenie na
        rowerze jest tego warte?
        Ja miam to samo co Kerry. Gdy mialam 6 lat pojechałam z rodzicami na narty.
        Bardzo się bałam, jeżdzilam, ale mi nie wychodziło, przyjemności nie było
        żadnej, a strachu dużo. Przyrzeklam sobie (majac lat sześć!!!), ze nigdy
        wiecej. I w ten sposob rodzice, poprzez dobre chęci, sprawili, ze nigdy w życiu
        nie mialam ochoty pojechac na narty. I już nigdy w zyciu nie pojadę. Szkoda.
        Nie zrobcie dziecku tego samego z rowerem.
        --
        Mops i kot

        img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
    • gpat Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 25.04.07, 11:40
      A ja ci powiem jak w parę dni mąż nauczył moją straszną panikarę jeżdzić.Bez
      żdnych kijków.
      Przez pierwsze 2-3 dni, córka siedziała na rowerze i dotykając stopami ziemi
      tylko się nimi odpychała a mąz ją podtrzymywał za siodełko. Chodziło tylko o
      złapanie równowagi, proste prowadzenie w ten sposób kierownicy(nie pedałować!).
      Mąz tak ganiał z nią i okropnie się zmęczył ale trzeciego dnia trzymała już
      kierownicę prosto i potem ona trzmyała nogi na pedałach a on ją popychał. Jak
      już i tym sposobem nauczyła się trzymać kierownicę prosto to potem nogi same
      zaczęły pedałować.Jeszcze dla pewności tak parę razy biegał koło niej bo
      troszkę się bała czy będzie umiała się zatrzymać. Innym problemem było
      samodzielne ruszanie, tu się bardzo zniechęcała bo raz jej wyszło raz nie. Ale
      i na to zanalazł się sposób-otóż za każde udane ruszenie z miejsca miała
      obiecany jeden kawałeczek czekolady. Postęp niesamowity.
      Najważniejsze to opanować najpierw kierownicę. Można najperw nawet pedały
      odkręcićsmile Powodzenia, uda się na pewno!
      • zebra12 To nic nie da! 27.04.07, 09:33
        Moja córka tez ma 7 lat i nie może załapać o co chodzi z ta równowagą. Gdyby
        umiała jechać odpychając się nogami, to by świadczyło, że umie już utrzymac
        równowagę. A ona tego własnie nie umie i leci całym ciężarem ciała na jedną
        stronę albo na drugą.
        --
        trzy siostry

        300%kobiet
        • kerry_weaver Re: To nic nie da! 27.04.07, 20:03
          A mój syn jeszcze rozgląda się dookoła na wszystkie strony, puszcza kierownicę,
          zapomina pedałować itp smile i w efekcie rzeczywiście leci albo wjeżdża w krzaki
          albo cokolwiek.
          Jeszcze ktoś niżej pisał o spuszczaniu z górki. no cóż, mnie ojciec też tak
          uczył jak byłam w I klasie. Nic z tego nie wynikło, tyle że nauczyłam się
          jeździć 5 lat później. I w sumie, co z tego? Jedne dzieci uczą się wcześniej,
          inne później, nadal jestem za tym żeby nie zmuszać.
          --
          Be nice to your kids.
          They will choose your
          nursing home one day.
        • dorga1 Re: To nic nie da! 25.07.16, 16:08
          Ależ oczywiście że da. To moim zdaniem najlepsza metoda na naukę jazdy na rowerze, tylko rower musi być niski. To znaczy dziecko musi bardzo pewnie trzymać całe stopy na podłożu. Mój mąż przy najstarszym ganiał tak z 2 miesiące, trzymając z tyłu kij od rowera. Ja zbuntowałam się i wpadłam na pomysł zamienienia rowerka w laufrad (czyli rowerek biegowy). Odkręciłam pedały, obniżyłam siodełko na maxa, po trzech dniach syn jeździł już samodzielnie na rowerze z pedałami.
    • rysia30 Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 25.04.07, 16:48
      Przesadzacie z tym nie zmuszaniem. Dzieci nie zawsze potrafią rozsądnie ocenić
      ryzyko, a jak się uprą to na całego.
      My kupiliśmy nowy rower, który sam sobie wybrał.A potem była tylko histeria, że
      on nie umie i nie będzie próbował. Już miałam dość proszenia i namawiania,
      pewnego dnia rozkazałam mu wsiąść na rower( obiecując mu, że cały czas będe go
      trzymać). Wsiadł, ja rozpędziłam rower, trzymając syna pod pachami i pojechał.
      Najpierw 2 metry (cału czas asekurowałam go trzymając pod pachami), potem
      dalej. Po 10 minutach jechał sam. Od tej pory uwielbiał rower i żałował, że
      wcześniej mu nie kazałam.smile Uczenie jazdy na 2 kółkach dla mojego dziecka
      zapewne nie było łatwe. Ma zdiagnozowane zaburzenia sensomotoryczne,a kłopoty z
      równowagą są u niego bardzo widoczne nawet w zwykłym chodzeniu. Tak, że jeśli
      mojej kluseczce się udało to Twojemu także, tylko nie odpuszczaj!!
    • sylwia06_73 Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 25.04.07, 17:18
      Jezeli sie nie boi jezdzic z czterema kolkami to niech jezdzi.Moj syn tak
      jezdzil jak mial 4 lata.Potem mu sie te boczne kolka stopniowo podnosilo coraz
      wyzej i jak jezdzil na dwoch a boczne byly podniesione to sie je
      odkrecilo.Podkrec je najpierw tak,zeby w razie utraty rownowagi mogl sie
      podeprzec chociaz na jednym.Ta podstepna metoda nauczylo sie jezdzic na dwoch
      kolkach kilkoro znajomych mi dziecismile
    • jakw Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 26.04.07, 18:29
      Ja 7-latkę spuszczałam z malutkiej górki (zaraz było płasko więc nie miała
      szans się rozpędzić) - nie musiała pedałować, żeby jechać . Jak przekonała się,
      że samo utrzymanie równowagi wcale nie jest takie trudne - jakoś poszło (a też
      panikowała, że się przewróci). Nauczyła się jeździć na 2 kółkach w ciągu pół
      godziny. A przedtem były ze 2 lata bezskutecznej nauki "z kijem".
      --

      • itusiek5 Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 27.04.07, 19:39
        moja siostra nauczyla sie jezdzic kilka tygodni temu, czyli w wieku 6 lat. Tez
        strasznie panikowala, ze sie przewroci itd. A poniewaz ja ja uczylam jezdzic,
        to zapytalam ja, co ona, mysli, ze ja wsiadlam na rower i odrazu umialam
        jezdzic? tez sie cialge przewracalam, i mialam poobijane kolana, ale jak sie
        cieszylam gdy mi sie wreszcie udalosmile zareaowala na to smiechem poprzez lzy.
        powiedzialam jej wtedy, ze w zyciu czesto sie upada i nie mozna sie poddawac.
        ze jak sie przewroci to wstanie i wsiadzie jeszcze raz. ze to nic strasznego.
        ze da rade. zadzialalo..kilkanascie metrow przejechala calkiem sama juz na
        drugiej lekcji, czy po jakis 30 minutach cwiczensmile od tamtej pory bardzo
        chetnie i czesto jezdzismile
          • news21 Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 28.04.07, 09:13
            Mój syn miał 6 lat kiedy kupiliśmy rower na 2 kółkach. Niestety małe boczne
            kóleczka słabo się sprawowały i synowi trudno było utrzymać równowagę. Rower
            stał, syn nie chciał na nim jeździć. Zaprzyjaźnił się natomiast z chłopcem z
            sąsiedztwa, młodszym od niego,który miał rower na 2 kólkach, tyle że niższy i
            lżejszy. Syn nauczył się jeździć na rowerze sąsiada, a potem już bez obaw
            wsiadł na swój rower. trochę to trwało.
    • oliwija Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 29.04.07, 18:27
      moja też nie umiała ale to wg. mnie była wina rowerka. teraz kupiłam jej
      rowerek na allegro i wsiadła i pojechała. są takie specjalne kijkli przykręcane
      do rowerka. i to naprawdę solidne. polecam musisz wykazać sę cierpliwością i
      nie narzekać ze taki duży a nie umie....Powodzenia:!
    • monia145 Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 30.04.07, 20:15
      Mój 7 lat skończył w styczniu i praktycznie do zeszłego tygodnia rower stał
      nieużywany na balkonie...mały jeździł sporadycznie, nie wykazywał żadnych
      chęci, siadał po naszych namowach. Tez miałam w planach poczekać i nie namwiac
      go dłużej...ale sama kupiłam rower dla siebie i od kliku dni codziennie razem
      urządzamy sobie wycieczki.
      Kiedy moje dziecko samo zapytało mnie:," mamo kiedy idziemy pojeździć", uznałam
      to za przełomsmile
      Cierpliwości i sukcesów życzęsmile
      --
      "Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają tego w słowa"
    • natan Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 04.05.07, 19:59
      Miałem prawie 3 lata gdy opanowałem jazdę na rowerze na 2 kółkach. I równie
      szybko zaliczyłem upadek na zakręcie, który spowodował złamanie lewego
      obojczyka. Do 11 roku życia nie chciałem nawet spojrzeć na rower pomimo
      róznorakich prób przekupstwa ze strony rodziców. Przełamałem się dopiero w
      święta Wielkanocne, gdy bawiłem się z kuzynem. Bawiliśmy się w zabawę podczas
      ktorej zjeźdzaliśmy na malutkim dziecięcym rowerku, dotykając butami ziemii. Po
      świętach poprosiłem ojca o wyciągnięcie z piwnicy roweru mówiąc, że chyba umiem
      już jeździć na rowerze. Daj dziecku czas, nie rób nic wbrew jego woli.
    • o90 10 lat 04.05.07, 22:58
      nauczylem sie majac 10 lat i zrobilem to sam bez pomocy namowy itd

      nie panikuj

      potrzebna mu ta umiejetnosc do czegos ? nie
      w dzisieszym swiecie jazda rowerem to niebezpieczny koszmar
    • mikser73 Ja kupiłem mojej córce rower jak miała 5 lat 04.05.07, 23:30
      i usiłowałem ją nauczyć jeździć! Jak biegłem za nią i mi nagle skręciła prosto
      pod nogi to wywinąłem takiego orła że sam się przestraszyłem schowałem rower nie
      wracając do tematu przez rok! Kolejnej wiosny jak miała już 6 lat biegając za
      nią i podtrzymując ją - dużo razy mimo tego się wywróciła ale jest ambitna - w
      końcu ją nauczyłem ale kosztowało mnie to sporo nerwów, czasu i wysiłku
      fizycznego! Teraz ma już 7 lat - skończyła w marcu - i jeździ jak "stary" wink)))
      • mikser73 Acha odpowiadając osobom z forum na temat 04.05.07, 23:55
        do czego jej ta umiejętność a mianowicie do spędzania z nią mojego wolnego czasu
        takie wspólne jazdy bardzo zbliżają dzieci z rodzicami!! Ja często jestem z małą
        u rodziców i jeżdżę z nią po lesie a to naprawdę kapitalna sprawa polecam
        wszystkim wink))
    • daga.kolo78 Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 05.05.07, 09:11
      Witam!!! Właśnie wczoraj nauczyłam mojego syna jeździć i mogę podzielić się na
      świeżo emocjami. Mój syn w tym roku skończy juz 8 lat i dopiero teraz opanował
      tą umiejętniość. Sam chciał sie nauczyc bo kuzyni już dawno potrafią i jak się
      spotykają w parku to mój Adam musiał za nimi biegac. Pierwsza lekcja była 3
      maja po prostu wsadziliśmy syna na rower trzymaliśmy z tyłu za siodełko i
      puszczliśmy jak tylko złapał troche równowagę. Oczywiście nie obyło się bez
      wywyrotek. Wszystko trwało może z godzinę ale jeszcze nie było pełni sukcesu.
      Wróciliśmy do domu odpocząć. Na pierwszej lekcji Adam nauczył się upadać (
      wcześniej leciał całym cialem na jedną stronę, teraz wystawia juz nogę)i
      nauczył się trzymac równowagę. Wczoraj mąż wyszedł z nim jeszcze raz rano kiedy
      było mało ludzi puzczał tak jak dzień wcześniej i Adasiowi szło duzo lepiej.
      Teraz mogę juz powiedzieć że umie jeździć. Mimo że sam jeszcze nie ruszy to sam
      hamuje i jeździ. Życzę miłej nauki i to nie prawda że dziecka nie wolno
      zmuszać. Adam mówił że nie chce sie juz uczyć( oczywiśćie nie płakał i nie
      sadzaliśmy na siłe na rowerze) ale my rozmową staraliśmy sie go przekonać.
      Udało sie. Dzisiaj rano zapytał czy mozemy iśc już na rower.
      pozdarwiam Daga i Mistrz roweru Adaś
    • popand Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 05.05.07, 13:31
      moja metoda (wyprobowana na moich dwóch corkach i kilkoro bojazliwych dzieciach
      znajomych) jest super bezstresowa dla dziecka i rodziców.
      Sadzacie dziecko na rowerek z nisko opuszczonym siodelkiem, tak zeby moglo
      postawic cale stopy na podlodze; w pokoju w waszym mieszkaniu; pokoj wcale nie
      musi być duży. I zaczynacie zabawę w zgadywanie na którą stronę rower się
      przechyli; dziecko ma unieść stopy na wysokość min. 10-15 cm, obie stopy, a
      bardziej zaufany i spokojniejszy rodzic trzyma kierownicę, stojąc z przodu
      roweru; patrzy wesolo dziecku w twarz i mówi: "zganij na którą stronę przechyli
      się rower, no ale żeby mógl sie przechylić musisz trochę podnieść obie stopy w
      góre". Tak bawicie się dwa trzy dni po max kwadransie. Jak tylko dziecko będzie
      w stanie unosic nogi na wys. ok. 30 cm. i śmiać się przy tym, to namówcie je do
      zginania nóg w kolanach, tak by aż zakladolo prawie nogi na tylne kólko; potem
      moze też stawiac nogi na ramie etc. Wy caly czas bawicie sie z nim stojac od
      strony kierownicy; Kiedy juz dzieciak opanuje spokojnie wszystkie ewolucje
      widząc was od przodu, to przejdzie od tylu i bawcie się tak samo, rodzic z
      tylu, i bez jazdy; potem jak znowu dzieciak bedzie miec pelny fan z zabawy w
      zgadywanie to mozecie lekko popchnac rower. mertr max dwa.
      te same etapy z podnoszeniem nog coraz wyzej.
      ten sam pokoj jest optymalny.
      potem ulica, zabawa dalej tak samo lekko popychajac rower; NIE PEDALOWAC;
      potem male gorki na podworku czy wzniesienia chodnika etc i maly sam sobie
      jedzie i staje. potem jesli nie slabo sie uczy to niech sie poodpycha bez
      pedalow z tydzien; Ty idziesz a on na rowerku sie odpycha. SAm po kilku dniach
      poprosi o pedalki.
      pozdrawiam
      Andrzej
      ps. ja swoje corki nauczylem jezdzic tą metodą zanim ukonczyly 3 lata; to jest
      za wczesnie bo taki maly dzieciak jedzie jak stary a koncentracje i koordyancje
      ma jak 3 latek.
      • guderianka Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 05.05.07, 17:53
        mam dziecko niepełnosprawne (zaburzenia chodu, spastyczność kończyn dolnych)-
        teraz ma 7lat a rok temu zaczęła jeździc na rowerze na dwóch kółkach. Nauczyła
        się sama bo..sama chciała. Po prostu zadzwoniła domofonem i kazała wyjrzec
        przez okno-i ruszyła na rowerze koleżanki. Jeśli twój syn nie chce jeździc i
        nie lubi jeździc-to żadna nauka nie pomoże. Ja mam 28lat a na rowerze jeździc
        nie cierpię i się boję.
        Przeciez nie kazde dziecko musi jeździc na rowerze wink
    • landbank.pl Powiem wam jak nauczył mnie jazdy mój ojciec 06.05.07, 01:30
      ktory nie mogąc znieść widoku 8 latka ktory w czasie I komuni co chwila w
      garniturku ląduje na ziemi próbując dosiąść otrzymany w prezencie rower.Otoż
      włożył on między siodełko a tylni błotnik kawał drąga i trzymał rower a mi
      kazał pedałować wkrótce okazało się ,że on nie trzyma ja zasuwam jak mistrz
      Szurkowski.
    • misior_mp Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 06.05.07, 02:01
      Nie pomagaj w ogole... Tak sie sklada, ze ja podobnie jak Twoj syn nie potrafie
      jezdzic na rowerze.
      Tyle, ze mam 29 lat. W jego wieku pomagal mi kazdy czlonek rodziny. Ba, gdy
      bralem slub chcial "pomagac" mi tesc ze szwagrem, kiedy sie dowiedzieli. Kazdy
      ma sie wtedy za profesora i znawce tematu: "nie umiesz? ja na pewno cie
      naucze?". Tyle, ze kazdy odchodzil z kwitkem. Sadzac po wieku twojego syna sa
      szanse, ze sie nie nauczy. I nie zalezy to od stopnia jego madrosci tylko od
      problemow z blednikiem. Osrodkiem rownowagi. Proponuje wizyte u neurologa i
      sprawdzenie czy syn moze wykonywac wszystkie cwiczenia podczas zajec wf. Nie
      obrazaj sie ... Ja po prostu z doswiadczenia wiem co pisze. Przykre
      doswiadczenia moga zepsuc Ci dziecko.
      Na komunie chrzesny powinnien pomyslec o czyms innym niz rower (no tak akurat -
      tez bedzie dobrym wujkiem typu - "ja cie naucze"). On bardzo by to docenil.

      Teraz cos na pocieche: cale ta sprawa z rowerem to wcale nie taka tragedia.
      Czekaj. On bedzie (ale dla Ciebie, zdawaj sobie sprawe) probowal sam co jakis
      czas. Jesli nic z tego nie bedzie, odpusc, nie naciskaj.
      Dla przykladu, ja nauczylem sie wielu rzeczy, ktorych nie potrafia inni. Gram na
      gitarze, syntezatorach, spiewam i rozwiazuje w pamieci rownania rozniczkowe. wink.

      A jesli wolisz po prostu kup mu rolki. Ja je uwielbialem.
      Pozdrawiam Twojego synka.
      I innych niejezdzacych na rowerze.
      • bartoszmasian Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 07.05.07, 20:57
        Hmm skoro jezdzisz na rolkach to chyba nie masz problemow z rownowaga? W
        zasadzie to pierwszy raz sie spotykam z czyms takim zeby facet nie umial jezdzic
        na rowerze, wiadomo nie wszyscy musza umiec ale wydaje mi sie to dziwne bo
        niespotykane. Dla mnie rower to znakomita zabawa, sposob na aktywne spedzenie
        wolnego czasu ze znajomymi z dala od miasta i mozliwosc objechania wszystkich
        fajnych miejsc w gorach (oczywiscie na jakims w miare ograniczonym terenie wink )
        przez tydzien wink
    • olcik99 Moja pierwszoklasistka dziś się nauczyła!!! 06.05.07, 13:46
      Moja pierwszoklasistka nauczyła się wczoraj jeździć sama i nawet (czego się
      kompletnie nie spodziewałam) ruszac z miejsca!!!
      Przez dwa lata nawet nie chciała słyszeć o jeździe na rowerze. Nie zmuszałam.
      Kilka dni temu sama poprosiła żebym pouczyła ją jeździć. W czwartek nauka
      trwała ok. 1 godziny. Podtrzymywałam ją za ramię ale gdy tylko puszczałam od
      razu jak kłoda leciała na bok wink
      Wczoraj podeszłam psychologicznie, wytłumaczyłam że do ziemi jest bardzo blisko
      jak coś nie idzie to ma podeprzeć się nogą i zatrzymać. Na moment ją puszczałam
      i jak rower sie przechylała to córeczka ... puszczała kierownicę. Wróciłyśmy na
      obiad. Pod wieczór znowu chciała na rower (zawzięte to moje dziecko). Nie
      mogłam oczom uwierzyć, bo od pierwszej rundki gdy ją puściłam to przejechała
      kawałek sama i tak kolejno coraz dłuższy dystans. W pewnym momencie sama
      ruszyła i od tej pory próbowała zawzięcie prosząc by jej nie pomagać. Jednak
      nie potrafi jechać po prostej tylko raptem zakręca. Dlatego jeździ po boisku
      szkolnym, ale już na chodniku jej nie wychodzi. Dziś od rana pada i dzicko
      siedzi w oknie czekając na poprawę pogody bo chce na rower.

      Gdyby trzy dni temu ktoś mi powiedział, że córka będzie jeździła to nie
      uwierzyłabym. Bądź cierpliwa! Na każdego przyjdzie pora.
      Chciałam z córką pójść dalej tak żeby nie widziały jej dzieci z sąsiedctwa, ale
      ona wcale się nie wstydziła że nie umie jeszcze jeździć (nigdy jej tego nie
      wypominałam ani nie zawstydzałam).
      Wieczorem poszłyśmy na loda w nagrodę i wszyscy napotkani sąsiedzi zostali
      poinformowani przez moją dumną córeczkę o jej osiągnięciu.
      Trzymam kciuki za wszytskich uczących się. Na pewno wreszcie się uda!!!
    • mili_vanili Re: Ma 7 lat i nie umie jeździć na rowerze 07.05.07, 08:30
      moje dziecko tez ma prawie 7 i uczy się (od kilku lat wsumie tongue_out).
      tez ma uraz (przewrócił się).

      Idzie coraz lepiej - jeszcze tylko ruszanie i stawanie.
      1. Nie zmuszaj.
      2. Nie wywołuj niższej samooceny u dziecka (np. każdy to umieją, Jaś juz umie, a ty nie).
      3. Rower niech będzie lekki i mały (da poczucie panowania nad sprzętem, niższa wysokość).
      4. Nie przejmuj się! - każdy jest inny, a przeciez prędzej czy później się nauczy!

      Powodzenia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka