Angielski dla dzieci-proszę o opinie

IP: *.chello.pl 22.05.03, 10:30
Witam,

Kończę właśnie studia podyplomowe Edukacja Wczesnoszkolna. Piszę pracę
podyplomową na temat nauczania przedszkolaków języka angielskiego.Interesuje
mnie wogóle nauczanie języków obcych małych dzieci.

Jestem nauczycielem dzieci ponad dziesięc lat. Mam swoje spostrzeżenia , a
teraz chciałabym przelać je na papier.
Bardzo jednak jestem zainteresowana opiniami osób niezwiązanych z nauczaniem.
Wszelkie Za i Przeciw. Może Wasze dzieci uczą się angielskiego na lekcjach
prywatnych, bądź innymi metodami(np. Helen Doron, ale nie tylko).
Czy przynoszą efekty? Jakie są wg Was plusy, albo i minusy takiego nauczania.

Proszę o posty na forum lub na adres emailowy:
happy_english@gazeta.pl

Auntie Margaret
    • Gość: Monika Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 22.05.03, 13:46
      Moja corka jest generalnie dwujezyczna(polski i angielski), ale poza domem ma
      kontakt z dwoma innymi jezykami- w przedszkolu opiekunki mowia do dzieci po
      francusku(mieszkamy w Montrealu), ale wiekszosc dzieci w przedszkolu pochodzi z
      Ameryki Poludniowej i mowi miedzy soba po hiszpansku.Musze przyznac, ze jak na
      razie minusow takiej sytuacji nie zauwazylam, dziecko zawsze wie po jakiemu do
      kogo mowic, nie miesza jezykow,z tym ze dwa pierwsze wymienione jezyki zna
      doskonale, a dwa pozostale tylko czesciowo. Jestem mile zaskoczona taka
      sytuacja, ja przeszlam dluga droge, by sie nauczyc niemieckiego i angielskiego,
      a potem takze francuskiego w Montrealu,a dla mojego dziecka przychodzi to tak
      latwo i naturalnie. Jesli masz jakies pytania, chcialabys znac jakies
      szczegoly, moj e-mail to mokowalska@yahoo.com
      • Gość: Auntie Margaret Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.chello.pl 23.05.03, 12:23
        >
        > Jesli masz jakies pytania, chcialabys znac jakies
        > szczegoly, moj e-mail to mokowalska@yahoo.com

        Droga Moniko,
        Chciałam wysłać Ci email, ale odesłano mi list z informacją,że to zły adres.
        Czy możesz napisać do mnie na priv?
        happy_english@gazeta.pl

        AM
    • Gość: Mona Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.acn.waw.pl 27.05.03, 12:14
      Witam,
      Mysle, ze uczenie malych dzieci a nawet niemowlakow jezykow obcych jest bardzo
      dobrym pomyslem. Sama urodzilam sie zagranica, i odkad pamietam, mowie w 4
      jezykach. Otoz, Mama mowila do mnie po polsku, tata po arabsku, rodzice miedzy
      soba po angielsku( to i ja z czasem zaczelam rozumiec ich dyskusje), a w
      szkole nie wolnoe bylo mowic w zadnym jezyku, tylko po francusku. Przyznam sie
      ze najslabszm jezykiem to polski. A teraz sama mam coreczke, ma 1,5 roku, i od
      urodzenia, "rozmawiamy", po angielsku, francusku, i po polsku. Jestem po
      prostu pewna, ze nie pomieszaja sie jej jezyki, bo dziecko, od samego
      poczatku, odroznia jezyki...
      Zachecam rodzicow zeby od najmlodszych lat uczyli swoich dzieci jezykow
      obcych...
      I mam nadzieje ze moja opinia przydala ci sie
      pozdrawiam
    • Gość: gosia100 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.05.03, 21:11
      Witam!!!

      Sama mam dopiero dziecko w drodze, ale nie długo pewnie stane przed tym
      problemem. Z jednej strony nauka języka obcego już przedszkolaka niewątpliwie
      rozwija malucha. Dzioecko uczy się - zazwyczaj poprzez zabawe (jesli trafi na
      dobrego nauczyciela) nowych słów, piosenek czy wierszyków. Z drugiej strony -
      ciekawi mnie na ile ta wiedza rzeczywiście zostaje w głowach kilkulatków? Nie
      wiem też, czy zapisywanie przedszkolaków na angielski jest jedynie przejawem
      mody czy rzeczywiście ułatwi ta wiedza dziecku w podstawówce naukę obcego
      języka?? Ale to sa pytania do specjalistów. Ja spotkałam sie z opinią
      wykładowcy z wydziału iberystyki UW, że nie ma sensu uczyc języka obcego takich
      małych dzieci, bo one sie i tak nie naucza.
      Tak więc same znaki zapytania, którym sama za kilka lat będę musiala stawić
      czoła.

      Pozdrawiam
      • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 27.05.03, 21:34
        Nie ma sensu uczyć dzieci jezyka obcego, bo i tak się nie
        nauczą??!! Ciekawa opinia... To jak się uczą jezyka
        ojczystego, który jest tak samo obcy jak każdy inny ( nie
        rodzimy się bowiem ze znajomością jakiegokolwiek języka) ???
    • Gość: gosia 100 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.crowley.pl 30.05.03, 15:43
      Język ojczysty dziecko cały czas słyszy. A w przedszkolu ma najwyżej godzinę,
      najwyżej dwie tygodiowo języka obcego. Co innego, kiedy maluch wychowuje sie
      na przykład w dwujęzycznym domu. Tylko to miałam na myśli.
      • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 30.05.03, 20:06
        Dlatego polecam metodę Helen Doron; dziecko też słyszy
        codziennie angielski - na kasecie/płycie z materiałem
        aktualnie "przerabianym" na zajęciach. Jest to tzw.
        bierny kontakt z jezykiem, ale przypomina obcowanie z
        językiem ojczystym w pierwszych kilku latach życia...
        • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 30.05.03, 20:10
          A moja lekka kpina dotyczyła owego wykładowcy: otóż sens
          jest , tylko trzeba wiedzieć jak!
        • Gość: Auntie Margaret Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.chello.pl 01.06.03, 08:47

          Bardzo dziękuję za odpowiedzi,choć przyznam,że myślałam,że więcej rodziców
          weźmie udział w dyskusji. Chyba majowa pogoda przegnała wszystkich od komputera.
          Ja należę do entuzjastów nauczania dzieci języka obcego,choć oczywiście pewne
          argumenty przeciwników do mnie docierają (choćby to,że 30 minut raz w tygodniu
          to za mało,żeby nauczyć się języka).
          Nie chcę się przytaczać mojej opinii, bo nie chciałabym sugerować wypowiedzi.
          Ale czekam na więcej.
          Pozdrawiam, i ściskam wszystkie dzieci z okazji Dnia Dziecka.

          Auntie Margaret
          • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 01.06.03, 10:06
            Bardzo chętnie wypowiedziałabym się szerzej na ten temat,
            ale do tablicy zostali wywołani rodzice, a ja jestem nie
            tylko rodzicem, ale i lektorem. Uczę metodą Helen Doron,
            jestem jej entuzjastką, ale , z wiadomych względów,
            mogłabym być posądzona o stronniczość. Jeżeli tylko moja
            opinia przydałaby się do czegoś, to bardzo chętnie....
            Pozdrowienia!
            • Gość: Auntie Margaret do magi :) IP: *.chello.pl 01.06.03, 17:30

              Twoja opinia bardzo mnie oczywiście interesuje!!!
              Napisałam na tym forum ponieważ wiem,że bywa tu dużo rodziców, ale chętnie
              porozmawiam i wymienię poglądy również z nauczycielem.
              Jeśli możesz odezwij się do mnie na priv:
              happy_english@gazeta.pl
          • antonina_74 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie 02.06.03, 11:10
            nie wypowiadalam sie do tej pory bo jestem zawodowcemsmile czyli nauczycielka
            angielskiego po anglistycesmile
            A tak od strony rodzica - moj 3,5 letni syn ma dwie godziny angielskiego
            tygodniowo w przedszkolu. Efekty - jak na ten wymiar godzin i wiek - sa
            zdumiewajace, maly zna okolo 100 slowek z polskimi odpowiednikami, zna piosenki
            i wierszyki, potrafi zlozyc prosciutkie zdanie np. "I'm a boy", "I like
            chocolate".
            Oczywiscie, ze nauczylby sie duzo, duzo wiecej gdybym np. ja rozmawiala z nim
            tylko po angielsku, ale wychodze z zalozenia ze nie da sie wychowac dziecka
            dwujezycznego jesli zadne z rodzicow nie jest native speaker'em. Wiec ciesze
            sie z tego, co umie.
            Cytowany wyzej pan profesor chyba nie wie, ze wlasnie dzieci najszybciej i
            najlatwiej ucza sie jezyka obcego, wystarczy porownac jak wiele z godzinnej
            lekcji zapamietuje 7-8 latek a jak wiele 40-latek smile Sama uczylam sie
            niemieckiego w Niemczech, w wieku 4-8 lat i do tej pory mowie plynnie i z
            dobrym akcentem, choc o regulkach gramatycznych nie mam pojecia...
            Pozdrawiam,
            Antonina
            • Gość: Auntie Margaret Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.chello.pl 02.06.03, 12:34
              Bardzo dziękuję wszystkim za odpowiedzi. Napisałam do rodziców, bo interesuje
              mnie ich zdanie.
              Jesli na forum pojawiają się zawodowcysmile ich również proszę o podzielenie się
              ze mną swoimi uwagami i opiniami nt. nauczania małych dzieci. Będę bardzo
              wdzięczna.
              Mam w głowie kilka przemyśleń dotyczących nauczania troszkę starszych dzieci, a
              szczególnie nauczanie dyslektyków języka obcego ( jestem również reedukatorem),
              i szukam kontaktów z rodzicami nauczycielami języków obcych ( nie tylko
              angielskiego, bo zbieram materiały do następnych prac).
              Jesli ktoś z Was byłby zainteresowany wymianą poglądów ze mną, byłoby mi
              bardzo miło.

              Jestem nauczycielem entuzjastą, ale staram się rozwijać i ciągle niestety
              widzę za dużo stereotypów w sposobie myślenia nt. nauczania języka obcego
              dzieci.
              Świata może nie zmienię, ale na kilka problemów może udałoby się zwrócić
              uwagę.

              Ja mam trochę starsze córki. Marysia 9-latka uczy się w szkole niemieckiego, a
              angielskiego tak całkiem "przypadkiem" przy mnie i ciągle mnie zaskakuje.
              Kiedyś gdy nie chcieliśmy z mężem o pewnych sprawach rozmawiać przy dzieciach
              mówilismy do siebie po angielsku, a ostatniu okazało się, że dość dużo rozumie.
              Młodsza 7 letnia Kasia kończy zerówkę, gdzie uczyła się angielskiego. Ma duży
              zasób słownictwa i razem ze starszą siostrą urządzają sobie z własnej
              inicjatywy teatrzyki w języku ang. Tak więc jako rodzic też mam miłe
              doświadczenie i widzę,że wczesna nauka, nawet jeśli jest sporadyczna i
              spontaniczna ,przynosi efekty.
              Pozdrawiam serdecznie

              Auntie Margaret

              happy_english@gazeta.pl

              • antonina_74 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie 02.06.03, 21:53

                > i szukam kontaktów z rodzicami nauczycielami języków obcych ( nie tylko
                > angielskiego, bo zbieram materiały do następnych prac).
                > Jesli ktoś z Was byłby zainteresowany wymianą poglądów ze mną, byłoby mi
                > bardzo miło.

                Jesli sie na cos przydam to pisz na priv:
                antonina_k7@wp.pl
                chociaz nie mam wielkiego doswiadczenia w uczeniu malych dzieci - uczylam w
                liceum i osoby dorosle, a maluchy od 7 lat wylacznie prywatnie.
                Pozdrawiam,
                Antonina
        • Gość: gosia 100 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.crowley.pl 02.06.03, 10:54
          ja zatrzymałam się na etapie, kiedy ponad 10 lat temu mój brat chodził do
          przedszkola. Rodzice zapisali go na angielski. Zajęcia były chyba raz w
          tygodniu, może nauczył się ze trzech słowek przez rok ( teraz kończy gimnazjum
          i nauka jezyka obcego nie sprawia mu absolutnie żadnej trudności). Byc moze
          była to kwestia pani nauczycielki, która nie znała fajnych metod
          aktywizujących maluchy lub nie umiała nauczyc dzieci.
          Niedługo stanę pewnie sama przed tym dyelamtem. Na razie mam malucha w
          brzuchu. Pewnie od tego czasu duzo się zmieniło w nauczaniu małych dzieci.
          A że dzieciaki sa w stanie mówić kilkoma jezykami to widze na przykładzie
          naszych znajomych - małżeństwa polsko - portugalskiego. Dzieciaczki mówia raz
          po polsku, raz po portugalsku, ich rodzice podobnie.

          • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 02.06.03, 15:07
            Dzieci młodsze uczą sie najłatwiej i najlepiej (tj. "na
            zawsze"). Starsze dzieci uczą się szybciej i jest to
            łatwiejsze zadanie dla nauczyciela. ALE! Im wcześniej
            zaczniemy dziecko uczyć, tym dla niego jest to
            naturalniejsze:przemawia za tym już sam fakt, iż u dzieci
            za naukę języka obcego odpowiada ta sama część mózgu, co
            za naukę języka ojczystego (mózg ich nie odróżnia), a w
            wieku starszym - zupełnie inna. Hmmm... są to strasznie
            skomplikowane czasem rzeczy,jeśli nie jest się np
            neurobiologiem. wink
            A tak z mojej działki: uczę już kilka lat metodą Helen
            Doron, która stara się naśladować proces uczenia się
            języka ojczystego; w przypadku, gdy mam dzieci 1.5 - 2
            letnie naturalność tego sposobu uczenia jest szczególnie
            widoczna; robię z dziećmi (posługując się angielskim) to,
            co w domu robią z nimi rodzice (posługując się polskim).
            Dzieki tym zajęciom i te młodsze i te starsze dzieci osią
            gają świetne rezultaty, o ile słuchają kaset/płyty (co
            zapewnia im codzienny kontakt z jezykiem). Metoda
            zapewnia osłuchanie się z angielskim (nawet jeśli
            dziecko rezygnuje na rzecz lekcji prowadzonych metodą
            tradycyjną, to ma dużo łatwiej), bardzo szeroki zasób
            słownictwa (przy czym najważniejsze jest tu rozumienie,
            dzieci nie są zmuszane do mówienia, jedynie zachęcane,
            same decydują , kiedy przekroczyć barierę mówienia),
            skupia się przede wszystkim na jezyku mówionym (dysgrafia
            i dysleksja nie są tu więc problemem), dopiero w późnych
            kontynuacjach pojawia się pisanie i czytanie. Oczywiście
            są też minusy. Dla rodzica - często zbyt wysoka cena,
            szczególnie materiałów, jakie trzeba zakupić, no i wymóg
            systematycznego włączania kaset/płyty, czemu wielu nie
            potrafi sprostać. Dla lektora minusem są panujące
            stereotypy: przekonanie (również wśród nauczycieli), że
            dzieci powinno się uczyć języków obcych od 12 roku życia
            (bez podania racjonalnych argumentów), i że należy każde
            słowo tłumaczyć na polski. Uczymy angielskiego po
            angielsku; czasem cieżko zaaranżować jakąś sytuację,
            kontekst, wtedy posługujemy się techniką sandwicha, ale
            generalnie nie mówimy po polsku. dlatego nie zawsze
            dzieci znają znaczenia DOKŁADNIE WSZYSTKICH słów z
            długiej i skomplikowanej piosenki, ale też nie zawsze
            jest taka potrzeba.Staramy się, by dzieci w czasie zajęć
            dużo się ruszały, śpiewały, kolorowały, grały, świetnie
            się bawiły... Dodatkowym plusem, gdy na takie zajęcia
            uczęszczają dzieci poniżej siódmego roku życia, jest
            pozytywny wpływ na rozwój ich potencjału intelektual
            nego; efektem będzie więc nie tylko znajomość
            angielskiego, ale również "więcej inteligencji" w główce
            naszego dziecka, co jest chyba najbardziej pożądanym
            kapitałem na przyszłość.
            Uczenie dzieci jest czasem bardzo trudne, ale daje
            ogromną satysfakcję. Czego życzę wszystkim lektorom i
            mamusiom, które są przecież pierwszymi nauczycielkami
            swoich dzieci!
            • Gość: gosia100 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.crowley.pl 03.06.03, 13:18
              To co piszesz Magi brzmi interesująco. W sierpniu urodzi się moja córka. Ciekwa
              jestem ile kosztują materiały i czy rodzic jest w stanie sam poradzić sobie z
              nauka takiego np. półtorarocznego czy dwuletniego maluszka, czy musi korzystac
              z pomocy lektora???
              • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 03.06.03, 15:02
                Wiele lat wstecz Helen myslała o tym, by te zetawy były
                wykorzystywane przez rodziców chcących uczyć swoje dzieci
                (w teczuszce jest nawet "insstrukcja obsługi" dla
                rodzica), ale w tej chwili się od tego odchodzi, zgodnie
                z przekonaniem, że jedna osoba=jeden system językowy;
                jeśli mama raz mówi po polsku, a raz np po angielsku, to
                dziecko się gubi, nie ptrafi rozdzielić tych języków, jak
                w przypadku, gdy każde z rodziców mówi innym językiem.
                Dlatego na początku dziecko powinno być uczone jednak
                przez kogoś innego, a ewntualnie potem przez mamę; choć
                nie polecam, maaasa przygotowań. Moją córkę zaczęłam
                uczyć dość późno - miała już prawie 3 lata; najpierw
                chodziła na zajęcia do innej lektorki, ale nie brała
                zbyt czynnego udziału w zajęciach, co w sumie mi nie
                przeszkadzało, bo wiedziałam , że i tak wszystko pamięta.
                Po kilku miesiącach dołączyłam ją do swojej grupy i od
                tego czasu to ja ją uczę. Jest na tyle świadoma, że wie,
                że angielski to inny język i na zajęciach mama mówi
                inaczej; trudno w sumie mi powiedzieć , czy przez to
                bedzie znała ten język gorzej czy nie; na razie radzi
                sobie rewelacyjnie! Poza tym powiedziała, że nie pójdzie
                do obcej grupy, więc nie mam wyboru.
              • Gość: AniaSK Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.katowice.agora.pl 03.06.03, 15:17
                To ja też się dopiszę.
                Poszłam na lekcję pokazową H.Doron, gdy mały skończył 12 miesięcy.
                Zrezygnowałam. Widziałam, że zupełnie nie łapie (np. każde z dzieci kolejno
                wykonuje jakąś czynność z nauczucielem, a mały po prostu zupełnie nie rozumiał
                o co w tym chodzi). Poszłam , gdy skończył 2 lata. Zostałam, mały chodzi na
                zajęcia od roku. Przyznam, że dosć uciążliwe (zwłaszcza dla rodzica wink) ) jest
                codzienne puszczanie kasety - sama ją już znam na pamięć wink). Jednak Mimi
                chodzi bardzo chętnie na zajęcia. I tu mam kilka zastrzeżeń:
                1. byłam w grupie liczącej 7-8 osób i to jest za dużo, zajęcia się wloką, bo
                nauczyciel po kolei z każdym dzieckiem coś tam robi; teraz w grupie jest 3-5
                dzieci i jest super
                2. tempo zajęć - oczywiście wiele zależy od nauczyciela, ale zasadą jest (tak
                wynika z moich obserwacji) - powtarzanie ich przez jakiś czas, dokładając nowe -
                wielu dzieciom się to po prostu nudzi
                3. organizacja - otóż zasadą każdej nauki jest systematyczność, a tu przy
                okazji każdego możliwego święta zajęcia wypadają, więc np. w okresie świąt
                B.Nar. przez 3 tyg. zajęć nie było.
                Koszt dla zaiteresowanych: 18zł/1 zajęcia ok.30min (Tychy) + zestaw 2 kasety, 2
                ksiązeczki, kolorowanka - coś koło 80zł (nie pamiętam dokładnie)

                W sumie, jak już "ponarzekałam" to powiem, że mały zna sporo słowek, sam często
                zamienia polskie angielskimi, jego ulubiona maskotka to "a donkey" - tak
                nazywa swego osiołka.
                Tyle, jeśli chodzi o metodę. Czy skuteczna i czy dziecko coś zapamięta -
                zapytajcie mnie za 3-5 lat. Traktuję zajęcia z przymrużeniem oka - mały się
                dobrze bawi, ma kontakt z dziećmi i jest OK, a jak coś tam zapamięta to będzie
                super.
                Pozdrawiam
                • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 04.06.03, 00:17
                  trudno żeby na pierwszej lekcji rozumiał, o co chodzi;
                  mamy mówią do swoich np pięciomiesięcznych dzidziusiów,
                  coś im pokazują, rozmawiaja z nimi... i wcale sie nie
                  przejmują, że maleństwo nie rozumie. Zaufajmy naturze...
                  Jeśli twój maluch lubi zajęcia, to super; to, czego się
                  nauczył, zaowocuje w przyszłości nie tylko znajomością
                  języka.
                  Grupa 7-osobowa to rzeczywiście tłum i nie ma to z
                  indywidualną nauką wiele wspólnego, ale czasem nie można
                  inaczej (np brak możliwości utworzenia równoległej
                  grupy).Jesteś z Tychów? Ja też. Pozdrawiam.
                  • Gość: Auntie Margaret Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.chello.pl 05.06.03, 10:55

                    Mam pytanie dotyczące współpracy z rodzicami na zajęciach u Helen Doron.
                    Czy rodzice naprawdę uczestniczą w zajęciach i sumiennie słuchają z dziećmi w
                    domu kaset?
                    Pytam, bo spotkałam się z opinią,że na początku wszyscy są aktywni,ale pomimo
                    szczerych chęci, po jakimś czasie zapał mija.

                    Auntie Margaret
                    • Gość: AniaSK Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.katowice.agora.pl 05.06.03, 11:22
                      Wiesz jak to jest, niektórzy mają czasem słomiany zapał wink) (żartuję).
                      Ja słucham sumiennie 2x dziennie (czasem nawet więcej) - przy czym bywa, że
                      mały absolutnie nie chce słuchać i sam wyłącza (rzadko) - wtedy nie zmuszam.
                      Nie wiem jak z innymi rodzicami, ale grupa mojego syna jest bardzo aktywna na
                      zajęciach - rodzice siedzą razem z dzieckiem, śpiewamy razem, tańczymy,
                      skaczemy... Trudno sie też z drugiej strony dziwić, że czasem ktoś odpuszcza:
                      słuchaj 2x dziennie po ok.10-15min tego samego przez 2 miesiące...

                      Dodam jeszcze, że na początku dzieci mało aktywnie brały udział w zajęciach
                      (tzn. w ogóle się nie odzywały, nawet po polsku - chyba trema), ale teraz
                      naprawdę wszystkie sobie pogadują po angielsku, śmiesznie to wygląda wink)
                    • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 05.06.03, 11:25
                      Im młodsze dzieci , tym bradziej rodzice są zaangażowani
                      nie tylko w słuchanie kaset, ale i w same zajęcia. Jeśli
                      mam grupę czterech niespełna dwulatków, to nie
                      "rozczworzę się" i nie dotknę naraz wszystkich czterech
                      nosków i nie zrobię naraz ze wszystkimi "Peekaboo";
                      rodzice są tu niezbędni i niektórzy naprawdę się w to
                      angażują i świetnie bawią z dziećmi przy okazji. Co do
                      tego zapału, który mija po pewnym czasie, to prawda: niby
                      wiedzą , że słuchanie kaset przynosi ekstra efekty... Ale
                      różnie to wygląda.
                      • Gość: magi Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 05.06.03, 11:55
                        Teraz będzie anegdotka, wbrew pozorom całkiem a propos z
                        kolei zbytniego zaangażowania rodziców w edukację swych
                        dziatek. Koleżanka mi opowiadała , jak w swojej grupie
                        1.5-2 letnich dzieci wprowadzała słowo "fairy";
                        pokazywała jak lata (bo w piosence jest I'm flying). Na
                        zajęciach jednej z mam i jej córeczce towarzyszy zawsze
                        siostra tej mamusi. I ta mamusia do tej siostry hasło: To
                        słowo jej się nie przyda w Business English wink)))))
                        • Gość: gosia100 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.crowley.pl 05.06.03, 12:34
                          mam pytanie do nauczycieli. Jakie inne metody oprócz Helen Doron polecacie dla
                          dzieciaczków od 2 roku w zwyż. Bo pewnie są i inne równie dobre sposoby nauki
                          takich maluszków????
                          • Gość: Roma Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.acn.pl / 10.66.0.* 05.06.03, 20:44
                            To ja może trochę inaczej się wypowiem, też jestem oczekującą mamą, zaraz się
                            urodzi nasze dziecko i zastganawiałam się kiedy zacząć dziecko uczyć
                            angielskiego i dotarły do mnie jakoś opinie psychologów, że dzieci na wyścig
                            szczurów mają jeszcze czas i można zacząć dziecko uczyć w wieku np. 5,6 lat, a
                            pozostawić im trochę czasu na nie popędzany rozwój, tzn. rozwój przez zabawę.
                            Co by o tym nie mówić to wysyłanie niemowlaków (jak niektórzy piszą) na kursy
                            językowe to chyba ambicje rodziców a nie dzieci.
                            • Gość: MAGI Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.router.media-com.com.pl 05.06.03, 21:58
                              zAJĘCIA Z AGIELSKIEGO DLA TAKICH MALUSZKÓW TO JAK
                              NAJBARDZIEJ ROZWÓJ PRZEZ ZABAWĘ. jKA NAPISAŁAM WCZEŚNIEJ:
                              ROBIĘ Z DZIEĆMI TO CO ROBIĄ Z NIMI RODZICE W DOMU - BAWIĘ
                              SIĘ, SPIEWAM, KOLORUJĘ; ALE UŻYWAM INNEGO JĘZYKA NIŻ MAMA
                              Z TATĄ.
                              • Gość: AniaSK Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.katowice.agora.pl 06.06.03, 09:28
                                Jeśli wysyłanie dziecka na angielski ma zaspokajać ambicje rodziców ("No, Adaś,
                                powiedź coś po angielsku", "Tak moje dziecko chodzi na angielski od 12 mż i
                                mówi jak anglista") to szczerze odradzam. Nic tak nie zabija chęci do rozwoju
                                jak zmuszanie i nacisk.
                                Ja uważam, że warto zapisać jeśli uznasz, że nauka = zabawa i pozwalasz dziecku
                                się swobodnie rozwijać na ile ono samo chce. Być może takie same efekty
                                osiągnie dziecko rozpoczynające naukę angielskiego mając 5-6lat jak takie,
                                które rozpoczęła mając lat 2. Nie wiem, nie sprawdziłam z autopsji. Natomiast
                                wierzę, że mózg dziecka najintensywniej rozwija się właśnie do wieku 5-6-7 lat.
                                Niekoniecznie dziecko wtedy wszystko zapamiętuje, ale mózg pozostaje bardziej
                                chłonny na wszelkie bodźce. I o to mi przede wszystkim chodzi. Dlatego nie
                                zmuszam swojego dziecka do nauki (swoją drogą, czy to nie dziwne, że większości
                                z nas, jak nie wszystkim, słowo "nauka" kojarzy się baaaaaardzo negatywnie,
                                prawda???), bawimy się, widzę, że małemu sprawia to radość. I o to mi chodzi.
                                Ania
                                • Gość: Auntie Margaret Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.chello.pl 07.06.03, 22:23

                                  Dlaczego właściwie troska rodziców o przyszłość dzieci, jest traktowana jak
                                  wyścig szczurów?
                                  Auntie Margaret
                                  • Gość: gosia100 Re: Angielski dla dzieci-proszę o opinie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.03, 21:29
                                    ja myslę, że trzeba odróznić prawdziwą troske o rozwój dzieci od wyścigu
                                    szczórów. Bo - według mnie - troska zakłada rozwijanie zdolności malucha,
                                    wspomaganie ich przez posyłanie dziecka na różne zajęcia. A wyścig szczurów -
                                    cóż każdy chyba z nas zna rodziny, gdzie dzieciaki nie maja czasu na
                                    dzieciństwo i zabawy - bo rodzice wożą je z basenu, na zajęcia plastyczne, z
                                    tych zajęc na basen, z basenu na jezyk obcy itd. I chyba o to mówiąc najkrócej
                                    chodzi.
Pełna wersja