Gość: Gocha
IP: *.smstv.pl / 192.168.10.*
25.05.03, 17:18
Czy macie jakiś pomysł aby zachęcić nastoletnie dzieci do nauki. A może ktoś
wie jak pokonywać słomiany zapał. Etap kaszek i kolek mam za sobą, na razie

(nigdy nie mów nigdy ). Wydaje mi się, że łatwiej wymyślić jak nakarmić
dzicię, niż jak mówić inteligentnie i właściwie bez urazy do 15 i 17 letnich
chłopaków. Jak do dorosłego się nie da (szkoda, byłoby prościej), jak do
dziecka nie można, jak do kumpla też nie, bo ja jestem matką a nie koleżanką.
Są jakieś propozycje? Czy pozostaje tylko przeczekać ze ściśniętym sercem, że
będzie dobrze.