ustaliłem ojcostwo ;-(

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 03.06.03, 17:42
A własciewie powinienem powiedzic,ze dowiedziałem się,ze moj syn nie jest
moim synem.Ojciec znany tylko matce.
Syn ma 12 lat i od zawsze miałem wątpliwości czy to moje dziecko.
Jestm 4 lata po rozwodzie i w koncu zdecydowalem się zrobić badania
genetyczne-oczywiscie nie te oficjalne ,bo była zona nie zgodziłaby się na
nie.
Wynik przyszedł dziś-nie jestem ojcem tego dziecka.
I sam teraz nie wiem co z tym fantem zrobić.
Oczywiście nie chcę tu ranic syna,chce jakos załatwić tę sprawę z nią-
skompromitować, oddac sprawę do sądu,rozliczyć z tego swinstwa.Co powinienem
zrobic?...





    • Gość: mamusia Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.proxy.aol.com 03.06.03, 20:31
      dobrze, ze myslisz o synu.
      jesli chcesz cos zalatwic to tylko pozwem do sadu o oficjalne ustalenie
      ojcostwa. tylko zastanow sie po co - bo jesli wobec syna nic nie chcesz
      zmieniac to pozew jest bez sensu. zalatwilby ci tylko sprawe alimentow, ale
      skoro uwazasz go za syna, bo go wychowales to i alimenty placisz na jego
      potrzeby. bo jak sie byla zaprze to prawdziwego ojca nie poda i nikt na niego
      nie bedzie lozyl.
      wiem jakie paskudne jest uczucie, ze cie oszukano, czlowiek czuje sie podle juz
      jak mu podwedza drobiazg. a co dopiero w przypadku najbardziej intensywnych,
      intymnych uczuc. moze sprobuj cieszyc sie nadal tym co masz - synem, chwilami z
      nim spedzonymi. tego nikt wam nie zabierze i nie zabrudzi. i ciesz sie tym co
      jeszcze was czeka.
      a bylej mozesz powiedziec, ze wiesz i jestes ponad, bo dzieciaka kochasz.
      rozpetujac wojne sprawisz bol dziecku, bo bedzie rozdarte miedzy wami, bedzie
      mialo poczucie winy kochajac was oboje.
      jak widzisz nie mam zadnej konkretnej rady, zebys poczul sie lepiej.
      • mam-darynka Re: ustaliłem ojcostwo ;-( 03.06.03, 22:04
        A ja mysle dosc przewrotnie, ze w jakims sensie Twoja byla zona uczynila Cie
        kims bogatszym i szczesliwszym przez fakt, ze stales sie ojcem Twojego syna.
        Kochasz Go przeciez, prawda? I On Cie pewnie tez bardzo kocha - tak wiec
        zupelnie przypadkiem i przez oszustwo, Twoja byla zona wzbogacila Twoje zycie o
        milosc do tego dziecka i o Jego milosc do Ciebie. Chcesz przestac na Niego
        placic? Nie chcesz Go wiecej widywac? Dlaczego - to Twoj synek a Ty jestes Jego
        tata. Czy moze byc cokolwiek wazniejszego w tym wszystkim? Czujesz sie oszukany
        ale przeciez uczucie jakim sie wzajemnie darzycie z Twoim synem nie sa zadnym
        oszustwem wiec mysle, ze na nich powinienes sie skupic. Reszta to naprawde
        tylko detale - jakies krople w morzu DNA. A wazne jest to, co miedzy Toba i tym
        12-latkiem. Naprawde!
        To tak strasznie dobrze byc tata czy mama (DNA nie ma w tym NIC do rzeczy!),
        jestem pewna, ze to wiesz.
        Pozdrawiam,
        Masza
    • Gość: Ala Re: ustaliłem ojcostwo ;-( Czy napewno?? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.06.03, 03:24
      Jesli nie zrobiles badan oficjalnie, to jak je zrobiles? Pobrales sam material
      genetyczny od dziecka? Jesli ty przestaniesz byc dla tego dziecka ojcem to on
      juz nigdy nie bedzie mial ojca.Czy sadzisz ze na biologii swiat sie zaczyna i
      konczy??? Ten jest prawdziwym ojcem kto dziecko wychowuje. A moze ty go nie
      wychowujesz, tylko testujesz???? Czy nie jest mozliwe aby test byl zrobiony
      blednie, skoro nie zostal zrobiony fachowo??? Szkoda ze czekales z tym
      wszystkim tyle czasu ( tyle ile tobie bylo wygodnie). Teraz syn ci juz
      niepotrzebny, wszak nie jestes z jego matka. Szkoda dzieciaka...
      • Gość: emily jak zwykle moralizaorstwo, oceny, .... IP: *.chello.pl 07.06.03, 10:06
        ... hehehe moja ukochana interlokutorka ... jak zwykle wylazła gorycz i
        moralizatorskie, pełne pretensji ocenianie innych .... Oj panienko, żeby tak
        się wyżywać na ludziach, żeby oceniać ich tak jednoznacznie trzeba być albo
        niepokalaną Matką Teresą (czego nie zakładam), albo potwirnie zarozumiałym
        bufonem (co prędzej). A nie zastanowiłaś się, JAK emocjonalnie może poczuć się
        ktoś robiony latami w balona? Co przeżywa, jak bardzo oszukany się mógł
        poczuć? Nie zachęcam tu nikogo do rozwiązań ekstremalnych, bo teraz prede
        wszystkim liczy się relacja Tadeusz-SYN ale babie się należy jakaś nauczka, bo
        oszukała i oszukiwała PERFIDNIE kogoś przez tyle lat; co więcej nie dała mu
        wyboru jeszcze będąc w ciąży, czy Tadeusz chce to WÓWCZAS nieswoje dziecko
        wychowywać, czy nie. A co do problemu - TADEUSZU: w fatalnej jesteś sytuacji,
        bo każde zachowanie obruci się przeciwko Twojemu Synkowi. Twojemu, bo
        przypomnij sobie te bezzębne pierwsze uśmiechy i zapewne wspólne spacery z
        maleńką łapką w Twojej ręce. Jeśli kochasz Syna, musisz "odpuścić" -
        przynajmniej do czasu jego dorosłości. Tak podła istota (jak twoja żona) każde
        Twoje zachowanie (nawet to skierowane w nią) może zinterpretować jak chce i
        podać w formie papki synowi ("tatuś odszedł bo Cię już nie kocha" .... i takie
        tam) Co gorsze, w tym wieku dzieko może sobie ubzdurać, że odszedłeś, bo się
        dowiedziałeś o nie-ojcowstwie i że to wszystko JEGO wina - i mały ma
        zwichrowaną psychikę. Daj spokój, kochaj go, bo to przecież Twój syn. Ciebie
        zna od maleńkości, Ciebie kocha .... nawet biedn o niczm nie wie. A z Babą
        możesz a) pogadać i ją upokorzyć b) perfidnie poczekać aż syn dorośnie i
        powiedzieć mu, że to nie fakt iż nie jest ojcem biologicznym ale to że przez
        TYLE LAT CIĘ oszukiwała (oszustwo) było faktem rozpadu związku): nacisk nie na
        to, że jesteś zawiedziony bo biologicznie nie jesteś tatą, ale że OSZUSTWO i
        ZATAJANIE PRAWDY oraz ZDRADA zepsuły udany związek i ona za to ponosi winę.
        Pozdrawiam Cię, Tadeusz i pamiętaj, to naprawdę Twój syn. O tej babie możesz
        śmiało zapomnieć, ale on nie jest niczemu winien. Nie odmawiaj mu zatem swojej
        miłości.
    • Gość: babcia Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: 213.17.152.* 06.07.03, 00:26
      Tadeuszu,dokładnie tak było w mojej rodzinie (u brata).Moja mama.która nie lubiła synowej,"wybiła" bratu z głowy wątpliwości(było to tuż po porodzie,dziecko było niepodobne,bratowa puszczalska).Dziś ten syn ma 24 lata,wszyscy w rodzinie go lubimy,nigdy nie daliśmy poznać że on jest nie "nasz".Tamta niezrozumiała wówczas dla mnie ,dwudziestu kilkuletniej,decyzja mojej mamy,po latach stała się zrozumiała.Dziecko jest "nasze"gdy je wychowujemy i kochamy.
    • Gość: cleo Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.emcs.net 06.07.03, 05:15
      nie chcesz ranic syna, kochasz go. byl twoj przez 12 lat i nadal bedzie. dla
      niego jestes tata i tak juz pozostanie. co do testu... zatrzymaj informacje dla
      siebie. jezeli twoja byla zona bedzie chciala wykorzystac fakt ze nie jestes
      biologicznym ojcem dziecka w przyszlosci, zawsze mozesz przed sadem powiedziec
      ze wiedziales o tym i ze nadal uwazasz go za swoje dziecko.w koncu nie mozesz
      nagle przestac kochac dzieciaka tylko dlatego ze jego matka zrobila cos
      glupiego?
    • Gość: Aga Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: 195.94.199.* 07.07.03, 07:40
      I tak praktycznie nic nie możesz zrobić, sądy są w tym przypadku po stronie
      kobiety i "dobra" dziecka, a jeśli ona nie zgodzi się na badanie DNA sprawę
      masz z góry przegraną.
      Będziesz zmuszony placić nadal alimenty na obce dziecko.
      Przeczytaj: www.superexpress.pl:8080/archiwum.asp?element=4
      • Gość: Oozie Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.*.*.* 07.07.03, 14:24
        Jakoś nikt nie wspomina że owa eks małżonka dość aktywnie dopuszczała się
        zdrady.
        Dalej - nieprawda - sądy owszem stoją po stronie dobra dziecka, ale
        zaprzeczenie ojcostwa nie jest w gestii zgody matki - z nakazu sądowego się to
        przeprowadza na koszt żądającego.
    • grrrrw Chyba już za póxno 22.07.03, 22:41
      O ile wiem, jest jakiś czas na wystapienie z takimi roszczeniami, chyba 6
      miesiecy od momentu dowiedzenia się, że ma się dziecko, potem już nie można.
      Nie jestem pewna, ale może nie warto już robić rabanu. Skąd wiesz, czy miałbys
      kiedykolwiek własne dziecko, może jestes niepłodny ? Ludzie latami czekają na
      adopcję.
      • anetta75 Re: Chyba już za póxno 24.07.03, 14:41
        zgadza sie, 6 miesięcy od czasu gdy mąż dowiedział się że żona urodziła
        dziecko. Generalnie obowiązuje domniemanie, że dizecko urodzone w okresie
        małżeństwa, albo w określonym czasie po ustaniu małżeństwa pochodzi od męża.

        Nie bardzo rozumiem po co T. brał się do tych badań? Jak nie wiadomo o co
        chodzi to pewnie o kasę.....

        oj ci alimenciarze.....
    • Gość: bb Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: 193.120.126.* 24.07.03, 12:07
      najlepsza zemsta bylo by jak bys wystapil do sadu o przyznanie ci prawa do opieki i je uzyskal. Oczywiscie trzymajac w tajemnicy tylko dla siebie ze wiesz o tym ze nie jestes ojcem dzicka. Po uzyskaniu opieki (szanse bliskie zeru absolutnemu) mialbys niemala satysfakcje. Oczywiscie to raczej fantastyka ale pomazyc warto...
    • Gość: Iza Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.introl.pl 24.07.03, 12:24
      Tadeuszu, decyzję już pewnie podjąłeś.

      Nic nie tłumaczy Twojej byłej, bo ktoś oszukany już nie zaufa danej osobie,
      ale skoro się z nią rozwiodłeś to pewnie miała i inne grzeszki na sumieniu
      (wszak o ojcostwie dowiedziałeś się teraz a rozwiedziony jesteś kilka lat).
      Masz dziecko, a ojcem nie staje się ktoś z dnia na dzień. Pracowałeś na to 12
      lat. Nie marnuj tego, przecież nadal kochasz syna, nic nie jest temu winiem,
      że ma mamę kłamcę. DNA to nie wszystko. A wieź między Wami (jeśli jest, bo nie
      wiem jakim byłeś i jesteś ojcem), będzie taka jak dalej jeśli się o to
      postarasz.
      • Gość: bb czy wy nie umiecie czytac!!! IP: 193.120.126.* 24.07.03, 13:31
        Chlop sie pyta co zrobic z baba i pisze ze nie chce zranic syna (tak,tak pisze SYNA)a wy mu trujecie jakies farmazony...
        Pytanie jest jak sie zemscic na glupim babsku!!! a nie na SYNU
        Co ma biedak zrobic a NIA??? Dac jej w morde??? Njagorsze ze babsko moze ta wiadomosc wykorzystac przeciwko niemu mowiac dzieciakowi ze ten gosciu nie jest twoim tata. Jak szmata oklamywala meza przez 12 lat to pewnie nie zawacha sie uzyc tej broni przeciwko wlasnemu dzicku i tu jest pies pogrzebany....
        • Gość: Iza Re: czy wy nie umiecie czytac!!! IP: *.introl.pl 24.07.03, 15:27
          A co Ty radzisz zrobić?...
    • Gość: patyczako Re: ustaliłem ojcostwo ;-( IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.03, 21:19
      A mi się wydaje, że faktów już nie zmienisz a jedyne co to tylko boleśnie
      zdradzisz syna. Bo przecież twoja byłą wie od zawsze kto jest ojcem.
Pełna wersja