nie tak to sobie wyobrażałam :-(

11.06.03, 13:24
Przedszkole, do którego moje dziecko będzie uczęszczać od września, wywiesiło
jeszcze w kwietniu informację o organizowaniu Drzwi Otwartych właśnie w tym
tygodniu. Bardzo się z tego ucieszyłam, chociaż trochę się rozczarowałam, że
to tylko pięć dni. Gdy przyszliśmy, zostaliśmy przyłączeni do grupy, która
właśnie ćwiczyła program na pożegnanie sześciolatków. Zrozumiałe, że moje
dziecko nie mogło w tym uczestniczyć, więc bawiłam się z nim zabawkami. Jakaś
pani namawiała mnie, żebym zostawiła dziecko w przedszkolu i przyszła
później. Nie zgodziłam się, bo wiedziałam, że to będzie duży stres dla niego
a chciałabym, żeby to miejsce dobrze mu się kojarzyło.
Okazało się, że na drugi dzień przedszkolaki wyjeżdżają na wycieczkę i...
nici z Drzwi Otwartych.
Dzisiaj poszedł z dzieckiem tata. Sam wybrał salę z najmłodszymi dziećmi, bo
nikt się nawet ich przyjściem nie zainteresował. Jedna pani zaoferowała, że
zajmie się naszym dzieckiem i rzeczywiście zaczęła się z nim ładnie bawić,
więc tata uspokojony wyszedł. Po godzinie wrócił i okazało się, że nasze
dziecko cały czas płakało o czym powiedziała następna pani, która przejęła
opiekę i miała pretensje, że nikt z rodziców nie został.
Chciałam, żeby moje dziecko poznało przedszkole, zostało wciągnięte do zabawy
z dziećmi a czujemy się jak intruzi.
Czy tak powinny wyglądać Drzwi Otwarte? Jak przebiegają takie dni w innych
przedszkolach? Czy zorganizowanie ich to odgórny wymóg czy dobra wola
przedszkola?

A może ja mam oczekiwania z Kosmosu...?
    • Gość: Kasia Raczej zmień przedszkole n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 17:16
      • Gość: Monika Re: Raczej zmień przedszkole n/t IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 11.06.03, 17:49
        Wiadomo, ze na poczatku prawie kazde dziecko placze w przedszkolu, jesli sie
        zorientuje, ze jest samo i ze rodzicow przy nim nie ma. Moja corka poszla
        pierwszy raz do przedszkola gdy miala 19 miesiecy i nie tylko ona ale i starsze
        dzieci plakaly za mamami- ale to bylo tylko przez pierwsze dwa lub trzy dni-
        potem polubila przedszkole do tego stopnia, ze nawet nie chce wracac do domu i
        zawsze chowa sie w lazience, a pomagaja dopiero tlumaczenia, ze wszystkie
        dzieci ida do domu, wiec i tak nie mialaby sie z kim bawic.
        • spulka Re: Raczej zmień przedszkole n/t 12.06.03, 00:13
          Moniko, mnie w tej chwili bardziej przeraża myśl, że (jak zauważyła Kasia)
          prawdopodobnie wybraliśmy niewłaściwe przedszkole niż fakt, że dziecko będzie w
          nim płakało (co jest raczej nieuniknione). Problem w tym, że jeśli pani nie
          może sobie poradzić z jednym dzieckiem płaczącym przez godzinę, to jak da sobie
          radę z dwudziestoma pięcioma łkającymi przez kilka godzin?
          • Gość: Monika Re: Raczej zmień przedszkole n/t IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 12.06.03, 01:14
            alez tak wlasnie jest, ze zadko ktora pani moze sobie poradzic z 25 dzieci
            ktore placza przez kilka godzin. Starsze dzieci przyzwyczajaja sie czybciej a
            mlodsze troche dluzej. Powiedz mi czy ty umialabys sobie poradzic z podobna
            sytuacja? Nie powinnismy oczekiwac od pan cudow. Niektore dzieci szybko
            akceptuja nowa sytuacje, inne gorzej, wszystkie jednak w koncu ja zaakceptuja
            chociaz trudno sie czasem pogodzic z sytuacja, ze dziecko placze i teskni za
            mama i na poczatku, az serce boli...ale trzeba przetrwac ten okres. W
            przedszkolu do ktorego chodzi moja corka sa same maluchy i przez pierwsze trzy
            dni wszystkie plakaly przez kilka godzin dopoki nie zmeczyly sie i nie zasnely,
            a mimo to nie uwazam, zeby to bylo zle przedszkole, bo przeciez teraz moje
            dziecko po prostu je uwielbia.
            • Gość: Kasia Re: Raczej zmień przedszkole n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 10:24
              Rzecz w tym, że w przedszkolu Spulki mam wrażenie, że nikogo te dzieci po
              prostu nie obchodzą. Wyobraź sobie sytuację, że jesteś przedszkolanką i
              organizujesz dzień otwarty dla rodziców z dziećmi. I co? Nie pokazałabyś
              przedszkola, nie zachęciła dziecka do zabawy, nie opowiedziałabyś rodzicom
              jakie dzieci mają zajęcia? Moja córka chodzi do przedszkola, gdzie nie było
              dnia otwartego, ale i tak Siostra pokazała wszystkie kąty z ubikacją włącznie.
              Opowiedziała o przedszkolu, przytuliła Olę, pokazała jej zabawki i plac zabaw.
              Chyba jednak trochę inaczej ta relacja wygląda.
              • spulka Re: Raczej zmień przedszkole n/t 12.06.03, 14:47
                Moniko, nie wymagam cudów. Wiem jak trudno sobie czasami poradzić z jednym
                dzieckiem a co dopiero z dwudziestoma pięcioma. Chodzi mi o stosunek do mojego
                dziecka i do mnie, rodzica teraz podczas Drzwi Otwartych. Zaczynam podejrzewać,
                że podobnie będzie od września, bo przecież nikt nie nauczy się szacunku w
                ciągu dwóch miesięcy.

                Niestety dzisiejszy dzień wcale nie był lepszy. Pani nawet nie odpowiedziała na
                moje przywitanie, nie poprosiła, żebym usiadła (kucałam przy drzwiach), nie
                zaprosiła mojego dziecka do pozostałych dzieci. Traktowała nas jak powietrze
                albo nie daj Boże zło konieczne (niestety tak się czułam).

                O zgrozo, gdy trzymałam rakietki do badmintona i tłumaczyłam synkowi do czego
                służą, nagle podbiegła do nas dziewczynka i zawołała "To jest do bicia dupy!"
                (przepraszam za słowo ale tak dosłownie się wyraziła). Zamurowało mnie. Nie
                wiem, czy miała na myśli swój dom czy przedszkole ale brak przy rakietkach
                jakiejkolwiek piłeczki czy lotki pozwala mi podejrzewać, że chodziło jej o to
                drugie miejsce.

                Ze wszystkich pań tylko jedna zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie (niestety
                prowadzi najstarszą grupę). Gdy mój synek przypadkiem wbiegł do jej sali od
                razu wyszła mu na przeciw, zapraszała, żeby zjadł z dziećmi obiadek. Takiej
                przedszkolanki bym sobie życzyła dla mojego dziecka. Od razu widać, że jest to
                osoba pełna szacunku dla dzieci.

                Zastanawiam się po co w tym przedszkolu zostały zorganizowane (a właściwie
                tylko ogłoszone, bo o organizacji trudno tu mówić) Drzwi Otwarte?
                • Gość: Kasia Re: Na pewno zmień przedszkole n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.03, 16:43
                • Gość: melmire Re: Raczej zmień przedszkole n/t IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 12.06.03, 17:49
                  W sumie dobrze ze zostaly ogloszone, wiesz przynajmniej dokad dziecka nie
                  zapisywac..........
                  • Gość: Monika Re: Raczej zmień przedszkole n/t IP: *.137-202-24.mtl.mc.videotron.ca 12.06.03, 20:40
                    Skoro rzeczywiscie odnosisz wrazenie, ze w przedszkolu pracuja panie bez
                    powolania do zawodu i traktuja dzieci jak zlo konieczne, to zapisz dziecko do
                    innego. W przedszkolu mojej corki przynajmniej panie zajmuja sie dziecmi,
                    organizuja im zabawy i generalnie moja corka swoje panie bardzo lubi, a skoro
                    twierdzisz, ze nikt sie dzieckiem nie zajmuje, to rzeczywiscie zapisz dziecko
                    do innego.
    • 3aaa Re: nie tak to sobie wyobrażałam :-( 12.06.03, 21:25
      Witam!
      Moja córka chodzi teraz pierwszy rok do przedszkola (ma 3,5 roku). Największą
      tragedią dla niej są wakacje, bo nie będzie można chodzić do przedszkola.
      Wszystko w przedszkolu to PANIE. i nie pomogą małe grupy i najwspanialsze
      zabawki, gdy pani jest do kitu. Mamy w promieniu 200 metrów od domu 5
      przedszkoli prywatnych, w których dzieci mają wspaniałe warunki, ale wybraliśmy
      przedszkole publiczne chociaż musieliśmy sami zakupić część zabawek, bo gmina
      nie ma pieniędzy. Ale za to w przedszkolu tym pracuje wspaniała osoba,
      prawdziwy pedagog i nauczyciel, ze wspaniałym podejściem do dzieci. Moja córka
      uwielbia przedszkole, naprawdę dużo się tam uczy (ale odpowiednio do swojego
      wieku) i wspaniale czuje się ze swoją panią. I o to chodzi.

      Pozdrawiam
      • spulka Re: nie tak to sobie wyobrażałam :-( 12.06.03, 22:16
        Dziękuję Wam za opinie. Dzisiaj odwiedziłam drugie przedszkole i zrobiło na
        mnie dużo lepsze wrażenie z jednej strony wizualnie (nowe i nie zniszczone
        zabawki, duże słoneczne sale, małe muszle klozetowe, odmalowany i odremontowany
        plac zabaw, dużo do wyboru zajęć dodatkowych - tego wszystkiego mi brakuje w
        pierwszym) a z drugiej dzięki bardzo miłemu przyjęciu przez panią
        przedszkolankę, która mi dużo opowiedziała o placówce i zapewniła mnie, że będę
        mogła latem przyprowadzać dziecko, żebyśmy lepiej poznali to miejsce.
      • spulka do melmire 12.06.03, 22:22
        Masz rację, całe szczęście, że zostały ogłoszone te Drzwi Otwarte smile
Pełna wersja