alergia?-na jakiej podstawie?

IP: 217.17.46.* 12.06.03, 14:57
mój syn (5 lat)przez ostatni miesiąc chrząkał i dość ciężko oddychał podczas
snu. Ponieważ miał rok temu usuwany migdał, to obawiałam się, że być może
odrasta, ale mój mąż alergik uczulony na olchę i brzozę zaprowadził małego do
alergologa, a ten stwierdził bez żadnych badań, że syn jest uczulony na
wszystko (kurz, pierze, pyłki itd.) i stąd to chrząkanie i zaaplikował mu
Claritine na okrągło. Trochę mnie to dziwi, bo syn nie ma żadnych innych
objawów poza tym chrząkaniem - nie ma katarów, wysypki, duszności. Proszę
osoby mające dzieci alergiczne o radę. Mam zamiar zrobić jakieś badania
małemu w tym kierunku (IgE swoiste)i jeszcze inne, chociaż nie bardzo wiem
jakie, bo chyba tak na pierwszy rzut oka nie można postawić takiej diagnozy?
    • Gość: Inga Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: *.acn.waw.pl 12.06.03, 15:12
      Moja córka była na badaniach w szpitalu na Działdowskiej w W-wie. Jest tam
      taka przychodnia przyszpitalna i pani doktor nakuwała jej rączkę różnymi
      najpopularniejszymi alergenami, później czeka się 10 minut czy wystąpi w
      którymś miejscu bąbel i z tego można się zorientować co dziecko z tych
      preparatów uczula.
    • Gość: Iza2 Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: *.k.mcnet.pl 13.06.03, 08:56
      pewnie wyszedl z zalozenie, ze przy takim obciazeniu
      genetycznym, alergia jest jak w banku. Claritina jest
      podstawowym i bezpiecznym lekiem, ktor podaje sie od
      reki, rzeczywiscie. Mozna kupic bez recepty juz tego typu
      leki. Natomiast wyrzucenie z domu puchu, źródeł kurzu itp
      jest postępowaniem dość standardowym przy alergiku, bez
      robienia testów i nawet jeśli w testach te akurat
      alergeny wyjda ujemne. Myślę, ze przy 5latku lekarz
      stwierdzil, ze mozna jeszcze poczekac, zrobic testy zima,
      zobaczyc czy reaguje na claritine. Testy skorne nie daja
      100% pewności, są tylko jakąś tam informacją.
    • Gość: Doki Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 13.06.03, 09:40
      Po pierwsze, 5 lat to za malo, by testy dawaly miarodajna odpowiedz, pewnie dlatego ich nie zlecono. Podstawa rozpoznania jest najczesciej wywiad i reakcja na wdrozone leczenie.
      Po drugie, Claritine to istotnie bezpieczny lek, wiec moze i dano go na zasadzie "moze pomoze, a nie zaszkodzi".
      Po trzecie, obciazenie genetyczne. Poza tym mowi sie, ze alergie sa bardzo czeste (mowi sie, choc ja osobiscie uwazam, ze sie przesadza, kwalifikujac byle smarkniecie jako alergie, a co gorsza wdrazajac leczenie, ale to moje prywatne zdanie).
      Po czwarte wreszcie, maz zaprowadzil syna do alergologa, a ten rozpoznal alergie. A co mial rozpoznac? Jesli masz pod reka tylko mlotek, wszystko staje sie podobne do gwozdzia.
      • Gość: lidka Re: alergia?-do Doki IP: 217.17.46.* 13.06.03, 15:39
        zgadzam sie zupełnie z Tobą. Mój mąż jest przewrażliwiony na punkcie alergii.
        ja obserwuję syna i doprawdy nie widzę takich objawów niepokojących jak u
        innych dzieci alergicznych w tym wieku w rodzinie i u znajomych. Mogę
        powiedzieć, że syn jest okazem zdrowia, poza zabiegiem usunięcia trzeciego
        migdała, nie było innych kłopotów ze zdrowiem. Do tej pory nie zna smaku
        antybiotyków - po prostu nie było potrzeby podawania Mu ich. Były drobne
        przeziębienia w pierwszym okresie po pójściu do przedszkola i to wszystko.
        Wydaje mi się, że lekarze przesadzają, jak nie wiadomo co to pewnie alergia.
        • Gość: Inga Re: alergia?-do Doki IP: *.acn.waw.pl 13.06.03, 15:52
          Może rzeczywiście testy skórne nie są mierodajne, ale i tak myślę że warto to
          zrobić. Moja córka zaś oprócz testów skórnych miała też robione igE i to
          wszystko wykluczyło u niej alergię, więc może nie zawsze z tym młotkiem to
          prawda.
          • Gość: Doki Re: alergia?-do Ingi IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 13.06.03, 16:36
            Ale to jest postawienie sprawy na glowie. Test ma sluzyc
            potwierdzeniu podejrzenia alergii (i tu upieram sie, ze u
            malego dziecka nie jest miarodajny), a nie wykluczeniu
            alergii, chociaz nie ma podejrzenia. Ja tam juz bylem
            naciskany i przez zone, i przez opiekuncza tesciowa, zeby
            badac corke w kierunku alergii, ale oparlem sie. Ona nie
            ma alergii, a juz na pewno nie takie, ktore chcialbym
            leczyc. Laryngolog ustawil ja na kilka miesiecy na
            Zaditenie, a potem Zyrtecu, ale dalismy sobie spokoj. Jak
            smarka, to smarka, z Zyrtekiem czy bez a jak nie smarka,
            to nie.
            • Gość: Inga Re: alergia?-do Ingi IP: *.acn.waw.pl 16.06.03, 15:14
              Moja córka często chorowała i oczywiście że była podejrzewana (przez pediatrę)
              o alergie, dlatego były te testy ,inaczej rzeczywiście nie miało by to sensu.
    • Gość: Alergiczka Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.03, 12:33
      IGE samo z siebie niewiele pokazuje, jedynie podatność na alergeny. Najlepiej
      zrobić testy, ale wcześniej trzeba przestać podawać Claritinę (na ok. 3
      tygodnie). Alergie wziewne są najbardziej rozpowszechnione, ale mogą być też
      alergie kontaktowe (np. metale, nawet guziki od dżinsów). Claritina nie
      zaszkodzi bo to nie szkodzi, ale lepiej zrób test. Alergiczka, matka alergiczki
      • Gość: Joanna Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: 172.10.11.* 22.06.03, 18:01
        witam
        Możesz zrobić IGEonow wskazuje jaką odpornośc ma organizam na alergeny jak
        będzie bardzo podwyższone tzn ze jest mniejsza odporność i wkazywałoby to ze
        dziecko jest alergikiem.
        Moja 9 letnia córka ma IGE ponad 15 podwyższone i jest tzw utajonym alergikiem.
        testy skorne gdy była mała nic nie wykazywały w wieku 6 lat wykazały uczulenie
        na kurz sierśc kota i dzrewaII czyli olcha brzoza. od niwmowlęctwa była
        uczulona na mleko gluten białko kurze (wykazały to testy z krwi) była na
        diecie eliminacyjnej. Do 3 roku zycia ciągle miała katary, które ustapiły po
        wyjeżdzie nad morze. W kazdym roku od 3 do 5 tygodni była nad morzem.

        Do tego roku był spokój. W tym roku od kwietnia do maja miala obrzek śluzówki
        i ciągle pociągała nosem chociaz nie miała kataru. W wrześniu powtórze jej
        testy skórne.
        Nie u wszystkich alergików od razu sa drastyczne objawy typu duszności katary
        astma itp. ale nie nieleczone moga w pewnym momemnice dać naprawde drastyczne
        objawy.
        moim zdaniem lepiej to sprawdzic, żeby mieć spokój i żeby nie znależć sie np na
        działce jak dziecko zaczyna sie dusić.

        Tsty skórne przeprowadza sie na jesieni.
        pozdrawiam Asia
        • Gość: Doki Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 22.06.03, 19:21
          Gość portalu: Joanna napisał(a):

          ale nie nieleczone moga w pewnym momemnice dać naprawde drastyczne
          > objawy.
          > moim zdaniem lepiej to sprawdzic, żeby mieć spokój i żeby nie znależć sie np na
          > działce jak dziecko zaczyna sie dusić.

          Jezeli ktos ma naprawde ciezka astme, ze moze zaczac sie dusic, to nosi przy sobie pen z adrenalina. Same testy niczego nie zalatwiaja.
          • Gość: Joanna Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: 172.10.11.* 23.06.03, 08:44
            Witam,
            Znam przypadki dzieci, które dostawały ataku duszności po raz pierwszy właśnie
            na działce, ponieważ tam jest duże zapylenie, wiem że inne wcześniejsze objawy
            były przez rodziców bagatelizowane.
            Znam przypadek dziecka które dostało ataku po raz pierwszy od kwitnącego
            żywopłotu we wrześniu, zywopłot stał kilka lat i przez te kilka lat nic się nie
            działo.
            Każdy oczywiście zna swoje dziecko najlepiej i postępuje według własnego
            uznania.
            Pozdrawiam Asia

            • Gość: Doki Re: alergia?-na jakiej podstawie? IP: *.6-200-80.adsl.skynet.be 23.06.03, 09:21
              Masz racje, tak bywa. Tylko ze wtedy zadne sprawdzanie zawczasu nie pomoze. Po prostu, czasem bywa tak, ze "shit happens".

              PZDR
Pełna wersja