koniec świetlicy:(4 klasa

26.06.07, 12:35
Syn idzie do 4-tej klasy.Świetlica jest do 3-ciej klasy.Więc syn
zostanie "puszczony na szeroką wodę".Nagle bedzie musiał sam wstać, zjeść,
zamknąć drzwi, iść do szkoły o okreslonej porze.Jak wasze dzieci sobie
poradziły?Zawsze swietlica była do 4 klasy, teraz zmienili.Trochę chyba syn
jest za mały na tę samodzielność.No ale może się mylę
    • kalendarzowa_wiosna Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 12:59
      Spokojnie, poradzi sobie smile
      Osobiście pilnuję jedynie, żeby wszystko było naszykowane na rano: klucze do
      mieszkania w stałym miejscu, spakowany plecak, kostium WF itp. Śniadanie płatki
      z mlekiem (ponieważ lubi ciepłe mleko, ja rano gotuję i jak syn wstaje jest
      takie akurat)
      Przez kilka pierwszych dni dzwoniłam do domu, żeby sprawdzić czy juz wstał i
      czy wszystko ok. Nastawiałam "pikacz" na godzinę o której powien wyjść (z 5
      min. przed czasem). Mielismy też kilkukrotny trening "wychodzenia z domu" tzn.
      w mojej obecności ale bez mojego udziału syn wszystko pakował, sam zamykał
      drzwi, chował klucze itd.
      Obecnie czasem nawet nie wiem na którą godzinę do szkoły idzie smile Aha, właśnie
      skończył 4 klasę.
      • gabrysia_s Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 19:25
        Czytam te Wasze wypowiedzi i nasuwa mi się nieco inne pytanie - czy jeśli
        10-latek np. podpali dom, rodzice nie będą pociągani do odpowiedzialności, że
        pozostawili dziecko bez opieki?
        Do jakiego wieku rodzice mają obowiązek zajmować się dzieckiem i być
        odpowiedzialnym za jego czyny? Czy prawo to wogóle określa?

    • nilgau Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 15:48
      kurcze blade nie mówcie mi że chłopak w 4 klasie nie potrafi sam wstać, zjeść i
      zamknąć drzwi...
      świat zmierza ku upadkowi.potem się dziwimy, że trzydziecha na karku i z
      mamusią jeszcze mieszkawink
      • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 15:50
        Zalezy jakie drzwi.
        Zalezy jak sie zamykaja.
        Nie kazdy mieszka w bloku i ma w drzwiach łucznik.
        • nilgau Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 15:54
          nieee no to zmienia postać sprawy jeśli mieszka za siedmioma górami i lasami i
          ma sam opuszczać most zwodzony to rozumiem
          • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 16:11
            Bardzo dowcipne.
            Mieszkac moze w miescie, duzym, w mieszkaniu bogato wyposazonym, zamykanym tak,
            by utrudnic dostep zlodziejom.Masz naprawde tak uboga wyobraźnie, ze ciezko ci
            dostrzec problemy, z jakimi moze sie borykac 9 letnie dziecko?
            • nilgau Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 16:33
              10-11 letnie są w 4 klasie



              • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 16:35
                A - faktycznie- o 10 latka chodzi.Niewiele to zmienia.
    • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 16:14
      Jak dla mnie wiek na usamodzielnienie zupełnie OK. Mojej córce podziękowali już
      od 3 klasy, bo "było tylu chętnych, że kogoś musieliśmy odsiać". Poelciały więc
      dzieciaki najstarsze.
      Nie martw sie, będzie troche stresu a potem się przyzwyczaisz do myśli, że to
      już ten etap i przekonasz, że chata nie podpalona, dziecko całe, na czas w
      szkole i wszystko OK.
      • andaba Re: koniec świetlicy:(4 klasa 26.06.07, 18:56
        U nas na swietlicy są wyłącznie pierwszo i drugoklaiści. Nie dlatego chyba, że starszym nie wolno, ale to troche obciach siedzieć na świetlicy z maluchami. Wolą w domu lub na boisku. Ostatecznie w szatni.
        Jeżeli syn zaczyna lekcje ok 9 to może mógłby tę godzinę czy dwie spędzić w szatni, jeżeli się boisz, że nie zamknie porządnie domu (podejrzewam, ze niesłusznie się martwisz).
        • joa66 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 06:52
          Moim zdaniem większość lęków rodziców wynika nie z tego, że nie ufają swoim
          dzieciom, albo z tego, że ich dzieci są niesamodzielne. Rodzice najczęściej
          boją się tego, że ich dziecko zostanie np. zaatakowane przy zamykaniu drzwi,
          napadnięte w drodze do szkoły. Oczywiście, że trzeba stawić temu czoła po
          ofiarą ataku może stać się i 15latek, ale nie można tak bardzo dziwić się
          rodzicom, że się boją.

          Pomijając fakt, że ze względów emocjonalnych nie zrobiłabym tego, to mój syn
          (ponad 11 lat) mógłby zostać w domu sam nawet na tydzień Wiem, że jest
          rozsądny, potrafi "zorganizowac" sobie jedzenie (zakupy, odgrzanie, teraz nawet
          gotowanie), nie wpuści obcych do domu, nie przepuściłby zostawionych pieniędzy,
          więkoszość lekcji pewnie by nawet odrobił wink itd, itd.

          A z drugiej strony.... jest takie miejsce po drodze na przystanek autobusowy do
          szkoły, że umarłabym ze strachu gdyby miał tamtędy przechodzić codziennie.
          • klaryma Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 11:26
            zdziwisz się, jak łatwo Twój syn się przystosuje. na pewno da sobie radę. Dla
            mnie w zeszłym roku to był po prostu dramat, ze nagle dziecko ma być
            puszczone "na zywioł", bez opieki, bez kontroli. Co prawda, córka już pod
            koniec III klasy próbowała wywalczyć sobie chociażby wcześniejsze , samodzielne
            powroty ze swietlicy, ale ja nie mogłam sobie tego wyobrazic. No i przez cała
            IV klasę nie było żadnej wpadki. Od pierwszego dnia szła sama do szkoły,
            wracala sama, sama dbała o odrabianie lekcji, przygotwywała sobie drobne
            posiłki. To jest lekcja dla mnie, ze trzeba bardziej wierzyc we własne
            dziecko.Na pewno i Twoje poradzi sobie doskonale.
            • delika1 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 12:02
              dzieki dziewczynysmileza wypowiedzi
              Pewnie sobie poradzismile.tak sie chciałam uspokoić..
            • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 13:55
              >Na pewno i Twoje poradzi sobie doskonale.

              Powiedz to rodzicom, ktorych dzieci mialy takiego pecha, ze wpadly pod samochod
              albo zostaly zamordowane czy zgwalcone.Ludzie, ktorzy krzywdza dzieci wlasnie
              korzystaja z takich okazji- wiedza ze dzieci w pewnym wieku same juz chodza do
              szkoly, a ciagle sa na tyle bezbronne wobec swiata, ze latwo je omamic.
              Spojrzcie troche realistycznie.

              --------------------------------------------------------------
              Człowiek mądrzeje z wiekiem. I zwykle jest to wieko od trumny.
              • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 14:00
                30-latki też bywają mordowane i gwałcone oraz rozjeżdżane przez samochody.
                Wypuszczają cię z domu? Wielka nieodpowiedzialność.
                • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 14:09
                  Jednakze 30 latki maja zdecydowanie wieksze szanse na wybrniecie z opresji, a
                  dziecko- nie.Skoro dla ciebie to zadna roznica to moze w ogole puszczac samopas
                  juz przedszkolaki?
                  • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 14:12
                    A kiedy "puściłaś/puścisz" swoje?
                    To, że 11 jest za mało już wiemy, wiec ile?
                    • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 14:37
                      Temat dotyczy dziecka, ktore pojdzie do 4 klasy, wiec jest to 10 latek, a nie
                      11 latek.
                      Kiedy moja cora pojdzie sama , to sie zobaczy.
                      Wszystko jest wzgledne- takze to czy dziecko bedzie w stanie bezpiecznie do
                      szkoly dotrzec.A to zalezy od kilku czynnikow- jak juz pisalam- czy poradzi
                      sobie z zamknieciem mieszkania(bo to moze byc dosc skomplikowane), czy szkole
                      ma blisko, czy tez musi dojedzac.Czy mieszka w dzielnicy w miare spokojnej, czy
                      wrecz przeciwnie.
                      Zauwazylam, ze czesc forumek ma jakies stereotypowe wyobrazenie o zyciu-
                      kreowane zapewne na podstawie swoich osobistych doswiadczen.To bład, bo
                      sytuacje sa rozne i moga znacznie odbiegac od naszych wyobrazen.
                      • nilgau Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 15:10
                        a ja myślę, że człowiek sam nie mądrzeje z wiekiem tylko trzeba mu w tym nieco
                        pomóc m.in uświadamiając go jakie niebezpieczeństwa czają się w drodze do i ze
                        szkoły.inaczej ta trumna to już wiekiem go przytrzaśnie za życia.

                      • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 15:13
                        lola211 napisała:

                        > Temat dotyczy dziecka, ktore pojdzie do 4 klasy, wiec jest to 10 latek, a nie
                        > 11 latek.> Kiedy moja cora pojdzie sama , to sie zobaczy.

                        Dopiero co odpisałaś dziewczynie, że skoro nie 9 a 10-11, to niewiele zmienia.
                        czyli 11 jednak nie. Szkoda, że właściwie nie masz zdania, bo mnie
                        zaciekawiłaś. Mieszkasz w jakiejś strasznej dzielnicy czy bardzo skomplikowne
                        drzwi?

                        > Wszystko jest wzgledne- takze to czy dziecko bedzie w stanie bezpiecznie do
                        > szkoly dotrzec.A to zalezy od kilku czynnikow- jak juz pisalam- czy poradzi
                        > sobie z zamknieciem mieszkania(bo to moze byc dosc skomplikowane), czy szkole
                        > ma blisko, czy tez musi dojedzac.Czy mieszka w dzielnicy w miare spokojnej,
                        czy
                        >
                        > wrecz przeciwnie.
                        > Zauwazylam, ze czesc forumek ma jakies stereotypowe wyobrazenie o zyciu-
                        > kreowane zapewne na podstawie swoich osobistych doswiadczen.To bład, bo
                        > sytuacje sa rozne i moga znacznie odbiegac od naszych wyobrazen.

                        Dziewczyna nie pisze, że mieszka w strasznej dzielnicy, że ma mieszkanie
                        zamykane drzwiami a'la bankowy skarbiec, ani, że szkoła leży po drugiej stronie
                        autostrady. Martwi się czy dzieciak dobrze klucz przekręci i nie zagapi na
                        telewizor spóźniając się na lekcje. Nie rozważamy więc wycieczki ciemną nocą
                        poprzez bramy w "trójkącie bermudzkim" ani przeprawy przez 5 ruchliwych ulic.
                        Wyjazd z gwałtem i śmiercią pod kołami był wiec supersmile))
                        • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 15:27
                          > Dopiero co odpisałaś dziewczynie, że skoro nie 9 a 10-11, to niewiele
                          zmienia.
                          > czyli 11 jednak nie

                          Żle zrozumialas- caly czas mam na mysli 10 lat- poczatek 4 klasy.

                          Mieszkasz w jakiejś strasznej dzielnicy czy bardzo skomplikowne
                          > drzwi?

                          Tak- mam skomplikowane zamkniecie drzwi.Dzielnica jakich wiele- laza niestety
                          rozne mety.Pod szkola zdarza sie, ze grasuja zlodzieje.

                          A w jakich warunkach mieszka autorka watku to przeciez nie wiemy, bo niewiele
                          napisala.Co oczywiscie nie przeszkodzilo forumkom z gory orzec, kierujac sie
                          tylko i wyłacznie kryterium wieku dziecka, ze spoko, na pewno sobie poradzi.
                          IMo to bledne podejscie i o tym wlasnie pisze.
                          • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 15:46
                            No właśnie, nie wiemy. Nie przeszkodziło Ci to orzec, że pewnie stanie mu sie
                            coś złego.
                            Myk polega na tym, że "coś złego" może sie stać w dowolnym wieku, a dziewczyna
                            pytała, czy dziecko jest się w stanie zoragnizować i obsłużyć samodzielnie, a
                            nie czy jest w stanie odeprzeć hipotetyczny atak bandy zbirów. Nawiasem mówiąc
                            we dwójkę z mamą też by sobie nie poradził, gdyby ktoś naprawdę chciał im
                            zrobić krzywdę. Niestety przeciętna kobieta zamykając samotnie drzwi nie ma
                            wiekszych szans na obronienie się przed dwoma osiłkami niż 10latek.
                            Dając wiec spokój oczywistej możliwości, że każdy z nas może zostać niestety w
                            dowolnym momencie napadniety, wypada stwierdzić, że 10-latek to nie mała
                            dzidzia i powinien znać się na zegarku (minimum od trzech lat) zjeść
                            samodzielnie i zamknąć drzwi również. Bo o to chodziło.
                            • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 16:01
                              Widze, ze pewne sprawy postrzegamy zupelnie inaczej- i niech tak zostanie.
                              Ja wiem swoje i mnie nie przekonasz.Porownanie osoby doroslej z dzieckiem jest
                              bezsensowne.
                              • ginny_wolf Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 16:40
                                Ja akurat raczej jestem za jak największą samodzielnością ale przypomniał mi
                                się przepis w mysl którego dziecko do lat 12 nie może zostać samo w domu/przez
                                domniemanie również poza domem /bez opieki osoby dorosłej.Jest to dla mnie
                                bardzo dziwne ale jest faktem ,ze /w każdym razie teoretycznie/ za pozostawienie
                                np.10 latka samego w domu odpowiada się za zaniedbanie w sprawowaniu opieki
                                rodzicielskiej.
                                • jakw Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 20:17
                                  Ginny, a mogłabyś podać, który to kodeks i paragraf?
                                  BTW w kodeksie drogowym chyba jest, że kolumna dzieci poniżej 10 lat musi się
                                  poruszać po drodze pod opieką osoby pełnoletniej. Wynikałoby z tego, że kolumna
                                  dzieci powyżej lat 10 może się poruszać bez opieki osoby pełnoletniej. Hm, to
                                  pewnie i dziecko > 10 lat może się poruszać bez opieki osoby dorosłej?
                                  • nioma Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 20:49
                                    u nas bylo tak, ze klucze miala zaprzyjazniona pani sasiadka ktora synowi
                                    otwierala drzwi.
                                    chodzilo o to, zeby nie zgubil kluczy ani zeby ktos mu ich nie ukradl.
                                    teraz zdal do 6ej klasy i oczywiscie od dawna sam sobie otwiera ale mamy umowe,
                                    ze jak wroci ze szkoly to dzwoni do mnie ze juz jest. jesli ma zamiar gdzies
                                    wyjsc to tez dzwoni i mowi dokad idzie.
                                    dzieki temu ja sie nie denerwuje.
                                    • klaryma Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 20:58
                                      tez nie wiem, jaki to przepis mowi o tych dzieciach do 12 lat bez opieki, a chcialabym sie dowiedziec.
                                      Moja 10-latka miala do znudzenia wbijane do glowy, ze ma nie rozmawiac z obcymi i jak ma sie
                                      zachowac, kiedy ktos by ja zaczepial. Poza tym, zazwyczaj idzie z i do szkoly w grupie kilkorga dzieci z
                                      sasiedztwa.
                                      gdybym mogla zapewnic jej opieke calodobowa,to pewnie staralabym sie roztoczyc wiekszy nadzor, ale
                                      nie mam takiej mozliwosci. inna sprawa, ze nie sadze, aby corka pozwolila mi jeszcze sie odprowadzac
                                      i przyprowadzac ze szkoly, juz pod koniec III klasy byly ciagle proby wywalczenia samodzielnego
                                      wracania. no i widze, jak wielka to dla niej satysfakcja, ze jest samodzielna, jak bardzo jest z tego
                                      dumna. Chyba warto podjac ryzyko. Chyba, ze, tak jak moj znajomy, uwaza sie, ze dziecko zdazy sie
                                      nauczyc przechodzic przez ulice jak bedzie mialo 21 lat. mozna i tak, tylko jakie bedzie to dziecko
                                      mialo poczucie wlasnej wartosci, jaka wiare we wlasne sily?
                                • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 21:49
                                  Obawiam się, ze ten paragraf to taka forumowa legenda. W wielu innych wątkach powoływano się już na takie "prawo" a jak przyszło do konkretów, to nikt nie potrafił ich podać. Może jest cos podobnego a może interpretacja nie jest oczywista. Podasz paragraf?
                              • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 27.06.07, 21:52
                                ola211 napisała:

                                > Widze, ze pewne sprawy postrzegamy zupelnie inaczej- i niech tak zostanie.
                                > Ja wiem swoje i mnie nie przekonasz.Porownanie osoby doroslej z dzieckiem jest
                                > bezsensowne.

                                Owszem, oczywiście każdy sam wybiera "linię wychowawczą" i słusznie. Co do bezsensowności, to równie bezsensowne jest porównywanie dziecka z 4 klasy z dzieckiem 4 letnimsmile
                                • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 28.06.07, 09:12
                                  Co do bezs
                                  > ensowności, to równie bezsensowne jest porównywanie dziecka z 4 klasy z
                                  dziecki
                                  > em 4 letnimsmile

                                  Nie do konca.Idac Twoim tokiem rozumowania: przedszkolak(czemu akurat 4
                                  latek??) spokojnie sam sie ubierze, zje sniadanie, otworzy drzwi i przekreci
                                  klucz. Tak jak 9 latek.Czyli nadaje sie do samodzielnego pojscia do przedszkola.

                                  I gwoli scislosci- akurat nie jestem mama, ktora trzesie sie nad dzieckiem i
                                  nieustannie nad nim czuwa.
                                  Od kiedy skonczyla 8 lat, bywa ze zostaje sama w domu, do szkoly nie zawsze ja
                                  odprowadzam- zalezy na ktora ma godz. lekcje.Teraz jedzie na 2 tyg. obóz.Nie
                                  trzymam jej kurczowo przy sobie.
                                  Ale jednoczesnie daleka jestem od rozpowszechniania teorii ze KAZDY 9 latek
                                  spokojnie moze sam wyprawiac sie i wracac ze szkoly.A jesli tego nie robi to
                                  jest niesamodzielny lebiega.
                                  Nie kazdy i nie zawsze.
                                  • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 28.06.07, 16:21
                                    lola211 napisała:

                                    > Idac Twoim tokiem rozumowania: przedszkolak(czemu akurat 4
                                    > latek??) spokojnie sam sie ubierze, zje sniadanie, otworzy drzwi i przekreci
                                    > klucz. Tak jak 9 latek.
                                    To nie mój tok rozumowania, tylko twójsmile)) Gdzie napisałam coś, co upoważnia do
                                    takiej interpretacji? Napisałaś bzdurę.

                                    > I gwoli scislosci- akurat nie jestem mama, ktora trzesie sie nad dzieckiem i
                                    > nieustannie nad nim czuwa.
                                    > Od kiedy skonczyla 8 lat, bywa ze zostaje sama w domu, do szkoly nie zawsze
                                    ja
                                    > odprowadzam- zalezy na ktora ma godz. lekcje.Teraz jedzie na 2 tyg. obóz.Nie
                                    > trzymam jej kurczowo przy sobie.
                                    > Ale jednoczesnie daleka jestem od rozpowszechniania teorii ze KAZDY 9 latek
                                    > spokojnie moze sam wyprawiac sie i wracac ze szkoly.A jesli tego nie robi to
                                    > jest niesamodzielny lebiega.
                                    > Nie kazdy i nie zawsze.

                                    Lola, było pytanie "podzielmy włos na czworo i wylistujmy wszystkie
                                    hipotetycznie możliwe sytuacje, jakie nam przyjdą do głowy" czy też "jak
                                    sądzicie czy to możliwe"?
                                    Otóż sądzimy, że samodzielne i sukcesem zakończone wyszykowanie się do szkoły
                                    10-latka jest możliwe. Co więcej, jest wielce prawdopodobne- bardziej niż to,
                                    że siądzie pod drzwiami i się popłacze, że nie wie, jak je zamknąć.

                                    Czytając zaś tysiące wymienionych przez Ciebie powodów, żeby się omawianego
                                    rozwiązania bać, zapewnienia, że nie "trzęsiesz się" i nie "kloszujesz"
                                    wypadają mało przekonująco. Z tym, że nie niewielkie to ma znaczenie i niezbyt
                                    jest interesujące, bo nie o Ciebie w tym wątku chodzi.
                                    • de_ogon Re: koniec świetlicy:(4 klasa 29.06.07, 08:03
                                      Ja też mam problem z czwartoklasistą. Do szkoły mamy ok. 15 min na piechotę
                                      przez trzy ruchliwe skrzyżowania bez świateł, gdzie kierowcy jeżdżą jak chcą,
                                      byle zdążyć. Jak dotąd we wrześniu przez 2-3 tygodnie dyżurował koło szkoły
                                      policjant lub strażnik i w odpowiednim momencie zatrzymywał ruch, by przepuścić
                                      dzieci. A co dalej? Tam jest na prawdę niebezpiecznie.
                                      Druga sprawa to sąsiedzi. Mam pecha mieszkać w sąsiedztwie meliny. Wrzaski,
                                      wyzwiska, zanieczyszczanie klatki schodowej+agresywny pies na porządku dziennym
                                      i nocnym. Mają nakaz eksmisji, z którego nic nie wynika. O sprawie informowałam
                                      wszelkie możliwe instytucje. W efekcie uciszało się na 2-3 dni i dalej od nowa.
                                      Na dodatek notorycznie psują domofon i zamek w drzwiach wejściowych do klatki,
                                      tak że nawet mając klucz i znając kod otwarcia nie można się dostać do środka.
                                      Przedstawiłam tę sytuację w szkole i mojemu synowi zaproponowano opiekę w
                                      postaci zajęć w bibliotece. Wiem, że to lubi, więc liczę, że taki system się
                                      sprawdzi.
                                    • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 29.06.07, 10:02
                                      Rozsadny czlowiek bierze pod uwage rozne scenariusze, a podejscie typu- jakos
                                      to bedzie - jest po prostu bezmyslne.Co tu mozna radzic, nie majac pojecia,
                                      jakie sa warunki u autorki watku? 10 latek spokojnie poradzi sobie jesli chodzi
                                      o kwestie przygotowania sie do szkoly, tego tu nikt nie kwestionuje.Ale juz
                                      twierdzenie, ze spokojnie poradzi sobie z dojsciem do szkoly jest
                                      naduzyciem.Przeczytaj post ponizej.
                                      Zareczam ci, ze moja postawa nie jest nadopiekuncza, a jedynie
                                      rozsadna.Oczywiscie mozna przymykac oko na to co sie na swiecie dzieje i zyc w
                                      przekonaniu, ze to nas nie dotyczy - tylko ze z takiego podejscia wlasnie biora
                                      sie klopoty.
                                      • lola211 Re: post" powyzej"- nie ponizej nt 29.06.07, 10:03
                                      • vharia Re: koniec świetlicy:(4 klasa 30.06.07, 22:43
                                        lola211 napisała:

                                        > 10 latek spokojnie poradzi sobie jesli chodzi
                                        > o kwestie przygotowania sie do szkoly, tego tu nikt nie kwestionuje.

                                        Dopiero co poddawałaś w wątpliwość, że zdoła zamknąc drzwi.


                                        Ale juz
                                        > twierdzenie, ze spokojnie poradzi sobie z dojsciem do szkoly jest
                                        > naduzyciem.
                                        O to dziewczyna nie pytałasmile))
                                        Podejrzewam, ze Pytająca jest dorosła i w pełni władz umysłowych, i może ocenić, czy jej dzielnica jest spokojna czy nie, czy lekcje są "na rano" czy powrót wypada po zmroku oraz jest zorientowana, czy dojście do szkoły wymaka przeprawy przez ruchliwą ulicę bez świateł. Skoro nie droga do szkoły stanowi dla niej problem, to widocznie wypada ona conajmniej nieźle.

                                        Powiedz mi proszę, bo ciekawość mnie zżera: ila lat ma Twoje dziecko? Optujesz za tym, żeby 10-latki nie chodziły same do szkoły. Trzeba ich prowadzać, tak? Naturalną konsekwencja wydaje mi się, że nie wychodzą same na dwór (podwórko). Czyli nie wychodzą wcale, czy też wychodzą z mamą, która siada z boku i obserwuje? Nie chadzają też same do sklepu po bułki itp. Czy mogą np. wyrzucić śmieci?
                                        Napiszę wprost: moje 10-letnie dziecko wszystko to robi. Nie znam ani jednego z jej klasy lub klasy równoległej, któremu nie byłoby wolno lub które nie umiałoby sobie poradzić w powyższych sytuacjach. Albo mieszkasz na jakimś niebezpiecznym terenie z melinami i autostradą pod nosem, albo przesadzasz. Twoja sprawa (i dziecka oczywiście). Może faktycznie masz problem i dlatego zapominasz, że zwykłe osiedla mieszkaniowe ze szkołami na własnym terenie lub przylegającymi też istnieją.
                                        • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 02.07.07, 10:18
                                          > Dopiero co poddawałaś w wątpliwość, że zdoła zamknąc drzwi.
                                          >
                                          Przygotowania tego nie obejmuja- to jest wstanie, ubranie sie, sniadanie.
                                        • lola211 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 02.07.07, 10:26
                                          Moja corka ma 9 lat.
                                          Nie optuje naprawde za tym, by 10 latki nie chodzily same(skad ten wniosek w
                                          ogole?).Pisze tylko, ze wszystko jest wzgledne i zalezy od okreslonych warunkow.
                                          Nie kazdy 10 latek bedzie mogl bezpiecznie sam sie do szkoly wyprawic.
                                          U nas poki co wszystkie dzieci sa do szkol wysylane przez doroslych- jedne ida
                                          same, inne sa dowozone przez rodzicow.
                                          • xkx2 Re: koniec świetlicy:(4 klasa 03.07.07, 16:38
                                            Ano właśnie wszystko jest względne. Wśród swoich znajomych sam znam sytuacje iż
                                            w jednym przypadku drugoklasistka sama wracała ze szkoły do domu mniej więcej
                                            od kwietnia i wszytko było ok. I u drugich znajomych była sytuacja iż dziecko
                                            chłopiec z 6 klasy musiało być prowadzane lub dowożone do szkoły (mimo jego
                                            wielkiej niechęci do tego)z uwagi na dzielnice w której przyszło mieszkać moim
                                            znajomym (po prostu ich osiedle jest w środku starej robotniczej dzielnicy w
                                            której nawet policja pojawia się tylko wtedy gdy musi. W związku z czym
                                            puszczenie dziecka nawet tak dużego samopas było by sporym ryzykiem - co będzie
                                            w gimnazjum znajomi nie wiedzą ale podwożenie jest pewne na 95% podobnie jak
                                            fakt iż nie wchodzi w rachubę samodzielny powrót ze szkoły zbyt duże ryzyko.
                                            Zaczepianie dzieci na drodze do ze szkoły w tej dzielnicy jest prawie normą. Tak
                                            więc wszytko zależy od sytuacji i niema sensu generalizować sprawy.
    • piastka Re: koniec świetlicy:(4 klasa 13.07.07, 13:02
      Od czasu, gdy byłam świadkiem awarii świateł na skrzyżowaniu ruchliwej ulicy
      przez którą przechodzi moje już 10-letnie dziecko, mam znacznie większe obawy,
      niż kiedyś. Awaria polegała na tym, że zarówno piesi, jak i kierowcy mieli
      ZIELONE światła!. Szybko zgłosiłam to na policję wypatrując małych przechodniów
      aby ich ostrzec.

      Warto uczulić nasze dzieci, aby nie ufały bezgranicznie instalacji świetlnej na
      skrzyżowaniach.
Pełna wersja