Tik nerwowy u 8 latki -proszę o pomoc!!!

04.09.07, 09:59
Witam Was wszytkich. Jak nazwa tematu wskazuje- nie
wiem gdzie szukać pomocy przy tiku nerwowym jaki pojawił się u mojej
córki (8lat) wczoraj rano- czyli na rozpoczęciu roku szkolnego. Na
Rozpoczęciu deklamowała wiersz przed wszystkimi klasami I-III ale
nie sądzę aby to było jakąś szczególną przyczyną. Może było jedynie
jakimś ostatecznym katalizatorem. Generalnie powrót do szkoły
BAAArdzo przeżywała ale raczej na zasadzie, że nie mogła się doczkać
tegoż powrotu. Chciała wracać do koleżanek, do pani, którą kocha.
Tyle, że u niej nic nie przebiega spokojnie i łagodnie nawet
pozytywne uczucia są przeżywane z ogromną siłą- która jak sądzę ją
przerasta. Wszystko przeżywa na 200%. jak się smuci to spada na samo
dno rozpaczy, jak się cieszy to wpada w ekstazę. Generalnie śpi
niespokojnie, dręczą ją często jakieś koszmary, ni z tego ni z owego
napada ją lęk przed śmiercią jakieś smutne myśli powodują , że nagle
łzy napływają jej do oczu- bo coś sobie np. wyobraża. Taki kłębek
nerwów. wszystko ją dręczy wszystko ją wiele kosztuje, ale
generalnie to dobre, empatyczne dziecko. Tik jaki pojawił się polego
na bardzo częstym i bardzo
mocnym mruganiu- połączonym z lekkim skłonieniem głowy. Dodatkowo
wieczorem namiętnie puszczała "bąbelki" ze śliny, gryzła wargi i je
lizała- i twierdziła, ze nie może tego opanować. Zaczęła też
leciutko nerwowo chrząkać cały czas. Podałam jej wieczorem
neospasminę - myślałam, ze się wyciszy jakoś ale rano tik z
powiekami i chrząkaniem pozostał i się biedna teraz męczy. Czy ma
szansę to samo minąć i gdzie szukać pomocy- u psychologa czy u
psychiatry? Może pedagog szkolny? Czy ktoś z Was miał podobne
problemy? Chciałabym zareagować jak najszybciej aby jej to w krew
nie weszło i aby jej pomóc oczywiście... Czy mogę np prosić ja by
próbowała to sama trochę opanować - mniej chrząkać czy czasami
zamknąć oczy aby je uspokoić? (robiłam tak wczoraj ale w formie na
wesoło) Czy moze to spowoduje narastanie napięcia? Proszę o
podpowiedzi. Może ktoś już się przez to przetoczył i ma jakieś
gotowe małe wskazówki od lekarza? Wiem, ze każde dziecko jest inne
ale nie wiem czy mam pędzić od razu gdzieś po pomoc, czy może
poczekać -może z czasem minie samo?


    • pamama Re: Tik nerwowy u 8 latki -proszę o pomoc!!! 04.09.07, 10:31
      Witaj, mój syn od czasu do czasu miewa tiki, ale w czasie wakacji z
      reguły ustępują. Podobnie jak twoja córka bardzo wszystko przeżywa i
      jest nadwrażliwy. Na pewno nie polecam zwracania uwagi bo nie pomaga
      a wręcz zwiększa nerwowość ale może warto wyszukać jakąś technikę
      relaksacyjną działającą na Twoją córkę. Mój syn w zeszłym roku idąc
      do pierwszej klasy sprawiał wrażenie wyluzowanego i zupełnie nie
      przejmującego się i dopiero oglądając zdjęcia i filmiki z
      rozpoczęcia zauważyłam, że cały czas robił dziwaczne miny i bardzo
      ziewał. Wyglądało to naprawdę żałośnie aż mi go było żal. Oprócz
      tego syn miewa okresy chrząkania czasem odgina głowę do tyłu i
      również bawi się śliną. Jedne tiki mijają drugie je zastępują,
      generalnie ma je w okresie szkoły. Nasza pani doktor (neurolog)
      poleciła nam granulki homeopatyczne "ignatia amara 9ch" 5 kuleczek
      pod język na noc po to by się wyciszył, przynajmniej nie martwię się
      tym, że faszeruję go silnymi lekami a można je brać przewlekle.
      Niemniej cały czas szukam sposobu na załatwienie przyczyny bo znam
      rodzinę gdzie wszyscy mają tiki od lat i nic z tym nie robią a
      przecież samo nie ustąpi. Chętnie wymienię się z tobą pomysłami na
      techniki relaksacyjne jak już coś wymyślę - na razie poszukuję smile
      • allora5 Re: Tik nerwowy u 8 latki -proszę o pomoc!!! 04.09.07, 10:42
        DZięki, dzięki! Najśmieszniejsze jest to że ona się wyciszyć nie
        chce. Bo nudno. Jak puszczam spokojną muzyczkę - to mi każe zmienić
        bo to smutne i ona wpada w smutki jakieś. Pożera wręcz książki. Ale
        najlepiej tylko te w których jest zajeśmiesznie i wszyscy brykają i
        robią sobie psikusy. (patrz np. Koszmarny Karolek).
        Czyli mówisz, ze neurolog? A Ty do niego trafiłaś właśnie z powodu
        tików?
        Ja myślałam, żeby zafundować jej coś z form nazwijmy to
        zwierzoterapii. Np jazdę konną - którą bardzo lubi ale na razie
        tylko się na tym koniu prowadzała. Wiem że byłaby w 7 niebie gdyby
        mogła się uczyć już tak naprawdę. Może dogoterapia? Ale co- mam
        zakupić Goldenrotrivera do domu? Niemogę bo ona alergiczka i
        astmatyczka. Delfiny też raczej odpadają smile smile
        Powiedz proszę czy ten lek pomaga? Widzisz pozytywne efekty? Ja do
        homeopatii mam takie-sobie nastawienie...
        • malgoska13 Re: Tik nerwowy u 8 latki -proszę o pomoc!!! 04.09.07, 11:06
          Ja podałabym magnez (Lactomag B6 dobrze się wchłania), z nerwów
          organizm mógł wytrącić go zbyt dużo i teraz ma braki, tydzień 2 razy
          po 1 tabletce, potem zostać przy jednej na dłużej, z homeopatycznych
          masz jeszcze sedalia lub sedatif, działaja podobnie.
          Też mamy ten problem, pojawia sie i znika i znowu sie pojawia.
          Jak nie zauważysz jakiejkolwiek poprawy to idź do neurologa, nie ma
          na co czekać. I staraj sie ja cały czas czyms zajmować, tak żeby
          nie miała czasu na mimowolne odreagowywanie.
    • nangaparbat3 przetoczyłam sie przez to 04.09.07, 13:06
      Córka miała 9 lat i zaczęla miec tik dokładnie taki jak opisujesz.
      pobieglam do zaprzyjaźnionej bardzo madrej psycholożki, zeby umowic sie na
      wizyte z dzieckiem - i spediłam tam parę godzin, najpierw opowiadajac o córce, a
      potem o moich wlasnych problemach (i tu doswiadczyłam w najtrudniejszej dla mnie
      sprawie najwiekszej w zyciu akceptacji, wyrazonej jednym westchnieniem - O Boze,
      jeszcze i to - raz wreszcie ktoś odczuł wagę problemu i nie udawał, ze go nie ma).
      Pani psycholog dała mi dwie wskazówki: zapewnic mlodej mozliwość fizycznego
      wyzycia się i jasno komunikować, ze jestem zmeczona, zdenerwowana, ze sie
      martwię, ze w tej chwili nie mogę sie nia zająć, ale jak tylko odpocznę na pewno.
      Oczywiscie zadnych uwag na temat samego tiku.
      Podziałało, zaskakujaco szybko, niemal z dnia na dzień.
      Nawrótów nie było.
      Oczywiscie w przypadku Twojej córeczki wszystko moze przebiegać zupełnie
      inaczej. Jedno pewne - walka z objawami tylko je wzmocni - spróbuj je
      zaakceptować, to najlepszy sposób, by jej pomóc.
      Natomiast co do zwierząt:
      ja jestem alergiczka i astmatycką. W domu mamy kota i psa, pies jest znajdą,
      kotka ze schroniska. Żyje z psem i kotem od 20 lat i nie uczuliłam się na ich
      sierść.
      Jesli Twoje dziecko nie jest uczulone na sierść zwierząt, to ja bym zaryzykowała.
    • pamama Re: Tik nerwowy u 8 latki -proszę o pomoc!!! 04.09.07, 22:16
      Trafiliśmy do neurologa z powodu problemów z koncentracją,
      płaczliwości i nadruchliwości ( a kiedyś był taki flegmatyczny!)
      generalnie nie radzi sobie z emocjami i podejrzewają go o zespół
      Aspergera. EEG niczego nie wykazało ale jest pod kontrolą i
      rozpoczęliśmy terapię pod kątem integracji sensorycznej. Jakby było
      nudno rozpoczynamy również hipoterapię (również z bratem więc chyba
      nie będę się nudzić w najbliższym czasie - jakieś parę lat) Młody
      jest uczulony na psa bardzo mocno, więc odpada, kot też go uczula
      coraz bardziej mimo, że się z nim wychował mam tylko nadzieję, że
      nie będzie uczulony na konia. Co do magnezu to również mamy go brać
      jak i Kidabion który "wymiata" wolne rodniki co poprawia
      koncentrację. Myślę, że te homeopatyczne kulki pomagają synowi i nie
      mam wyrzutów sumienia że go przekarmiam lekami. Pozostaje sprawa
      najważniejsza - nauczyć go rozładowywać napięcie, w domu nie jest
      źle ale szkoła to dla mnie prawdziwe wyzwanie! Pozdrawiam
Pełna wersja