Gość: agatka_s
IP: *.acn.pl
10.07.03, 19:42
Od tygodnia mój osmiolatek jest na obozie, pojechał pierwszy raz sam.
Pierwsze dni było świetnie: cisza, spokój i totalna wolność, ale dziś po
tygodniu to mi już się znudziło i już bym go chciała z powrotem. Jak dzwonię
do niego to nawet nie chce ze mną rozmawiać, "bo wiesz mama muszę lecieć bo
idziemy grać w piłkę"...
Nie chcę myśleć jak to będzie jak już się całkiem usamodzielni...
Ciężkie jest życie matki, jak by na to nie patrzeć.