Jak wychowac lubiane dziecko??

27.09.07, 15:20
Powiedzcie mi , uswiadomcie mi, jaki fenomen nosza w sobie "fajne " dzieci?
Dlaczego nie potrafie swojej corki wychowac na luzną, rozeamianą dziewczynke?
DLaczego nie uczymy sie w szkolach jak wychowywac dzieci, a przynajmniej jak
im nie robic krzywdy. Duzo bolu we mnie. Nie potrafie ubrac w slowa. Napiszcie.
    • kowaliska Re: Jak wychowac lubiane dziecko?? 27.09.07, 16:12
      Ale czy coś konkretnego się podziało, czy córka ogólnie narzeka, że nikt jej nie
      lubi?

      Każdy chciałby, żeby jego dziecko było najfajniejsze w klasie, przez wszystkich
      lubiane. Sami też chcielibyśmy tacy być.
      Jak ja byłam dzieckiem zazdrościłam tym "wyluzowanym - roześmianym" pewności
      siebie. Sama byłam raczej nieśmiała, trzymałam się troszkę z boku i starałam się
      być zawsze w porządku. Jakoś przeżyłam.

      Moja córka jest chyba o wiele wrażliwsza ode mnie. Strasznie przeżywa każde
      niepowodzenie, każdą uwagę pod swoim adresem rozpamiętuje w nieskończoność. Jak
      ktoś ją skrytykuje zaraz myśli że nikt jej nie lubi.
      Jedyne co można robić to cierpliwie powtarzać, że jest wartościowym człowiekiem,
      wyliczać jej zalety, choćby się to robiło już po raz tysięczny. Trzeba podnosić
      samoocenę dziecka na każdym kroku. Jest to ciężka robota, ale daje efekty.

      A co do "fenomenu"? Ja myślę że nie ma reguły. Często decyduje przypadek:
      pierwsze wrażenie, to z kim usiadło sie w ławce lub to, co ktoś komuś o nas
      powiedział i w jakim momencie.
      Takie mam wrażenia - z konieczności zmieniałam kilka razy szkoły i w każdej
      byłam inaczej postrzegana. Chyba właśnie z przypadku.

      W której córka jest klasie? Jak kończy podstawówkę to może warto przy wyborze
      gimnazjum pomysleć o całkowitej zmianie środowiska?
    • scher Re: Jak wychowac lubiane dziecko?? 27.09.07, 21:10
      Dziwne są dla mnie twoje priorytety. Nie wszyscy są uwielbianymi
      przez otoczenie sangwinicznymi ekstrawertykami, wielu ludzi naprawdę
      zyskuje dopiero przy bliższym poznaniu.

      Osobiście skupiam się na tym, żeby wychować dziecko uczciwe, dobre,
      honorowe, pełne szacunku dla ludzi i świata, obowiązkowe, cierpliwe,
      pracowite, godne zaufania, szczęśliwe - nie luźne i roześmiane, więc
      nie bardzo mogę coś doradzić.
    • bomba001 a moze chodzi o szczesliwe dziecko? 27.09.07, 23:02
      ja mysle, ze tobie raczej chodzi o szczesliwe dziecko... tak
      przynajmniej wyglada to co opisujesz.
      ydaje mi sie, ze dokladnie tak jak napisala poprzedniczka- starajac
      sie podniesc samoocene dziecka. jak? poprzez uswiadamianie mu, ze
      jest dobre,bardzo dobre (niekoniecznie we wszystkim) uswiadamianie
      wlasnie, ze nikt nie jest dobry we wszystkim. podkreslanie zalet,
      walka ze znaczacymi wadami- choc nie za wszelka cene, raczej uczac
      pokonywania wlasnych slabosci. okazujac milosc, bezwarunkowa.
    • agnes1996 Re: Jak wychowac lubiane dziecko?? 28.09.07, 10:03
      Czy mama ktora ma niskie poczucie wlasnej wartosci( a wlasciwie zerowy poziom),
      ktorej Mama tez przeprasza ze zyje moze wychowac Dziecko szczesliwe, pewne
      siebie, z wysoką samooceną? Wychowywalam sie w biednym, ale pelnym milosci
      domu. Wychowywala nas tylko Mama, bo tata poszedl sobie. Ten kompleks rozbitej
      rodziny, jest we mnie do dzis. Skonczylam dobre studia, dzis stac mnie na
      wiele. I co robie? Wstydze sie kupic sobie cos drogiego , ekskluzywnego bo moja
      mama i brat tego nie mają... Doprowadzilam do tego ze moja corka WSTYDZI sie ze
      mamy ladny dom, bo jej kolezanki mieszkają w blokach..Swiadomie czy nie, wpajam
      jej to poczucie nizszej wartosci. Uczono mnie cale zycie ze mam byc skromna,
      szara, przecietna. Dzis swiat sie zmienil , mnie ciezko z takimi cechami zyc.
      Wiem ze jest prosta zaleznosc-Szczesliwy Rodzic -Szczesliwe dziecko. Ale jak
      tego dokonac?
      • scher Re: Jak wychowac lubiane dziecko?? 28.09.07, 10:49
        Mnie twój post pachnie tym, że dużo się naczytałaś poradników
        pseudopsychologicznych, które wmawiają nam, że prawdziwe wartości to
        wysoka samoocena, asertywność, inteligencja emocjonalna, panowanie
        nad swymi emocjami, doprowadzone do perfekcji techniki
        komunikacyjne, umiejętność wpływania na innych oraz zdobywania
        popularności w otoczeniu, bycia lubianym, bycia liderem, gwiazdą
        socjometryczną.

        Wszystko to jest przydante, ale czy naprawdę świadczy o wartości
        człowieka? Przemyśl - co wpajasz córce i sobie.

        Co do ciebie - człowiek w pewnym momencie musi umieć wznieść się
        ponad swoje dzieciństwo, nieustanna psychoanaliza uniemożliwia
        normalne życie.
      • monika.ae Re: Jak wychowac lubiane dziecko?? 28.09.07, 14:50
        Dobrze Cię rozumiem... mam tak samo... Pochodzę z "bogatego" domu -
        rodzice doszli do wszystkiego własna ciężką pracą a ja zawsze miałam
        więcej niż moi rówiśnicy i zawsze czułam się z tym nieswojo. Nie
        chciałam byc tą "inną", chciałcm byc taka jak wszyscy... W pierwszej
        klasie dostałam od rodziców piękny tornister z Supermanem
        przywiziony z Paryża, który bardzo mi się podobał... do pierwszego
        dnia w szkole. Wróciłam z płaczem, że nie chcę tego pięknego
        tornistra tylko chcę miec taki jak inne dzieci. Wiele było takich
        sytuacji w moim życiu a ja nigdy nie chciałam się wyróżniać... i
        wstydziłam się tego, że mam więcej niż inni. A ludzie naprawdę
        potrafią byc bardzo zawistni. Niestety byłam też wychowywana z
        niskim poczuciem własnej wartości i tak zostało mi do dziś.
    • agniesia331 do agnes: mów sobie, że na to zasługujesz i córka 28.09.07, 10:28
      też. a co do skromności to to nie jest zła cecha. można być
      skromnym, ale nie trzeba źle się czuć i wpajać tego też córce, że ma
      wstydzić się domu. przecież wy na niego zarobiliście ciężką pracą,
      czego się tu wstydzić? ważne, by nie traktowała gorzej tych kolegów,
      co mieszkają w gorszych warunkach, ale też nie może czuć się z tego
      powodu winna. całego świata nie uszczęśliwisz.
      na ciuchy i inne rzeczy też zapracowałaś. A co do mamy i brata, to
      mogłabyś mieć wyrzuty, gdyby nie mieli co do garnka włożyć. a jeśli
      tak nie jest, to przecieź nie musisz się wstydzić drogich zakupów.
      po latach szarości nadeszły lepsze czasy i jeśli nie czynisz innym
      krzywdy (a tak przecież nie jest) to masz prawo tym się cieszyć.
      Z córką też trzeba o tym rozmawiać.A pomagać innym można np. poprzez
      danie córce dodatkowej kanapki dla niedożywionej koleżanki, czy
      zaprosić inne dzieci z bloków na fajną zabawę do waszego domu z
      ogrodem. Ważne byś umiała z pożytkiem korzystać z pieniędzy. Na
      świecie jest dużo snobów z grubym portfelem i wysokim mniemaniem o
      sobie, a ty do nich przecież nie należysz.
      • verdana Re: do agnes: mów sobie, że na to zasługujesz i c 28.09.07, 13:21
        Żadko mi się to zdarza, ale w 100% zgadzam sie z Scher, czego Ty
        wlasciwie chcesz?
        • verdana Re: do agnes: mów sobie, że na to zasługujesz i c 28.09.07, 13:22
          za duzo sprawdzam prac magisterskich - rzadko pisze się przez "rz'.
Pełna wersja