wielkie tęsknoty, obawy i wyrzuty sumienia :-(

IP: 213.216.82.* 15.07.03, 09:57
jestem mamą rocznego chłopczyka, do 10 miesięcy siedziałam z nim w domciu i
opiekowałam się nim. potem poczułam, że powinnam wrócić do pracy i coś z sobą
zrobić, bo przecież... wszyscy ida do przodu, a ja stoje w miejscu; po
potrzebne są pieniądze na remont nowo zakupionego mieszkania; bo przecież
skoro mam pracę powinnam ją szanować (bo o prace dziś ciężko). Więc pracuję,
a mały cały dzień jest z babcią bo praca pochłania mi 10 godzin czasu
dziennie. tesknię za małym, źle się czuję (zmieniłam pracę - i chyba to też
poniekąd z tego powodu te doły, bo nie czuję sie tu dobrze). Mały jest
cudowny i mam żal do siebie, że nie mogę go widzieć cały dzień. że nie do
mnie wyciąga ręce w ciągu dnia, tylko do babci, że to ona go przytula, nie
ja. Teraz w ogloe wyjechali na wakacje i jest ode mnie 170 km, nie mam jak
tam jezdzic co tydzien, ani tymbardziej wziac urlopu.. tesknie ogromnie...
Sama tego nie rozumiem, tych swoich uczuc dziwnych, bo z jestem jakby
rozdwojona - nie spelniam sie ani w pracy, ani jako matka... co zrobic... ile
wy czasu poswiecacie swoim dzieciom w ciagu dnia? to wszytsko smutne, chce mi
sie plakac, bo chcialabym zobaczyc te usmiechniete oczka, ktore teraz pewnie
smacznie spia smile
    • Gość: gosia Re: wielkie tęsknoty, obawy i wyrzuty sumienia :- IP: *.*.*.* 15.07.03, 12:18
      Odpowiem Ci krótko, jeśli Ci to pomoże : Nie jesteś sama z takimi rozterkami.
      Ja też z podobnych do Twoich powodów wróciłam do pracy (córka miała 8 miesięcy -
      teraz ma 15), zajmuję się nią niania. Prawie codziennie przeżywam rozterki. Z
      jednej strony chcę pracować, a z drugiej jak zdam sobie sprawę, że praktycznie
      cały dzień spędza z obcą osobą, to też robi mi się b.b.smutno. Staram się jak
      wracam z pracy spędzać z nią cały czas. Sprzątam i gotuję w weekendy (jedzenie
      mroże na cały tydzień). Po pracy najważniejsza jest dla mnie cóka. Pracuję w
      jednej firmie z mężem, więc on się o to nie gniewa :o) - też jest stęskniony za
      córką. Chodzimy czasem po pracy z nią na spacery. Zasypia koło 22.00, a ja
      celowo nie przesuwam jej tej pory np. na 20.00, bo zbyt mało czasu zostałoby
      nam w ciągu dnia, na bycie razem. Głowa do góry ! Powodzenia !
      • Gość: mamusia Re: wielkie tęsknoty, obawy i wyrzuty sumienia :- IP: *.proxy.aol.com 15.07.03, 12:59
        kazdy jest inny. nie masz innego wyjscia niz wejrzec w siebie i zadecydowac
        czego tak na prawde chcesz. jesli chcesz pracowac to masz prawo i nie daj sobie
        np nikomu wmowic, ze jestes przez to gorsza matka. a jesli serce ci peka za
        utraconym dziecinstwem synka to tez postwa na swoim i zrezygnujcie np. z duzego
        remontu na rzecz najkonieczniejszych napraw.
        ja wiem np, ze tego sie prawie nie da zaplanowac, szczegolnie przy pierwszym
        dziecku. sama mialam zamiar wracac bardzo szybko do pracy. a tak mnie radosc z
        malej przykula do domu, ze nie wrocilam wcale - bo nie mialam mozliwosci 1/2
        etatu (a propos: myslalas o tym?)a caly dzien poza domem po prostu nie wchodzi
        w rachube. ale mam perzyjaciolke ktora pracuje na caly etat na wysokim
        stanowisku i jest szczesliwa. wystarcza jej tyle dziecka ile ma. i swietnie. bo
        tata pracuje mniej i jest z malym.
        • Gość: talomai Re: wielkie tęsknoty, obawy i wyrzuty sumienia :- IP: 213.216.82.* 15.07.03, 13:08
          Problem w tym, ze pol etatu odpada, mysle o kupnie samochodu, wtedy do pracy
          nie dojezdzalabym godz, tylko 25 minut i byloby ok - tzn. godzine wiecej dla
          dziecka w ciagu dnia. poza tym zrezygnowanie z pracy w tym momencie to bylby
          cioc w plecy, bo przeciez mialam wychowawczy, a teraz musialbym pojsc na
          bezrobocie, bo jestem na okresie probnym, a obecny szef na to sie nie zgodzi...
          takze ... ciezko... a kasy brakuje nawet na najpotzrebniejsze rzeczy, bo
          wyzycie z jednej wyplaty jest dzis niemalze awykonalne. wiec sila rzeczy... od
          wrzesnia bede pracowac od 10 do 18 - godziny pracy fatalne i to mnie jeszcze
          dobija
    • Gość: ewa Re: wielkie tęsknoty, obawy i wyrzuty sumienia :- IP: *.escom.net.pl 15.07.03, 13:07
      Witaj
      myślę że każda matka ma podobne rozterki, ja wróciłam do pracy po 6 m-cach
      bycia z małym. Było mi bardzo ciężko, pierwsze kilka dni to płacz wielki był,
      nie mogłam zadzwonić do domu bo jak małęgo usłyszałam to gula w gardle mi się
      robiła.Teraz cały czas pracuję i nie żałuję powrotu do pracy. Wiem że wiele się
      traci będąc z dzieckiem nie cały dzień a np 1/4 tuż przed snem, ale myślę że
      nalezy też pomysleć o sobie.Praca w pewneym sensie daje odskocznię od
      wariatkowa, któe byś pewnie poczuła siedząc jeszcze dłużej. Ja też od czasu do
      czasu oddaję małego na tydzień do babci i widzę go też raz w tyg. Przechodziłam
      to strasznie ale da się to jakoś przezyc, myślę że w koncu przywykniesz do
      takiego stanu rzeczy i będziesz zadowolona z czasem że wybrałaś tak a nie
      inaczej Powodzenia w pracy i z maluszkiem
      • Gość: talomai do Ewa IP: 213.216.82.* 15.07.03, 13:09
        A czy maly reaguje na ciebie - tzn, czy nie myli sobie babci z mama? tego sie
        boje, ze to ja bedzie bardziej kochal
Pełna wersja