Moje dziecko słabo czyta i pisze

30.09.07, 16:40
Jednym z ciekawszych stwierdzeń jest to, że dzieciaki więcej czasu
spędzają przed różnymi monitorami, zamiast na podwórku. Byłam mała
20-25 lat temu i doskonale pamiętam jak bawiliśmy się całymi
tabunami w podchody, badmintona czy siatkókę. A dziś.... podwórko
jest puste, a dzieci w wieku czterech lat lepiej grają w RPG niż
wspinają się na drzewo
    • nokian1 trygonometria 30.09.07, 17:50
      a ja mojemu dzieciakowi (10 lat) w przyszłym tygodniu wprowadzam funkcje trygonometryczne smile)
      • samson.miodek Re: trygonometria 30.09.07, 20:25
        Pogratulowac , bo tu jakis czas temu 11latka miala problem z
        rozwiazaniem bardzo prostego zadania - zanim przeczytasz to usidz i
        to porzadnie bo moze byc bolesne jak spadniesz z krzesla

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=69072196pozdro
    • starchaser ten artykuł 30.09.07, 20:15
      to takie pierd**** o [szopenie]
      • ratyzbona Re: ten artykuł 30.09.07, 20:40
        wiadomo że bieganie po podwórku zdecydowanie lepiej wpływa na czytanie pisanie
        niż korzystanie z klawiatury. Nie idealizujmy przeszłości
        • zezen Dysleksja autora? 30.09.07, 23:09
          Ciekawe zaś, kto zauważył (nagminny) błąd ortograficzny w tekście tegoż
          artykułu... Czyżby autor dyslektyk?
          • e_330 Re: Dysleksja autora? 01.10.07, 13:25
            Oczywiście. Chodzi o słowo "zadawalającym" zamiast 'zadowalającym'.
        • morekac Re: ten artykuł 01.10.07, 21:56
          ratyzbona napisała:

          > wiadomo że bieganie po podwórku zdecydowanie lepiej wpływa na
          czytanie pisanie
          > niż korzystanie z klawiatury. Nie idealizujmy przeszłości

          Wbrew pozorom wpływa - dysleksja to nie tylko błędy - to również
          problemy z koordynacją ruchową ...
    • arvena64 Moje dziecko słabo czyta i pisze 01.10.07, 06:49
      Szkoda, ze w artykule nie ma ani slowa o tym, co robic z dzieckiem zanim pojdzie
      do przedszkola czy szkoly.
      Np. nie ma o tym ze dziecko musi przejsc przez etap raczkowania i ze nie wolno
      wsadzac 6-8 miesiecznego dziecka w chodzik i cieszyc sie ze "takie male a juz
      chodzi".
      Gdzie slowo o wrecz obowiazku czytania dziecku ksiazeczek, opowiadania mu bajek
      i rozmawiania potem o tym co dziecko uslyszalo i zrozumialo?
      Gdzie zacheta do dawania nawet juz poltorarocznemu dziecku kredek, farb,
      miekkiej modeliny, starych gazet do zganiatania, darcia itp?
      Gdzie propozycja kupowania zabawek edukacyjnych, ksiazeczek, gier planszowych,
      zabawek manipulacyjnych zamiast zabawek "gotowcow"?
      Gdzie slowo o obowiazku mowienia do dziecka, tlumaczenia mu swiata, ciaglej
      gotowosci do odpowiadania na jego pytania?
      Przydaloby sie tez wspomniec o paleniu papierosow przez matki przed, podczas i
      czy po ciazy, nie mowiac juz o szkodliwosci naduzywania alkoholu przez oboje
      rodzicow.

      Jesli zaniedbamy pierwsze 3- 6 lat zycia dziecka zyjac zgodnie z zasada
      "pojdziesz do szkoly to cie tam naucza" to potem dziecko ponosi konsekwncje
      naszego rodzicielskiego lenistwa lub nawet ignorancji.
      Pozdrawiam
      • mowika Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 01.10.07, 09:46
        Dokładnie! Tymczasem najprościej posadzić dziecko przed telewizorem! Gdzieś
        niedawno był o tym wątek nawet. A potem 1/3 klasy ma dysleksję. Ciekawe, że w
        samej definicji dysleksji użyto słowa "rzadkie"...
        • verdana Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 01.10.07, 10:21
          Ni i znowu to samo - dysleksja dziecka wynikiem błędów czy
          zaniedbania rodziców. Bo każdy, o ile włoży dostatecznie dużo pracy
          może mieć dziecko idealne - wystarczy pokazywać dziecku swiat,
          czytać pozwolić biegać po lesie, nie stresować, zakazać telewizji
          itd. - a dyslekscja się nie pojawi.
          Otóż nie. Część tak "idealnie" wychowywanych dzieci także ma
          dysleksję... A artyk€ł a/ budzi poczucie winy, b. jest zwykłą,
          zakamuflowaną reklamą salonów optycznych i okulistów.
          • alanta1 Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 01.10.07, 12:55
            verdana napisała:

            > A artyk€ł a/ budzi poczucie winy, b. jest zwykłą,
            > zakamuflowaną reklamą salonów optycznych i okulistów.

            Akurat z konsultacji u okulisty czasem warto skorzystać. Moja córka miała
            początkowo kłopoty z czytaniem, przy tym mrużyła oczy, więc poszłam z nią do
            dobrego okulisty. Wykluczył wszelkie możliwości, czym mnie uspokoił.

            A do okulisty można iść bezpłatnie z NFZ-tu, tylko trzeba czekać w kolejce.

            Warto przy tym podpytać znajomych który okulista ma dobre podejście do dzieci.
          • anndelumester Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 11.06.10, 00:45
            verdana napisała:

            > Ni i znowu to samo - dysleksja dziecka wynikiem błędów czy
            > zaniedbania rodziców.

            Bo tak jest.

            >Bo każdy, o ile włoży dostatecznie dużo pracy
            > może mieć dziecko idealne
            A kto pisze o dziecku idealnym, nie przesadzaj.
            Przekaz powinien byc jasny - jeżeli włożysz dużo pracy na początku i Tobie droga
            Mamo i Tobie drogi Tato będzie łatwiej. Dziecku też będzie o wiele łatwiej w
            szkole. Proste jak cep.
            Zagrożenie wszelkimi "dys" dobry specjalista zdiagnozuje już około 2. roku
            życia, na podstawie pogłębionego wywiadu z rodzicami. Warunkiem jest średnie
            rozgarniecie rodziców. I wtedy wiadomo jak z dzieckiem pracować, jak postępować,
            czego wymagać.
      • anndelumester Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 11.06.10, 00:38
        Ale pisanie o czyms takim jest strasznie niepoprawne społecznie wink
        Obserwować i zajmować sie roczniakiem, dwulatkiem , trzylatkiem - to taka udręka
        - lepiej posadzić w chodziku przed TV i cieszyć się ze takie spokojne i tłuściutkie.
        A potem pretensje do szkoły, że źle uczy - klasyka.
        • verdana Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 11.06.10, 16:44
          Nie masz zielonego pojecia o dysleksji. Czy gorszy słuch, wada
          wzroku, jakakolwiek wrodzona choroba - dziedziczna dodam, nie
          spowodowana zaniedbaniem w ciąży - jest wina rodziców?
          Dysleksja jest dziedziczna dysfunkcją. Zaniedbaniem rodziców moze
          być najwyżej przeoczenie dysleksji, albo zaniedbanie dziecka bez
          wrodzonej dysfunkcji, które dlatego nie nauczyło sie czytać i
          pisać.
          Moje dzieci nie ogladały w dzieciństwie telewizji, w domu nie ma
          gdzie usiąść, bo wszedzie leżą książki, dzieci znały alfabet przed
          zerówka, a najmlodszy czytał biegle w wieku 4,5 roku. Wszyscy
          czytają kilka książek tygodniowo, a jak powiedział polonista w
          gimnazjum - moj syn czyta przez tydzień tyle, co całareszta klasy w
          miesiąc.
          I co? Cała trójka ma dysortografię, przy czym obaj synowie, mimo
          reedukacji - bardzo ciężką.
      • 4youekspert Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 21.07.10, 15:24
        Czy naprawdę na to, że dziecko słabo czyta nie można nic na to
        poradzić?
        Ostatnie badania PIRLS wskazują, że dzieci w Polsce bardzo słabo
        czytają. Dziecko w polskiej szkole nie nauczyło się tak jak jego
        równieśnicy w innych krajach. Jakie są tego powody? Co o tym
        myślicie?
    • piotrek20074 Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosujesz 01.10.07, 15:33
      na PO. A niedługo kupisz za łapówkę zaświadczenie o dysleksji.
      • literka_m Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 01.10.07, 17:21
        no coż, w moich czasach o dyslekcji się nie mówiło ale w klasie byl wyraźny
        podział na tych co maja problem ze skladaniem literek w sylaby, cale slowa i
        zdania oraz na tych co tych problemow nie mieli.
        byla jeszcze jedna prwidlowosc. grupa bez problemow rowniez miala problemy na
        samym poczatku, ale dzieciaki przesiedzialy dlugie godziny z rodzicami. czytaly
        na glos, odrabialy lekcje. drugiej grupy nikt nie kontrolowal, nikt im zeszytow
        nie sprawdzal, generlnie dzieci wychowywaly sie same (komputerow wtedy jeszcze
        nie bylo).
        • verdana Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 01.10.07, 17:29
          Podejrzewam też, ze znacznie mniej dzieci mialo alergię. Czy to
          oznacza, ze dzisiejsi alergicy sa "nieprawdziwi"?
          I zareczam, ze prawdziwemu dyslektykowi nie pomoga dlugie godziny
          spędzane nad lekcjami z rodzicami - przeciwnie, zaszkodza.... Ci,
          ktorym to pomoglo nie mili dysleksji, tylko nie umieli czytać.
          I jesli nie wierzy się w dysleksje, nie nalezy popelniac blędów
          ortograficznych - dyslekCja nie istnieje - to prawda.
          • literka_m Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 01.10.07, 17:42
            > I jesli nie wierzy się w dysleksje, nie nalezy popelniac blędów
            > ortograficznych - dyslekCja nie istnieje - to prawda.

            ciekawa teoria. czyli uwazasz, ze sportowiec nie moze sie potknac i rozbic nosa
            bo jest ... profesjonalista? big_grin
            kazdy popelnia bledy, ale tylko niektorzy swoje lenistwo podpieraja gladkimi
            wymowkami typu dyslekSja.

            • verdana Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 01.10.07, 22:55
              Lenistwo? dziecko niedosłyszace tez jest leniwe, bo mimo ćwiczeń nie
              potrafi powtórzyć melodii? W dokladnie takiej samej sytuacji sa
              dyslektycy.
              Zaręczam Ci, ze czesto mimo 10-12 lat ćwiczeń dziecko , czy już
              nawet mlody człowiek nadal robi błędy. Błędy - do konca zycia -
              robił Churchil (nota bene laureat lierackiego Nobla), Andersen, i
              wiele innych znanych osob. Te dzieci, ktore po roku-dwóch ćwiczeń
              czytaja i pisza poprawnie po prostu nigdy nie były dyslektykami...
              • literka_m Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 02.10.07, 18:21
                verdana, ja z Toba nie bede dyskutowal o dysleksji, bo dyskusja jest bezcelowa.
                bezcelowa, bo jesli ktos RZECZYWISCIE na tym punkcie jest ulomny, to zupelnie
                inna sprawa. ja znam trzech dyslektykow - przepraszam, dzieci z papierami
                dyslektyka. rodziny ustawione, niczego nie brakuje, prywatne biznesy, brak czasu
                dla dzieciakow ale nie na tyle, zeby "nie zatroszczyc sie o ich przyszlosc" -
                jesli wiesz o czym ja mowie.
                • ratyzbona Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 03.10.07, 01:00
                  Zapewniam cię że przez długie lata nauki szkolnej podczas której uczęszczałam na
                  reedukacje i inne tego typu zajęcia nie spotkałam się z żadnym podrabianym
                  dyslektykiem. Wszyscy o nich mówią ale jakoś się ich mało widzi. Nie skończyłam
                  szkoły wieki temu tylko trzy lata temu. W gimnazjum zaświadczenia miało kilka
                  osób i od wszystkich wymagano ich aktualizowania i uczęszczania na dodatkowe
                  zajęcia poza tym z niewiadomych mi przyczyn część osób strasznie się tego
                  wstydziła. W liceum w mojej klasie było nas dwoje i oboje mieliśmy nasze
                  zaświadczenia od lat. Zysk był rzeczywiście olbrzymi bo chyba dostało sie nam
                  półgodziny więcej na maturze co jak wiadomo strasznie ułatwia sprawę zwłaszcza
                  jak się wolno pisze ( a tak piszą dysgraficy).
                  Zaświadczenie od dysfunkcji nie jest łatwe do dostania i wymaga ciągłego
                  aktualizowania i zaświadczenia o uczęszczaniu na reedukację bądź innego rodzaju
                  zajęcia wyrównawcze. Poza tym trzeba się liczyć z nieprzyjemnymi uwagami ze
                  strony nauczycieli podżeganych przez ludzi takich jak ty.
                  Dopiero na studiach nikt nic nie mówił - wzięli moje zaświadczenie i niczego nie
                  wymagali - no ale co oni tam wiedza na wyższych uczelniach.

                  nie mówię że wszystkie zaświadczenia są lewe ale tysiące ludzi wyłudza rentę i
                  jakoś to nikogo nie uprawnia do mówienia źle o inwalidach
                  • literka_m Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 04.10.07, 21:18
                    > W gimnazjum zaświadczenia miało kilka osób
                    (...)
                    > W liceum w mojej klasie było nas dwoje
                    (...)
                    > Poza tym trzeba się liczyć z nieprzyjemnymi uwagami ze
                    > strony nauczycieli podżeganych przez ludzi takich jak ty.

                    Droga ratyzbono. ja nikogo nie podżegam, ja proszę o logiczną analizę Twojej
                    wypowiedzi. Twierdzisz, że nie jest łatwo uzyskać odpowiednie zaświadczenia, że
                    dyslektyków policzyć można w danej szkole na palcach jednej ręki.
                    Dlaczego więc kłopoty z czytaniem i pisaniem ma nawet połowa dzieciaków w
                    klasie. Dlaczego połowa klasy - a nierzadko więcej, mam kilku znajomych
                    nauczycieli w gimnazjach więc wiem jak to wygląda - ma kłopoty z pisaniem ?

                    i tutaj dochodzisz do sedna sprawy. większość dyskusji o szkolnych problemach
                    dzieci kończy się na temacie dysleksji. W rzeczywistości ta ułomność (lub jeśli
                    wolisz cecha) dotyczy garstki. W znakomitej większości problemy dzieci biorą sie
                    z braku wychowania, braku zainteresowania rodziców co ich latorośle robią w
                    szkole, co robią po szkole, czy odrabiają lekcje. po prostu, dzieci wychowują
                    się same i tak to się kończy. wiec nie piszcie proszę o tej cholernej dysleksji,
                    bo nie ona jest problemem.
                    • ratyzbona Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 04.10.07, 21:35
                      Rzeczywiście problemy z czytaniem nie są zawsze związane z dysleksją ale nie są
                      też jak twierdzisz zawsze winą złych rodziców nie dbających o dzieci. Choć może
                      się to wydawać dziwne to uczenie pisania i czytania to przede wszystkim
                      obowiązek szkoły i to w szkole można doszukiwać się źródeł problemów. Kiedyś
                      trzy pierwsze klasy koncentrowały się na tym by nauczyć dzieci pisać i czytać
                      dziś gna do przodu z programem i nie daje ani chwili dla dzieci które uczą się
                      wolniej i tak powstają luki które ważą potem na całej edukacji. Poza tym zbyt
                      zaangażowani rodzice też nie pomagają swoim pociechom - ile to ja się
                      naoglądałam pięknych zeszytów i prac - wyraźnie wykonanych z wielką pomocą matki
                      która nie mogła znieść niedoskonałych literek.
                      A dysleksja jest problemem i dobrze że się o niej dyskutuje po latach udawania
                      że problemu nie ma
                      • literka_m Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 05.10.07, 07:15
                        > Kiedyś trzy pierwsze klasy koncentrowały się na tym by nauczyć dzieci > pisać
                        i czytać dziś gna do przodu z programem i nie daje ani chwili
                        > dla dzieci które uczą się

                        kiedyś tzn kiedy ? przed wojna czy zaraz po ? ja chodząc do podstawowki w latach
                        80tych mialem program znacznie bardziej zaawansowany niz jest teraz. jak juz
                        pisalem problemy z czytaniem nie mieli tylko ci ktorzy cwiczyli w domu. a
                        cwiczyli ci ktorych rodzice tego dopilnowywali. takie zycie, to tylko dzieciaki
                        i jak beda same miec wybor czy otworzyc ksiazke czy wyjsc na podworko to zawsze
                        wygra podworko.
                      • anndelumester Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 11.06.10, 00:55
                        ratyzbona napisała:

                        > Rzeczywiście problemy z czytaniem nie są zawsze związane z dysleksją ale nie są
                        > też jak twierdzisz zawsze winą złych rodziców nie dbających o dzieci.
                        Ciekawa jestem czyja?


                        > Kiedyś
                        > trzy pierwsze klasy koncentrowały się na tym by nauczyć dzieci pisać i czytać
                        > dziś gna do przodu z programem i nie daje ani chwili dla dzieci które uczą się
                        > wolniej i tak powstają luki które ważą potem na całej edukacji.

                        Nie masz pojęcia o edukacji wczesnoszkolnej, piszesz straszne banialuki - w
                        dobrych przedszkolach wstęp do ćwiczeń grafomotorycznych mają już maluchy i nie
                        , nie polegają one na siedzeniu w ławce i pisaniu w linijkach. Jest masa
                        ciekawych, fantastycznych ćwiczeń koordynacji wzrokowej , oko ręka, małej
                        motoryki. Potem dziecko idzie do zerówki, gdzie nadal ćwiczy płynne linie (bez
                        odrywania ołówka od kartki) i dopiero potem w 1. klasie jest pisanie liter.
                        Gdzie tu gnanie z programem?????
                        Problemem jest i będzie - i będę to powtarzać do upadłego - świadomość rodziców.
                        Niska świadomość rodziców, brak czasu, olewanie edukacji przedszkolnej =
                        zapuszczone dziecko, zapuszczone dzieci w szkole.
                        • sefirotek Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 11.06.10, 07:49
                          Edukacja wczesnoszkolna edukacją wczesnoszkolną, a Twoje
                          przekonanie Andelumester, że to panaceum na dysleksję też
                          humorystyczne. Moje dziecko jest dysortografem i dysgrafikiem, pisze
                          jak kura pazurem, a wg nauczycieli rysuje znacznie powyżej normy smile

                          Można dziecko wyedukować w przedszkolu nie wiadomo jak , i co i kij,
                          jak przekonałam się, pewnych rzeczy sie nie przeskoczy. Dysleksja
                          jak i dysortografia jest związana z niską percepcją wzrokową i
                          słuchową. Sama tego doświadczyłam, dziecko nie odbiegało w pisaniu w
                          zerówce, bo pisało się wolno, nie umiało sylabizować, rymować, a jak
                          załapało to szybko zapominało.
                          A wakacje to taki czas, że następuje kompletny reset i od września
                          nauka od nowa
                          • anndelumester Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 11.06.10, 11:02
                            A możesz napisać co jest humorystycznego?
                            Dysleksja
                            > jak i dysortografia jest związana z niską percepcją wzrokową i
                            > słuchową. Sama tego doświadczyłam, dziecko nie odbiegało w pisaniu w
                            > zerówce, bo pisało się wolno, nie umiało sylabizować, rymować, a jak
                            > załapało to szybko zapominało.
                            > A wakacje to taki czas, że następuje kompletny reset i od września
                            > nauka od nowa

                            Dlatego są zajęcia reedukacyjne już w zerówce. Miedzy innymi właśnie na
                            percepcję wzrokowa (mój syn miał i ma nadal bardzo duże problemy) i słuchową.
                            W zajęciach SI przerwy na wakacje nie ma.
                            Ci którzy chcą zawsze znajda sposób, ci którzy nie chcą zawsze znajdą powód.
                            Poczytaj sobie watek poniżej o rowerze i siedmiolatku - kopalnia wiedzy o
                            nierozgarniętych rodzicach. Seriale w telewizji znają pewnie na wyrywki, filmy z
                            sieci pewnie też ściągają na bieżąco, ale żeby sobie znaleźć w necie np. o
                            kształtowaniu schematu ciała i ogólnej koordynacji ruchowej, to już za trudne.
                            Z resztą nie moja sprawa - w moim i tylko moim interesie jest, żeby moje dzieci
                            nie miały problemów edukacyjnych i nie frustrowały się w szkole tym, co można
                            przepracować. Nie chce znerwicowanego gimnazjalisty/licealisty, który nie
                            ogarnia programu, bo 5-6 lat (albo więcej) wcześniej nikt mu nie pomógł i nie
                            nauczył jak się uczyć i jak w miarę opanować swoje problemy.
                            • sefirotek Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 11.06.10, 16:16
                              Są zajęcia,są,owszem, ale życie nie składa się tylko z ćwiczenia i
                              odrabiania lekcji.

                              Chciałam w poprzednim poście nadmienić, że pomóc można do pewnego
                              stopnia dyslektykowi, skompensować, ale nie pozbyć się dyslkesjismile

                              W Twojej wypowiedzi słyszę tony matki, która jest doskonała i
                              poradzi na wszystkie utrapienia swego dziecka. "Gdyby tylko pracować
                              więcej..." owszem, racja, ale cienka jest granica między
                              przetrenowaniem i odpowiednią ilością ćwiczeń. A w przypadku tego
                              pierwszego skutek może być odwrotny. Większość dyslektyków ma także
                              skłonność do rozpraszania się. Bardzo akuratny rodzic i skrupulatny,
                              może zrobić z dzieciństwa własnego dziecka jedną wielką katastrofę.
                              Myślę, że umiar, a zajęcia kompensacyjne, ale wskazywanie także, w
                              czym dziecko jest dobre, bo każde w czymś jest smile

                              • verdana Re: Skoro twoje dziecko słabo czyta tzn. że głosu 11.06.10, 16:36
                                Dysleksja jest nieuleczalna. Mozna pozbyć się pewnych jej elementów
                                (nauczyć plynniej czytać, robic mniej błędów), ale umysł dyslektyka
                                i tak będzie pracował inaczej. Osoby, które uwazają, ze ciężka praca
                                wyleczy dyslektyka po prostu nie mają zielonego pojecia o tym, czym
                                jest to schorzenie. To tak, jakby powiedzieć, ze w związku z tym, ze
                                dzieci w przedszkolu, zerowce i szkole mają wf, oznacza, ze zadne
                                dziecko nie będzie miało krótszej nogi.
                                Rodzice mogą z dzieckiem dyslektycznym pracować, ale dysleksji tym
                                nie uleczą. A czasem mogą bardzo zaszkodzić, bo uczenie dyslektyków
                                bardzo odbiega od uczenia dziecka bez dysfunkcji.
                                prosty przyklad - dyslektycy często nie potrafia odczytać godziny -
                                nie potrafi tego np. moja córka, kończaca drugi fakultet ze średnią
                                5. Bo w ich mózgu w jednym miejscu 'wyswietla" się tarcza , a w
                                zupełnie innym wskazówki. Nie do przeskoczenia.
    • belladia Moje dziecko słabo czyta i pisze 08.09.08, 21:39
      Witam, jestem mamą przedszkolaka i od dawna już szukam wiedzy jak
      rozmawiać i jak MĄDRZE komunikować się z dzieckiem. Zwłaszcza, że na
      pewno już wiem, że moje dziecko ma problem. Zastanawiam się czy to
      już czas, by wybrać się do logopedy? Takie dylematy dotyczą niestety
      wielu rodziców. Ostatnio wpadłam na naprawdę ciekawe dwa teksty
      dotyczące tego problemu. Polecam zajrzenie do "Porozmawiaj ze mną
      Dear" i "Witaj szkoło" na www.blog.helendoron.pl

      Pozdrawiam,
      Bell
    • sion2 Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 09.09.08, 11:00
      Nie uwazam ze KAZDA dysleksja jest wynikiem zaniedbania przez
      rodzicow, wiem ze w kazdej populacji są prawdziwi dyslektycy,
      ktorych trzeba objac fachowa pomoca i w razie koniecznosci inaczej
      uczyc i wymagac
      jednak faktem jest ze obecnie dyslektykow jest podejrzanie duzo

      czytanie i pisanie to wspolpraca prawej polkuli z lewa, w dodatku
      dochodzi do "krzyzowania" impulsow, prawa polkula zawiaduje lewa
      strona ciala a lewa prawą stroną
      kiedys dzieci, jeszcze za mojego dziecinstwa, zanim poszly do szkoly
      i jeszcze do 4-5 klasy, codziennie na podworku: zwisaly i robily
      fikolki na trzepakach, graly w klasy czyli skakaly raz na jednej a
      raz na drugiej nodze, graly w gume, jezdzily na rowerach, turlaly
      sie z gorek, szalaly na hustawkach - wszystkie te czynnosci
      stymuluja prawidlowa wspolprace prawej polkuli z lewa

      dzisiaj na placach zabaw najwyzej 6-latki i to nie codziennie,
      starsze dzieci funkcjonuja: dom-szkola-komputer-angielski-dom itd
    • zeberka0504 Moje dziecko słabo czyta i pisze 10.06.10, 10:32
      Swego czasu miałam problem z nauką czytania i pisania mojej córki i
      ktoś polecił mi elementarz "101 kroków w nauce czytania i pisania'.
      Genialna książka, która pomogła nam w opanowaniu tej trudnej
      dziedziny. Książka ma piękne ilustracje, a przede wszystkim uczy.
      Córka wręcz zachęcała mnie, abyśmy robiły ćwiczenia.I rzeczywiście
      uczy czytania.Polecam!!!!!!
      • iwonek_m Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 20.06.10, 23:33
        koniecznie musze skorzystać, bo już wiem, że synek będzie miał z tym
        problemy..
        pozdrawiam
    • aanemone Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 30.08.10, 23:37
      Warto starannie dobrać dziecku przyrządy piśmiennicze. Z tego co wiem, to
      Stabilo wprowadziło m.in. pióra i ołówki ze specjalnie dopasowanym kształtem,
      które ułatwia dziecku prawidłowy uchwyt, wagą i materiałem- w wersjach dla prawo
      i leworęcznych. Może ktoś z was już miał z nimi do czynienia?
    • morekac Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 31.08.10, 08:03
      Cóż, więcej przy tych podchodach, badmintonie czy siatkówce też nie
      czytali...
    • 4youekspert Re: Moje dziecko słabo czyta i pisze 30.11.10, 19:47
      Dlatego, że szkoła trzyma się kurczowo, tego co osiągnęła. Jak mąja się testy wobec takich elementarnych stwierdzeń jak Jana Hartmana z Uniwersytetu Jagiellońskiego, który w tekście „Szkoła buja w obłokach” pokazuje przepaść, jaka dzieli to, co znaleźć można w programach nauczania, od tego, co uczniowie naprawdę umieją. „Wykładowcy szkół wyższych wiedzą doskonale, że większość studentów nie ma żadnej, najskromniejszej nawet, wiedzy na żaden temat, a część nie umie czytać (duka bez zrozumienia) ani pisać.
Pełna wersja