joszka5
25.10.07, 17:32
Czesc Dziewczyny, moze cos poradzicie, moze mialyscie podobny
problem.
Moj 7-letni synek nie lubi zadnej aktywnosci fizycznej. Nauka
jezdzenia na rowerze zajela mu ponad 2 lata i za kazdym razem trzeba
go bylo namawiac,zeby choc sprobowal. Biega bardzo wolno i
niezdarnie niemal jak 3-latek, ma slabe rece, nie potrafi dobrze
lapac pilki ani zrobic fikolka, o trafieniu np. rakieta w lotke nie
ma co marzyc.. Nawet na hustawce jest mu trudno sie samemu rozbujac.
Tymczasem jego koledzy "smigaja" jak male malpki.
Dodam, ze jest zupelnie zdrowym i dobrze rozwinietym chlopcem,
bylismy z nim u kilku lekarzy, w tym ortopedow i wszystko jest ok.
Nie jest otyly i jest sredniego wzrostu.
Prosze, nie zrozumcie mnie zle, nie mam zawyzonych ambicji wobec
mojego dziecka ani nie brakuje mi akceptacji dla niego takim jakim
jest. Po prostu martwie sie o jego samoocene, bo juz zaczyna
zauwazac, ze jest duzo mniej sprawny od kolegow. Widze jak godzi sie
z tym po cichu i zaczyna rezygnowac z jakichkolwiek prob,
natychmiast sie poddaje.
Widze tez, ze bywa smutny z tego powodu i serce mi sie kraje- mowi
np. "nikt do mnie pilki nie kopie.." Ogolnie jest milym i
sympatycznym chlopcem i mysle ze jest raczej lubiany przez kolegow.
Ale wiadomo jak to jest wsrod chlopcow, sprawnosc fizyczna liczy sie
ponad wszystko.. Boje sie ze zacznie odstawac coraz bardziej..
Spedzamy z nim mnostwo czasu, ma pelno pilek, rower, deskorolke itp.
Chodzimy na spacery, na basen, cale lato spedzamy nad jeziorami, a
mimo to jest nadal bardzo sztywny, wolny i niezreczny. Nie wiem co
jeszcze mozemy zrobic zeby mu pomoc..