columbus1
18.12.01, 00:09
Sam już temat to właśnie moje pytanie. Może ktoś ma doświadczenia w tym
temacie. Wychowuję wraz z żoną 3 letnie dziecko, którego nie jestem ojcem (
żona jest rozwódką i ojcem dziecka jest jej pierwszy mąż). Bardzo je kocham i
chcę dawać mu jak najwięcej miłości. Poświęcam mu większość swojego czasu.Mały
po całej tej sytuacji jest bardzo nerwowy i uparty. Bywa, że podrze książkę, "
bo tak". Choć bardzo go kocham nie mogę dopuszczać do takich sytuacji. Jest za
mały na poważne rozmowy. Nie chcę go karać a w szczególności bić ( brrrr...),
lecz mało co do niego dociera. Może ktoś z was ma podobne doświadczenia i sobie
z tym poradził.