problemy warzywno-surówkowe:-)

06.11.07, 09:36
Witam,

mam dziecko w wieku 10 lat, które z warzyw je czasami tylko ogórka...Juz nie
mam siły...

Czy wasze dzieci też tylko jedzą sam "suchy chleb" bez żadnych dodtaków - to
samo z obiadem?

a może znacie jakieś fajne przepisy na ładnie wyglądającą - i zachęcającą do
zjedzenia surówkę...

To juz przestaje byc śmieszne...nie mam siły...
    • yuka66 Re: problemy warzywno-surówkowe:-) 06.11.07, 09:59
      Ja swego czasu dalam swojej corce wybor. Powiedzialam, ze warzywa i
      owoce MUSI jesc, ale moze wybrac ktore. Kazalam jej wybrac 5 chyba,
      ktorych nie lubi najmniej. To samo z surowkami i gotowanymi
      warzywami. I zaczynaj od naprawde malych porcji - niech na poczatek
      zje lyzke doslownie, potem przyzwyczi sie do smaku i bedzie mogl
      zjesc wiecej.
      • agatka_s Re: problemy warzywno-surówkowe:-) 06.11.07, 10:08
        U nas tez juz dawno temu zostal dokonany wybor, kilku warzyw ktore
        sa akceptowane, i ja staram sie tego trzymac i nie dawac tego co
        wiem ze i tak nie ma szans (np nigdy nie zje pomaranczy albo
        mandarynki).

        Moj syn tez chetnie je salatki z dodatkami, np smazonym boczkiem,
        albo serem parmezanem, albo grzankami czosnkowymi-czyli takimi
        rzeczami o zdecydowanym smaku, ktore salatce nadaja smak nie
        warzywny.

        Robie tez codziennie sok z sokowirowki: marchewka, pamarancz, jablko
        i cytryna. Pije chetnie, jesli nie ma "farfocli", a z sokowirowki
        nie ma.

        No i jablko codziennie, czasem nawet dwa, zazwyczaj przed snem.

        Aha moj symn jest teraz w okresie dojrzewania i widze ze zaczyna o
        siebie dbac, zdecydowanie chetniej je teraz jarzyny i owoce bo wie
        ze to ma dobry wplyw. Gorzej z rybami, tu jakos nie moze sie
        przemoc.


        W ogole poki co to ja z jego dojrzewania poki co widze same
        pozyrtywne zmiany. (oby juz tak zostalo !!!)
    • marghe_72 Re: problemy warzywno-surówkowe:-) 06.11.07, 14:22
      Moja za surówkami jako takimi nie przepada

      lubi marchew z jabłkiem - ale broń Boze nie jako dodatek do obiadu

      zje pomidora (chętnie z jogurtem)
      zje ogórka - swiezego i kiszonego
      uwielbia tzatziki
      po prostu nie przepada za surowizną
      Nie tknie kapusty kiszonej surowej, ale ugotowaną w zupie wyjada ..

      lubi warzywa gotowane - kalafiora z cytryną
      brokuły z jogurtem i czosnkiem
      marchew gotowaną - ale NIE z masłem, a raczej na słodko kwasno - z
      cytryną, pomaranczami , czosnkiem

      zupy jarzynowej nie tknie, chyba, ze ją zmiksuję i dodam ser żólty i
      grzanki smile

      ostatnio polubiła czerwoną soczewicę - też w zupie
      fasolę z puszki (ups big_grin ) lubi - np z tuńczykiem i czerwona cebulą

      itp

      Wy lubicie warzywa?
      • 3xmama Re: problemy warzywno-surówkowe:-) 06.11.07, 14:41
        Z uwaga przeczytałam wszystkie wątki. Moja córka też nie chce warzyw
        i owoców. Zjada surówkę z marchwi z jabłkiem, marchewkę duszoną w
        kosteczkę, brokuły i kalafiora. Z owoców jabłka i suszone morele. Ma
        prawie 10 lat. Ja dostaję ciężkiej ch.... a ona prawie wymiotuje jak
        dostanie na talerz coś, czego nie lubi. Sprawa jest prosta w domu,
        gorzej jak gdzieś wyjdziemy, nawet pizzę chce tylko z serem. Reszta
        domowników je normalnie. Winą za to obarczam moją mamę. Po
        macierzyńskim wróciłam do pracy a małą wychowywała babcia. Jogurcik
        bez owoców, serek tylko waniliowy, wędlinka bez odrobinki
        tłuszczyku, z owoców jabłko a z warzyw buraczki i marchew. Na
        początku nie sprawiało mi to problemu a teraz jak w kawiarni dostaje
        puchar lodów z owocami, na których widok normalnym zjadaczom deserów
        ślina cieknie do pasa, a ja widzę wykrzywiona buzię to mnie krew
        zalewa. Nie mam kompletnie pomysłu jak to zmienić. Wasze posty,
        kochane są ciekawe, ale więcej w nich chwalenia się co jedza dzieci,
        niz praktycznej odpowiedzi na pytanie autorki wątku. Tak czy siak
        będę to sledzić z ogromną uwaga, bo a nóż ktoś ma złoty środekwink)
    • 5_monika Re: wczesniejszy wątek 06.11.07, 14:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=46&w=70626536&a=70626536
      • joa66 Re: wczesniejszy wątek 06.11.07, 18:08
        A problem dotyczy tyko warzyw czy owoców też?
    • mhania Re: problemy warzywno-surówkowe:-) 06.11.07, 21:06
      Generalnie chodzi o to, że posiłki mego dziecka wyglądają jak obiad żołnierza na
      froncie stalingradzkim - sucha buła najlepiej i parówasmile
    • kalendarzowa_wiosna Re: problemy warzywno-surówkowe:-) 06.11.07, 23:14
      no niestety, mam to samo sad
      i nie mam żadnego pomysłu jak to zmienić...

      Powiem tylko, że to chyba jednak zależy od dziecka. Kiedyś myślałam,
      że tzw. niejadki to efekt działań rodziców. I chyba za to myślenie
      zostałam pokarana smile Mój syn do trzeciego roku życia jadł wszystko!
      Teraz jada tylko:
      chleb z żółtym serem,
      ziemniaki, ryż, makaron
      mięso w postaci kotletów panierowanych
      z zup tylko - rosół i pomidorową.

      Jak widać, żadnych warzyw i owoców, od święta wepchnie w siebie
      łyżkę marchewki z jabłkiem.

      Już nam bokiem wychodzi takie menu sad Nie mam czasu prowadzić
      restauracji w domu, więc dostosowujemy się do syna. Ile razy w
      tygodniu można jeść rosół? Jak ja marzę o grochówce albo o
      kapuśniaku smile
Pełna wersja