Jak radzić sobie z dzieckiem męża?

IP: *.kapuscinska.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 10:39
Jestem krótko po ślubie, mój mąż ma 10-letniego syna z nieformalego związku.
Dziecko mieszka z matką. Na początku naszej znajomości jakoś sobie
radzilismy, dlatego że ja bardzo starałam się go zaakceptować. Wydawało mi
się, że sobie poradzę, że to nic wielkiego... Ale w dotychczasowych
związkach, to ja byłam zawsze najważniejsza, a tutaj wakacje z dzieckiem,
weekendy z dzieckiem, a poza tym z nie swoim dzieckiem. W końcu zaczęłam sama
wpędzac się w paranoję, nie potrafię już znieść że dziecko innej kobiety mówi
do mojego męża tato. Nie chcę utrudniać mężowi kontaktów z synem, rozumiem i
cenię jego miłość do dziecka, ale kiedy przywozi go do nas do domu,
najchętniej nie wychodziłabym z drugiego pokoju. Chciałabym się od tego
odizolować, ale mąż twierdzi że jestesmy rodzina i powinniśmy spędzać czas
razem. Wiem, że ma rację, ale nie potrafię się przemóc, jestem pełna złości i
żalu i nie moge sobie z tym poradzić. Do tego dochodzi myśl, że nasze wsplne
dziecko nigdy nie będzie jego pierwszym, że przeżywał to już z inną
kobietą... Czy któś z was jest może w podobnej sytuacji...?
    • Gość: lola Re: Jak radzić sobie z dzieckiem męża? IP: korbank:* / 10.0.0.* 30.07.03, 10:52
      Mysle, ze powinniscie pomyslec jak najszybciej o wspólnym dziecku, jako matka
      podejdziesz do innych dzieci zupełnie inaczej, w tej chwili twój mąz jest
      najwazniejszy, z chwila urodzenia dziecka swoje uczucia podzielisz, i jeszcze
      bedziesz zadowolona ze dziecko ma rodzenstwo.
      • Gość: kaśka Re: Jak radzić sobie z dzieckiem męża? IP: *.kapuscinska.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 11:07
        Tak, tylko z drugiej strony bardzo się tego boję, tego że moje dziecko będzie
        porównywane do tamtego, przez ojca, dziadków. Poza tym nie opuszcza mnie myśl,
        że on już z kimś to przeżywał, że już z kims wybierał wózek, łóżeczko... Mój
        mąż twierdzi, że wtedy wszystko było nie tak, że byli za młodzi żeby naprawde
        to przeżyć, ale... to gryzie, strasznie gryzie... A poza tym nie chcę żeby
        dziecko było na cos sposobem...
        • Gość: archiwald4 Re: Jak radzić sobie z dzieckiem męża? IP: *.pu.kielce.pl 30.07.03, 12:09
          Mogę wczuć się w Twoją sytuację, (mój mąż też ma córkę z pierwszego
          małżeństwa), chociaż nie bardzo rozumiem twoją postawę. Przecież wiedziałaś
          przed ślubem, że mąż ma już dziecko, więc skoro zdecydowałaś się na ślub z
          mężczyzną z zobowiązaniami, musisz pogodzić się z tym, że "on to już kiedyś
          przeżywał". Uważam, że nie możesz mieć pretensji do męża o fakty z jego
          wcześniejszego życia, jeśli były Ci znane przed ślubem. A co do syna męża
          bardzo uważaj, żeby nie odczuł twojej niechęci. Niezależnie czy ci się to
          podoba czy nie, tak długo jak długo jego ojciec będzie twoim mężem ten chłopak
          zawsze będzie z wami. On też pewnie ma bardziej lub mniej uświadomiony problem
          jak znaleźć się w nowej sytuacji. Do tej pory byli mama i tato, nawet jeśli
          oddzielnie, a tu nagle pojawiasz się ty. Jak on ma cię traktować: jak matkę,
          macochę, ciocię , koleżankę, obcą osobę? Gdy urodzą się wasze dzieci on zawsze
          będzie dla nich przyrodnim bratem. Nie jesteś w stanie zmienić tej sytuacji,
          więc albo ją zaakceptujesz, albo będziesz dręczyć siebie, swojego męża, tego
          chłopca i z całą pewnością nic dobrego z tego nie wyniknie.
    • Gość: Dziecko Re: Jak radzić sobie z dzieckiem męża? IP: 80.51.242.* 30.07.03, 11:37
      Owszem byłam w takiej sytuacji, po prostu byłam tym starszym dzieckiem mojego
      ojca. Dopiero dziesięc lat od rozwodu urodziła mi sie przyrodnia siostra.
      Stosunki z żona mojego ojca nigdy nie były zadawalające. Jesli jednak planujesz
      związać się na stałe, to rób wszsysto, żeby stosunki z pasierbem były nie
      tylko poprawne, ale przynajmniej dobre. Nie obrażaj się na pasierba|N( to tylko
      dziecko), nie oczekuj, że ono będzie działać i rozumować jak dorosły itp.
      Chłopiec, szczególnie, gdy urodzi mu się rodzeństwo może zachowywać się rożnie,
      na pewno będzie zazdrosny i trudny. Ja modliłam się w Częstochowie o smierć
      żony ojca i jego córki !! Lata całe minęły (załozyłam własną rodzinę), gdy
      umiałam popatrzeć na sprawe jak dorosły.
      Ale i tak, po dziesiejszy dzień reaguje na wiele spraw zbyt emocjonalnie,
      jestem, zazdrosna o młodszą siostrę...Pamietaj, że gdy bedziesz mieć dziecko i
      ono może być zazdrosne o starszego brata.
      Z czasem dojdą problemy wyposażenia dzieci na zycie, spadku. Masa spraw Cię
      czeka.
Pełna wersja