Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ?

20.12.07, 06:38
Chcialam zapytac o szkole podstawowa publiczna,
gdzie wszystkie lekcje odbywaja sie w j.angielskim
(oprocz polskiego,oczywiscie).

Czy sa takie szkoly i jak sie dokladnie nazywaja,
jaki sa warunki przyjecia,
interesuje mnie glownie Krakow,Warszawa,Wroclaw.

Pod jaki haslem moge szukac informacji w necie.
Z gory dziekuje za odpowiedzi,
pozdrawiam,m


    • aluc Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 20.12.07, 10:15
      zapewne pod hasłem "szkoła podstawowa wykładowy angielski" na
      przykład wink

      niepublicznych jest sporo, o publicznej nie słyszałam
    • mim288 Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 20.12.07, 16:02
      W Wa-wie jest szkoła kanadyjska na Bełskiej, jest amerykańska w
      Konstancicie, i jest brytyjska (ulicy nie panmietam).
      • aluc Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 20.12.07, 16:43
        i wszystkie są niepubliczne
        • verdana Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 20.12.07, 16:54
          Mam nadzieję, ze publicznych szkół uczących polskie dzieci wyłącznie w języku
          obcym nie ma...
          • protozoa Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 21.12.07, 07:48
            Verdano, to moze od razu zlikwidować naukę języka obcego? Po co
            dzieci mają się przemęczać? Przecież to utrudnienie dla dyslektyków
            i dysgrafików. Może obnizyć wymagania z innych przedmiotów? Takie
            sprawy najlepiej załatwiac hurtem. Wystarczy, że delikwent będzie
            umiał przeczytać gazete, policzyć na kalkulatorze, podpisać się i
            jest już wykształcony. Po co zdawac maturę? Przeciez to stresujące.
            Może wystapic z inicjatywą przyznawania matury po zakończeniu
            ostatniej klasy.
            No i koniecznie w ramach równych szans zlikwidować szkoły
            niepubliczne.
            • aluc Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 21.12.07, 18:49
              wydaje mi się, że nie zrozumiałaś verdany
              nie chodzi o nieuczenie języków obcych, a o nieuczenie języka
              ojczystego
              no chyba, że to ja verdanę źle zrozumiałam
    • bomba001 Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 20.12.07, 17:38
      krakow bisc na smolensku (btyryjska) i amerykanska tez jest, z tego
      co wiem to sie do mogilan czy w inne zakazane miejsce przeprowadzila
      • verdana Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 21.12.07, 20:16
        Szkoła dla siedmiolatków z wykładowym angielskim to kształcenie pokolenia, które
        nie będzie umiało dobrze mówić i pisać we własnym języku. Nie będzie znało
        polskiej literatury, polskich idiomów, ortografii - zatrzyma się w rozwoju
        językowym na poziomie siedmiolatka. Chyba, ze rodzice, jak robi to wiele
        rodziców za granica zadba o kształcenie w języku polskim - ale chyba nie, skoro
        będąc w Polsce wybierają szkołę obcojęzyczna.
        Naprawdę, prywatne - proszę bardzo, państwowe - zdecydowanie jestem przeciw.
        • mmilki Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 22.12.07, 07:54
          ...przykro mi,ale nie pytam,kto jest przeciwny takiej szkole,
          a kto nie,
          nie prosze tez o odgorna bezpodstawna ocene,
          niestety niektorzy mysla tylko w swoim kierunku,
          nie dopuszczajac zupelnie,innych sytuacji niz ich wlasna.
          Coz,jakos to nazywalo sie w jezyku polskim - chyba ego...cos.

          Pomijajac zjadliwosc,ktorej ostatnio na forum bardzo duzo
          (nie wiem,moze to przed swietami tak licho hula)
          dziekuje wszystkim,ktorzy naprowadzili mnie "na slad".

          Szukam takiej szkoly dla dziecka,ktore juz od kilku dobrych lat
          ksztalci sie za granica w j.angielskim,tam tez mieszka,
          i zeby "nie zatrzymac sie w rozwoju" chcialoby wlasnie kontynuowac
          nauke bedac w Polsce,w takiej wlasnie szkole.

          Bardzo dobrze mowi po polsku,bardzo dobrze pisze,czyta,
          zna ortografie i podstawy gramatyki polskiej,
          zna literature polska,jednak ma programowe braki.
          Jego rodzice beda przebywac w Polsce przez jakis czas,
          a moze dluzej i wlasnie dlatego chca je poslac do tego typu szkoly.

          Biedni tylko,ze oberwalo im sie na forum,ze tacy to oni,
          nie wspomne o dziecku,bo szkoda byloby zniechecic jego zapal do
          nauki w Polsce...

          ...i uwazam,ze skoro mozna ksztalcic sie za granica w j.polskim,
          to chyba nie ma nic zlego w tym,by w Polsce
          ksztalcic sie w jezyku obcym.

          Swiat sie zmienil,otworzyl dla ludzi,
          ale jak widze,niektorzy jeszcze do tego nie dorosli.

          Pozdrawiam,i dziekuje za kulture wypowiedzi,
          innych tylko pozdrawiam.
          • verdana Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 22.12.07, 09:42
            To nie o to chodzi. Rozumiem, ze dla pewnych dzieci takie szkoły sa potrzebne
            (dla dzieci mieszkających za granicą, dzieci cudzoziemców) - ale powinny być to
            szkoły prywatne czy społeczne. Natomiast szkoły państwowe powinny być szkołami
            polskojęzycznymi.
          • osmanthus Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 04:37
            > Swiat sie zmienil,otworzyl dla ludzi,
            > ale jak widze,niektorzy jeszcze do tego nie dorosli.
            >
            Masz racje mmilki, Polska to ciagle jeszcze zascianek.
            W czasach gdy bez znajomosci angielskiego to jak bez reki
            (informacja zrodlowa, praca poza granicami kraju) powinny zaczac w
            Polsce powstawac panstwowe szkoly dwujezyczne.
            Wprowadzanie jezyka obcego mozna wprowadzac w dwojaki sposob :
            a/ na pocztku dominuje jezyk ojczysty a j. obcy wprowadzany jest
            stopniowo
            b/ na pocztku dominuje jezyk obcy.
            Ta ostatnia metoda stosowana jest z duzym powodzeniem w
            dwujezycznej (francusko-angielskiej) szkole mojego dziecka.
            Szkola jest panstwowa i funkcjonuje na mocy porozumienia
            miedzyrzadowego z 1983 roku.
            Dzieci zaczynaja w niej nauke majac 5 lat (wiekszosc jest
            anglojezyczna i chodzila uprzednio przez dwa lata do prywatnego
            imersyjnego przedszkola). W kindergarten, pierwszej i drugiej klasie
            dzieci ucza sie przez 4 dni w tygodniu (6h dziennie) w j. francuskim
            (nauczyciele, na mocy w/w porozumienia "importowani" sa z Francji) i
            1 dzien w j. angielskim. Od 3 klasy do 6-ej nauka odbywa sie 50/50 w
            j.francuskim i angielskim. Nauka czytania i pisania jest prowadzona
            rownolegle w obydwu jezykach. Z 60 uczniow 6 klasy okolo 50
            przechodzi do gimnazjum gdzie 5 przedmiotow (jest wykladanych po
            francusku (wg francuskich programow).
            Te dwujezyczne dzieci ( a czesto, jak moja corka, trojjezyczne)
            maja bardzo elastyczne umysly, i zupelnie niezasciankowe widzenie
            swiata.
            • wieczna-gosia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 08:28
              szkola dwujezyczna a szkola angielska to dla mnie jakby dwie rozne szkoly, no
              taka dziwna jestem smile
              • osmanthus Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 08:45
                wieczna-gosia napisała:

                > szkola dwujezyczna a szkola angielska to dla mnie jakby dwie rozne
                szkoly, no
                > taka dziwna jestem smile

                OK, dla mnie tez;
                Jezeli juz wszystko ma byc expressis verbis to ja
                a/jestem przeciwna panstwowym szkolom proponujacym naucznie
                wylacznie w j. obcym
                b/jestem za panstwowymi szkolami dwujezycznymi

                • wieczna-gosia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 16:25
                  panstwowe szkoly dwujezyczne istnieja nawet w Polsce AZ takim zasciankiem nie
                  jestesmy smile
                  • osmanthus Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 22:50
                    > panstwowe szkoly dwujezyczne istnieja nawet w Polsce AZ takim
                    zasciankiem nie
                    > jestesmy smile

                    Podstawowe ?
              • osmanthus Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 08:47
                wieczna-gosia napisała:

                > szkola dwujezyczna a szkola angielska to dla mnie jakby dwie rozne
                szkoly, no
                > taka dziwna jestem smile

                OK, dla mnie tez;
                Jezeli juz wszystko ma byc expressis verbis to ja
                a/jestem przeciwna panstwowym szkolom proponujacym naucznie
                wylacznie w j. obcym
                b/jestem za panstwowymi szkolami dwujezycznymi


                • verdana Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 10:46
                  Czyli sie zgadzamy.
        • protozoa Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 24.12.07, 14:30
          A dlaczego uniemożliwoć dzieciom ze średnio i mniej zamoznych domów
          nauki języka angielskiego? Dlatego, że mamy kompleksy? Dlatego, ze
          jesteśmy ksenofobami?
          Nie łuźmy się, za 10-15 lat języki narodowe zaczna umierać smiercia
          naturalną, ludzie się wymieszają, a Polacy.... cóż, dzięki temu, ze
          dziś abselwent podstawówki zna 100 słówek angielskich, będą znów w
          ogonie. Im szybciej, im wczesniej zrozumiemy, że powinnismy być
          dwujęzyczni tym lepiej.
          • verdana Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 24.12.07, 14:49
            Nauka dzieci w obcych językach jako wykładowych, bez douczania w domu (jak robi
            wiele rodziców za granica) to nie nauka języka, tylko wynaradawianie. Bardzo
            wątpię, czy języki narodowe będą zanikać, na razie nic na to nie wskazuje.
            A polskie dziecko, w Polsce, uczone od początku wyłącznie w obcym języku może
            mieć poważne kłopoty - nie zna polskich terminów , nie zna lektur, pisze po
            polsku źle, mówi tez nie najlepiej. No i przez parę lat , o ile startuje bez
            znajomości języka, nie podyskutuje na lekcji, nie napisze nic twórczego, nie
            znajdzie przyjemności w czytaniu.
            I w sumie może się okazać, ze jedynym wyjściem jest emigracja, albo praca w
            supermarkecie...
            • protozoa Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 25.12.07, 21:20
              Tak, widzę już tę rzeszę przyszłych pracowników hipermarketów
              znających znakomicie język angielskismile
              Verdano, nie bądź smieszna - dzis perfekcyjna znajomość języków
              obcych jest niezbędna . Pokolenie naszych dzieci własnie BEZ
              znajomości języka moze liczyć na wspomnianą przez Ciebie posadę.
              Dlaczego tkwić w zaścianku i uniemozliwić wszystkim chętnym i
              zdolnym naukę angielskiego ( bo nie łudźmy sie nikt nie nauczy sie
              języka chodząc na kurs 2 razy w tygodniu po godzinie czy w szkole w
              30 osobowej klasie przy podobnej ilości godzin w tygodniu). Do
              doskonałej znajomości języka potrzebne są szkoły z wykładowym
              angielskim, wyjazdy za granicę do szkół językowych i to na dłużej.
              • ally Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 25.12.07, 23:13
                > Dlaczego tkwić w zaścianku i uniemozliwić wszystkim chętnym i
                > zdolnym naukę angielskiego ( bo nie łudźmy sie nikt nie nauczy sie
                > języka chodząc na kurs 2 razy w tygodniu po godzinie czy w szkole w
                > 30 osobowej klasie przy podobnej ilości godzin w tygodniu).

                osz cholera, a ja znam takich, co proficiency zdali na A bez pobytu w anglii czy
                w stanach i bez wykładowego angielskiego w podstawówce wink ale wiem, chwalenie
                się proficiency jest w złym tonie, bo nie chodzi o świstki itp., a ci moi
                znajomi na pewno skończą na kasie wink

                ja też uczyłam się "po szkole", obecnie studiuję po angielsku i czasem denerwuje
                mnie, że w rezultacie nie znam polskiej terminologii. nie wyobrażam sobie, by
                coś takiego fundować dzieciom, które uczą się elementarnych faktów o świecie.
                • wieczna-gosia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 26.12.07, 00:09
                  Moj szwagier Anglik zawsze mi mowi ze gramatyki to ja jego powinnam uczyc a nie
                  on mnie, ze w slownictwie mam ewidentne braki i czesc z nich wynika z braku
                  sytuacji, w ktorych bym mogla je opanowac a czesc z faktu ze on jest doktorem
                  habilitowanym i wykladowca uniwersyteckim a ja nie smile i on generalnie zna wiecej
                  slow niz wiekszosc Anglikow.
                  Kiedy pierwszy raz pojechalam do Anglii a nie ylo to w czasach, gdy wszedzie
                  byli Polacy- bylam przekonana ze cos jest nie tak, poniewaz zawsze slyszalam
                  opowiesci jak to czlek sie uczyl jezyka i przyjezdzal na dworzec (bo to bylo w
                  czasach bez tanich lotow) i BACH nic nie rozumie. A ja przyjechalam, poszlam na
                  dworzec zrozumialam rozklad, poszlam do kasy kupilam bilet, zrozumialam pania w
                  kasie, nastepnie ucielam sobie small talk w pociagu, dojechalam tam gdzie mialam
                  i funkcjonowalam tam calkiem dobrze przez miesiac. Oczywiscie idiotyzmem byloby
                  twierdzenie ze rozumialam wszystko, ale dorabiuama wieczorami w biurze uczelni i
                  spokojnie radzilam sobie w sprawach kliencko/ dokumentalnych. A uczylam sie-
                  wstyd sie przrznac 2 razy w tygodniu po godzinie i to dopiero o zgrozo od 12
                  roku zycia.
                  Francuskiego uczylam sie jeszcze bardziej o zgrozo od 15 roku zycia po 8 godzin
                  tygodniowo, ale w klasie 15 osobowej i po 3 latach pojechalam na wymiane i przez
                  3 tygodnie chodzilam tam na lekcji, odrabialam prace domowe i nawet napisalam
                  kilka testow.

                  Mam teraz kilku cudzoziemcow ktorych ucze Polskiego- jednego Anglika i do jego
                  jezyka nie mam zastrzezen, Niemca i Wlocha, z ktorymi sila rzeczy porozumiewam
                  sie po angielsku. I oni mowia dobrze, ale nadal smiem twierdzic ze to jednak ja
                  bym ich mogla uczyc a nie oni mnie smile

                  co wiecej w korporacjach w ktorych sie obracam RAZ w zyciu spotkalam
                  obcokrajowca, ktory mowil perfekt. No wiec moze umowmy sie ze fajnie znac
                  jezyki, miec baze, ktora mozna rozwijac, nawet pokusilabym sie o twierdzenie ze
                  im wiecej tych baz tym lepiej, ale bez przesady ze perfekt to jest mus i jedyna
                  droga.
                  Chyba ze oczywiscie jest sie tlumaczem literatury pieknej, ktorych podziwiam.
                • protozoa Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 26.12.07, 19:15
                  Tych co zdali proficiency nie ma tak wielu, a tych co na "A" jeszcze
                  mniej ( odsyłam na stronę BC). Ilu z nich uczyło sie angielskiego w
                  szkole ( 2 razy w tygodniu po godzinie) lub na kursach? Pewnie
                  nieliczni.
                  Nie oszukujmy się, perfekcyjne opanowanie języka obcego bez pobytu w
                  kraju, w którym się w nim mówi jest praktycznie niemozliwe. Może
                  pojedynczym, ale naprawde nielicznym to sie udaje.
                  Osobiście bardzo żałuje, że nie dane mi było chodzić do szkoły z
                  wykładowym angielskim. W moich czasach licealnych wyjazdy
                  zagraniczne były cholerycznie drogie i mało osiągalne.
                  I ciężka pracą osiągnęłam to, co przyszłoby mi lekko gdybym miała
                  możliwości uczęszczania do anglojęzycznej szkoły - opanowanie
                  angielskiego w takim stopniu, abym mogła swobodnie czytać fachową
                  literaturę, brać udział w dyskusjach w tym języku.
                  A polski? Nie oszukujmy sie, znikomy % fachowej literatury. Na
                  studiach łacińska nomenklatura ( dzis powoli wypierana przez
                  angielską). Duzo bym nie straciła chodząc do innego typu szkoły, a
                  zapewne wiele zyskała.
                  • ally Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 26.12.07, 19:56
                    > Nie oszukujmy się, perfekcyjne opanowanie języka obcego bez pobytu w
                    > kraju, w którym się w nim mówi jest praktycznie niemozliwe. Może
                    > pojedynczym, ale naprawde nielicznym to sie udaje.

                    ale skoro się nie przebywa np. w anglii, to ten superhiperperfekcyjny angielski
                    chyba nie jest niezbędny do życia?


                    > I ciężka pracą osiągnęłam to, co przyszłoby mi lekko gdybym miała
                    > możliwości uczęszczania do anglojęzycznej szkoły - opanowanie
                    > angielskiego w takim stopniu, abym mogła swobodnie czytać fachową
                    > literaturę, brać udział w dyskusjach w tym języku.

                    większości ludzi nie jest do tego niezbędna anglojęzyczna podstawówka. zapraszam
                    do mnie na zajęcia.
                    piszesz o fachowej literaturze - ok, ale wiedza przekazywana w podstawówce ma z
                    tym niewiele wspólnego.

                    btw, moje znajome z indii, które od podstawówki uczyły się po angielsku,
                    zgarniają regularny ochrzan od rodziny, bo w domu niechętnie posługują się
                    ojczystym językiem. po kilkunastu latach wyłącznie anglojęzycznej edukacji myślą
                    po angielsku i w tym języku rozmawiają z przyjaciółmi.
                  • wieczna-gosia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 26.12.07, 20:48
                    protozoa ale ty masz jakas obsesje angielskiego? jakos ciezko ci szla nauka
                    jezyka czy jak? Bo odnosi sie wrazenie orki na ugorze smile

                    szkoly z wykladowym jezykiem (angielskim, francuksim, chyba niemieckim tez) sa-
                    od poziomu gimnazjum. O podstawowkach nei slyszalam, ale jakos nie dramatyzuje z
                    tego powodu za bardzo. Zreszta granice otwarte, skombinowanie podstawowki z
                    wykladowym angielskim nie jest problemem nie do zalatwienia, jesli znajomosc
                    polskiego tak doskwiera.

                    Mi nie doskrwiera gdyz z zagranicy z biur tlumaczen dostaje tlumaczenia z
                    ichniego na Polski, w ogole zauwazylam trend ze przy dostepnosci online tlumacze
                    zaczynaja tlumaczyc wylacznie na jezyk ojczysty. Sama przyznasz ze do
                    tlumaczenia z polskiego na angielski jest lekka paranoja zatrudnic Polaka skoro
                    wystarczy wejsc na internet i zatrudnic Anglika, ktory zna polski a takich
                    troche jest smile
                    • protozoa Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 26.12.07, 21:06
                      Nie mam obsesji, choć uważam, że najlepiej, najszybciej,
                      najskuteczniej uczyć sie języka od jak najwczesniejszych lat.
                      Dlaczego nie dac możliwości młodym ludziom nauki angielskiego (
                      francuskiego, niemieckiego) w szkołach publicznych i to w duzym
                      wymiarze godzin?
                      Dlaczego upierać się, że język polski jest potrzebny jak powietrze?
                      W Warszawie są szkoły ze zwiększona ilościa języków obcych (
                      podstawówka+gimnazjum na Zwycięzców), a na poziomie gimnazjalnym i
                      licealnym chyba tylko Batory. Kopernik ( IB), Zmichowska (
                      francuski) i.... chyba koniec. Pozostają szkoły niepubliczne.
                      Masz rację, są otwarte granice, więc pozwólmy uczyć się dzieciom w
                      publicznych dwujęzycznych szkołach.
                      • wieczna-gosia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 27.12.07, 00:16
                        > Dlaczego upierać się, że język polski jest potrzebny jak powietrze?

                        Hiszpanom jest zupelnie niepotrzebny, Islandczykom rowniez, ale mieszkamy w
                        Polsce. Nie wiem jak tobie, ale mnie polski przydaje sie codziennie, w stopniu
                        zaawansowanym smile Angielski tez przydaje mi sie codziennie, ale na ogol w stopniu
                        sredniozaawansowanym. Sporadycznie w wyzszym sredniozaawansowanym. A w
                        zaawansowanym to hobbystycznie. Przydaje mi sie takze zargon specjalistyczny,
                        ktorego nawet w szkole dwujezycznej bym nietknela, bo to poziom uniwersytecki smile
          • wieczna-gosia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 24.12.07, 20:52
            > Nie łuźmy się, za 10-15 lat języki narodowe zaczna umierać smiercia
            > naturalną, ludzie się wymieszają,

            coz za interesujaca teoria w czasach gdy tlumacze jezykow narodowych tluka
            fortune, gdy prawie wszystko tlumaczy sie na jezyki narodowe poczawszy od gier
            komputerowych a na dokumentach i instrukcjach obslugi skonczywszy.

            Kompleksy owszem mamy i przepraszamy za to ze mowimy po polsku. Tymczasem mamy
            piekny, bogaty i trudny jezyk, dzieki ktoremu miedzy innymi uczymy sie takiego
            banalu jak angeilski dosc szybkosmile

            Najpierw musieliby sie zaczac uczyc angielskiego Francuzi i Niemcy :0 ktorzy nie
            maja kompleksu jezykow narodowych a nawet wrecz przeciwnie maja ich obsesje.
            Wszyscy Franzuzi, ktorych slyszalam mowiacych po angieslu robili to koszmarnie.
            Jesli chodzi o NIemcow to pamietam jednego bez drastycznego akcentu.

            Nie mam nic przeciw dwujezycznosci jesli jest uzasadniona- rodzice roznych
            narodowosci, obcy kraj zamieszkania. ba nawet trojjezycznosc mnei nie rusza. Ale
            owczy ped ku jakiejs mrzonce w imie... no wlasnie w imie czego? Byc moze moje
            dzieci pojada dw kraje azjatyckie, byc moze zamieszkaja w Hiszpanii. nie tylko
            Wielka Brytania i USA sa na mapie smile

            Zeby byla jasnosc nie mam nic przeciw nauce jezykow, a nawet z tego zyje i to
            dobrze. Ale przeciw czolobitnosci w strone angielskiego juz mam, chociaz znam,
            umiem, uzywam i mam swiadomosc ze dwujezyczna nie jestm. I jakos nigdy z tego
            powodu nie cierpialam i w zasadzie szerszych zastosowan dwujezycznosci nie
            widze, oprocz niewatpliwej satysfakcji ze sie swietnie zna jezyk smile nie kazdy
            musi byc tlumaczem literatury pieknej smile
            • nessska Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 25.12.07, 01:01
              dlaczego uważasz, że Francuzi "musieliby" zacząć uczyć się angielskiego?
              Przecież to właśnie francuski był pierwszym nowożytnym "uniwersalnym" językiem i
              to znajomość francuskiego, a nie angielskiego świadczy o jakimś kulturowym
              "otrzaskaniu". Francuzi posługują się językiem, którym posługuje się też
              większość cywilizowanego świata. Po niemiecku też dogadasz się bardzo wielu
              miejscach.
              Polski jest trudny i posługują się nim głównie Polacy - tak już jest, nie
              zmienimy tego i niedaleko pociągniemy jeśli w ramach buntu zbojkotujemy prosty
              fakt, że uczymy się języków niejako "na zapas", nie wiedząc gdzie zamieszkamy.
              Celujemy w te, które mają największą przyszłość, dlatego teraz tak popularny
              jest chiński, japoński, arabski...
              A "tłumaczenie literatury pięknej" jest możliwe dzięki biegłości w posługiwaniu
              się językiem - to chyba nic karygodnego, że jeśli się coś zaczyna, chce się w
              tym osiągnąć jak najwyższy poziom...
              • osmanthus Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 25.12.07, 04:40
                nessska napisała:

                > dlaczego uważasz, że Francuzi "musieliby" zacząć uczyć się
                angielskiego?

                Wiekszosc uczniow francuskich wybiera jako LV1 wlasnie j.angielski i
                jako LV2 j. hiszpanski


                > Przecież to właśnie francuski był pierwszym nowożytnym
                "uniwersalnym" językiem

                Masz racje (salony i dyplomacja od Talleyranda poczawszy)

                > i
                > to znajomość francuskiego, a nie angielskiego świadczy o jakimś
                kulturowym
                > "otrzaskaniu".

                ?Nie przesadzajmy!

                Francuzi posługują się językiem, którym posługuje się też
                > większość cywilizowanego świata.
                Z pewnoscia nie wiekszosc !
                www.krysstal.com/spoken.html
                www.francophonie.org/oif/pays/statut.cfm
                en.wikipedia.org/wiki/Francophonie
                Po niemiecku też dogadasz się bardzo wielu
                > miejscach.
                To jeszcze wieksza przesada

                > Polski jest trudny i posługują się nim głównie Polacy - tak już
                jest, nie
                > zmienimy tego i niedaleko pociągniemy jeśli w ramach buntu
                zbojkotujemy prosty
                > fakt, że uczymy się języków niejako "na zapas", nie wiedząc gdzie
                zamieszkamy.

                Zgadzam sie

                > Celujemy w te, które mają największą przyszłość, dlatego teraz tak
                popularny
                > jest chiński, japoński, arabski...
                To juz wyzsza szkola jazdy

                > A "tłumaczenie literatury pięknej" jest możliwe dzięki biegłości w
                posługiwaniu
                > się językiem

                Dobrze by bylo aby oprocz bieglosci w jednym i drugim jezyku
                tlumacz mal rowniez iskre boza !

                - to chyba nic karygodnego, że jeśli się coś zaczyna, chce się w
                > tym osiągnąć jak najwyższy poziom...

                Pozdrawiam swiatecznie w moich 4 jezykach
                Wesolych Swiat!
                Joyeux Noel !
                Merry Christmas!
                Buon Natale!

              • wieczna-gosia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 25.12.07, 18:20
                no wlasnie nessiko nie uwazam ze Francuzi "musieliby". Wrecz przeciwnie
                polemizuje z faktem, ze jezyki narodowe zaczna zanikac i ze angielski i
                dwujezycznosc w nim a najlepiej pierwszojezycznosc to w ogole priorytet.

                byc moze przesadzilam z sarkazmem w moim poscie- bo z wieloma punktami twojej
                wypowiedzi sie zgadzam, chociaz "francuski jako jezyk dyplomacji i swiadectwo
                kulrurowego otrzaskania" to dla mnei raczej piesn nostalgii i przeszlosci.
    • zgagusia Re: Podstawowka anglojezyczna - gdzie jest ? 23.12.07, 20:53
      we Wroclawiu jest szkola miedzynarodowa z wykladowym jezykiem
      angielskim - prywatna Atut, tu link do ich strony:
      www.fem.org.pl/main.php?lang=pl&siteid=WIS&site=about
      Aga
    • dagbe W Gdyni: 23.12.07, 23:58
      www.szkolaamerykanska.pl/
      Pozdrawiam,
      Dagmara
Pełna wersja