Gość: Iza
IP: *.pai.net.pl / 10.7.1.*
13.08.03, 14:59
Zauważyłam wśród naszych znajomych (zresztą na własnym podwórku też), że
ojcowie starają się zminimalizować swój udział w zabawianiu i wychowywaniu
dziecka. U mnie wygląda to tak, że muszę podpowiadać tatusiowi, żeby może
wykąpał dziecko, poczytał mu, porozmawiał czy pobawił się z nim. Przeraża
mnie fakt że moi mężczyźni mają ze sobą tak mało kontaktu. Jak będą wyglądały
ich relacje w przyszłości?