glupota ludzka nie zna granic...

IP: *.dsl.hbge.epix.net 14.08.03, 06:17


cytowane za rmf fm:

"Łódź: Śledztwo ws śmierci 3-latka z Domu Małego Dziecka
Środa, 13 sierpnia 2003
Łódzka prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie śmierci 3-letniego Krzysia,
wychowanka Domu Małego dziecka w Łodzi. Chłopiec nieprzytomny trafił do
szpitala w poniedziałek. Według wstępnych ustaleń, nadpobudliwe dziecko
przypięła do łóżka szelkami jego opiekunka. Krzyś najprawdopodobniej
próbował wydostać się z łóżeczka, ale zaplątał się w szelki i udusił.


Prokuratura sprawdza czy opiekunowie nie zaniedbali swoich obowiązków. Już
teraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Łodzi, któremu podlega dom dziecka
zdecydował o zwolnieniu opiekunki i zawieszeniu dwóch wychowawczyń, w tym
wicedyrektorki placówki:

Był to chłopczyk bardzo żywy, nadpobudliwy. Bardzo często wychodził z
łóżeczka. Panie nie mogły go opanować. Wcześniej też był przypinany - mówi
wychowawczyni w łódzkim MOPS-ie.

W ogóle nie powinno być przypięte niczym do łóżeczka. Powinno być pod
bezpośrednią opieką pań, które w tym momencie maja dyżur. To był ogromny
błąd - tłumaczy z kolei dyrektor ośrodka.

Zdaniem prokuratury okoliczności sprawy uzasadniają podejrzenie popełnienia
przestępstwa nieumyślnego spowodowania śmierci przez osoby, na których ciąży
obowiązek opieki nad dzieckiem."
    • Gość: Doki nie rzuce kamieniem IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 14.08.03, 07:22
      Latwo sie mowi, "powinien byc pod opieka". Niech sobie
      pani z prokuratury sama poopiekuje sie nadpobudliwym
      dzieckiem, ktore jest zdecydowane cos osiagnac, to pogadamy.
      Pewnie panie opiekunki z dobrego serca nie skrepowaly
      dziecka dostatecznie ciasno no i teraz sa tego skutki,
      niestety.
      • Gość: cleo Re: nie rzuce kamieniem IP: *.dsl.hbge.epix.net 14.08.03, 08:51
        naprawde uwazasz ze krepowanie dziecka pomogloby? szczerze mowiac nie wiem
        jaka jest sytuacja w sierocincach, ale nie zyjemy w sredniowieczu. i nie
        rzucam kamieniami w nikogo. po prostu uwazam ze pozostawienie tego dziecka bez
        nadzoru w takiej sytuacji bylo glupota. szkoda mi tylko innych dzieci. jezlei
        takie metody wychowawcze stosuje sie w domach opieki, powierza sie dzieci
        niekompetentnym osobom to nienajlepiej to swiadczy o opiece socjalnej w naszym
        kraju, niesadzisz Doki?
        • Gość: AGA Re: nie rzuce kamieniem IP: 194.181.128.* 18.08.03, 13:46
          Cleo,sznowny Doki nie mieszka w Polsce, więc pewnie w Belgii to może
          normalne,że dzieci się związuje.To z rzucaniem kamienia to oczywiście
          przenośnia, ale ktoś komu się podoba postępowanie tych opiekunek musi być ...
          (nie chcę nikogo urazić).Macie rację dziewczyny, my często przychodzimy do domu
          zmęczone ,ale przywiązać dziecko chyba żadnej normalnej osobie nie przyjdzie do
          głowy...
          • Gość: Iza2 Re: nie rzuce kamieniem IP: *.k.mcnet.pl 18.08.03, 14:23
            Ale ona ma piętnaście dzieci do umycia, a nie jedno.
            Dopóki będą istniały domy dziecka w takiej formie, jak są
            dziś w Polsce, to będą opiekunki sobie "ułatwiały" pracę
            i będziemy czytali o tragediach tych dzieci.
      • monikamurray Re: nie rzuce kamieniem 18.08.03, 14:32
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Latwo sie mowi, "powinien byc pod opieka". Niech sobie
        > pani z prokuratury sama poopiekuje sie nadpobudliwym
        > dzieckiem, ktore jest zdecydowane cos osiagnac, to pogadamy.
        > Pewnie panie opiekunki z dobrego serca nie skrepowaly
        > dziecka dostatecznie ciasno no i teraz sa tego skutki,
        > niestety.

        Dziewczyno, Ty chyba w ogole nie masz serca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Dziwi mnie, ze jako matka w ogole mozesz tak myslec, a co dopiero publicznie
        pisac!!!!!


        My nie mowimy tu przeciez jedynie o fakcie zwiazania dziecka (co juz jest
        karygodne), ale o tym, ze dziecko zostalo tak pozostawione na pastwe losu na
        dosc dlugi czas!!! (aby sie udusic potrzeba troche czasu)...

        Poza tym co to jest: zwiazac dziecko z dobrego serca?????????????

        Wiadomo, trzylatki nie sa latwe, ale to nie usprawiedliwia opekunki. Nie miala
        prawa tak traktowac chlopca (jesli tylko jego tak traktowala?).
        Jesli nie dawala sobie rady, nie powinna pracowac z maluchami. I mam madzieje,
        ze juz NIGDY nie bedzie!!!

        A praca pani prokurator nie polega na opiece nad dziecmi...I mam nadzieje, ze
        pani prokurator wykona SWOJA prace dobrze i wsadzi jedze na dlugi czas do
        wiezienia.
    • Gość: Iza Re: glupota ludzka nie zna granic... IP: *.introl.pl 14.08.03, 10:44
      Szkoda mówić...

      Dla mnie w ogóle nie do pojęcia jest sam fakt wiązania dziecka aby paniom nie
      przeszkadzało. A przepraszam, po co one tam są? Żeby spokojnie mogły wypić
      kawkę, porozmawiać i po 8 czy 12 godzinach iść do domu, kiedy to przyjdzie
      druga zmiana i znowu dziecko będzie przywiązane do łóżka? Nie chodzi o
      rzucanie kamieniami, ale o pewne rzeczy, które nie powinny mieć miejsca. Nie
      wyobrażam sobie związania mojego dziecka tylko dlatego, że muszę coś zrobić
      (choć też jestem człowiekiem, wracam zmęczona do domu po kilku godzinach
      pracy, mnóstwo rzeczy na mnie czeka do zrobienia, a Mała ma akurat humorki).
      Widziałam w szpitalu maleńkie dzieci przywiązane do łóżeczek, ale tylko na
      czas podania kroplówki (żeby nie wyjęły wenflonu), ale nigdy nie wpadłabym na
      pomysł wiązania zdrowego żywego dziecka tylko po to by zapewnić sobie komfort
      pracy.
    • Gość: anna Re: glupota ludzka nie zna granic... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.03, 14:16
      a może odrazu uśpijmy wszystkie nadpobudliwe i niechciane dzieci, lub te ,
      które, które sprawiają jakiekolwiek problemy
      ten mały człowieczek miał 3 latka - od jak dawna był przywiązywany
      gdyby mnie ktoś przywiązywał do łóżeczka, bo uciekam, to zrobiłabym wszysto
      żeby się uwolnić i wcale nie trzeba być nadpobudliwym dzieckiem, by pragnąć
      wyjść poza szczebelki
      może dobrze, że się dzieciak udusił teraz, bo niby jak długo miał jeszcze nie
      wychodzić z tego łóżeczka - rok, a może do uzyskania pełnoletności
      ciekawe, jaką sieczkę miałby w głowie dzieciak, po siedzeniu przez 10 lat w
      pasach
      a potem czytamy, że wykolejony był, bo mamusia go nie chciała, a Panie w Domu
      opieki to się tak namęczyły, a gówniarz....... tak się społeczeństwu
      odwdzieczył...
    • Gość: Swietka Re: glupota ludzka nie zna granic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 14:17
      Jestem zszokowana.... Mam właśnie takie nadpobudliwe dziecko i zamierzam go
      niedługo oddać do przedszkola..... Boję się pomyśleć, co się stanie, jeśli
      trafi na takie przedszkolanki, które też zaczną ułatwiać sobie
      pracę "trzymaniem na smyczy".
      Ale wyjścia innego chyba nie ma... Dobrze wiem, że nadpobudliwe dziecko może
      doprowadzić człowieka do szaleństwa. Też często bywam blisko granicy
      wytrzymałości i tracę panowanie nad sobą. Jestem matką,co już mówić o osobie
      obcej...
      Kto nie miał doświadczenia z takimi maluchami, nie wie, co to jest. Żeby
      osądzać, trzeba znać wszystkie szczegóły......
      Na takie dziecko trzeba mieć 3 oddzielne opiekunki, żeby dały sobie radę.
      Szkoda że nie ma przedsakola specjalnego, gdzie można byłoby takie dzieci
      otaczać szczególną opieką
      Ale jest to jednak straszne.... i winny raczej musi ponieść karę bezwzględnie
Pełna wersja