bardzo proszę o pomoc mamy lub nauczyciela zerówki

18.01.08, 14:17

witam serdecznie. mam bardzo powazny problem.
Od początku roku szkolnego nauczycielka nie lubi mojego synka.
Ciagle wmawia mi że syn jest najgorszy,ze niedobry ,ze nie
slucha.Fakt że dziecko jest niespokojne moze wynikac z tego,że pani
ewidentnie go olewa- na korytarzu wita się z dziecmi każdemu coś
powie a miojemu nie-dzieci wolaja za nim ze go nie lubia bo pani tak
powiedziala. jAK GO ZOSTAWIAM POD KLASĄ TO CHCE MI SIĘ RYCZEĆ w
glos zaciskam zęby i wracam do domu. Nauczycielka twierdzi że
dziecko jej nie dajje prowadzić lejkcji że nie ma zdolności szkolnej-
a on czyta , pisze liczy- byl badany psychiatrycznie ma opinię z
poradni psychologiczno pedagogicznej-pozytywna-pani powiedziala ze
opinia jest niewazna dla niej bo psycholog nie siedzi na lekcji i
nie wie jak jest. Mój syn bije dzieci owszem ale zawsze jest to w
formie oddawania- syn skarży sie pani ze mu dokuczaja a pani zeby
sie nie zwracal uwagi. JESTEM PORAZ 4 NA PONIEDZIALEK WEZWANA DO
DYREKCJI. I CO? i znów uslyszę tak prosze pani , proszę tlumaczyć
dziecku a my zajmiemy się resztą? wczoraj dziecko w nocy wstalo i
obsikal kaloryfer- to ze stresu, on nie chc e chodzić do szkoly -
boi sie placze tak jest od września ale sprawa jest bardzo trudna -
posylam go co 3-4 dni do szkoly -ide potem do pani zeby powiedziala
co robili a ona że to nieważne , że to nie ma znaczenia bo to już
bylo i nie ma doczego wracać.
pedagog szkolny przyznaje ze wychowawczyni jest terudna kobietą i
trzeba sie przemęczyć.Ale ja nie moge sie przemeczać w ten sposób bo
ona zniszczy mi dziecko. nie moge przepisać do innej szkoly ani
przedszkola bo mimo iz duże jest miasto to poprostu w naszej
dzioelnicy nie ma szkól wielu a przedszkola maja ponad stan.
skargi do kuratorium nie wniose bo jestem sama inni rodzice nie
widzą problemu. na początku klasa miala 32 dzieci obecnie jest 16
rodzice zabierają zieci do innych szkól ale ja nie mam takiej
mozliwośćiaby dowozić dziecko gdzie indziej. dziewczyny proszę - jak
ja mam rozmawiać w poniedzialek- co ja mam zrobić bo już wysiadam
jestem zalamana i nie mam sie komu pożalić. Dziekuję Bożena
    • condor Re: bardzo proszę o pomoc mamy lub nauczyciela ze 18.01.08, 15:03
      Zakładając że twoja wersja jest "pełna", można spróbować takiego scenariusza.
      Przenieść dziecko do innego oddziału.
      Jeśli jest to niemożliwe - opisać rzeczowo i bez emocji całą sytuację - tylko
      fakty ! Następnie wysłać do kilku właściwych instytucji nadrzędnych, informując
      o fakcie dyrekcję szkoły, co niewątpliwie ułatwi negocjacje.
    • gan33 Re: bardzo proszę o pomoc mamy lub nauczyciela ze 18.01.08, 15:16
      To czy dziecko małe polubi szkołę czy nie i jak się tam będzie czuło
      zależy w 80% od nauczyciela, który mu się trafi. Bardzo Ci
      współczuję ale uważam że nie masz nic do stracenia tylko walczyć o
      dobro dziecka- i tak już masz na pieńku z nauczycielką. Moja rada to
      poproś o spotkanie dyrekcji, pedagoga szkolnego i wychowawczyni o
      spotkanie razem z tobą. O wspólne opracowanie programu wyjscia z tej
      sytuacji, dzieci muszą być chwalone a nie ciagle ganione, nawet te
      mało posłuszne. W każdym dziecku można znaleźć dobre cechy. Zadaj
      wychowawczyni (przy dyrekcji) pytanie , jakie pozytywy widzi u
      twojego dziecka, niech się wykaże skoro taka mądra. Nie rezygnuj,
      przyjmij pozycję pewną a nie skruszoną ,której nikt nie słucha. Po
      za tym argument o zabieraniu dzieci z klasy nie przemawia do
      dyrekcji? albo gadanie pedagoga że trzeba się przemęczyć z taka
      trudną panią- co to za pedagog?? U mnie w przedszkolu (zerówka)
      pani przez jakiś tydzień codziennie miała jakieś uwagi na temat
      zachowania mojego synka, chociaż zwykle nic nie było a wręcz
      przeciwnie, wkurzyłam się i powiedziałam żeby zaczęła chwalić moje
      dziecko a nie stawiać do kąta a jestem pewna że uwagi miną. I tak
      zrobiła bo teraz same achy i ochy- sama zauważyła że skargi nic nie
      dadzą, lepiej porozmawiać z dzieckiem i pochwalić nawet za drobne
      starania. To ma dla dziecka duże znaczenie i może super zaowocować.
      Powiedz jej to i powodzenia- nie daj "zmarnować" dziecka.
      • tools357 Re: bardzo proszę o pomoc mamy lub nauczyciela ze 18.01.08, 16:07
        w poniedziale mam wlasnie spotkanie z dyrektorką, pedagog i
        wychowawczynią - już 4 te -poprzednie nic nie daly.Na moje pytanie o
        wyjście z sytuacji slyszę tak ,no trzeba rozmawiac itp itd...
        one chca mnie zmusić do zapisania dziecka do szkoly
        integracyjnej ,ale dzwonilam i tam i nie ma miejsc a oddzial
        zerówki jest jeden w szkole.Nauczycielka nie może sobie poradzić Z
        dziecmi jest już wiekowa. I dyrekcja i pedagog wiedzą cio się
        dzieje ale nikogo to nierusza bo uważają ze nic zlego sie nie
        dzieje. nA DOMIAR WSZYSTKIEGO syn nigdy nie chodzil ani do
        przedszkola ani żlobka wychowywuję dzieci w domu nie musza chodzić
        do przedszkola i teraz widz ze to byl duży bląd bo inne dzieci są
        nauczone cwaniactwa- biją i szturchaja tak zeby pani nie widziala
        tego a moj nie umie się zaadaptować w grupie i nikt nie umie nam
        pomóc.Psycholog zalecila pracę nauczyciela z uczniem tzn polecila
        robić z nim konkretne ćwiczenia i konkretne postępowanie - to pani
        powiedziala ze nie ma czasu a to psycholog szkolna jest a nie jakaś
        z "ulicy" mam dylemat bo nie zawsze wiem jak ocenić sytuację i
        kiedy pani mówi prawdę a kiedy klamie. Zaczaila sie moja córka mna
        stolówce skad obserwowala dzieci i tak kilka dni chodzila wcześniej
        zeby podglądac zachowanie syna- ani razu jak twierdzi syn nie gonil
        nie chalasowal-powiedzialam to pani-na co ona że mnie zaskarży bo
        wykorzystuję nieletnią i że dzieci klamią. RĘCE MI OPADAJĄ , chce
        mi się tylko plakać i plakać i rady nie widzę.
    • p3nisista rozpoczeły się ferie 18.01.08, 16:55
      na wszystkie foruma wpływają potoki gimsraki bawią się w trolli
    • 5_monika Re: bardzo proszę o pomoc mamy lub nauczyciela ze 19.01.08, 04:52
      moje dziecko już na szczęście w IV

      przenieś do innej klasy, będzie inny nauczyciel, może nie będzie
      pełni szczęścia od razu ale będzie zdecydowanie lepiej
      pzdr
      • tools357 Re: bardzo proszę o pomoc mamy lub nauczyciela ze 19.01.08, 10:05
        tak, przenieść się do innej klasy nie możemy bo zerówkajest jedna
        btylko, dopiero w 1 klasie jak sie dzieci z przedszkoli zejdą ,to
        bedzie więcej oddzialów 1 klas wtedy syna przepiszę do innej pani-a
        teraz to trzeba sie męczyć.Czy tylko dziecko to wytrzyma...
Pełna wersja