Problem w szkole

04.03.08, 09:19
Moj syn jest w trzeciej klasie szkoly podstawowej i tutaj zaczely
sie problemy z nauka. Nie ma przyjaciol, nie umie skoncentrowac sie
na lekcji. W domu nie ma zadnych problemow. Jestem zaskoczona kiedy
przynosi niskie oceny, gdyz uczymy sie razem i wiem, ze umie. Nawet
matematyka z ktora nigdy nie bylo klopotow, w szkole nie wychodzi.
Nauczyciel powiedzial, ze syn jest zagrozony. Nie wiem jak mu mam
pomoc, myslimy o przeniesieniu do innej szkokly. Syn jest bardzo
zywym dzieckiem i mam wrazenie, ze nauczyciel troche sie do niego
uprzedzil. Wiem, ze nie jest prymusem, szczegolnie z ortografii, ale
po to chodzi sie do szkoly, aby sie czegos nauczyc, a szkola nic mu
nie przynosi, tylko stres.
    • nigella_a Re: Problem w szkole 04.03.08, 14:06
      Mam wrażenie, że jesteś trochę wrogo nastawiona do szkoły.
      Może warto porozmawiać z wychowawcą syna. Wypytać się o jego relacje z kolegami
      i koleżankami z klasy. Ewentualnie udać się do psychologa.
      To, że jest żywym dzieciem jak napisałaś jeszcze nie skreśla go jako fajnego
      dzieciaka. Poza tym w tym wieku chyba wszyscy chłopcy są raczej "żywi". No chyba
      że jest wybitnie "żywy" co może świadczyć o jakiejś nadpobudliwości.
      Czasami jakieś sytuacje w domu mogą odbijać się na zachowaniu i relacjach w
      szkole. Może warto przeanalizować pewne rzeczy.
      Pozdrawiam.
      • zawilec1 Re: Problem w szkole 04.03.08, 20:21
        Jezeli jest zagrozony to raczej niezbedne jest przebadanie syna w
        poradni psychologiczno-pedagogicznej, dadzą odpowiedź czy sa
        podstawy ku temu. Warto!
        • neospasmina Re: Problem w szkole 04.03.08, 21:02
          A co się zmieniło w stosunku do I i II klasy? jak wtedy sobie
          radził? może były w waszej rodzinie jakies przełomy, problemy,
          zmiany?
          • eva0 Re: Problem w szkole 05.03.08, 13:17
            Zmienila sie wychowawczyni klasy. Probowalismy z nia rozmawiac, ale
            bez rezultatu. Oceny syna to 4, 3 i jedna 2 z ortografii.Nie wiem na
            jakiej podstawie jest zagrozony. Pani dyrektor wyznaczyla nam
            najblizszy termin na polowe kwietnia, predzej nie moze. Czujemy sie
            bezradni. W piatek mamy termin w innej szkole, moze cos sie zmieni.
            Jestesmy zwykla rodzina, maz pracuje, ja zajmuje sie domem i
            dziecmi. Kazda wolna chwile spedzamy razem. Kiedy pytam syna,
            dlaczego w domu nie ma problemow z zadanymi pracami, odpowiada; ze w
            szkole nie umie sie skoncentrowac, na lekcji jest glosni, kiedy
            udzieli zlej odpowiedzi, inne dzieci smieja sie z niego ( na ten
            temat rozmawialam juz z neuczycielem),a w domu po prostu ma spokuj.
            Tylko to nie jest rozwiazanie, problem nadal istnieje.
            • zawilec1 Re: Problem w szkole 05.03.08, 18:13
              Fragment rozporzadzenia o klasyfikowaniu i promowaniu uczniów z 7
              IX 2004 r Paragraf 18, ust.8.
              "W wyjątkowych przypadkach, rada pedagogiczna może postanowić o
              powtarzaniu klasy przez ucznia klasy I-III szkoły podstawowej, na
              podstawie opinii wydanej przez lekarza lub publiczną poradnię
              psychologiczno-pedagogiczną, w tym publiczną poradnię
              specjalistyczną, oraz w porozumieniu z rodzicami (prawnymi
              opiekunami) ucznia."
              W praktyce oznacza to, że nie mozna pozostawic ucznia w klasie III
              bez zgody rodziców.
              Jezeli faktycznie jest wiecej niz prawdopodobne, że nie poradzi
              sobie w klasie IV, tzn. ma małe mozliwości i duzo zaległości lepiej,
              aby powtarzał, jezeli nie -powinnien byc promowany. W poradni od
              razu po badaniu powinnaś uzuskac wstepna informacje na ten temat.
              • scher Re: Problem w szkole 05.03.08, 19:17
                zawilec1 napisała:

                > Fragment rozporzadzenia o klasyfikowaniu i promowaniu uczniów z 7
                > IX 2004 r Paragraf 18, ust.8.
                > "W wyjątkowych przypadkach, rada pedagogiczna może postanowić o
                > powtarzaniu klasy przez ucznia klasy I-III szkoły podstawowej, na
                > podstawie opinii wydanej przez lekarza lub publiczną poradnię
                > psychologiczno-pedagogiczną, w tym publiczną poradnię
                > specjalistyczną, oraz w porozumieniu z rodzicami (prawnymi
                > opiekunami) ucznia."
                > W praktyce oznacza to, że nie mozna pozostawic ucznia w klasie III
                > bez zgody rodziców.

                Masz przestarzałe informacje.
                1. Obecnie obowiązuje rozporządzenie w sprawie oceniania z dnia 30
                kwietnia 2007 r.

                2. Obecnie słowa "w porozumieniu z rodzicami" zostały zastąpione
                słowami "po zasięgnięciu opinii rodziców". Oczywiście opinia
                rodziców nie musi być pozytywna, decyzję i tak podejmuje nauczyciel.
                • kurczak1 Re: Problem w szkole 06.03.08, 10:31
                  Wydaje mi sie ze wiem na czym polega wasz problem. Jeśli syn nie ma
                  ADHD (trzeba go przebadać w poradni), to istnieją 2 powody takiej
                  sytuacji: pierwszy pewny - zmiana wychowawczyni; i nie chodzi o to
                  która jest czy była lepsza, choćby był potwór dzieci sie przywiazuja
                  i nie cierpia takich zmian, czują sie zagrozone. Drugi powód,
                  którego nie wykluczam, bo wynika z Twojego listu to to że odrabisasz
                  z nim razem lekcje, uczycie sie razem. Dziecko opiera sie na Twoim
                  autorytecie, wiedzy i umiejętnosciach, na Twojej kontroli, a potem w
                  szkole nadmiernie zależne od raodziców nie potrafi sie odnalezc.
                  Najprosciej watpi we własne siły i zdolności.
                  Mój syn jest w 1 klasie w dobrej szkole u wymagajacej wychowawczyni.
                  Ja jako nauczycielka miałam ambicje i przez pierwsze 1,5 miesiąca
                  siedziałam z nim nad lekcjami, pilnowałam pakowania książek,
                  poprawiałam błędy...Był bardzo powolny, siedział nad lekcjami do 21
                  wieczorem. Płakaliśmy oboje. W październiku kolezanka pedagog
                  podrzuciła mi książke pt. Nie cierpie szkoly, z której wynikały
                  powyższe spostrzeżenia. W przyspieszonym tempie odzwyczajałam siebie
                  i syna od pomocy. Tym bardziej ze jestem sama i dużo pracuję. W
                  ciagu miesuiąc sam zaczał pakować tornister, odrabiać
                  lekcje...Przyspieszył tempo pracy. Czasem zaglądam do jego ksiązek
                  ale rzadko. Zwracam wtedy uwagę na uwagi zarówno te negatywne jak i
                  pozytywne ( atych coraz więcej).

                  Odsyłam, do książki dla wszystkich rodziców, również młodszych
                  dzieci, a na pewno poczatkujących podstawówczaków:
                  M.C. Beliveau "Nie cierpię szkoły!-Jak pomóc dziecku w problemach
                  szkolnych- Poradnik dla rodziców"
Pełna wersja