eva0
04.03.08, 09:19
Moj syn jest w trzeciej klasie szkoly podstawowej i tutaj zaczely
sie problemy z nauka. Nie ma przyjaciol, nie umie skoncentrowac sie
na lekcji. W domu nie ma zadnych problemow. Jestem zaskoczona kiedy
przynosi niskie oceny, gdyz uczymy sie razem i wiem, ze umie. Nawet
matematyka z ktora nigdy nie bylo klopotow, w szkole nie wychodzi.
Nauczyciel powiedzial, ze syn jest zagrozony. Nie wiem jak mu mam
pomoc, myslimy o przeniesieniu do innej szkokly. Syn jest bardzo
zywym dzieckiem i mam wrazenie, ze nauczyciel troche sie do niego
uprzedzil. Wiem, ze nie jest prymusem, szczegolnie z ortografii, ale
po to chodzi sie do szkoly, aby sie czegos nauczyc, a szkola nic mu
nie przynosi, tylko stres.