Klasy sportowe

12.03.08, 12:07
CZy macie może dzieci w takiej klasie. Koło mnie są dwie szkoły
sportowe - zastanawiam się nad klasą o profilu pływanie jak duże
jset obciążenie dziecka sportem, czy jest on najwazniejszy, czy jest
tylko dodatkiem do zajęć?
    • alabama8 Re: Klasy sportowe 12.03.08, 14:26
      Pływanie?
      A to ja akutar przerabiałam na sobie.
      Poniedziałek: pobudka 5:30, 7:00 jestem już w wodzie, 10-14 lekcje,
      15:00 jestem znowu w wodzie. 17-koniec treningu, 18 jestem w domu

      Wtorek: pobudka 5:30, 7:00 jestem już w wodzie, 10-14 lekcje, 15:00
      jestem znowu w wodzie. 17-koniec treningu, 18 jestem w domu

      Środa: pobudka 5:30, 7:00 jestem już w wodzie, 10-14 lekcje, 15:00
      jestem znowu w wodzie. 17-koniec treningu, 18 jestem w domu

      Czwartek: pobudka 5:30, 7:00 jestem już w wodzie, 10-14 lekcje,
      15:00 jestem znowu w wodzie. 17-koniec treningu, 18 jestem w domu

      Piątek: pobudka 5:30, 7:00 jestem już w wodzie, 10-14 lekcje, 15:00
      jestem znowu w wodzie. 17-koniec treningu, 18 jestem w domu

      Sobota: pobudka 6:30, 9:00 jestem już w wodzie, 11-koniec treningu,
      12 jestem w domu

      Czy ja wiem czy to takie duże obciążenie, codziennie wieczorem 1,5
      godziny na życie osobiste, lekcje, naukę, kolację ... kąpanie
      odpada, pływak się nigdy w domu nie kąpie. smile

      • igge Re: Klasy sportowe 12.03.08, 23:24
        kurcze, a mój 11letni pływak jednak się kąpie w domu (co zabiera
        cenny czas) bo na basenie nie ma czasu na porządne mycie, biegiem
        trzeba się przebrać i lecieć na lekcje z mokra głową, tak ma plan
        ustawiony niestety. Poza tym to tak jak napisałaś. 2godziny o świcie
        i dwie godziny po lekcjach, codziennie, soboty też. Plus zawody,
        wyjazdy, dodatkowe niemałe koszty i więcej godzin wfu w szkole.
        Dzieciaki za to fajne, dużo fajniejsze niż w starej niesportowej
        klasie, klasa super zgrana, dziecko raczej zadowolone ze szkoły
        chociaż nauczyciele cisną nie zwracając uwagi na czasowo-wysiłkowe
        obciążenie dzieciaka. Pracę domową trzeba odrabiać szybko i sprawnie
        więc jakiekolwiek kłopoty w nauce dyskwalifikują moim zdaniem
        kandydata na pływaka, dziecko po prostu musi być bardzo zdolne, żeby
        dać sobie radę w takiej klasie.
        • dota19wawa Re: Klasy sportowe 13.03.08, 09:30
          dziewczyny nie jest tak tragicznie nie przesadzajcie. ja sama od 3
          klasy chodzilam na basen w szkole sportowej i milismy najpierw 1 raz
          dziennie trening miedzy lekcja mi a potem 2 razy dziennie. w trakcie
          i po lekcjach
          • alabama8 Re: Klasy sportowe 13.03.08, 15:06
            Ależ nikt nie mówi że to nie jest fajne. Autorka wątku pytała o
            obciążenie treningami więc napisałam jak było. Nikt mnie do tego nie
            zmuszał, to była super przygoda i przynajmniej nie spędziłam
            dzieciństwa na klatce schodowej.
            Dodatkowo pływanie jest sportem gdzie postępy widac od ręki.
            Poprawiasz się na "setkę" o 2 sekundy i widzisz że ciężka praca
            przynosi efekty.
            • sgosia73 Re: Klasy sportowe 13.03.08, 15:15
              Ja też zapisałam dziecko do takiej klasy Wprawdzie czeka nas jeszcze
              klasyfikacja, ale zastanawiam się czy nie jest to za duże obciążenie dla
              pierwszoklasisty.
    • loola_kr Re: Klasy sportowe 13.03.08, 16:42
      Moja córka jest w klasie narciarskiej i wyglada to tak, że
      generalnie maja więcej WF-u i klasy sa mniejsze (do 20 uczniów).

      W poniedziałek ma basen, w pozostałe dni codziennie WF po 2-3
      godziny. W sezonie w każdy czwartek jeżdża na narty i do tego jeden
      tygodniowy wyjazd.
      W lecie podobno zamiast nart maja być wycieczki rowerowe ale jak to
      bedzie to zobaczymy.
      Jestem zadowolona, że posłałam ja do takiej klasy bo ma duzo energii
      i taka ilość zajęć ruchowych to super sprawa.
      Zaangażowanie rodziców jest jak w innej klasie z wyjatkiem moze
      wyjazdów bo zbiórka zwykle jest o 7.30. Na basen jeździ z klasą
      szkolnym autobusem.
      • andaba Re: Klasy sportowe 13.03.08, 17:17
        Mój syn dostał "zaproszenie" do takiej szkoły, ale raczej nie skorzysta. Nie widzę sensu - szkoła do której chodzi jest dobra, na miejscu, chodzi do niej rodzeństwo - czyli plusy dla mnie, a nadmiaru zajęć boję się ze względu na syna. W końcu co taka sportowa szkoła daje? Sport może uprawiać hobbystycznie, najwyżej się na AWF nie dostanie...
        A że dodatkowych kosztów boję się swoją drogą.
        • bomba001 Re: Klasy sportowe 13.03.08, 18:56
          moj syn jeszcze nie chodzi, ale mam nadzieje (w poniedzialek test
          sprawnosciowy), ze pojdzie do klasy, do ktorej chodzi pociecha
          loola_kr- pozdrowionka BTW.
          >W końcu co taka sportowa szkoła daje?
          juz ci napisze co daje.
          1. mniejsze klasy- cos o co warto walczyc, jezeli nie chce sie
          poslac dziecka do prywatnej szkoly.
          2. regularne cwiczenia fizyczne- duzo sie teraz mowi o tym, ze
          sport nie tylko zapobiega wadom postawy etc, a;e sprawia, ze
          dziecko jest szczesliwsze, i MADRZEJSZE- "ciagnie" rozwoj umyslowy.
          Vide wyniki w klasach i szkolach sportowych- zazwyczaj o niebo
          lepsze niz w szkolach "normalnych". Nota bene jakby utalentowane
          bylo to bym sie nad muzyczna zastanowila- z tych samych owodow, a
          nie dlatego, zebym mu wybierala kariere muzyka.
          3. fajne obozy, regularne wyjazdy- wazne dla osob mieszkajacych w
          duzych miatsach
          4. duza dyscypline i samodzielnosc- dla mnie baaardzo wazne.
          i tyle. kariere wybierze sobie sam, hmm, jesli bedzie chcial isc na
          awf to wolna droga.
          5. sport wydatnie poprawia samoocene
          swoja droga ja nie wiem, czy zdecydowalabym sie na wybor klasycznej
          szkoly sportowej, z jej rezimem, zawodami obowiazkowymi etc. klasa,
          do ktorej startujemy to klasa "rekreacyjna".
          jezeli chodzi o podwyzszone oplaty- to jestem na nie przygotowana.
          rodzice swiadomie wysylaja dziecko do takiej klasy, wiec, jak
          slyszalam, nie ma kwestii, ze dzieci nie jada na oboz, bo ktos nie
          ma pieniedzy. po prostu nalezy byc przygotowanym na takie wydatki.
          zyczcie nam szczescia na tesciesmile)
          a z tym uprawianiem sportu hobbystycznie- to roznie jest. duze
          obciazenie czasowe dla rodzicow, czasami nie da sie jechac, u mnie
          jest jeszcze mala 2,5 letnia i jest nam w zimie trudno odwozic
          synka na treningi 3x w tygodniu. choc to robiesad((
          poza tym- sport to podstwa zdrowia. ja chce ,zeby dla mojego
          dziecka stal sie rutyna, sposobem na spedzanie wolnego czasu. po
          prostu taka inwestycja na przyszlosc.
          • jola_ep Re: Klasy sportowe 13.03.08, 19:16
            > 2. regularne cwiczenia fizyczne- duzo sie teraz mowi o tym, ze
            > sport nie tylko zapobiega wadom postawy etc

            Sport w klasie sportowej nie zawsze służy zdrowiu sad

            > swoja droga ja nie wiem, czy zdecydowalabym sie na wybor klasycznej
            > szkoly sportowej, z jej rezimem, zawodami obowiazkowymi etc. klasa,
            > do ktorej startujemy to klasa "rekreacyjna".

            Ja się nie zdecydowałam. Choć mój syn przeszedł testy sprawnościowe (uczy się w klasie ogólnej szkoły sportowej).
            Za to bardzo sobie chwaliłam klasę usportowioną, do której kiedyś chodziła moja córa smile

            Pozdrawiam
            Jola
Pełna wersja