Przedszkole-przezywam strasznie !

IP: *.satfilm.net.pl 30.08.03, 21:24
Moje dziecko (3-letnie) idzie w poniedzialek do przedszkola, jak ja to
okropnie przezywam ! Podzielcie sie, jak przez to przeszlyscie, koszmary snia
mi sie po nocy, ledwo zywa jestem, wydaje mi sie, ze z tesknoty coreczka nie
wytrzyma, chociaz nie staram jej sie nic okazywac, mowie tylko pozytywnie.
Jak to wszystko przetrwac i nie zwariowac ? Mam swoje zajecia, bardzo ciekawa
prace, a tu stresy tak ogromne, ze nie daja spac !
    • Gość: Asia Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: 80.51.236.* 30.08.03, 22:55
      Mój syn idzie w poniedziałek pierwszy raz do szkoły, nie jest to co prawda
      pierwsze rozstanie - ale także przeżywam to mocno.
      Pamiętam, że kiedy syn poszedł do przedszkola ( miał 2l i 9 mcy) przeżyłam to
      strasznie, a jego wesołe odejście do innych dzieci odczułam wręcz jako zdradę -
      już mnie nie potrzebuje. Minęło parę lat, pojutrze kolejny etap w życiu -
      trzeba go przeżyć i myślę, że po kilku dniach spojrzę na to zupełnie inaczej.
      Sądzę, że także w Twoim przypadku przedszkole nie będzie takie straszne - tylko
      pod żadnym pozorem nie pokazuj dziecku swojego strachu.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki.
    • Gość: ala Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 02:01
      a nie mozesz przez kilka dni byc razem z dzieckiem? wiele przedszkoli daje taką
      możliwosc, a z pracy pewnie udaloby sie zwolnic w tak waznej przeciez sprawie.
      to, jak przezyje pierwsze dni, na pewno ulatwi lub utrudni jej aklimatyzacje i
      pozniejsze odnajdywanie sie w przedszkolu. dla dziecka to ogromna zmiana i
      wazne, by odbyla sie w mądry, spokojny, przemyslany sposob. trzymam kciuki,
      zeby przedszkole okazalo sie przyjazne i zeby coreczka byla tam szczesliwa! smile
      • Gość: ewcia77 Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.nsm.pl 31.08.03, 22:43
        Moja córka tez miała niespełna trzy latka jak posżła do przedszkola. Niestety
        dwa pierwsze tygodnie pomimo , że wcześniej była kilka razy ze mną w
        przedskzolu aby sie przyjrzęć jak tam jest ( podobało jej się bardzo) płakała
        gdy ją prowadziliśmy z mężem i jak odbieraliśmy też płakała (chyba ze szczęścia
        że nas widzi) . Dochodziło też do wymiotów z nerwów. Ale odczekałam ten trudny
        okres , wspaniałe nauczycielki pomagały jak mogły. Po dwóch tygodniach jak ręką
        odjął. Teraz dzień bez przedszkola to dzień stracony.
    • Gość: trolka Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.psinternet.pl 31.08.03, 07:58
      Ja też. Postanowiłam, że przez pierwszy tydzień będzie córcia tam ok 2,5 g a ja
      będę na korytarzu cały czas lub początkowo na sali o ile inne matki też
      będą.Może w czw-pt troszkę dłużej.
      Pani zgodziła się, żeby starsza córeczka(już 2 l w przedszkolu) przychodziła do
      młodszej odwiedzać i ew. pocieszać potem też, co jest dla mnie ważne.
      Ja małej mówię, ze w przedszkolu są zabawki, dzieci i Ola za ścianą, ale jest
      dużo dzieci na sali, więc czasem hałas i czasem się tęskni za mamą. I że nie
      zawsze jest tam fajnie.
      Na razie Ewka mówi "Zobaczymy"i myśli, że będzie"Raczej fajnie".Oby!Hania
    • Gość: Cronos Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.gdynia.mm.pl 31.08.03, 19:53
      Nasze grzdylisie też miały mieć swój przedszkolny chrzest
      w poniedziałek, ale rozchorowały się biedaki. Niemniej
      nie przeżywamy tak tego strasznie, żona była z nimi kilka
      razy w sierpniu - tak na kilka godzin, żeby poznały
      panią, nianię i kilkoro innych dzieci. Za każdym razem
      ciężko było je od nich wyrwać, także obaw za bardzo nie mamy.
      Pozdrawiam i uszy do góry!
      • alma101 Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! 31.08.03, 23:05
        JA też przezywam strasznie!!!
        Nie wiem, ile godzin zostawać tam z córką? Idziemy odprowadzić ją razem z
        mężem. Myślałam, zeby przez pierwszy tydzień do 12. Ale kto to wie, jak to
        będzie? Mnie martwią drobiazgi (toaleta, jedzenie, itp.)
        A swoją drogą - to wielki dzień...
        Słuchajcie - mam propozycje. Opiszmy jak było jutro wieczorem. Może nie będzie
        tak źle?
        • alma101 Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! 01.09.03, 22:06
          Było całkiem dobrze! Mała była prawie do 14. Poszlismy zobaczyć ok. 10.30 co
          porabia i troszkę popłakała, kiedy poszliśmy, ale w sumie było OK. A u Was?
          • Gość: tempus Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 22:54
            U nas płakała, ale nie dużo. Została odebrana ok. 12.30 (po obiedzie).
            Zobaczymy co będzie jutro. Pozdrawiam!
            • Gość: Monika Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.09.03, 08:28
              Kobiety!!! Jak świetnie, że to wszystko czytam!! Już myślałam, że ja jedyna
              jestem nienormalna. Mam dwójkę dzieci, syn chodzi do przedszkola od 10 misięcy,
              córka pójdzie za pól roku.
              "Przejmowanie się" jest prawie na porządku dziennym. A czy dziecko w
              przedszkolu nie płacze? A czy go tam nikt nie popycha? A czy ten kaszel, to
              kolejna z rzędu choroba? Syn był prawie co miesięc chory... i znowu....reszta
              dzieci się w tym czsię zaprzyjażni i jemu znowu będzie trudno.I znowu powód się
              przejmować.
              Czasami sobie myślę, że bym wolała być mężczyzną, mam wrażenie, że się aż tyle
              nie przejmują.
              Mam świetnego męża, kochane dzieci, dobrą prace,.....to czemu się ciągle czymś
              przejmuję? Teraz to jest przedszkole, za chwilę szkoła.
              Także kochane kobietki, debiut w przedszkolu, to jest dopiero początek naszego
              przejmowania się. Co o tym myślicie?


              • alma101 Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! 02.09.03, 21:45
                Oj, MOniko! NIe załamuj nas... A swoją drogą taka to już nasz natura kobieca,
                by sie przejmować. Nawet wtedy, kiedy wszystko jest OK - bo przecież
                to "dobrze" może się kiedyś skończyć. Ale jakie byłybysmy bez
                tego "przejmowania się"? Czy byłybyśmy wtedy kobiece?
                PS. W przedszkolu nadal dobrze - poza tym, że nic nie jemy...
    • Gość: foczka Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.acn.pl 02.09.03, 16:28
      Moj czterolatek fatalnie znosi pierwsze dni w przedszkolu, chociaz w
      poniedzialek ja z nim bylam prawie caly czas (do 12.30), a dzis babcia.
      Okropnie ryczy, wychodzimy tylko na pol godziny i kiedy wracamy caly jest w
      czerwonych plamach od placzu i rzuca sie na nas chcac isc do domu. Troche sie
      bawi jesli nas widzi, ale nie chce robic tego co dzieci, raczej sam bierze
      zabawki i siedzi w kacie. Nie wiem jak to bedzie, rok temu proba skonczyla sie
      fiaskiem bo wymiotowal z nerwow i postanowilismy rok poczekac. Teraz wprawdzie
      nie rzyga, ale tez jest ryk potworny. Czy przeczekac i zafundowac mu traume czy
      zrezygnowac i wtedy okaze sie ze 4-latek decyduje a nie my.
      • Gość: Asia Do foczki IP: 80.51.236.* 02.09.03, 21:45
        Mój syn, ten z 2 postu, który zaczął chodzić do przedszkola jak miał 2l i 9 mcy
        ryczał przez 3 lata rano w okresach październik - maj ( wrzesień i czerwiec
        nie - może dlatego, że dzieci więcej czasu były na dworze). Dopiero jako 5 i 6
        latek nie ryczał - chociaż też nie chciał rano iść.
        Zastanawiałam się długo co zrobić, czy nie zrezygnować z przedszkola - ale jak
        przychodziłam po niego po 4 godzinach to on już kompletnie nie chciał iść do
        domu.
        A co Twój syn robi po dłuższym niż pół godziny czasie? Może też już bawi się z
        innymi dziećmi?? a jeżeli nie to poczekaj może jeszcze kilka dni zanim
        zdecydujesz o zabraniu go z przedszkola. czasami to przechodzi po kilku dniach.
        Mam nadzieję, że Wy - dorośli nie macie smutnych min zostawiając syna w
        przedszkolu? Czytałam kiedyś także , że czasami pomaga odprowadzanie do
        przedszkola przez kogoś "twardszego" - np tatę.
        Pozdrawiam i powodzenia
      • alma101 Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! 02.09.03, 21:55
        Nie wiem co poradzić, ale właściwie dlaczego tak się zachowuje? A jak
        zachowuje się na placu zabaw? Czy lubi bawić się z dziećmi? Myślę, że
        najważniejsze jest to, czy nasze dziecko umie zachować się w grupie. Jeśli
        nie - powinniśmy je do tego przygotować. Ja przez cały ubiegły rok chodziłam z
        córką na angielski (raz w tygodniu po pół godziny). Rodzice siedzieli w
        środku. I to moim zdaniem było świetne przygotowanie do przedszkola. Z
        nieśmiałej dziewczynki córka przeobrażała się w rezolutną i mającą własne
        zdanie. Tp jest rzeczywiście dla dziecka komfortowa sytuacja - bawić się z
        dziećmi, panią, a jeszcze mama jest obok.
        MOże jesli w tym roku macie z kim dziecko zostawić - to nie męczcie je. Ono
        najwyraźniej nie dojrzało do przedszkola. I nie sądzę, żeby to była
        sytuacja "kto - kogo"! Przecież to Wasze dziecko i nie chodzi tu o jakieś
        rządzenie rodzicami. Takie jest moje zdanie.
        Pozdrawiam

      • maniusza Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! 02.09.03, 22:01
        z góry przeprasam jeśli coś źle interpretuję - nie znam całej sytuacji
        ale z tego co napisałaś (i z moich własnych przeżyć) tak sobie myślę, że może
        za dużo z nim tam jesteście i to powoduje jego rozedrganie. może to brutalne,
        ale spróbujcie zostawić go na dzień-dwa samego w przedszkolu. może to da mu
        szansę oswojenia się z sytuacją?
        mój synek (obecnie 6 lat - zerówka) poszedł do przedszkola w wieku 3 lat. Przy
        rozstaniu płakał strasznie. Ja go zostawiałam, serce mi krwawiło, ryczałam po
        drodze. tak było przez 3 tygodnie. co ciekawe, dowiedziałam się, że płakał po
        rozstaniu, potem się rozkręcał.
        więc może spróbować przeczekać...

        pozdrawiam i trzymam kciuki
    • Gość: melonka Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.prozy.silesianet.pl 03.09.03, 07:17
      hejwink
      strsza corka to juz zaprawiony w boju szesciolatek. Poszla do nowej zerowki po
      polrocznej przerwie i ......nie che z niej wychodzic.
      Ale doskonale pamietam jak zaprowadzalam ja pierwszy raz gdy miala 3 lata,
      koszmar.........moj. Bo dziecko poplakalo dwa dni a potem nawet nie mialo czasu
      mi pomachac.
      Sadze ze wiekszosc fobii siedzi w nas samych. Maluchy ida i dobrze sie bawia;-
      ))))
      I tez pamietam ten strach, czy zdrowa, czy ktos jej nie porwalwink, czy nie
      placze. Dopiero w tym roku odetchnelam i juz tak sie nie martwie.
      Ale.....za rok idzie do przedszkola moja mlodsza corka wiec wszystko zacznie
      sie od nowawink)))
      Pozdrawiam
      aaaaa, nie zastanowilo Was, ze nasi mężowie nie przezywaja takich rozterek?Moj
      sie zawsze dziwil gdy zamartwialam sie dzieckiem zostawionym w przedszkolu i
      mowil " no coś ty, przeciez tam jest 100 innych dzieci" wink))
      • Gość: ola Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: 158.75.3.* 03.09.03, 14:01
        Ja już jestem stara mamą (8 lat i 5;8 - teraz II klasa i zerówka) i mogę
        powiedzieć jedno - po pierwszym dniu nie można stwierdzić, czy dziecko się
        zaadaptuje w przedszkolu. Moje dzieci adaptowały się po 3-4 dni, nie są żadnymi
        dziećmi podwórkowymi, raczej trudno nawiązują kontakty z innymi dziećmi. Mimo
        to spodobało im się w przedszkolu. Tyle że przed przedszkolem zostało im dość
        wyraźnie opisane, czego się mogą spodziewać po przedszkolu, kto się będzie nim
        zajmował w przedszkolu, jakie są zabawy, co dzieci robią, co ma zrobić, jeśli:
        mu się zrobi smutno, ktoś mu zabierze zabawkę, posiusia się, poleje koszulkę,
        zachce mu się pić, nie będzie sie chciało bawić z resztą dzieci, nie bedzie
        chciało leżakować itp. itp. Syn płakał trzy dni, ale tylko przy rozstaniu z
        mamą, córka w analogicznym okresie popłakiwała nad talerzem. Nie żałuję, że je
        trochę przetrzymałam i nie zrezygnowałam po pierwszych dniach. Uważam,
        żekontakty z dziećmi były i są im potrzebne. Wszystko jednak zależy od dziecka
        i - przede wszystkim - od rodziców, którzy najczęściej sami nie są pewni, czy
        ich dziecko jest w stanie bez nich wytrzymać kilka godzin.
        • Gość: ona26 Re: Przedszkole-przezywam strasznie ! IP: *.katowice.agora.pl 03.09.03, 15:28
          Witam was
          Moja córka w poniedziałek była pierwszy raz w przedszkolu oczywiście już
          godzinę przed wyjściem była gotowa i zwarta żeby już tam pójść. Spędziła tam 4
          godziny po czym nie chciała iść do domu smile)))). Teraz codziennie rano wstaje
          pełna ochoty pójścia do przedszkola, mam tylko nadzieję że jej to szybko nie
          minie, pozdrawiam
Pełna wersja