mała szkoła kultury dla dzieci

28.03.08, 10:21
Witajcie smile zastanawiałam się, czy nie byłoby dobrym pomysłem
otwarcie szkółki/akademi (takiej po szkole), takiej jak szkoła
angielskiego czy zajęcia z plastyki, z zajęciami z historii sztuki,
kultury, ubiorów itp. dla dzieci w wieku 8-14. Pomyślałam sobie, ze
w sumie tyle czasu nasze dzieciaki spędzają przed komputerem,
telewizorem, uczą się jezyków, chodza na basen, ale nic nie wiedzą o
tej troszkę innej stronie naszego świata. Takie zajecia 2 razy w
tygodniu, w formie zabawy, rozmowy, spaceru po ciekawych miejscach
miasta, w ktorym mieszkają, opowieści o malarzach, myslicielach. Co
o tym sądzicie?
    • lenka_13 Re: mała szkoła kultury dla dzieci 28.03.08, 10:24
      Pomysł bardzo ciekawy smile
      Warto temat podrążyć
      Powodzenia
      • agniesszzka Re: mała szkoła kultury dla dzieci 28.03.08, 12:11
        hmmm... no bo w zasadzie dzieci mają do wyboru albo zajęcia językowe
        albo sportowe albo artystyczne w sensie plastyka/muzyka. A co
        z "molami ksiażkowymi"? Które wola poczytac, posłuchac, podowiadywac
        się niż tworzyć? Albo np chcą i jednego i drugiego? Mogą
        samodzielnie poczytać, albo rodzice mogą (jesli mają czas i cos
        wiedzą) podsunąc dziecku ksiażkę, ale to nie to samo, gdy może
        wspólnie z innymi sie o tym pouczyć lub posluchać kogos, kto może
        ciekawie opowiadać...
        • makurokurosek Re: mała szkoła kultury dla dzieci 28.03.08, 12:29
          nie wiem czy dobrze zrozumiałam. Zajęcia o podobnej tematyce czyli spotkania z
          pisarzami oraz innymi ciekawymi ludźmi, teatrzyki, wypady do muzeum, zajęcia
          twórcze bardzo często organizowane są przez biblioteki. dowiedz się więc czy
          czasem i w twoich okolicach na pewno nie ma takich spotkań.
          • agniesszzka Re: mała szkoła kultury dla dzieci 28.03.08, 15:57
            o, nie wiedziałam smile tzn widziałam, ze robią różne rzeczy, ale najczęściej były
            to jakieś regionalne wystawy malarstwa, czy pogadanki o ilustracjach do
            książek... (co w sumie tez może być ciekawe), a nie np. opowieści o
            impresjonistach czy kubistach w prostej formie big_grin ale sprawdzęsmile
            • m_sl Re: mała szkoła kultury dla dzieci 28.03.08, 17:11
              Takie zajęcia są np. w Zachęcie czy Muzeum Narodowym. Odbywają ię
              raz w miesiącu. Takie okazjonalne zajęcia są fajne. Ale już widzę
              zapał moich dzieci, gdybym im zaproponowała to samo ale 2 razy w
              tygodniu. U nas bez szans.
              • jklk Re: mała szkoła kultury dla dzieci 28.03.08, 19:45
                Moja cóka nie byłaby zainteresowana, niestety...
    • bomba001 Re: mała szkoła kultury dla dzieci 28.03.08, 20:15
      jest uniwersytet dzieci, jest tez w warszawie
      www.ud.edu.pl
    • najeeli Re: mała szkoła kultury dla dzieci 29.03.08, 23:22
      świetny pomysłsmile)
      warto oczywiście zorganizowac takie zajęcia szczególnie w dobie
      plastikkowej kultury. Zapisuję swoje dwie córki obiema nogamismile)
      • agniesszzka Re: mała szkoła kultury dla dzieci 31.03.08, 13:13
        Właśnie jestem ciekawa, czy tego typu zajęcia byłyby popularne.
        Bardzo dziękuję za odzew smile ja bym moje dziecko wysłała - żeby sie
        oswoiło nie tylko z telewizja i komputerami, ale rownież z innego
        typu przekazem. I mogłoby świadomie wybierać swoję drogę.
        • loola_kr Re: mała szkoła kultury dla dzieci 31.03.08, 14:17
          ja chętnie posłałabym córkę, myślę, że jej spodobałoby się.
          ma takie elementy historii sztuki na plastyce - raz w tygodniu
          prowadzą studenci i ostatnio było o Klimcie.
          Tylko cięzko zanleźć czas na dodatkowe zajęcia... (moja córka ma
          zajęte 3 popołunia, nie miałabym sumienia wysyłać jej gzieś
          codziennie - co innego gdyby to było w szkole po lekcjach).
          • verdana Re: mała szkoła kultury dla dzieci 31.03.08, 15:55
            Prawde mowiac,wolalabym aby ten czas dziecko spedzilo na czytaniu,
            niz na rozmowie o czytaniu. Dwa razy w tygodmiu takie
            obowiązkowe "ukulturalnianie" - i to z bardzo wielu dziedzin? Nie
            wiem, moze byliby zainteresowani rodzice. Ale czy dzieci? Obawiam
            się, ze to sprowadziłoby czytanie, sztuke itd. z roli rozrywki do
            roli kolejnego szkolnego przedmiotu.
            W szkole syna jest kółko dla milosników literatury.
Pełna wersja