Boję się długiej zimy w domu!!!Br.....

IP: *.spray.net.pl 02.09.03, 18:49
Dziewczyny!
Jak sobie pomyślę o zbliżającej się zimie to .....żyć mi się odechciewa!
Co tu robić z raczkującym niemowlakiem cały czas w domu???Jasne że będziemy
chodzić na spacery!Ale to ubieranie!<zakładanie czapki!
Jak sobie z tym radzicie?Moje dziecko jak jest w domu to ciągle
szkuduje,robi mi porządki w szafkach,wysypuje ziemię z kwiatków itp.
Jak Wy radzicie sobie z Panią Zimą?
Ja wolę lato!
    • Gość: anma Re: Boję się długiej zimy w domu!!!Br..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 02.09.03, 19:07
      Ja tam z kolei wolę zimę (ale nie pluchę tylko prawdziwą zimę)ale wiem ze
      jestem raczej wyjątkiemsmile To prawda ze zimą się trochę mniej wychodzi na
      spacery ale tylko trochę a jeszcze jak jest snieg to juz grzech w domu
      siedzieć! A dziecko ma radochę ze hej! Mój synek uwielbia się tarzac w sniegu
      odkąd miał 1,5 roku (pierwsza świadoma zima) i przyprowadzam do domu sopel
      lodu. I zimą nie choruje, raczej wiosną lub latemjakaś angina się przytrafia.
      No a poza tym zimą są krótsze dni i dziecko idzie trochę wcześniej spać więc
      jakoś można wytrzymać rozrabianie w domusmile No i zima to świetny czas na
      zajęcia na ktore latem jest mało czasu własnie z powodu częstego wychodzenia z
      domu: rysowanie, malowanie farbami, lepienie z plasteliny, budowanie z
      klocków, układanie puzzli, czytanie, pomaganie mamie w kuchni (lepienie
      pierogów a raczej ich zgniatanie) itd, itp. Wszystko zależy od wieku
      dziecka.....
      • Gość: lola Re: Boję się długiej zimy w domu!!!Br..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.03, 19:42
        Gość portalu: anma napisał(a):

        > Ja tam z kolei wolę zimę (ale nie pluchę tylko prawdziwą zimę)ale wiem ze
        > jestem raczej wyjątkiemsmile To prawda ze zimą się trochę mniej wychodzi na
        > spacery ale tylko trochę a jeszcze jak jest snieg to juz grzech w domu
        > siedzieć! A dziecko ma radochę ze hej! Mój synek uwielbia się tarzac w
        sniegu


        W tamtym roku na sankach dziecko było 2 razy, 2 lata temu ze 3 , gdzie wy ten
        prawdziwy snieg znajdujecie? U nas zima to z reguły chlapa albo trzaskajacy
        mróz- tylko w domu sie siedzi



        > odkąd miał 1,5 roku (pierwsza świadoma zima) i przyprowadzam do domu sopel
        > lodu. I zimą nie choruje, raczej wiosną lub latemjakaś angina się
        przytrafia.
        > No a poza tym zimą są krótsze dni i dziecko idzie trochę wcześniej spać więc
        > jakoś można wytrzymać rozrabianie w domusmile No i zima to świetny czas na
        > zajęcia na ktore latem jest mało czasu własnie z powodu częstego wychodzenia
        z
        > domu: rysowanie, malowanie farbami, lepienie z plasteliny, budowanie z
        > klocków, układanie puzzli, czytanie, pomaganie mamie w kuchni (lepienie
        > pierogów a raczej ich zgniatanie) itd, itp. Wszystko zależy od wieku
        > dziecka.....
    • Gość: Iza Re: Boję się długiej zimy w domu!!!Br..... IP: *.introl.pl 03.09.03, 10:05
      Też nie lubię zimy, dni są krótkie, gdy wrócę z pracy jest już ciemno i o
      spacerze nie ma mowy, nie to co latem, kiedy do 20-21 można baraszkować w
      parku czy na pikniku. Spacer jest z babcią, a na popołudnie zostają "prace"
      domowe, wspólne sprzątanie, puzzle, książki, piosenki, w weekendy przy bardzo
      mroźnej pogodzie spacer lub przy mniej wyjazd w góry (Równica, Ustroń czy
      Wisła) tam przynajmniej jest biała zima nie to co w mieście... Zastanawiam się
      czy 3,5 latkę można zacząć uczyć jazdy na nartach? Oczywiście jakaś ośla
      łączka. Macie jakieś doświadczenie?
      • Gość: anma Re: Boję się długiej zimy w domu!!!Br..... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.09.03, 16:38
        Wyjazdy na snieg to u nas prawie codziennosc zimą!!! Blisko mamy do Zieleńca i
        w ogóle góry w miarę blisko....do Karpacza ledwie 2 godzinki jazdy zimą. A co
        do nart to moje dziecię nie za bardzo chce, wiec nie zmuszamy. Chętnie
        przypinał sobie takie zwykłe zabawowe, plastikowe nartki i w nich sie trochę
        slizgał, ale na "prawdziwych" nie chciał. Zresztą on w ogole z rezerwą
        podchodzi do wszelkich sprzętów (rower, hulajnoga są ale nie koniecznie do
        jeżdżenia). Natomiast synek moich przyaciół, obecnie 5-latek już zeszłej zimy
        sprawnie jeździł na nartach, ale on z kolei jest bardzo sprawny i chętny do
        wselkich sportów. Gra też w tenisasmile A w każdym razie chodzi do szkółki
        tenisowej...
      • Gość: ewcia Re: Boję się długiej zimy w domu!!!Br..... IP: *.csfb.com 03.09.03, 17:00
        > Wisła) tam przynajmniej jest biała zima nie to co w mieście... Zastanawiam
        się
        > czy 3,5 latkę można zacząć uczyć jazdy na nartach? Oczywiście jakaś ośla
        > łączka. Macie jakieś doświadczenie?
        A mamy , mamy.
        Moje dzieci zaczely wczesnie. Gdzies wlasnie okolo 3-4 lat, z tym, ze
        syn byl tak zafascynowami maszyneria wyciagow, ze za nic nie zwracal
        uwagi na narty. Z corka bylo lepiej, ale tez dopiero w trzecim sezonie
        naprawde zalapala o co chodzi. Na poczatku na ogol jezdzilismy trzymajac
        je miedzy nogami, samym im nie bardzo wychodzilo. Zima zeszlego roku
        (corka miala 6 i pol roku, a syn 5) zafundowalismy im kilka godzin
        (dokladnie 5) z prywatnym instruktorem i podpatrzylismy jak ich uczy.
        Potem sami to troche kontynuowalismy. W tym roku znow pojechalismy
        na narty i efekt byl taki, ze corka jezdzi bardzo sprawnie nawet na
        czerwonych trasach, syn sie bardziej boi i trzeba mu na trudniejszych
        odcinkach towarzyszyc, ale na niebieskich, to ich juz dogonic nie mozna!!
        Z tym, ze moja corka ma bardzo dobra koordynacje i jest bardzo chetna
        do wszelkiego typu sportow, ruchu itd. My wszyscy kochamy te narty
        i jak dzieci to lubia, to tez chyba im lepiej idzie. Jak nie lubia, to
        moze nie ma co ich zmuszac... W kazdym razie napewno warto sprobowac!
Pełna wersja