zakonczenie karmienia piersia

IP: *.kim.pl / 10.0.3.* 04.09.03, 13:09
Podzielcie sie ze mna drogir Mamy, jak u was przebiegalo odstawianie waszych
maluszkow od piersi i kiedy zdecydowalyscie sie na ten krok. Ja pomalu
zaczynam o tym myslec, ale mam powazne obawy jak przyjmie to moja Ulcia
dzieki/ pozdrawiam
    • essedaria Re: zakonczenie karmienia piersia 04.09.03, 14:00
      Kiedy maly mial rok postanowilam odstawic go od piersi. Jadl juz wszystko,
      piers byla mu bardziej potrzebna do przytulenia i zasniecia niz do zaspokojenia
      glodu. Wyjechalam na wakacje na 5 dni zostawiajac go z dziadkami. Dzwonilam co
      chwila, przerazona jak on to zniesie, ale on jakos zasypial bez cyca....
      zadowolona, ze odstawienie juz za mna, wracam... a moje dziecko zanurkowalo pod
      bluzke i wszystko od nowa.
      ALe po kilku miesiacach coraz czesciej zaczal zapominac possac, zabawil sie i
      zasnal bez cyca i tak coraz czesciej... w koncu mleko sie skonczylo smile
    • Gość: Beata Re: zakonczenie karmienia piersia IP: *.edu.pl 04.09.03, 14:07
      Moja Zosia to straszny "cycol" nie było mowy o odstawieniu jej do 20 mies.Aż
      wreszcie miałam dosyć kilkakrotnych pobudek w czasie nocy i w wakacje wysłałam
      małą z babcią na wakacje (10dni). Po powrocie nawet sie nie dopominała, a jak
      nawet to wszyscy jej mówili "cycy be" i ona sama tak zaczęła mówić. Ważne abyś
      była konsekwentna i odwracała uwagę dziecka w momencie gdy chce sobie possać.
      Życzę powodzenia i cierpliwości w działaniu
      Beata
    • Gość: lola Re: zakonczenie karmienia piersia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.09.03, 19:48
      Ostatni raz karmiłam równo w 1 urodziny córki. Przestałam i juz, zadnych
      problemów. Wczesniej jednak w nocy juz w zasadzie nie karmiłam , bo mała
      przesypiała, a jak sie budziła dostawała butle z woda mineralna, napiła sie i
      zsypiała.
    • grrrrw Re: zakonczenie karmienia piersia 04.09.03, 20:14
      Bardzo róznie z nawrotami jak u alkoholików!
      • Gość: anuszka Re: zakonczenie karmienia piersia IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.03, 13:49
        odstawiłam synka od piersi jak mial poltora roku- pil coraz mniej, sam sie
        odzwyczajał, ale uznalam ,zeto dobrym oment dla nas obojga, by skonczyc.
        Powiedzialam mu o tym- o wszystkim mu mowilam od poczatku i tlumaczylam i niem
        ialam z nim zadnych problemow , ktore inne mamy raportuja nagminniesmile- na kilka
        dni przed zaczelam mowic,ze juz bedziemy konczyc karmienie, potem powiedzialam
        mu danego dnia, ze to juz dzis ostatni dzien. Wieczorem nakarmilam go ostatni
        raz, mowiac, ze to juz ten ostani ( rety, wiedzialam, ze bede za tym tesknic-
        celebrowalismy ten ostatni raz) . Rano po obudzeniu chcial mleczko.
        Powiedzialam spokojnie i z miloscia, ze jak mowilam to juz byl ostatni raz, ze
        teraz juz mamusia nie bedzie go karmic, ze bola mnie piersi i nie moge. Zgodnei
        z prawda powiedizalam mu tez, ze mi tez zal i smutno z tego powodu i ze
        rozumiem, ze moze mu byc ciezko. ( nie klamalam, rzeczywiscie piersi byly
        uregulowane i o odpoweidniej porze bolaly domagając sie"dojenia") Pokiwal ze
        smutkiem glowa, poglaskal mnie po piersiach i powiedzial:
        -no to kaka..( kaszka)
        poszlismy zrobic kaszke. Potem co jakis czas, coraz rzadziej, pytal, udzielalam
        odpowiedzi, glaskal mnie i szedl dalej. ani jednej awantury, ani jednej
        pretensji.

        w ogole jest to metoda, ktora wszystkim polecam. spokojnie, z milosci tlumaczyc
        dziecku wszystko od samego poczatku. co zrobimy, co sie zdarzy, ile nas nie
        bedzie- mowic prawde! wtedy dziecko nam ufa i ma poczucie bezpieczenstwa.
        procentuje mi to w kazdej sytuacji.


        • Gość: adka Re: zakonczenie karmienia piersia IP: *.kim.pl / 10.0.3.* 06.09.03, 11:20
          Gość portalu: anuszka napisał(a):

          > odstawiłam synka od piersi jak mial poltora roku- pil coraz mniej, sam sie
          > odzwyczajał, ale uznalam ,zeto dobrym oment dla nas obojga, by skonczyc.
          > Powiedzialam mu o tym- o wszystkim mu mowilam od poczatku i tlumaczylam i
          niem
          > ialam z nim zadnych problemow , ktore inne mamy raportuja nagminniesmile- na
          kilka
          >
          > dni przed zaczelam mowic,ze juz bedziemy konczyc karmienie, potem
          powiedzialam
          > mu danego dnia, ze to juz dzis ostatni dzien. Wieczorem nakarmilam go
          ostatni
          > raz, mowiac, ze to juz ten ostani ( rety, wiedzialam, ze bede za tym tesknic-

          > celebrowalismy ten ostatni raz) . Rano po obudzeniu chcial mleczko.
          > Powiedzialam spokojnie i z miloscia, ze jak mowilam to juz byl ostatni raz,
          ze
          > teraz juz mamusia nie bedzie go karmic, ze bola mnie piersi i nie moge.
          Zgodnei
          >
          > z prawda powiedizalam mu tez, ze mi tez zal i smutno z tego powodu i ze
          > rozumiem, ze moze mu byc ciezko. ( nie klamalam, rzeczywiscie piersi byly
          > uregulowane i o odpoweidniej porze bolaly domagając sie"dojenia") Pokiwal
          ze
          > smutkiem glowa, poglaskal mnie po piersiach i powiedzial:
          > -no to kaka..( kaszka)
          > poszlismy zrobic kaszke. Potem co jakis czas, coraz rzadziej, pytal,
          udzielalam
          >
          > odpowiedzi, glaskal mnie i szedl dalej. ani jednej awantury, ani jednej
          > pretensji.
          >
          > w ogole jest to metoda, ktora wszystkim polecam. spokojnie, z milosci
          tlumaczyc
          >
          > dziecku wszystko od samego poczatku. co zrobimy, co sie zdarzy, ile nas nie
          > bedzie- mowic prawde! wtedy dziecko nam ufa i ma poczucie bezpieczenstwa.
          > procentuje mi to w kazdej sytuacji.
          >
          > dziekuje, bardzo mi sie podoba Twoje podejscie i twoj sposob.
          Dziekuje tez za wszystkie inne odpowiedzi.pozdrawiam
          adka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja