Astma i harcerstwo.

27.04.08, 19:35
Moja 10-letnia córka zapisała sie do harcerstwa,kończy 3 kl.Chciałam
zapytać,czy macie dzieci w tym wieku w harcerstwie i czy są one
zadowolone z tego,czy dają sobie radę,czy jeszcze może poczekać 1-2
lata? Narazie jest bardzo zadowolona,nie mogła sie doczekać,kiedy
się zapisze,ale mam jeszcze dwa problemy-jest chora na astmę
powysiłkową -bierze wziewy 2*dz.Jak ma leki,wszystko jest w
porządku,ale harcerze chodzą na rajdy,biegają,jeżdżą na obozy.Czy
macie w harcerstwie dzieci z astmą i jak sobie radzą? A drugi
problem,to mundur-jest bardzo drogi,jak dla mnie.Czy wie ktoś,gdzie
można kupić niedrogo?
    • wieczna-gosia Re: Astma i harcerstwo. 28.04.08, 08:01
      sa zadowolone i daja rade.

      ale mam jeszcze dwa problemy-jest chora na astmę
      > powysiłkową -bierze wziewy 2*dz.Jak ma leki,wszystko jest w
      > porządku,ale harcerze chodzą na rajdy,biegają,jeżdżą na obozy.Czy
      > macie w harcerstwie dzieci z astmą i jak sobie radzą?
      nie mam dzieci z astma ale mam trzech kolegow z astma ktorzy biegaja maratony. U
      starszych w druzynie jest dziewczyna z astma, ma dobrze ustawione leki, poza
      tym jak sie czuje niepewnie to odpuszcza. A harcerze bez przesady tak duzo nie
      biegaja, moim zdaniem to glownie problem indywidualnej odpowiedzialnosci
      dziecka- zeby sie pilnowalo, zeby wiedzialo kiedy odpuscic.

      spytaj druzynowej lub innych rodzicow- pewnie ktos ma za maly mundurek. Z
      drugiej strony- mi mundurek zuchowy starczyl na 4 lata fakt ze tani nie byl, ale
      i odporny, wiec sie zwrocilo.
      • marina2 Re: Astma i harcerstwo. 28.04.08, 09:59
        mam syna w 3 kl sp i daje radę.
        poza tym przy harcerstwie istnieją gromady zuchowe i jeżdżą na te
        same obozy.zazwyczaj harcerze się wspierają.w zastępie córki jest
        dziewczyna astmatyczka jeździła zawsze z inhalatorem -nie działo
        się nic co wymagałoby interwencji lekarskiej.
        co do mundurków możesz poszperać na www trafiłam tam kiedyś na
        giełdę mundurków.
    • ata-07 Re: Astma i harcerstwo. 29.04.08, 16:23
      Dziękuję bardzo za rady.
    • cathy_bum Re: Astma i harcerstwo. 29.04.08, 19:36
      Mundur można kupić od starszego harcerza, trafiają się też okazje na
      Allegro.
      Moje dziecię (9,5 lat) jeszcze w zuchach, dopiero od września
      przejdzie do drużyny harcerskiej. Jeździ na obozy, rajdy, biwaki.
      Radzi sobie znakomicie, a ja sobie chwalę. Po powrocie z obozu miewa
      pomysły typu "ja zrobię kolację", co więcej wytwory jej rąk są
      całkiem zjadliwe.smile)
      W drużynie są dzieci z rozmaitymi problemami zdrowotnymi i dają
      radę. Druhna pilnuje brania leków - rusza w drogę z długaśną listą
      zaleceńwink Owszem: wędrują, bawią się, ale to wszystko dopasowane do
      ich możliwości.
    • wolanka79 Re: Astma i harcerstwo. 29.04.08, 19:58
      moja córa właśnie skończyła 7 lat i w lipcu wybiera się na kolonię zuchową. W
      zuchach jest od września zeszłego roku i bardzo sobie chwalimy smile
      Problemu z lekami nie ma, bo niedawno odstawiłyśmy inhalacje, córka przyjmuje
      tabletki. Z nebulizacją byłby problem, bo tam gdzie jedzie nie będzie prądu.
      Jeżeli chodzi o dotychczasowe wyjazdy córka była na 3 dniowej marzannie zuchowej
      i obyło się bez żadnych problemów.
      • skrzynka3 Re: Astma i harcerstwo. 08.05.08, 10:30
        Mam dwoch alergigow w tym jeden astmatyk zuchow/harcerzy.
        Akurat przed obozem starszy mial zaostrzenie i byl w trakcie zmiany
        dawek lekow.

        -szczegolowo omowilam z druhna i dalam rozpiske w punktach co kiedy
        jak zmniejszac, zwiekszac, co robic jak bedzie gorzej-w razie
        watpliwosci miala dawac sygnal zebym zadzwonila na konsultacje

        -kopie rozpiski mial syn

        -mial komorke i co dwa dni meldowal jak objawy i dawki i ustalalismy
        co dalej (bylo to ustalone z druhna)

        -leki miala druhna i to ona przypominala mu o braniu oraz
        kontrolowala sposob brania wziewu z dysku (okazalo sie ze jedna ze
        starszych druhen tez byla astmatykiem wiec wiedziala co i jak i
        sluzyla pomoca)

        -byla osobna rozpiska dotyczaca jedzenia (syn nie wszystko moze jesc
        w okresach pylenia traw bo ma alergie krzyzowa).

        I tak balam sie strasznie (wlasnie tego ze akurat nieszczesliwie byl
        w zaostrzeniu) ale widzialam ze Mu na tym obozie zalezy. Mielismy
        pozwolenia od alergologa. Wszystko bylo dobrze. Wrocil bez objawow z
        ladnie wg. schematu pozmniejszanymi dawkami.

        Mysle ze duzo zalezy od odpowiedzialnosci kadry i tego jaki masz z
        nia kontakt i od dziecka (moj akurat to juz weteran, dobrze radzi
        sobie z choroba -w sensie przestrzegania ograniczen, brania lekow
        itp)
        Pozdrawiam i trzymam kciuki smile
    • ata-07 Re: Astma i harcerstwo. 10.05.08, 10:08
      Bardzo dziękuję za obszerne informacje.Bałam się,że będę musiała
      córkę wypisać z harcerstwa,a tak jej na tym zależy.
Pełna wersja