Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkanie?

23.06.08, 00:08
Drogie mamy jak rozwiazałyscie taki problem?I kiedy to zaczelo byc
problemem?Moje dzieci maja 5 i 8 lat i narazie jeszcze chca byc razem w pokoju
ale co potem?Dodam ze ich pokoj nie da sie w zaden sposob podzielic(waski i dlugi)
    • jola_ep Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 23.06.08, 08:35
      > Drogie mamy jak rozwiazałyscie taki problem?

      Moje dzieci mają 13 (dziewczyna) i 8,5 lat (chłopak). Przy przeprowadzce trzy lata temu zdecydowali, że nadal pozostaną w jednym pokoju. Jeszcze problemu nie ma smile Kłócą się, ale są bardzo ze sobą zżyci.

      Mają piętrowe łóżko i każde ma tam swój azyl - maskotki, zabawki, książki, półki na skarby itp. Dodatkowo oddzielne szafki pod biurkiem.
      Szafa i reszta pokoju wspólna.

      Z moich obserwacji ważne jest, aby każde dziecko miało w każdej chwili możliwość "odetchnięcia" samotnością. Ponieważ w domu jest więcej pokoi, a nie tylko "dziecinny", więc mogą to bez większego problemu zrobić, szczególnie, gdy są sami w domu. Moje dzieciaki nie zamykają się w swoim pokoju. Nadal pozwalamy na ściąganie niektórych zabawek do wspólnego, dziennego pokoju, czasem bawimy się rodzinnie (np. budowle z kolocków, puzzle), w dodatku w domu jest tylko jeden telewizor wink Więc większość czasu spędzają "rodzinnie", kłębiąc się po całym domu wink

      W czasie odwiedzin kolegów/koleżanek jak na razie nie ma większych konfliktów. Pewnie będą za rok, dwa wink Ale na tę okazję czeka nadal wolny pokój smile

      Pozdrawiam
      Jola
    • dorotakatarzyna Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 23.06.08, 11:12
      Nam udało się przeprowadzić do większego mieszkania dopiero pół roku temu, syn
      miał 11 lat a córka 10. To była chyba najwyższa pora. Wcześniej mieli jeden
      pokój, spali na piętrowym łóżku. Problem był z biurkiem - jedno musiało odrabiać
      lekcje w kuchni. Były straszne kłótnie o sprzątanie : "jak będę mieć swój pokój,
      to będę sprzątać, to nie moje rzeczy" Akurat, mają swoje i tez nie sprzątają smile
      • bunia.bu Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 23.06.08, 20:39
        dorotakatarzyna u mnie z reguly jest to samo ze sprzataniem-nagle zabawki sa
        niczyje smile jola_ep fajnie ze masz taki awaryjny pokoj ja takiej mozliwosci nie
        mam.Nie chce zapeszac ale moze uda mi sie zamienic mieszkanie na takie gdzie
        jeden pokoj bedzie troche wiekszy ale po podzieleniu na dwa wyjda dwa malutkie
        takie 1.5m?(1.7m)na 3.5(biurko,lozko i komoda)ale tu chyba nie chodzi o
        przestrzen do wariowania tylko taki wlasnie swoj azyl?Gdyby ta zamiana wyszla to
        na razie zostawila bym ich razem a pokoj podzielila za 2-3 lata.Jak myslicie
        dziewczyny dadza rade "funkcjonowac" w takich pokoikach?
        • jola_ep Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 23.06.08, 21:21
          > fajnie ze masz taki awaryjny pokoj ja takiej mozliwosci nie
          > mam.

          Napisałam to, aby pokazać, że moje dzieciaki mieszkają razem w pokoju nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że taki jest ich wybór.

          Jeśli uda Ci się zamienić mieszkanie, to myślę, że nie powinnaś śpieszyć się z dzieleniem pokoju. Na początku będą potrzebowały raczej przestrzeni do szaleństw i zabawy, a dopiero potem ważniejsza stanie się potrzeba azylu. Choć nawet w dwupokojowym mieszkaniu udaje się ją zaspokajać. Jedyny problem jaki widzę, to konieczność przyjmowania gości, szczególnie płci odmiennej wink

          Jeśli chodzi o sprzątanie, to moje dzieciaki oczywiście też kłócą się. Ale zauważyłam, że i tak ciągną do siebie i wolą razem kokosić się w pokoju i "sprzątać" godzinami. Za zamkniętymi drzwiami słyszę ich wygłupy i śmiechy. Grunt, że od czasu do czasu w końcu zapanuje tam porządek wink

          Pozdrawiam
          Jola
          • verdana Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 23.06.08, 21:57
            U nie pokoj "nie do podziału" został podzielony scianka dzialową
            (nie dochodzi do jedynego okna, bo okna nie daloby sie otwierać). W
            ybilismy drugie drzwi i 12m. pokoj zostal podzielony na dwa
            przedziały kolejowe. Miejsca w nich nie ma, ale i tak to lepsze od
            wspólnego pokoju.
        • quindi Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 15.10.08, 11:25
          bunia.bu napisała:

          > dorotakatarzyna u mnie z reguly jest to samo ze sprzataniem-nagle
          zabawki sa
          > niczyje smile jola_ep fajnie ze masz taki awaryjny pokoj ja takiej
          mozliwosci nie
          > mam.Nie chce zapeszac ale moze uda mi sie zamienic mieszkanie na
          takie gdzie
          > jeden pokoj bedzie troche wiekszy ale po podzieleniu na dwa wyjda
          dwa malutkie
          > takie 1.5m?(1.7m)na 3.5(biurko,lozko i komoda)ale tu chyba nie
          chodzi o
          > przestrzen do wariowania tylko taki wlasnie swoj azyl?Gdyby ta
          zamiana wyszla t
          > o
          > na razie zostawila bym ich razem a pokoj podzielila za 2-3
          lata.Jak myslicie
          > dziewczyny dadza rade "funkcjonowac" w takich pokoikach?

          A cos takiego dla dwojki ??
          www.allegro.pl/item453700133_sliczny_komplet_dla_dwojki_dzieci_super_oferta.html
    • mika_p Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 23.06.08, 22:53
      Zdałam do VI klasy, a mój brat do II, kiedy rodzice zmienili mieszkanie na
      większe, z dwupokojowego na trzypokojowe.
      Moim zdaniem, masz jeszcze troszkę czasu, zanim zrobi się problem.
      • bunia.bu Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 24.06.08, 00:26
        mika_p napisała:

        > Zdałam do VI klasy, a mój brat do II, kiedy rodzice zmienili mieszkanie na
        > większe, z dwupokojowego na trzypokojowe.
        > Moim zdaniem, masz jeszcze troszkę czasu, zanim zrobi się problem.
        >
        No tak ale ciezko jest w moim miescie zamienic mieszkanie kwaterunkowe-nie ma
        juz w czym wybierac-szukam od 2 lat.Szanse na kupno wlasnego zerowe.Gdy mam
        szanse zamienic mieszkanie musze myslec "przyszlosciowo"To moze byc juz
        mieszkanie "na zawsze".Pomyslalam jeszcze o czyms takim-bo faktycznie oni wola
        jeszcze byc razem-moze podzielic pokoj takim ruchomym parawanem na
        prowadnicach.Na szalenstwa mieliby caly pokoj a w kazdej chwili mogli by sie
        oddzielic np.na czas odrabiania lekcji,uczenia czy pozniej na czas odwiedzin
        np.kolegow kolezanek.Nie byliby wiecznie zamknieci w malutkich pokoikach sad
        Probowal ktos czegos takiego?
        • evee1 Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 24.06.08, 03:50
          > mieszkanie "na zawsze".Pomyslalam jeszcze o czyms takim-bo
          faktycznie oni wola
          > jeszcze byc razem-moze podzielic pokoj takim ruchomym parawanem na
          > prowadnicach.Na szalenstwa mieliby caly pokoj a w kazdej chwili
          mogli by sie
          > oddzielic np.na czas odrabiania lekcji,uczenia czy pozniej na czas
          odwiedzin
          > np.kolegow kolezanek.Nie byliby wiecznie zamknieci w malutkich
          pokoikach sad
          > Probowal ktos czegos takiego?
          Jak znam moje dzieci, to ciagle bylaby walka o odslanianie i
          zaslanianie parawanu. I u mnie chyba lepiej by sie sprawdzal taki
          parawan na stale. Tylko wtedy nie mozna miec lozka pietrowego sad(.
    • jkl13 Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 24.06.08, 11:55
      na razie pewnie dzieciaki i tak wolałyby byc razem, ale
      przyszlościowo może zamiast tradycyjnego łóżka piętrowego kup dwa
      takie:

      www.allegro.pl/item384357250_lozko_pietrowe_wielofunkcyjne_materac_rehab_.html

      dzięki temu każde z dzieci będzie miało własny kącik do odrabiania
      lekcji czy czytania. Oba łózka możnaby postawić na tej samej
      ścianie, ewentualnie przedzielić je zaslonką (zwykłą na karniszu).

      Ale myślę, że problem i tak powstanie, gdy młodzież zacznie
      sprowadzac do domu swoje sympatie. Wtedy dzielenie pokoju z
      najlepszym nawet bratem czy siostrą będzie strasznym utrapieniem.
      • blanka.g1 rama takiego łożka ikea 699.... 03.07.08, 15:25

        • blanka.g1 ....a teraz nt 03.07.08, 15:29
          20 lat mieszkałam z bratem w jednym pokoju brat młodszy o dwa lata obowiązywała
          tylko jedna zasada do żadnego z nas nie przychodzili goście nigdy nie robiliśmy
          w domu żądnych imprez a święci nie jesteśmy wink mieszkanie było trzy pokojowe
          największy pokój zajmowała babcia właścicieka mieszkania średni my malutki
          rodzice o podziale pokoju nie było mowy brat mia l tapczan a jeśli pamiętacie
          taki wynalazek tapczan-półkę smilesmilesmile dodam że oboje mamy ponad 180 cm wzrostu
          nogi nam wystawały zawsze z łożek nie bilismy się nigdy nie było problemów...
    • tukata Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 15.10.08, 13:28
      Wychowywałam się w pokoju razem ze swoim rodzeństwem. Komfortowo nie
      było, ale przyniosło to więcej pożytku niż szkody. Pamiętam, że był
      podzielony szafami, biurkami, różnie w zależności od naszego
      dorastania i potrzeb. Musieliśmy nauczyć się funkcjonować na
      wspólnej przestrzeni, co jak myślę w dużej mierze przyczyniło się do
      tego, że dzisiaj mimo, że każdy z nas ma swoją rodzinę - jesteśmy
      bardzo ze sobą związani. Moje dzieci mają oddzielne pokoje, bo
      warunki na to pozwalają, ale mam wrażenie, że kłócą się znacznie
      częściej niż ja kiedyś i częściej mają zamknięte drzwi.
    • myszmusia Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 15.10.08, 13:47
      a jaki jest ten drugi pokoj? moze warto zamienić pokoje jeśli tamten daje sie podzielić?
      • jenna86 Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 15.10.08, 21:31
        u mnie była właśnie tego typu sytuacja smile rodzice zamienili się ze mną i moim
        bratem pokojami gdy mieliśmy ok. 11 lat. Mój brat jest rok starszy i często
        kłóciliśmy się, biliśmy wink ale pokoje zostały zamienione dlatego, bo w naszym
        nie mieściły się 2 biurka. Rodzice wynieśli się ze swoim łóżkiem do małego
        pokoju, my zajęliśmy duży zachowując w nim szafę i inne meble"rodziców" bo nie
        można tego było upchnac nigdzie indziej.
        dziś zauważam, dzięki temu wspólnemu mieszkaniu jesteśmy ze sobą bardzo zżyci i
        naprawdę zaprzyjaźnieni. do mojego brata mam zaufanie absolutne, rozumiem się z
        nim lepiej niż z niejedną przyjaciółką. o wiele latwiej przychodzi mi dziś także
        mieszkanie z narzeczonym bo znam męską naturę na wylot wink
        Jeśli dzieci mieszkają w jednym pokoju od zawsze to jest szansa, że nie bedzie
        to dla nich az takim problemem w najbliższej przyszłości.
        ale może pomyślcie o zamianie pokoi, bo wiem, że ja mojego brata na tak
        malutkiej powierzchni prędzej czy później bym zabiła, zwłaszcza mając coś
        takiego jak PMS :]
        • bunia.bu Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 15.10.08, 22:54
          myślałam o tym dziewczyny ale to nie wypali bo duży pokój ma wprawdzie 16mkw ale
          jest przechodni więc nijak nie da się go podzielić.Ale pracuje usilnie nad tym
          zeby za rok,dwa zamienić mieszkanie na 3-pokojowe-mąż już "wygnany" do pracy za
          granicę sad a my tęsknimy...ale jakoś tak "lużniej" się zrobiło w domu smile
    • echo1111 Re: Chłopiec i dziewczynka a 2-pokojowe mieszkani 18.10.08, 13:58
      Kiedyś miałam koleżankę, która miała wspólny pokój z dwiema
      siostrami. Mieszkanie było dwupokojowe: duży pokój rodziców a mały
      dla trójki dzieci. Pokoju nie dało się podzielić więc było naprawdę
      ciasno, zwłaszcza po rozłożeniu trzech łózek. Jak dziewczyny
      podrosły to mniej więcej w tym samym czasie każda zaczęła się
      spotykać z chłopakiem, więc nie raz było tak ze w pokoiku siedziało
      6 osób. I wtedy wymyślono rozwiązanie - zamienić się z rodzicami na
      pokoje. Czy koniecznie ten duzy pokój muszą zajmować rodzice?
    • sir.vimes Bunia, a może inny pokój da sie podzielić? 20.10.08, 09:53
      Np. duży pokój podzielić na dwa?

      Albo pokombinować z kuchnią - znajomy miał pokoik wydzielony z kuchni jakby na
      wzór dawnych służbówekwink , kuchnia została skrócona a z niej przechodziło się do
      jego klitki - bardzo to było przytulne, chociaż maleńkie.

Pełna wersja