jak sobie radzić z "rozdartym" 3-latkiem

IP: *.kolporter.com.pl 24.09.03, 10:01
nie wiem co sie stało - zaczeło sie ze 2 miesiące temu i problem narasta -
moja do tej pory grzeczna, cicha i poprostu usłuchana córeczka zaczęła
urządzań seanse płaczu - moze nawet nie płaczu bo nie ma w tym łez - zaczęło
się od 10 minutówek teraz praktycznie codziennie lub z jednodniową przerwą
potrafi rozpaczać po kilka godzin i rano wstawać i zaczynać znowu - bez
konkrentej przyczyny - nie można wtedy jej niczym zająć , nic powiedzieć,
wytłumaczyć, każda próba kontaktu wzmaga płacz - woła "mama" a jak podchodze
odgania mnie - próbowalam przytulania i tłumaczenia, ale poprostu sie nie da -
próbowałam przetrzymać ją - płakała wczoraj 2 godziny w końcu dała sie
przytulić i zasneła a dzisiaj rano znowu przy pierwszym zdarzeniu nei po jej
mysli zaczął się płacz - ja już poporstu nie wiem co robić - prosze
poradźcie.... ona do tej pory naprawde prawie nigdy nie płakała a napewno ni
była dzieckiem "rozdartym"
    • Gość: agatka_s Re: jak sobie radzić z "rozdartym" 3-latkiem IP: *.acn.pl / *.acn.pl 24.09.03, 10:21
      a moze jest chora, albo ją coś boli ?

      a nie wprowadzałaś w jej życie ostatnio jakiś zmian ? (przedszkole, nowa
      niania, przeperowadzka albo coś w tym stylu )
      • Gość: Marta Re: jak sobie radzić z "rozdartym" 3-latkiem IP: *.kolporter.com.pl 24.09.03, 11:10
        raczej potrafi sprecyzować jeśli jest konkretna przyczyna płaczu - np. ból
        fakt - jest przedszkole, ale wydawało mi sie, że kryzys z tym związany mamy za
        sobą - nie były ciekawe pierwsze 2 tyg. ale jednak rekacje były inne i
        poprzedni tydzień już był OK - a z kolei pierwsze sygnały zachowań, które sie
        teraz nasiliły pojawiły sie już z miesiąc przed przedszkolem - strasznie mi
        zależy , żeby jej pomóc w jakiś sposób, nie chcę, zeby zostal jakiś slad w
        delikatnej psychice dzieciaka
        • Gość: lola Re: jak sobie radzić z "rozdartym" 3-latkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.03, 16:00
          Moja córka ma teraz 5 lat, a jakis rok temu tez tak sie zachowywała, teraz tez
          jej sie zdarza. Byle błahostka urastała do rangi ogromnego problemu, potrafiła
          siedziec, płakac az zasypiała. Z reguły chodziło o odmowe czegos tam- ja chce
          i juz!Gdy nie dostała- płacz. Ja ja brałam na przetrwanie. Skoro nie rozumie
          ze np. nie dostanie 3 witaminy w ciagu 1 dnia bo to szkodliwe, to trudno. Co
          10 min. pytałam czy jej przeszło, chciałam przytulic- jesli nie, wyła dalej.
          Wydaje mi sie ze dziecko testuje w ten sposób odpornosc matki na łzy, jak
          szybko sie złamie, i próbuje cos wymusic. Tylko konsekwencja moze uchronic
          przed histerykiem- wymuszaczem.
    • Gość: marta Re: jak sobie radzić z "rozdartym" 3-latkiem IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.09.03, 15:18
      Hej, ja też jestem Marta, też mam 3-latka i też "rozdartego".
      Obiawy identyczne. Próbowaliśmy z mężem wielu sposobów dotarcia do Michała i
      przykro mi, ale również nie znaleźliśmy żadnego skutecznego sposobu. Po prostu
      staramy się wtedy zachowywać normalnie i nie zwracać większego zainteresowania
      synkiem. Jedno, co wiem na pewno, to dopytywanie się co się stalo, albo jak ci
      pomóc odnoszą tylko odwrotny skutek. Często skutkuje wyjście na spacer, czasem
      zakupy (ale to może być ryzykowne smile. Czasem wołam synka do kuchni i mówię mu,
      że np. mam wielki problem z czymśtam i chciałabym, aby mi pomógł - trochę mąki
      i wody w miseczce czasem czyni cuda. A czasem nie działa nic i wtedy ja jestem
      strzępkiem nerwów i mam wszystkiego dosyć. Cóż, nikt nie powiedział, że bycie
      rodzicem będzi łatwe smile)!
      Powodzenia
Pełna wersja