pkp pytanie

03.07.08, 14:56


dziewczyny taka jestem zacofana w podróżowaniu PKP że nie wiem jak teraz
wyglądają przedziały 2 klasy....coś się zmieniło czy cały czas nylonowe firany
i syfiaste fotele w kolorze kiedyś-miodowo-żółtym ???

Sierota jestem wykupiłam młodej kolonie i do głowy mi nie przyszło że na
Akademię Szkrabusiów (kolonia dla dzieci młodszych) dzieciaki zawiozą w nocy
pociągiem a nie autokaremsadsadsadsadsad szkoda mi małej 9 godzin w pociągu bo
nawet nie express tylko pośpiech cholera ...no więc jak z tymi przedziałami ???
    • kasia_piet Re: pkp pytanie 03.07.08, 15:01
      2 klasa to własnie takie przedziały: na 8 osób z nylonowymi
      firnakami. Chociaż niektóre wagony są po remontach, mogą się zdarzyć
      6-osobowe w 2 klasie. Te 8 os. po remontach mają nowe siedzenia, są
      zdecydowanie czystsze.
      Dzieci na kolonie przeważnie jezdą najtańszymi pociągami: 2 klasą,
      przedziały 8-os.
      Ja też wysylam dwoje dzieci na kolonie pociągami, jedno już
      pojechało, przeżyło, no ale my mamy doświadczenie w jeźdzeniu
      pociągami i nic nam nie strasznesmile

      Syn jedzie Z akademią szkrabusiów do leskasmile
      ale jadą w dzień

      może dzieci jadące w nocy będą miały miejsca do leżenia??? bo w
      końcu to maluchy są
      zadzwoń do biura i dopytaj się
    • samson.miodek Re: pkp pytanie 03.07.08, 15:13
      A wiesz ze kolej funkcjonuje pod haslem - Pasazer wsiadajacy do
      pociagu jest wlasnoscia PKP i jak to stwierdzil Daukszewicz jakis
      czas temu nie pamieta on zeby ktos sie przebil przez ten przepis.
      A co do Twego pytania - nie mam pojecia jak wyglada przedzial
      drugiej klasy bo go na oczy nie widzialam od ponad 8 latsmile
      • blanka.g1 dopytywałam 03.07.08, 15:21
        2 klasa wyjazd 21,35 na miejscu 6,15 nie fajnie
    • zefirekk Re: pkp pytanie 03.07.08, 16:07
      jak nie jeździcie pociągami to dla Twojego dziecka będzie to świetna przygoda- i wątpie czy zauważy jakość firanek itp. itd. smile a pociagi sa teraz ok smile a 8 malych osob w przedziale to nie jest jakieś przeludnienie smile gorzej gdyby tam jechali 150kg atleci a nie dzieci. a lepiej że jadą w nocy - przynajmniej im gorąco nie będzie. Nie masz sie co martwić smile
      • blanka.g1 dzieki zefirekk ;) 03.07.08, 16:12

        • verdana Re: dzieki zefirekk ;) 03.07.08, 16:18
          Znacznie lepiej dla dziecka pociagiem niż autokarem - bezpieczniej,
          wiecej miejsca, raczej nikogo nie zemdli, mozna rozprostowac nogi.
          Ludzie - nie przesadzacie - podróż pociagiem traktowac jako szkołę
          przetrwania?
          • blanka.g1 Re: dzieki zefirekk ;) 03.07.08, 16:28
            nie chodzi o szkołe przetrwania tylko dorosły by dostawał fioła 9 godzin noca w
            pociągu myślę jak dzieciaki??? a jak wspomne kibelki to już chba można nazwać
            szkołą przetrwania hmmmm
            • wieczna-gosia Re: dzieki zefirekk ;) 03.07.08, 22:34
              9 godzin w pociagu imho jest lepsze niz 9 godzin autokarem.....
          • kasia_piet Re: dzieki zefirekk ;) 03.07.08, 16:49
            Dla mnie podróż pociągiem jest prawie szkołą przetrwania...
            jestem na coś potwornie uczulona: na coś w przedziale/wagonie. Może
            to kurz? nie wiem... w dmu moj kurz mi nie przeszkadzasmile najpierw
            kicham jak opętana, potem zaczyna mi lecieć z oczu i nosa. Pojwia
            się chrypka i ból gardła. Pod koniec długiej podróży mam już
            duszności. Staram się przed podróżą pociągiem zabezpieczyć.... ale
            skutek marny.
            Takich atrakcji nie mam w poc. podmiejskich.
            Z pociągu wyłaże ledwo żywa z czerwonym nosem, maijażu to już nie
            robię.... mimo to lubię podróże pociągiemsmile
    • agatka_s Re: pkp pytanie 03.07.08, 20:56
      Moje dziecko po raz pierwszy w zyciu pojechalo pociagiem w 5 klasie,
      i od razu ekstremalnie do Rumunii, kilkanascie godzin z 24 godzinna
      przerwa na zwiedzanie Budapesztu.

      W Polsce jechali kulturalnie sypialnym, ale w Rumunii to juz ichnimi
      zwyklymi pociagami (ktore sa jeszcze bardziej ekstremalne niz u nas,
      podobno)

      Wrocil zachwycony i ten pociag to byla najatrakcyjniejsza czesc
      wycieczki (no moze poza czolgami w Budapeszcie, bo trafili akurat na
      rocznice kiedy tam te demontracje byly...). tak samo i inni koledzy-
      ymeczenia ale zachwyceni. Potem do Wloch tez chcieli pociagiem...

      Mam wrazenie ze dzieciaki uwielbiaja pociagi i to im bardzoiej
      siermieznie tym lepiej...(szczegolnie te zblazowane, jezdzace
      samochodami rodzicow i samolotami).
      • blanka.g1 Re: pkp pytanie 04.07.08, 08:06
        z przykrością stwierdzam, że samolotem moje dziecko nie leciało i może to
        zadziwi nie mamy samochodu korzystaliśmy do tej pory z "dziadka szofera" a moja
        córka ma 8 lat dlatego się obawiam....
        • jola_ep Re: pkp pytanie 04.07.08, 09:42
          > a moja
          > córka ma 8 lat dlatego się obawiam....

          Jeżdżę z dzieciakami pociągiem na trasie ok. 7 godzin parę razy w roku. Zaczęły gdzieś w okolicach roczku. Młodszy ma teraz 8 lat. Podróż pociągiem jest moim zdaniem wygodniejsza dla dzieci niż autokarem - bo można w każdej chwili rozprostować nogi i pochodzić po korytarzu wink W przedziale łatwo nawiązać przyjacielskie kontakty. Problemem jest oczywiście nuda, ale jeśli wyjeżdżają nocą, to zawsze mogą zasnąć smile

          Pozdrawiam
          Jola
          • ilianna Re: pkp pytanie 04.07.08, 13:59
            Całe dzieciństwo jeździłam na kolonię pociągami. Właśnie nocnymi,
            wyjazd późno wieczorem, przyjazd nad morze wcześnie rano. Te
            przejazdy to była zawsze jedna z najlepszych części kolonii big_grin.
            Genialna sprawa. Można się zapoznać z innymi dzieciakami, pogadać,
            jak ktoś chce i umie spać w pociągu, to się nawet wyśpi. Chociaż
            najczęściej szkoda czasu na sen wink.
            Autokar w porównaniu z pociągiem to złoooo wink.
            • agatka_s Re: pkp pytanie 04.07.08, 14:15
              a ja jezdzilam co roku, kilkakrotnie w roku, na obozy narciarskie,
              slynna "rzeznia" Warszawa-Zakopane....oj to byl kultowy pociag,
              miejsca sie zdobywalo wchodzac przez okna...

              Teraz za to nie jestem w stanie sie do pociagu w Polsce przekonac,
              wole sie tluc samochodem.

              Jedna rada: nie panikuj przy dziecku, nie rob zadnego problemu z
              tego ze jedzie pociagiem, bo to tak jak z dentysta, jak sie dziecko
              uprzedza "nic sie nie boj, nie bedzie napewno Cie bolec", to dziecko
              cwane juz sobie wykombinuje ze u tego dentysty to musi byc jakis
              horror....i drze sie juz na wszelki wypadek zanim dentysta nawet
              spojrzy...

              Tak samo z pociagiem, ani nie mow ze bedzie zle, ani ze dobrze.
              100% znanych mi dzieci nie mialo zadnych sensacji z pociagiem (moze
              znam dzieci wyjatkowe, ale tak jest).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja