leeloo2002
30.09.03, 09:29
Poniewaz moi znajomi stosowali u swoich dzieci, to poprosilam o
recepte "nasza"pania pediatre. Powiedzialoa mi, ze to absolutnie nie jest w
Polsce norma i ze swiat odchodzi od stosowania tego typu preparatow. Jezeli
juz to najpier musi byc specjalistyczna diagnostyka (badanie poziomu fluoru w
organizmie) i ewentualnie dopiero pozniej. W innym przypadku moze to
doprowadzic do trwalych uszkodzen szkliwa. Poradzila mi, zbym skontaktowala
sie ze stomatologia dziecieca na Miodowej. Zadzwonilam tam i przez telefon
potwierdzonoi wszystko co powyzsze. Ponadto powiedziano mi, ze wszedzie na
zachodzie rezygnuja z tego typu preparatow, a Polska to taki trzeci swiat i
firmy farmaceutyczne staraja sie wcisnac to co tam sie nie sprzeda. Zalecila
tylko profilaktyke: higiena i fluoryzacja u stomatologa.
Jesli faktycznie tak jest, to skad tak rozpowszechnione jest stosowanie
Zymafluoru jak witamin - bez zadnych specjalistycznych badan?Jakie sa Wasze
doswiadczenia?