7-latek nie chce nocować u babci

29.07.08, 10:08
Wakacje, rówieśnicy u babć, z babciami na wyjazdach, a mój 7-latek
po całym dniu (wyproszonym) spędzonym u babci w płacz, że tęskni i
chce do domu. On nie chce, on się nudzi, tęskni za rodzicami i
młodszą siostrą...
Babcie są OK, starają się, proponują plac zabaw, działeczkę, nic mu
nie pasuje. Na próbę pojechał do wujka, gry i zabawy cały dzien,
podczas kolacji w płacz i do domu. Czy znajdzie się tu mama z
podobnym problemem. Jak go rozwiązać? Jak rozumieć takie zachowanie
7-latka. Najbardziej niepokoi mnie to, że jego koleżanki i koledzy
ciągle w rozjadach: ciocia, babcia i z tego co opowiadają znajomi te
dzieci akceptują wszystkie formy wypoczynku, a nasz na wszystko mówi
nie o ile nie ma nas za swoimi plecami.
    • alex05012000 Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 13:26
      no, ja mam podobny problem, tzn córka lat 8,5 nie akceptuje nawet
      propozycji żadnego zorganizowanego wyjazdu typu kolonia, obóz itp.,
      akceptuje pobyt na wakacjach z babcią, ojcem, ale generalnie
      najlepiej jak MAMA jest na wyciągnięcie ręki...
      w tym roku była nad morzem z babcią 4 tygodnie, przez pierwszy
      tydzień wieczorami płakała i mówiła, ze za nami/ za mną tęskni,
      rozmawiałam z nią, tłumaczyłam, ze ja też tęsknię, ze ją kocham, po
      tygodniu płacze ustały, owszem tęsknota nie minęła,a le sie
      uspokoiła, zaproponowałam robienie dla mnie rysunków, zrobienie
      kalendarza i oddzieranie dni lub odhaczanie flamastrem, liczenie ile
      zostało do przyjazdu taty, mojego... teraz jest z nią tata, jak
      dzwoniłam w dzień to tylko krzyknęła że tęskni za mną i mnie kocha i
      polecaiała do morza...ale ze tęskni to stale powtarza... jak
      rozumieć takie zachowanie? jak przywiązanie duże, może silniejsze
      niż innych dzieci, do was-rodziców...
      a że inne dzieci jeżdżą na kolanie i do ciotki-klotki, to trudno
      albo fajnie... nie ma co gdybać, nasze dzieci są inne i tyle...
      jeśli musi spędzać czas u babć, dużo rozmawiać, tłumaczyć, że lepiej
      mu nad rzeką czy gdzie tam niż w goracym mieście (nie wiem gdzie i
      jak mieszkacie, tak tylko dywaguję...)
    • kokolores Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 13:54
      Mnie rodzice zmuszalia do wakacji u babci (nie mieli za bardzo wyjscia bo oboje
      pracowali) ,a ja nie cierpialam tam ich spedzac .
      Mojego dziecka nie zmuszam do tego , nie zmuszam do kolonii, obozow itp. Na
      urlopy jezdzimy wspolne .
      Moja corka raz pojechala (chciala) z babcia na tydzien (w wieku 5 lat) i
      codziennie plakala .Juz wiecej nie chciala.
      Szkoda mi tylko ,ze nie chce jezdzic na obozy (ma 11,5) roku ,bo wycieczki
      klasowe uwielbia ,ale napewno nie bede jej do tego zmuszac.

      :o)
      Koko


      P.S. Na noc/dwie zostanie wszedzie sama ,u babci ,cioci , koleznaki ,ale na
      wiecej nie chce.....
      • heca7 Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 15:34
        Moja bratanica 8 lat też nie zostanie na noc u babci. Babcie mieszkają w
        odległości 1-1,5km od domu. Do wieczora jest ok a potem w płacz i wycie że do
        domu. Nawet ze starsza siostrą ani z moją córką 6lat u babci na noc nie
        zostanie. Nie ma mowy żeby gdzieś pojechała na kolonie. W szkole przez I 2
        tygodnie był nieustanny płacz że ona chce do mamy. Do tego stopnia że
        nauczycielka wołała jej starszą siostrę na pomoc. Teraz do szkoły chodzi bez
        płaczu. Ale wogóle wyjazdy wakacyjne to koszmar, w drodze rzyga jak norka(
        lokomotiv nie pomaga wogóle)potem z nerwów potrafi dostać gorączki itd. Taki
        chyba typ charakteru. Zawsze z mamą.
        • verdana Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 15:57
          Ja niewiearygodnie tęsknilam na wakacjach z babcią. Już od czerwca
          martwilam się, ze musze jechać na wakacje.
          Ale nie miałam i nie mam cienia pretensji do rodziców. No, może o
          to, ze wakacje trwaly miesiac, bo dwa tygodnie pewnie bym wytrzymała
          lepiej. Bo rozumiem, ze małżeństwo moze chcieć spędzić trochę czasu
          bez ukochanego dziecka. Bywa tak, ze lepsza tęsknota dziecka przez
          krotki czas, niz rozwod - i dopiero tęsknota.
          I nie piszcie mi, ze jak się ma dziecko, to trzeba mu poświęcić
          wszystko, że kto chce być trochę z męzem sam na sam nie powinen miec
          dzieci. Niektorzy tego nie potrzebują, wiem. Ale sporo osob
          potrzebuje "dla dobra dziecka" nie wysyla go nigdzie, a potem nie
          wie, dlaczego nie ma już małżenstwa, jest mama i tata.
          • kokolores Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 16:01
            Verdana , ja co wakacje bylam (wraz z siostra) u babci i moi rodzice zawsze
            jezdzili tez sami na urlop czy na wycieczki , niemniej jednak rozwiedli sie po
            17-tu latach malzenstwa. Reguly nie ma ... i gwarancji tez nie.



            :o)
            Koko
        • kokolores Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 15:58
          heca7 napisała:
          zkole przez I 2
          > tygodnie był nieustanny płacz że ona chce do mamy. Do tego stopnia że
          > nauczycielka wołała jej starszą siostrę na pomoc.


          No ale to zachowanie to juz nie jest zbyt normalne. Czy ona nie chodzila do
          przedszkola czy zerowki ?? Bo tak przewaznie zachowuja sie poczatkujace
          przedszkolaki (3 -,4- letnie).


          :o)
          Koko
          • heca7 Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 20:22
            Do zerówki chodziła w szkole i to wtedy była taka rozpacz, że jak
            inne dzieci widziały jak ona buczy to też zaczynałysmile Taki skrajny
            introwertyk.Na basenie nie wejdzie do wody tylko siedzi na brzegu,
            jak jest duzo dzieci to ona się nie chce bawić. Generalnie dobrze
            się czuje w znanym środowisku.
    • limonka_3 Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 17:10
      U nas byłoby podobnie, gdyby nie to, że mój siedmiolatek ma młodszego brata i są
      razem.

      Ale też "płacze" że babcia jest tyranem bo:
      każe im zjadać cały obiad - pyszny ale mają zjeść CAŁY! (nie zmusza ale
      stanowczo sugeruje żeby zjedli)
      nie wolno oglądać telewizji więcej niż 1 godzinę dziennie
      spać trzeba o 20-tej.

      Straszna babcia prawda? smile

      Ja myślę że Twoje dziecko po prostu za wami tęskni. Albo tylko jak z tobą
      rozmawia to się tak "wywnętrza" a ogólnie jest fajnie. To tak jak z dziećmi na
      koloniach: mamo tu jest okropnie. Mama przyjeżdża - okazuje sie ze jest swietnie...
    • zmiija Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 17:18
      Moje 8letnie dziecko ma to samo. Babcie na glowie staja a jemu nic nie pasuje i
      wieczorami ryk. Zaznaczam ,ze jego max wyjazd do 5 dni. Wlasnie teraz jest u
      babci jakies 250 km od nas. Sorry, ale nie mam tyle urlopu,zeby stale z nim
      siedziec. Tydzien spedzil na polkoloniach, dwa tygodnie byli u nas moi rodzice,
      dwa tygodnie mielismy wspolnych wakacji zagranica i teraz nie ma zlituj sie
      chcial, czy nie pojeachl do babci na 5 dni!! Postanowilam,ze bede twarda i zadne
      placze nie pomoga. Syn ma sie troche usamodzielnic o oderwac od nas.
      • limonka_3 Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 17:26
        I dobrze smile

        Dzieci bardzo zyskują na takiej rozłące. Ty też smile

        Każdemu dobrze zrobi chwilowa odmiana!
        • zmiija Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 17:42
          limonka_3 napisała:

          > I dobrze smile
          >
          > Dzieci bardzo zyskują na takiej rozłące. Ty też smile
          >
          > Każdemu dobrze zrobi chwilowa odmiana!

          W zupelnosci sie z Toba zgadzamsmile
          • kokolores Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 20:43
            limonka_3 napisała:


            > >
            > > Dzieci bardzo zyskują na takiej rozłące.


            A co one tak wlasciwie zyskuja ??
            Babcia wszystko poda pod nos , zero samodzielnosci .
            Co innego kolonie ,obozy .To rozumiem ,ale u babci dzieci czesto sie nudza ??


            :o)
            Koko
            • bablara Re: 7-latek nie chce nocować u babci 29.07.08, 22:10
              Ciekawe jak wsylac siedmiolatka na oboz czy kolenie, jesli dziecko nie chce
              jechac nawet do babci. Gdzies gdzie zna wszystkich.
            • e_r_i_n Re: 7-latek nie chce nocować u babci 30.07.08, 09:26
              kokolores napisała:

              > A co one tak wlasciwie zyskuja ??
              > Babcia wszystko poda pod nos , zero samodzielnosci .

              To zalezy jaka babcia.
              Czasami mam wrazenie, ze ja bardziej rozpieszczam moje dziecko, niz
              moja mama - co nie znaczy, ze jest oschla jedza. Wrecz odwrotnie - w
              czasie miesiecznego pobytu jest dla mlodego na wylacznosc, ma czas
              na rower, plaze, spacery i inne atrakcje.
              Mysle wiec, ze dziecko moze sporo zyskac na pobycie u dziadkow -
              szczegolnie odciecie pepowiny od rodzicow.
              • kacperku Re: 7-latek nie chce nocować u babci 31.07.08, 16:31
                Fakt, babcia nie jest taka jak ja (tesciowa). Jak krzycze jak trzeba
                ale generalnie ciagle przytulam,uszczypne, zrobie glupia mine,
                opowiem dowcip, zatancze...babcia jest spokojna, mowi cichym,
                cieplym glosem ale tez troche narzuca:typu "a teraz moj wnuczek
                wyrzuci smieci". Podobno tez zbyt usilnie namawia do jedzenia, a ja
                mowie krotko: "nie zjesz obiadu, zapomnij o slodyczach". Wczoraj
                pojechal do babci i sam podjal decyzje, ze chce przenocowac. Caly
                dzien pluskal sie w ogrodowym basenie, wieczorem bajki, kapiel,
                czytanie na dobranoc i tuz przed snem o 22 w placz, ze on chce do
                domu. Wiedzac jednak, ze bedziemy niezadowoleni namowil babcie zeby
                go odwiozla i tak chwile potem byl w swoim lozku. Rano wstal i
                poprosil zeby go z powrotem do tej babci zawiezc. Juz sami nie wiemy
                jak to ugrysc. Bo niby chce ale noc poza domem go "przeraza".
                Tesciowa mowi, ze byc moze to zazdrosc o mlodsza siostre, ze jest z
                nami w tym czasie w domu, a nawet spi w naszej sypialni. Moze fakt,
                ze babcia mieszka kwadrans od nas i latwo wrocic wywoluje takie
                sytuacje. Moze gdyby ich wyslac dalej? Tyle, ze babcia nie ma
                odwagi - bo co jak zacznie beczec w nocy 100 km od domu? I co z tym
                fantem zrobic? Moze siostre wyslac do babci? smile))Ale ma dopiero rok
                i babcia sie boismile)) A moze cierpliwie czekac az dojrzeje i bedzie
                to dla niego frajda a nie przykrym obowiazkiem. Ale to wysylanie do
                babci ma tylko jeden cel: zeby nie siedzial w domu, przed
                telewizorem, komputerem, znudzony, bo mama gotuje obiad, robi
                zakupy, obsluguje mlodsza siostre, pracuje i niestety nie moze, a
                czasem po prostu nie ma sily wymislic cos sensownego dla blakajacego
                sie po domu siedmiolatka.
                I troche dzis rano wsiadlam na moje dziecko, ze zachowuje sie jak
                hrabia, postawi w nocy na nogi wszystkich, bo ma takie widzimisie
                itd. itp. Bo juuz nie wiem ile przytulac a ile "potrzasnac", zeby
                nie myslal tylko o sobie.
                • e_r_i_n Re: 7-latek nie chce nocować u babci 31.07.08, 18:41
                  Mysle, ze w koncu sie odwazy i zanocuje. Nic na sile, bo nocleg u babci bedzie
                  dla niego kara. Moj siedmiolatek pierwszy raz nocowal u moich rodzicow bez nas
                  majac nieco ponad rok - moze po prostu dla niego to normalka smile. A moze jest
                  jakis rowiesnik (kuzyn/ka, sasiad), ktory moglby przenocowac z nim, zeby akcje
                  uatrakcyjnic?
                • jola_ep Re: 7-latek nie chce nocować u babci 05.08.08, 20:31
                  Trochę późno odpowiadam i nie wiem, na ile problem jeszcze jest aktualny.

                  > A moze cierpliwie czekac az dojrzeje i bedzie
                  > to dla niego frajda a nie przykrym obowiazkiem.

                  Dokładanie tak. Cała sztuka w tym, aby przedstawić argumenty za przebywaniem u babci i poczekać na decyzję dziecka. I wspomnieć, że choć przecież wiesz, że u babci jest tak fajnie, to jednak trochę za nim tęsknisz smile I wspomnieć, że młodsza konkurencja też by chciała mieć taki wyjazd, ale niestety jest za młoda wink

                  Dzieciaki są różne i różnie traktują takie rozstania. Jedne są gotowe na nie wcześnie, inne później. Nie wiem, który typ jest częstszy, bo mam jeden i drugi. Młodszy po raz pierwszy został na parę dni u babci, gdy miał 2,5 roku, starsza miała jakieś 7 lat. Jak myślisz, które tęskniło i płakało wieczorem? Oczywiście to starsze wink To było pierwsze rozstanie na noc ze mną mojej córy. Wcześniej nie było o tym mowy. Ale to była też jej decyzja. Wolała spędzić parę ciekawych dni u babci, więc stwierdziła: "mama jedź, ja będę płakać, ale jedź". I zrobiła tak jak zapowiedziała wink Przy czym po dzień dzisiejszy nie chce nocować u mojej teściowej. Bardzo lubi obie babcie, ale różnicuje ich "przeznaczenie" - że tak powiem wink U mojej teściowej spędza dnie, a na noce wędruje do mojej mamy (na szczęście babcie mieszkają w miarę blisko - jakieś 2 km).


                  > I troche dzis rano wsiadlam na moje dziecko, ze zachowuje sie jak
                  > hrabia, postawi w nocy na nogi wszystkich, bo ma takie widzimisie

                  Ależ nie widzimisię, tylko potrzebę. Tęskni. Jesteś w miarę blisko, więc może do Ciebie przyjechać.

                  > itd. itp. Bo juuz nie wiem ile przytulac a ile "potrzasnac", zeby
                  > nie myslal tylko o sobie.

                  Zaraz, zaraz. Bo nie rozumiem. Ten wyjazd był dla niego? Więc myślał o sobie. Jeśli z jakiś powodów babcia nie mogłaby go przywieźć, to przecież by tego nie zrobiła? Mogłaby zrobić to, co moja mama zrobiła, gdy odkryła, że moja - wtedy - 7 latka późno w noc płacze, zamiast spać, jak jej młodszy brat. Zaparzyła lipy (na uspokojenie), przytuliła, wysłuchała wszystkich żali, a potem obie razem zasnęły...

                  Spokojnie poczekaj. Możesz troszkę pozachęcać, wskazać pozytywy wyjazdu, ale nie naciskaj na siłę. Twój syn ma pełne prawo tęsknić. Wchodzi w wiek, gdy więź z matką staje się szczególnie silna. Za jakiś rok, może dwa, będzie rozstawał się z Tobą bez mrugnięcia okiem. Tak jak robi to teraz moja starsza córa. Zdecydowałam się poczekać, bez nacisków, bez prób usamodzielniania na siłę. I doczekałam się smile Nawet na pierwszych swoich koloniach nie tęskniła za mną. Dzieci dorastają.

                  Pozdrawiam
                  Jola
Pełna wersja