Komputer w pokoju nastolatka

30.07.08, 16:15
Co sądzicie o pozwoleniu na zainstlowanie internetu w pokoju
szesnastolatka. Z jednej strony chciałabym zaufać i pozwolić, a z
drugiej boję się, że nie będzie sam się kontrolował.
    • llidkao Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 16:19
      No przecież to tylko oddzielny pokój, a nie oddzielne mieszkanie! Mój syn
      siedział przy komputerze w moim pokoju, potem w swoim - jednakowo żeśmy się o
      czas spędzany w internecie kłóciliwink))
    • green_sofia Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 16:22
      Nie bardzo rozumiem Twoje wątpliwości? Można się zastanawiać w przypadku 10latka
      ale 16latka? Toć on niedługo do liceum pójdzie. Dla mnie to było oczywiste że
      taki chłopak musi mieć u siebie internet ale widze że nie dla wszystkich. Jasne
      jest że internet jest niezbędny do nauki- masy referatów, zadania domowe,
      słowniki elektroniczne, wymiana notatek. A poza tym kiedy szesnastolatek
      rozmawia na gg z koleżanką to wolałby żeby mama mu nie zaglądała przez ramię prawda?
      Ja w chwili gdy poszłam do gim, otrzymałam swój laptop wraz z netem bo dla
      rodziców jasne było że będzie mi potrzebny.
    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 17:04
      Ja jestem staromodny. Uważam, że dzieci dzisiaj mają za dużo, na nic nie muszą zapracowywać, zasługiwać, i od tego im się w charakterach miesza. Do nauki bym dał internet bez ograniczeń - ale w pokoju ogólnodostępnym. Do celów pozanaukowych dzienny limit czasowy.
      • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 19:39
        Dlaczego to dotyczy tylko internetu, a nie pralki i kuchenki
        gazowej? Czy Twoi rodzice w ramach tego, aby ci się nie pomieszało w
        głowie zabraniali uzywania długopisu i zapedzali do rabania drewna?
        Internet to juz nie jest wypasiony luksus dostepny dla elit.
        W pokoju ogolnodostępnym na ogół ktoś jest i chce coś robic, a nie
        mieć pół dnia nastolatka na karku.
        • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:00
          a kto powiedzial ze nie musza zapracowac na to.
          Skoro dziecko sie dobrze uczy dba o swoj pokoj
          to chyba wystarczy.No chyba ze ty swoje 16-letnie
          dziecko do pracy wyslesz aby mialo komputer.
        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:26
          Napisałem wyraźnie, że do nauki bez limitów. Komputer w pokoju nastolatka to przyzwolenie na niekontrolowane posiadówki, nocne sesje na czatach z nie wiadomo kim oraz na (z wysokim prawdopodobieństwem) serfowanie po stronach z pornografią. Przyzwolenie na wielogodzinne granie, na niedosypianie - a rano do szkoły.
          • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:36
            Scher, zapewniam cię, że i bez tego przyzwolenia nastolatek znajdzie dostęp do
            stron z pornografią, a niekontrolowane posiadówki będzie urządzać sobie podczas
            "wspólnej nauki z kolegą z klasy u niego w domu".

            Trochę więcej zaufania do dziecka. Albo założyć blokadę rodzicielską i porno
            mieć z głowy :F
            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:39
              mama_kotula napisała:

              > Scher, zapewniam cię, że i bez tego przyzwolenia nastolatek
              > znajdzie dostęp do stron z pornografią

              Możliwe, ale nie nocami, pod bokiem naiwnych rodziców.

              > a niekontrolowane posiadówki będzie urządzać sobie podczas
              > "wspólnej nauki z kolegą z klasy u niego w domu".

              Tu jednak jest jakieś ograniczenie czasowe. No i jednak w dzień czaty nie przyciągają aż tylu podejrzanych typków.
        • oldrena1 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 22:42
          verdana napisała:

          > Dlaczego to dotyczy tylko internetu, a nie pralki i kuchenki
          > gazowej?

          Verdano, z całym szacunkiem, znasz ludzi uzależnionych od pralki czy kuchenki gazowej?

          Zgadzam się z sherrem. Co więcej, mój nastolatek nie ma komputera w swoim pokoju, a komputer domowy nie jest jego komputerem. Jest wspólny. I stoi w pokoju ogólnym, że tak powiem.

          Świadomie i celowo pozbawiłam syna całodobowego dostępu do komputera. Zależało mi na tym, by młodzieniec pod moim okiem nauczył się sensownie korzystać z komputera, żeby nie zarywał nocy na forach i czatach związanych z jego zainteresowaniami (albo dopieszczając setną wersję własnej strony internetowej), a w końcu - by nie przegapić lub też nie dopuścić do pojawienia się bardzo prawdopodobnego momentu, gdy komputer i internet oraz wszystko co się może z nimi wiązać, zacznie wciągać syna zbyt mocno, ze szkodą dla innych form aktywności. I nie mam tu na myśli stron porno czy też ogólnych czatów.

          A co do przydatności dostępu do internetu w życiu ucznia... Postawię euro przeciw orzechom, że większość uczniów wykorzystuje internet do ściągania gotowców. Praca własna ogranicza się do wpisania odpowiednich słów w wyszukiwarkę. smile
          • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 23:36
            oldrena1 napisała:

            > mój nastolatek nie ma komputera w swoim pokoju, a komputer domowy
            > nie jest jego komputerem.

            Zawsze byłem pełen podziwu dla Twojego rozsądku.
            • oldrena1 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 00:28
              smile
              Więc jak, zakładamy TWA?
              • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 00:33
                oldrena1 napisała:

                > Więc jak, zakładamy TWA?

                Dawaj! smile
          • green_sofia Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 23:40
            Przez całą moją edukację nie oddałam ani jednego gotowca. I moi licealni znajomi
            również. Jak ktoś chce się uczyć to wykorzysta net tak jak trzeba. Jak ktoś nie
            chce to brak komputera w pokoju mu w tym nie przeszkodzi.
            • oldrena1 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 00:25
              Ja bym raczej rzekła, że jeśli ktoś _chce_ się uczyć, to brak komputera i netu we własnym pokoju nie będzie dla niego przeszkodą.

              Mnie po prostu rozczula argument, który słyszałam kilkakrotnie w realu, że ktoś kupuje komputer dziecku, bo przyda mu się w szkole. Li i jedynie dlatego.
              I nie wiem, czy to naiwność czy samoooszukiwanie się rodziców.
              • green_sofia Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 01:14
                nie będzie przeszkodą ale pomocą też nie. A skoro rodzic ma pieniążki to na cóż
                innego je przeznaczyć jak nie na pomoc dziecku.
                Jak ja się cieszę że moja mama była taka naiwna i kupiła mi ten komputer do
                nauki. Może bez niego nie dostałabym się na tą wymarzoną medycynę.
                • evee1 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 09:42
                  Dlatego nikt nie mowi o zupelnym pozbawieniu dziecka dostepu do
                  komputera, ale o pewnej kontroli na czasem przez niego spedzanym.
                  Ja mam maniaka, ktory jakby mu pozwolic, to siedzialby przy
                  komputerze az by tam zasnal. Moze to tez zalezy o dziecka.
                  Komputer w pokoju ogolnym, ktory jednak mozna zamknac, zeby nie
                  przeszkadzac sobie nawzajem, wplywa tez bardzo dobrze na stosunki
                  rodzinne.
                  • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 12:06
                    >Komputer w pokoju ogolnym, (...) wplywa tez bardzo dobrze na >stosunki rodzinne.

                    Cudownie wpływa. Zwłaszcza, jak nastolatek ma napisać pracę i chce poszukać info
                    w necie, a matka ma do wykonania ważny projekt "na wczoraj" wink
                    Ja pracuję na komputerze (przy projektach informatycznych), mój niemąż też -
                    przy pisaniu programu półgodzinna czy godzinna dekoncentracja czasem powoduje,
                    że trzeba od początku przypomnieć sobie cały tok myślenia, zwłaszcza przy dużych
                    projektach. Przychodzi nastolatek i prosi o możliwość skorzystania z komputera,
                    bo ma do napisania referat na jutro. Ok, odrywam się, sadzam dziecko i mam
                    dzikiego wku.wa na dziecko, bo będę musiała zarwać pół nocy aby dokończyć pracę.
                    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 12:52
                      Rozwiązaniem Twoich problemów jest laptop.
                      • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 12:55
                        scher napisał:

                        > Rozwiązaniem Twoich problemów jest laptop.

                        Znaczy laptop dla mnie, czy dla dziecka? wink)
                        Scher, w domu są 4 kompy, w tym jeden laptop bez netu. I nie ma żadnych
                        problemów. Stosunki rodzinne mamy doskonałe ;P
                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 13:05
                          Pisałaś, że dziecko musi mieć komp w pokoju, żeby nie odrywało Cię od pracy. Nie musi. Gdy dziecko odrabia lekcje przy stacjonarnym, Ty robisz swoje na laptopie. Albo odwrotnie.

                          Czytałem niedawno dobry artykuł. Więzi rodzinne się dzisiaj rozluźniają, bo niby wszyscy są w domu, ale każdy członek rodziny - w innym pomieszczeniu.
                          • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 13:19
                            Czytałem niedawno dobry artykuł. Więzi rodzinne się dzisiaj rozluźniają, bo niby
                            wszyscy są w domu, ale każdy członek rodziny - w innym pomieszczeniu.


                            Widzisz, Scher, to nie tak.
                            Jeśli ktoś nie potrafi stworzyć silnych więzów rodzinnych, to choćby siedzieć w
                            10 osób w ciasnej klitce - więzów nie będzie.
                            A siedzenie w osobnych pokojach czasem jest fajne, dla zdrowotności tongue_outP, co nie
                            przeszkadza duuużo czasu spędzać razem smile
                            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:27
                              Laptopa zawsze można przenieść smile
                              • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:39
                                scher napisał:

                                > Laptopa zawsze można przenieść smile

                                Ale co ty chcesz osiągnąć, bo ja nie rozumiem już.
                                Napomniałeś o tworzeniu więzów. Myślisz, że to, że dziecko będzie spędzać czas w
                                pokoju z rodzicami - klepiąc w klawiaturę, podczas gdy rodzice w tym czasie będą
                                czytać / rozmawiać / odpoczywać / cokolwiek - no bo przecież nie będą prowadzić
                                luźnej rodzinnej rozmowy z dzieckiem, podczas gdy ono chce się skupić na tym, co
                                pisze - myślisz, że to jakoś znacząco przyczyni się do poprawy "więzów"?
                                Dla mnie to jakieś takie naciągane.

                                Mam poczucie, że bardzo sztywno trzymasz się jakichś podręcznikowych zasad. Coś
                                w rodzaju "wspólne posiłki cementują rodzinę" - znana filozofia, a jakoś dziwnie
                                często zdarzają się na ematce wątki "nienawidzę obiadków u teściowej" - bo
                                chodzi o atmosferę podczas wspólnego przebywania ze soba, a nie o samo
                                przebywanie sensu stricto.

                                A laptopów nie lubię. Mały ekran mają, a ja mam wadę wzroku -16 tongue_out
                                • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:48
                                  Nic nie chcę osiągnąć. Zbijałem tylko argument, że dziecko musi mieć własny
                                  komputer we własnym pokoju, żeby mamy od kompa nie odrywać.
                                  Nie ma się co rozwodzić, bo za bardzo odbiegliśmy od pierwotnego tematu i powoli
                                  się flejm robi.
                                  • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:10
                                    Czyli optujesz za opcją: własny komputer dziecka (jednak!), ale w ogólnym pokoju?

                                    Bo w moim przypadku nie da się inaczej - w moim komputerze mam wszystkie
                                    narzędzia pracy, nie widzę sposobu, abym miała je instalować we wszystkich
                                    kompach w domu. Nie mówiąc już o transferowaniu pisanego właśnie programu do
                                    innego kompa. Wychodzi na to, że jeden komp jest niby "ogólnodostępny"
                                    (teoretycznie, bo tylko dziecko z niego korzysta, ja nie - bo patrz wyżej), a z
                                    drugiego kompa korzysta tylko rodzic, zgadza się?

                                    Jeśli tak, to nie widzę powodu, dla którego ten niby "ogólnodostępny" komputer
                                    ma nie stać w pokoju dziecka.

                                    Zresztą imho problem w ogóle wydumany. Mam komputer w pokoju od 10 roku życia,
                                    internet od 16-tego czy 17-tego, nie pamiętam już. Zdarzały się zarwane nocki -
                                    nawet bez netu, zwykłe granie na kompie do drugiej, trzeciej w nocy. Równie
                                    często zdarzały się zarwane nocki na okoliczność imprezy, spotkania z
                                    koleżankami czy czytania. Do szkoły przychodziłam często nieprzytomna, co nie
                                    przeszkodziło mi mieć w pewnym momencie najlepszej średniej w ogólniaku i
                                    prowadzić ogólnie dość ciekawego, barwnego życia z wieloma pozakomputerowymi
                                    pasjami.
                                    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:17
                                      mama_kotula napisała:

                                      > Wychodzi na to, że jeden komp jest niby "ogólnodostępny"
                                      > (teoretycznie, bo tylko dziecko z niego korzysta, ja nie - bo
                                      > patrz wyżej), a z drugiego kompa korzysta tylko rodzic, zgadza się?

                                      Właśnie tak jest de facto u mnie.

                                      > Jeśli tak, to nie widzę powodu, dla którego ten niby
                                      > "ogólnodostępny" komputer ma nie stać w pokoju dziecka.

                                      Ja widzę, ale nie będę już powtarzać argumentów.

                                      > Zdarzały się zarwane nocki - nawet bez netu, zwykłe granie na
                                      > kompie do drugiej, trzeciej w nocy.

                                      I tego m.in. chciałbym oszczędzić moim dzieciom.
                                      • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:19
                                        > Zdarzały się zarwane nocki - nawet bez netu, zwykłe granie na
                                        > kompie do drugiej, trzeciej w nocy.

                                        I tego m.in. chciałbym oszczędzić moim dzieciom.


                                        Dla zasady, czy uważasz po prostu, że to niezdrowe?
                                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:31
                                          Niezdrowe i może prowadzić do uzależnienia od gier.
                                          • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:46
                                            scher napisał:

                                            > Niezdrowe i może prowadzić do uzależnienia od gier.

                                            Do uzależnienia od gier może prowadzić również granie w dzień. Podczas tej godzinki, na którą pozwolisz, podczas wyjścia do kafei netowej... o właśnie - tak ci powiem - padł mi net, siłą rzeczy musiałam przez kilkanaście dni korzystać z kafei. Przeważnie gdzieś ok. 17-18, po 3-4 godziny. Większośc kompów zajmowali chłopcy w wieku 15-16 lat, i grali przez te 3-4 godziny w gry sieciowe typu Tibia. Odniosłam wrażenie, że to właśnie osoby, które mają w domu limitowany komputer - bo sorry, ale jaki problem w robieniu tego samego w domu?. Przez kilkanaście dni dzień w dzień te same osoby. Przypadek? wink
    • lawenda43 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:02
      Dziękuję za odpowiedzi. Myślę, że chciałabym, aby syn miał w pokoju
      komputer z internetem. Mam jednak nadal wątpliwości, czy wprowadzić
      jakieś ogranczenia, warunki. Dodam, że dochodziło między nami do
      konfliktów dotyczących czasu spędzanego na komputerze, a czasu
      przeznaczonego na naukę.
      • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:30
        lawenda43 napisała:

        > dochodziło między nami do konfliktów dotyczących czasu spędzanego
        > na komputerze, a czasu przeznaczonego na naukę.

        Ano właśnie. Syn nie potrafił odpowiednio korzystać z dotychczasowych przywilejów, a ty chcesz mu w nagrodę zafundować kolejny.
        • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:42
          u nas w szkole dzieci w pierwszej klasie dorwaly gdzies gazetke poronogaficzna
          (nie playboy tylko pornografia) i przyniosly ja do szkoly, wiec mysle ze taki
          dostep do pornografi to nie tylko internet.
          I tak nie jestesmy w stanie sprawdzic 16-latka co porabia poza domem.
          A moze za rogiem kupuje narkotyki i to tak calkiem bez internetu tylko od kolegi
          z podworka...
          • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:44
            oczywiscie ze wiaze to sie z jakims ryzykiem nocne czaty
            niewiadomo z kim tez bym sie bala bo niewiadomo czy sie nie umawia z jakims
            pedofilem i czy nie podaje adresu gdzie mieszka ale mysle ze mozna to 16-latkowi
            wytlumaczyc ze internet bywa niebezpieczny i co
            wolno a czego nie wolno.Jak bedzie chcial to pojdzie do kafejki badz do kumpla
            na internet posiedziec.
            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:48
              Ale nie godzinami w nocy. Niektóre dzisiejsze nastolatki niedosypiają permanentnie.
          • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:54
            alessia27 napisała:

            > I tak nie jestesmy w stanie sprawdzic 16-latka co porabia poza
            > domem. A moze za rogiem kupuje narkotyki i to tak calkiem bez
            > internetu tylko od kolegi z podworka...

            Gdyby do twojego męża przyszła jakaś kobieta, pozwoliłabyś im się zamknąć we dwójkę w pokoju, żeby mogli porozmawiać? Przecież podstawą jest zaufanie, i tak nie jesteś w stanie sprawdzić, co mąż robi poza domem. A może za rogiem...
            To co, zgodzisz się?
            • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 20:59
              Ufam mezowi.
              Mysle ze jak mnie bedzie chcial zdradzic to i tak to zrobi
              nie upilnuje go albo mu zaufam albo nie.
              Ale tutaj nie jest gadka o moim mezu totaj jest dyskusja o komputerze dla 16-latka.
              • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 21:02
                alessia27 napisała:

                > Ufam mezowi.
                > Mysle ze jak mnie bedzie chcial zdradzic to i tak to zrobi

                Nie odpowiedziałaś na pytanie. Pozwolisz mu zamknąć się z kobietą w pokoju? Na rozmowę?
                • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 21:08
                  > Pozwolisz mu zamknąć się z kobietą w pokoju? Na rozmowę?

                  Nie wiem, jak Alessia, ale ja bym pozwoliła smile
                  • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 21:09
                    Na całą noc? smile
                    • green_sofia Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 21:18
                      Boże drogi a co to za problem? Powie się dziecku że np. na kompie wolno mu
                      siedzieć do 23:00 i ani minuty więcej. A mamusia parę razy sprawdzi czy się
                      stworzonko stosuje do zasad. Jeśli nie, odłączasz internet na jakiś czas. Aż się
                      nauczy, albo będzie pełnoletni ;d
                      • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 21:34
                        Patrzac na sytuacje realnie moj maz by nie przyprowadzil kobiety do domu,
                        poszedl by z nia do hotelu.
                        Zgadzam sie z green_sofia jest zasada jak sie jej nie trzyma zabieram klawiature
                        i dupa zbita bo nic nie zrobi.


                        ♥ Macius 10.05.2002
                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 21:54
                          alessia27 napisała:

                          > Patrzac na sytuacje realnie moj maz by nie przyprowadzil kobiety
                          > do domu, poszedl by z nia do hotelu.

                          Mnie nie interesuje Twoje życie małżeńskie. Pytanie zadałem, aby pokazać ci
                          pewną analogię. Nie jest tak, że powinniśmy w domu pozwalać dzieciom na
                          wszystko, bo jak będą chciały, to zrobią to i tak poza domem.

                          > Zgadzam sie z green_sofia jest zasada jak sie jej nie trzyma
                          > zabieram klawiaturę i dupa zbita bo nic nie zrobi.

                          Kiedy ostatnio szczerze rozmawiałaś z nastolatkiem, naiwna mamo kilkulatka?

                          Są w stanie mieć wszystko: zapasowe kable, klawiatury i co jeszcze tam chcesz.
                          Są w stanie nastawić sobie telefon na drugą trzydzieści w nocy, kiedy ty w
                          swojej sypialni radośnie przewracasz się na drugi bok w poczuciu dobrze
                          spełnianego rodzicielstwa.

                          Zaznaczam, że nie piszę o jakichś wyjątkowych zachowaniach, przeciwnie. Jest to
                          ewentualność bardzo wysoce prawdopodobna w tej kategorii wiekowej.

                          Ja tam wolę nie dawać okazji, niektóre pokusy (choćby granie) są zbyt silne.
                          • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 22:22
                            scher ,mnie sie po prostu wydaje ze ty miales ciezkie dziecinstwo.
                            jak bys pobladzil to my zyjemy w XXI wieku a nie w epoce kamienia lupanego.Takie
                            niebezpieczenstwa czychaja wszedzie.
                            Nie wiem czy znasz sytuacje jaka miala miejsce w gliwcach sosnicy kiedy zaginela
                            17 letnia dziewczyna Walczak Iwona ona tez wyszla w nocy o 3 z domu i nie
                            wrocila jej zwloki znaleziono na przeciwko jej bloku mowie bo wiem jestem z sosnicy.
                            Do czego daze...mogla sobie lepiej nastawic budzik i posiedziec w necie pograc
                            poczatowac ze znajomymi ... moze by byla wsrod nas.
                            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 23:43
                              alessia27 napisała:

                              > Do czego daze...mogla sobie lepiej nastawic budzik i posiedziec
                              > w necie pograc, poczatowac ze znajomymi

                              Jeden mój znajomy kiedyś potknął się i upadł. A przecież gdyby wiedział, że się przewróci, toby usiadł.

                              PS. Ostatnio była na Starszym Dziecku dyskusja, że najwięcej tu do powiedzenia na temat wychowania nastolatków mają wszechwiedzące mamy kilkulatków, dopiero co oderwanych od cyca. Argumenty verdany trzeba chociaż przemyśleć, ale - wybacz - za twoimi nie stoi żadne doświadczenie.
                          • green_sofia Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 22:22
                            A kiedy Ty byłeś nastolatkiem mój drogi?
                            Bo ja nadal nim jestem! Mam 19 lat więc dla twojej wiadomości obracam się i
                            przez ostatnie 9 lat obracałam w gronie nastolatków- i to w różnych srodowiskach
                            bo najpierw było menelskie gim a potem elitarne liceum. I z łaski swojej nie rób
                            z nastolatków wyrachowanych potworów. Bo ja się uśmiałam jak przeczytałam co
                            napisałeś. Owszem tez przerabiałam chwilowe zakazy na kompa (ze wzg na moje
                            zdrowie) i próbowałam je jakoś obejść ale bez przesady. Zaraz napiszesz że
                            chłopakm matke zadźga jak mu kontrole wpadnie zrobić.
                            Nastlatkowie też bywają fajni, naprawdę.
                            • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 22:26
                              To idąć za radą swiatłego pedagoga muszę memu 13-latkowi
                              skonfiskować wszystkie książki, które posiada w swoim pokoju. I
                              zamknąć pod klucz, wydzielając czas na lekturę (wyłącznie w pokoju
                              ogólnym). Bo on akurat zarywa noce czytajac, zdegenerowany taki.
                              Mąż moze się zamknąć z kobietą w domu nawet na dwa dni. Zresztą,
                              jako ze wyjeżdżal do swojej bylej miłosci, może i się zamykał. Córka
                              byla za przyzwoitke, ale miała oddzielny pokoj.
                              Jakos nie przyszło mi do glowy, by rozpaczać, nie wiem dlaczego.
                              • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 22:29
                                Talatubisiow i bolka i lolka tez nie wolno dzieciakom
                                puszczac bo to nieprzyzwoita bajka.
                                • alessia27 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 22:33
                                  cher ile ty msz lat ze taki starozytny poglad masz ???
                                  Bo jezeli 70 to wybaczam i sie z toba calkowicie zgadzam


                                  ♥ Macius 10.05.2002
                              • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 23:52
                                verdana napisała:

                                > To idąć za radą swiatłego pedagoga muszę memu 13-latkowi
                                > skonfiskować wszystkie książki, które posiada w swoim pokoju. I
                                > zamknąć pod klucz, wydzielając czas na lekturę (wyłącznie w pokoju
                                > ogólnym). Bo on akurat zarywa noce czytajac, zdegenerowany taki.

                                Z dziecka, które zarywa noce, czytając, można być dumnym. Z dziecka, które zarywa noce, siedząc bezproduktywnie przy kompie, już nie bardzo. Analogia tak samo nietrafiona jak ta z pralką, od której słusznie Ci Oldrena napisała, nie sposób się uzależnićwink
                                • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 01:10
                                  > Analogia tak samo nietrafiona jak ta z pralką, od której słusznie Ci Oldrena
                                  napisała, nie sposób się uzależnićwink

                                  Od pralki automatycznej? Jak najbardziej można się uzależnić tongue_outP
                                  Jak musiałam się z konieczności na jakiś czas przestawić na Franię, to chora
                                  chodziłam i agresywna byłam, normalne objawy odstawieniowe tongue_outP
                                  Ale to tak w ramach żartu post, oczywiście suspicious
                                • jola_ep Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 07:38
                                  > Z dziecka, które zarywa noce, czytając, można być dumnym. Z dziecka, które zary
                                  > wa noce, siedząc bezproduktywnie przy kompie, już nie bardzo.

                                  Nieparawda. Dużo zależy od tego co się czyta.
                                  Zarywać noce przy kompie można z różnych powodów i niekoniecznie muszą to być czaty.
                                  Moim zdaniem analogia jak najbardziej trafiona.

                                  pozdrawiam
                                  Jola
                                  • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 09:48
                                    Ja w każdym razie nie słyszałem, aby ktoś leczył się z uzależnienia od książek.
                                    A z uzależnienia od komputera owszem.
                            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 23:48
                              green_sofia napisała:

                              > Bo ja nadal nim jestem!

                              A ilu nastolatków w swoim życiu miałaś pod opieką?

                              > nie rób z nastolatków wyrachowanych potworów.

                              Nie przesadzaj, nic nie pisałem o potworach. Zapasowy kabel do kompa, czy zapasowa klawiatura to przypadki autentyczne.
                              • jola_ep Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 08:26
                                > Zapasowy kabel do kompa, czy zapas
                                > owa klawiatura to przypadki autentyczne.

                                Moje dzieciaki (lat 8,5 i 13) mają komputer w pokoju. Od dwóch lat Internet. Dostęp mają dzięki zewnętrznej karcie podłączanej do USB. Przez pierwszy rok mieli ją wydzielaną, teraz mają na stałe. Ale jakby podpadli, zawsze można zabrać. Punkt dostępowy jest w naszym pokoju. Gdy go wyłączamy, w całym domu nie ma Internetu.

                                Pozdrawiam
                                Jola
                                • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 09:51
                                  jola_ep napisała:

                                  > Dostęp mają dzięki zewnętrznej karcie podłączanej do USB.

                                  No chyba że tak.

                                  > Przez pierwszy rok mieli ją wydzielaną, teraz mają na stałe.

                                  Nie wyłączacie im internetu na noc?
                                  • malila Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 09:59
                                    scher napisał:
                                    > Nie wyłączacie im internetu na noc?

                                    Ja wprawdzie nie Jola, ale mojemu trzynastolatkowi nie wyłączam. Śpi
                                    od 22.00. Stosuje się do ograniczeń. Tak, jestem pewna.
                                    Jezeli zaś chodzi o mojego drugiego syna, to miałabym spore
                                    wątpliwości, czy dać mu nieograniczony dostęp do komputera. Jeszcze
                                    nie umie się kontrolować.
                                    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 10:09
                                      malila napisała:

                                      > Ja wprawdzie nie Jola, ale mojemu trzynastolatkowi nie wyłączam.
                                      > Śpi od 22.00. Stosuje się do ograniczeń. Tak, jestem pewna.

                                      Sprawdzałaś kiedyś na wszelki wypadek jego aktywność na komputerze za pomocą specjalnego programu?
                                      • malila Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 19:41
                                        Nie. Nie przekopałam mu też profilaktycznie pokoju w poszukiwaniu
                                        narkotyków, chociaż w szkołach można je sobie dobierać do fasonu i
                                        koloru.
                                  • jola_ep Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 11:00
                                    > Nie wyłączacie im internetu na noc?

                                    Na razie nie ma takiej potrzeby smile
                                    W nocy moje dzieci śpią.

                                    Ale na noc wyłączamy listwę zasilającą nasz komputer i przy okazji punkt dostępowy, żeby mi się światełka nie świeciły wink Tym samym w nocy Internetu w naszym domu nie ma.

                                    Pozdrawiam
                                    Jola
                                    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 11:21
                                      jola_ep napisała:

                                      > Tym samym w nocy Internetu w naszym domu nie ma.

                                      No i o! smile
                                      • lawenda43 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 11:42
                                        Dziekuę wszystkim za wypowiedzi. Moja decyzja jest taka, że
                                        zainstaluję internet, ale z wyłączaniem na noc. Mój syn zapracował
                                        sobie na połowę komputera, połowę dostał od nas i dlatego ma własny.
                                        Prawda jest taka, że ja nie dostawałam od rodziców
                                        żadnych "zbytków", za to chłód i surowość. Dziś mam małą wiarę we
                                        własne siły, mnóstwo kompleksów. To nie znaczy, że swoim dzieciom
                                        chcę wsszystko położyć na tacy. Pytałam, bo to moje najstarsze
                                        dziecko, a postepowania rodziców raczej nie chce powielać.
                                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 11:46
                                          lawenda43 napisała:

                                          > zainstaluję internet, ale z wyłączaniem na noc. Mój syn zapracował
                                          > sobie na połowę komputera, połowę dostał od nas

                                          Popieram smile
                                        • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 12:01
                                          >Mój syn zapracował sobie na połowę komputera, połowę dostał od nas >dlatego ma
                                          własny.

                                          No dobrze, zaraz mnie tu zakrzyczą jako matkę kilkulatków, ale - sorry - nie
                                          rozumiem, dlaczego dziecko ma zapracowywać na coś, co nie jest dobrem
                                          luksusowym, coś co nie jest zachcianką i bez czego funkcjonowanie (w szkole i w
                                          ogóle w życiu) jest utrudnione - i nie mówcie, że nie jest utrudnieniem, bo
                                          doskonale pamiętam, jak już na studiach zapieprzałam do kafejki po to, aby
                                          wydrukować sobie worksheet z angielskiego czy napisać referat albo inną pracę,
                                          albo choćby sprawdzić pocztę.

                                          Tak, tak, wiem, że komputer może być wspólny dla całej rodziny, w pokoju
                                          ogólnym. Ale nie jest to jedyne słuszne i właściwe rozwiązanie.

                                          Moje dzieci, kilkuletnie, mają o zgrozo WŁASNY komputer w swoim pokoju. Stary
                                          sprzęt, z dość słabymi parametrami. Po co? Dla mojej wygody. Aby nie blokowały
                                          mi mojego, kiedy muszę popracować, aby nie robiły mi bałaganu na dysku, aby nie
                                          grzebały mi w ustawieniach.
                                          Żeby nie było - kompa włączam ja, założone jest hasło administracyjne,
                                          korzystanie z netu i kompa mają limitowane ofkors.
                                      • krc0 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 12:01
                                        Noc jest najlepszym okresem do ściągania plików z sieci, wielu dostawców w
                                        godzinach nocnych zwiększa szybkość połączenia, po co ściągać coś kilkukrotnie
                                        dłużej w ciągu dnia?
                                        Ja komputer w swoim pokoju miałem w wieku 9 lat (wtedy to był prawdziwy rarytas,
                                        internet był dobrem luksusowym dostępnym w praktyce tylko dzięki "cudownym"
                                        modemom telefonicznym o zatrważającej prędkości 14400bps) i nie uważam żeby mi
                                        to w czymkolwiek zaszkodziło.
                                        A co do programów typu kontrola rodzicielska - zainstaluj je szesnastolatkowi to
                                        Cię wyśmieje.
                                        Nie uważam, żeby starszemu nastolatkowi cokolwiek groziło za pośrednictwem
                                        internetu. Zwykle młodzi ludzie szanują swoją prywatność, więc nie podają jak
                                        leci adresów, telefonów itp. Odwiedź choćby nasza-klasa.pl, zdecydowana
                                        większość osób ma ukryte dane.
                                        Czego tak naprawdę boisz się, nie chcąc dać swobodnego dostępu do sieci 16 -
                                        latkowi? Że pozna zboczeńca na chacie i się z nim umówi na randkę? Że będzie
                                        oglądał pornografię? Czy może uważasz "ja nie miałem netu i wyrosłem na ludzi,
                                        jemu też nie potrzebny".
                                        Pozdrawiam
                                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 12:59
                                          krc0 napisał:

                                          > Noc jest najlepszym okresem do ściągania plików z sieci

                                          Jeżeli moje dziecko chce ściągać jakieś pliki, to za moją wiedzą i przyzwoleniem. A wtedy spokojnie można ściągnąć na komputer domowy, włączony na noc za moją zgodą.

                                          > A co do programów typu kontrola rodzicielska - zainstaluj je
                                          > szesnastolatkowi to Cię wyśmieje.

                                          Z jakiego powodu?

                                          > Czego tak naprawdę boisz się, nie chcąc dać swobodnego dostępu do
                                          > sieci 16 - latkowi?

                                          Ależ niech ma dostęp! Ja tylko uważam, że do pewnego wieku noc służy wyłącznie do spania.
                                          • krc0 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 14:50
                                            Czy dziecko musi pytać zawsze o pozwolenie? Czy nie może mieć swoich
                                            zainteresować, o których niekoniecznie muszą wszystko wiedzieć rodzice?
                                            Jeszcze jedna kwestia, nie związana do końca z tematem - jak sprawisz by młody
                                            człowiek wychowany w systemie wszechobecnych nakazów zakazów, kar i wydawanych
                                            pozwoleń na drobiazgi "odnalazł się" we własnym, dorosłym życiu?
                                            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 15:43
                                              krc0 napisał:

                                              > Czy dziecko musi pytać zawsze o pozwolenie?

                                              Nie, jak już się przekonam, że na pewno nie ściągnie nic skrajnie głupiego albo nielegalnego, to nie.

                                              > człowiek wychowany w systemie wszechobecnych nakazów zakazów, kar

                                              Nic nie pisałem o wszechobecnych zakazach, nakazach i karach.
    • mw144 Re: Komputer w pokoju nastolatka 30.07.08, 22:32
      Chrześniak miał komputer u siebie od 4 lat, moje dzieciaki pewnie też coś od tego wieku, bo pamiętam, że starsze w wieku 4 lat uczyło się na nim pisać.
      • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 13:17
        Czyli jednak noc nie słuzy do czytania?
        przed wojną (II swiatową, a nie 30-letnia), uwazano, ze małe dzieci
        w ogóle nie powinny czytać, bo własnie się uzalezniają. Jesli ktoś
        czytywał Austen, to może sobie przypomni, ze czytanie powiesci
        uznawane bylo za podejrzane i odwodzono od tego 16-letnie panny.
        Argumenty pozostają takie same, tylko zagrożenia inne.
        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 13:34
          verdana napisała:

          > Czyli jednak noc nie słuzy do czytania?

          Z definicji nie. Nie potrafiłbym jednak ukarać mojego dziecka, które zarywa noce na czytanie. Książki mają tyle zalet, tak poszerzają horyzonty, że nie zdecydowałbym się na wyciąganie konsekwencji.
          Natomiast jeśli chodzi o karę za nocne posiedzenia przy komputerze wbrew mojej woli - voilà!, nie miałbym żadnych oporów.

          > czytywał Austen, to może sobie przypomni, ze czytanie powiesci
          > uznawane bylo za podejrzane i odwodzono od tego 16-letnie panny.

          Natomiast współczesne badania dowodzą rozlicznych pożytków płynących z - nawet przesadnego - obcowania z literaturą i rozlicznych zagrożeń płynących z przesadnego obcowania z komputerem.
          • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 14:38
            Współczesna badania dowodzą licznych pozytków z czytania czy
            uczęszczania do teatru - a badania (badania, nie hipotezy...)z roku
            1932 dowodziły, ze dziecko, ktoremu się czyta będzie rozkojarzone, i
            że zbyt wiele literatury w mlodym wieku "przegrzewa mózg" i powoduje
            upośledzenie w póxniejszym oraz slabe wyniki w nauce ... A chodzenie
            do teatru konczy się na ogół drgawkami, temperatura i cięzka
            chorobą.
            Nie mówiac już o tym, ze dzieci karmione fikcją literacką nie
            odrózniały ówczesnie fikcji od zycia codzinnego, spotykaly się z za
            duża iloscia przemocy (bajka o Czerwonym Kapturku, po którym
            wymienione z inicjałów maleństwa próbowaly rozkroić ciotunię) itd.
            Nic Ci to nie przypomina???
            Za 50 lat badania wykażą zapewne zbawienny wplyw Intenetu. Rodzic
            będzie dumny, ze dziecko zarywa noc siedzac w necie, a nie robiąc
            tego, czego on sam w dzieciństwie nie znał, w związku z tym może to
            być tylko podejrzane, szkodliwe i demoralizujace...
            Popelniłam kiedys artykul dotyczący stosunku pedagogów do
            zmieniających się zainteresowań i rozrywek dzieci - argumenty,
            dlaczego to co nowe jest fatalne dla rozwoju naprawdę nie ulegly
            zmianie od 150 lat....
            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:06
              Możliwe, możliwe. Nie skłaniają mnie jednak te argumenty, by moim dzieciom pozwolić na niekontrolowany, całodobowy dostęp do komputera.
              • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:54
                Dzieciom. To słowo jest kluczowe. 16 latek to nie dziecko - jesli
                przez 16 lat nie udało się wychować dziecka tak, by mając komputer w
                swoim pokoju nie potrafiło się od niego oderwać - to naprawde jest
                za późno.
                • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:57
                  Jestem żywym zaprzeczeniem Twojej teorii. Mnie w tym wieku zaczęło odpalać najbardziej. Trwało ze cztery lata - i dojrzałem.
                  • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:08
                    Innymi slowy - ie zaszkodziło.
                    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:11
                      W życiu nie wszystko kończy się happy endem. Widać miałem szczęście i udało mi się nie zmarnować sobie życia.
                      • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:47
                        Nie - miałeś szczęście i udało Ci się nabrac doswiadczenia. Zwróć
                        uwagę, ze zakazy uniemozliwiajace nabycie wszelkich negatywnych
                        doswiadczeń niczego mlodego człowieka tak naprawde nie uczą.
                        Ucza tylko tego, ze jak się jest doroslym, to można wreszcie nie
                        przejmowac się zrzędzeniem rodziny.
                        W ten sposob można, na wszelki wypadek zabronić bardzo wielu rzeczy,
                        bo a nuż zaszkodza - tyle, ze do doroslośći `16-latkowi zostaje
                        niewiele. Potem rodzic moze sobie zabraniać, ile wlezie. A mlody
                        człowiek zostaje bez wlasnych, osobistych doswiadczeń.
                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:55
                          Nie nakreślam dzieciom granic aż tak wąsko, by były ubezwłasnowolnione i nie
                          miały szansy posmakować skutków złych wyborów. Nie pozwalam mimo to całodobowo
                          siedzieć przed komputerem. Wiem, że znajdą (znajdują) niejedną sposobność, aby
                          poznać te gorsze strony życia. Nie musi się to jednak odbywać pod moim bokiem,
                          za cichym moim przyzwoleniem.
                          • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 18:07
                            A ską ta niewzruszona pewność, ze 16-latek będzie siedział we własym
                            pokoju całodobowo? I że w takim wypadku rodzic nie może wkroczyc o 3
                            nad ranem i kazać wyłączyć?
                            Miałbys część racji, gdyby pokoj nastolatka był w innym mieszkaniu,
                            a nastolatek już przedtem wskazywalby symptomy uzaleznienia od gier.
                            Wtedy komputera nie powinie uzywac bez nadzoru ani we wlasnym
                            pokoju, ani w zadnym innym.
                            Mojemu 13-latkowi po długich wahaniach kupilam odtwarzacz DVD do
                            odtwarzania filmów (bo w pokoju wspólnym nie ma szans konkurowac ze
                            starszym rodzenstwem). I co?
                            Nic, czyta.
                            Trzeba po prostu wiedzieć, komu co się kupuje.
                            -
                            Mops i kot

                            img443.imageshack.us/my.php?image=znudzonyfh5.jpg
                            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 18:13
                              verdana napisała:

                              > I że w takim wypadku rodzic nie może wkroczyc o 3 nad ranem
                              > i kazać wyłączyć?

                              Niedoczekanie, żebym w nocy zamiast spać miał latać po domu i martwić się, co robi dziecko!

                              > Trzeba po prostu wiedzieć, komu co się kupuje.

                              Nie odmawiam Ci tu racji.
                              • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 18:18
                                >> I że w takim wypadku rodzic nie może wkroczyc o 3 nad ranem
                                >> i kazać wyłączyć?

                                >Niedoczekanie, żebym w nocy zamiast spać miał latać po domu i >martwić się, co
                                robi dziecko!

                                To co - komórkę też na noc zabierzesz? Telefon wyłączysz? wskazówka: może
                                rozmawiać z 50-letnią panią poznaną na czacie podczas wspólnej nauki u kolegi.
                                A jeśli dziecko w nocy siedzi w oknie, pali marihuanę i cieszy się do księżyca?

                                Scher - umówmy się - nie masz żadnego wpływu na to, co twoje dziecko robi w
                                nocy. W wieku 16 lat w nocy robiłam różne rzeczy, jak już pisałam, łącznie -
                                taaaak - z oglądaniem pornografii oraz paleniem trawy w oknie. Myślisz, że
                                gdybym nie miała netu, to bym tego nie robiła? Zmartwię cię - net chodził wtedy
                                tak wolno, że pornografię oglądałam sobie w gazetkach dostępnych w każdym kiosku tongue_out
                                Myślisz, że jak zabierzesz dziecku komputer to na bank nie zrobi w nocy NIC
                                głupiego? smile)
                                • mama_kotula Poza tym 31.07.08, 18:25
                                  jeśli - jak twierdzisz - w nocy śpisz, to skąd będziesz wiedział, czy dziecko o
                                  tej 2-3 w nocy nie serfuje właśnie po necie na ogólnodostępnym kompie? wink)
                                • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 18:31
                                  Umówmy się: to, że dziecko może zrobić, i najpewniej nie raz zrobi, coś głupiego
                                  lub zakazanego, nie oznacza, że mam mu to ułatwiać.
          • krc0 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 14:41
            Programy typu "kontrola rodzicielska" są niezwykle łatwe do obejścia, w mojej
            opinii są złym substytutem "wychowania cyfrowego", rodzice instalujący je
            próbują jedynie zapewnić sobie spokój sumienia.
            Twierdzisz że noc służy do spania, ale dopuszczasz czytanie ksiażek w nocy. A co
            jeśli dziecko będzie chciało czytać ebooki? Albo np. kurs tworzenia stron www?
            Czy to także zajęcia zakazane nocą?
            A nawet jeśli nastolatek chce pograć nocną porą to co w tym złego? Skoro można
            późnym wieczorem/ nocą chodzić na imprezy to dlaczego nie można grać? No chyba
            że imprezy są edukacyjne (jak czytanie książek) a gry nie.
            • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 15:05
              Ja jeszcze o jednym myślę - np. o prywatności podczas rozmów gg, czy przez skype
              (głosowych).
              Osobiście nie znosiłam, kiedy podczas mojej prywatnej rozmowy z chłopakiem - via
              gg - kręciły mi się po pokoju osoby trzecie.

              Jak człowiek się uśmiechnął do monitora, bo przeczytał coś, co sprawiło mu
              przyjemność, albo nie daj Boże głośno zaśmiał - od razu podejrzliwy wzrok
              rodziców się na sobie czuło i komentarz "a co ty się tam tak śmiejesz?". Już o
              innych emocjach nie mówię, bo były zupełnie zakazane, poczucie skrępowania mnie
              wykańczało.

              (uprzedzam komentarze - taaak, tak, wiem, rozmowy przez gg to substytut, mozna
              się przecież umówić w mieście, można iść do pubu, można iść na spacer... nie
              kupuję tego, sorry, jeśli rozkład tych zajęć jest mniej więcej po równo, to nie
              widzę nic złego w rozmowach przez gg).


              Dlaczego mam nastolatka pozbawiać takiej prywatności? W imię czego?
              Oczywiście - pod warunkiem, ze wiem, że rozmawia przez gg z daną osobą. Ale to
              już kwestia zaufania, co jest tematem na inny wątek. Do końca nie mogę wiedzieć,
              czy rozmawia z Kasią z trzeciej b, czy rozmawia z panem Kaziem w siatkowym
              podkoszulku, rzecz jasna - ale mimo wszystko, dla mnie to jest argument za
              komputerem u dziecka - nastolatka! - w pokoju.
            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 15:59
              krc0 napisał:

              > Programy typu "kontrola rodzicielska" są niezwykle łatwe do
              > obejścia

              Na tym za bardzo się nie znam. W jaki sposób się to obchodzi? Czy trzeba mieć uprawnienia administratora na komputerze, czy niekoniecznie?

              > opinii są złym substytutem "wychowania cyfrowego"

              W mojej opinii mają wspomagać, nie zastępować wychowanie.

              > Twierdzisz że noc służy do spania, ale dopuszczasz czytanie
              > ksiażek w nocy.

              Nie napisałem, że - tak po prostu, lekką ręką - dopuszczam.

              > A co jeśli dziecko będzie chciało czytać ebooki? Albo np. kurs
              > tworzenia stron www? Czy to także zajęcia zakazane nocą?

              U mnie tak. Gdzieś trzeba postawić granice.

              > A nawet jeśli nastolatek chce pograć nocną porą to co w tym złego?

              To w tym złego, że ja nie pozwalam. Tak czuję, takie mam poglądy i moje dzieci muszą się z tym pogodzić. Wychowanie to nie jest nieustanne nadskakiwanie dziecku, ono musi się też nauczyć liczyć z moim zdaniem

              Życie dzisiaj to nieustanna konieczność wyboru spośród powszechnie dostępnych dóbr i - wydawałoby się równoprawnych - systemów wartości. Póki moje dziecko nie skończy 18 lat, niektórych z tych wyborów dokonuję za nie ja.
              • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:04
                >> A nawet jeśli nastolatek chce pograć nocną porą to co w tym złego?

                >To w tym złego, że ja nie pozwalam.

                Ale może warto dziecku to uargumentować jakoś zasadnie, a nie tylko "bo tatuś ma
                takie zasady" tongue_out, bo nie sądzę, aby "bo nie i już" tak budowało te więzi, o
                których pisałeś wyżej...
                • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:05
                  I mowimy o 16 -latku, nie o 12 latku. Sam pomysl posylania 16 -latka
                  spać o 22 wydaje się dziwaczny.
                  • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:07
                    verdana napisała:

                    > I mowimy o 16 -latku, nie o 12 latku. Sam pomysl posylania
                    > 16 -latka spać o 22 wydaje się dziwaczny.

                    A kto miał taki pomysł?
                • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:15
                  mama_kotula napisała:

                  > Ale może warto dziecku to uargumentować jakoś zasadnie, a nie
                  > tylko "bo tatuś ma takie zasady"

                  Z reguły warto, ale kiedy się to zaczyna przeradzać w jałową dyskusję z
                  nastolatkiem, gdy na każdy mój argument on znajduje jakieś kontrargumenty,
                  trzeba w końcu dokonać jakiegoś wyboru - w istocie przecież światopoglądowego.
                  Wtedy jest czas na powiedzenie: Wysłuchałem Twojego zdania, synu, przemyślałem.
                  Nie przekonało mnie. Decyzja moja jest taka i taka. Mogę Ci ją uzasadnić, ale
                  czas na dyskusję minął.

                  Autorytaryzm byłby wtedy, gdyby rodzic zawsze chciał postawić na swoim.
                  Natomiast gdy dziecko ma zaufanie do rodzica, że ten z jego poglądem się
                  autentycznie liczy i często daje się przekonać, ale niestety czasem nie - to nie
                  jest autorytaryzm, to jest święte prawo rodzicielskie.
                  • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:42
                    Z reguły warto, ale kiedy się to zaczyna przeradzać w jałową dyskusję z
                    nastolatkiem, gdy na każdy mój argument on znajduje jakieś kontrargumenty,
                    trzeba w końcu dokonać jakiegoś wyboru - w istocie przecież światopoglądowego.
                    Wtedy jest czas na powiedzenie: Wysłuchałem Twojego zdania, synu, przemyślałem.
                    Nie przekonało mnie. Decyzja moja jest taka i taka. Mogę Ci ją uzasadnić, ale
                    czas na dyskusję minął



                    A co w przypadku, kiedy dziecko przedstawi naprawdę logiczne i trafne
                    kontrargumenty przemawiajace ZA pozostawieniem komputera i dostępu do netu w
                    jego pokoju? Takie, które będą w stanie cię przekonać?

                    Mam wrażenie, że twoje "wysłuchałem cię" to frazes, który ma pokazać dziecku, że
                    teoretycznie ojciec liczy się z jego zdaniem, a praktycznie - wcale byś nie
                    słuchał co dziecko ma do powiedzenia, bo to przecież gó..arz, 18 lat nie ma i
                    to TY ustalasz zasady - choćby tylko po to, aby były. Tylko - po co w takim
                    razie dyskutować i słuchać argumentów dziecka?
                    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:55
                      mama_kotula napisała:

                      > A co w przypadku, kiedy dziecko przedstawi naprawdę logiczne
                      > i trafne kontrargumenty przemawiające ZA pozostawieniem komputera
                      > i dostępu do netu w jego pokoju? Takie, które będą w stanie cię
                      > przekonać?

                      Jak będą w stanie mnie przekonać, to pewnie i mnie przekonają. W tym przypadku są małe szanse. Widzę zbyt dużo potencjalnych zagrożeń, a wszystko, co pożytecznego może wycisnąć z komputera moje dziecko, może z powodzeniem wyciskać w dzień, korzystając z urządzenia ogólnodomowego.

                      > Mam wrażenie, że twoje "wysłuchałem cię" to frazes

                      Bardzo się mylisz.
                      • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:57
                        Zakładasz zatem, ze komputer ogólnodomowy nie ma służyć rodzicom. Bo
                        jesli sluzy, to nastolatek nie ma szans - praca rodziców zawsze
                        bedzie wazniejsza.
                        Zakladasz też, ze albo mieszkanie jest ogromne i ma się salon lub
                        pokoj komputerowy, albo tez rodzice nie mają nic przeciw temu, aby w
                        ich pokoju siedział godzinami nastolatek.
                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:04
                          Przede wszystkim zakładam, że w domu są dwa-trzy komputery. Jeden ogólnodostępny, drugi (ewentualnie trzeci) tylko dla rodziców - roboczy. Ja mam też w domu pokój do pracy, więc gdy naprawdę potrzebuję się skupić, siadam tam, a dzieci ogólnodostępny komputer mają do swojej dyspozycji.
                          • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:14
                            >Ja mam też w domu pokój do pracy, więc gdy naprawdę potrzebuję się >skupić,
                            siadam tam, a dzieci ogólnodostępny komputer mają do swojej >dyspozycji.

                            No - i ty się skupiasz w pokoju roboczym, a w tym czasie twoje słodkie pociechy
                            odpalają redtube na ogólnodostępnym tongue_out
                            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:30
                              mama_kotula napisała:

                              > No - i ty się skupiasz w pokoju roboczym, a w tym czasie twoje
                              > słodkie pociechy odpalają redtube na ogólnodostępnym tongue_out

                              Nawet jeśli się zdarzy, to ryzyko przyłapania jest na tyle duże, że muszą się z
                              nim realnie liczyć smile
                              • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 17:48
                                Czy;li zakladasz, ze do pokoju 16-;latka jest wstęp wzboeniony? I że
                                kazde z rodziców posiada własny gabinet, w ktorym może się schronić
                                i pracować?
                                Jak to się ma do utrzymywania rodzinnych więzi?
                                • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 18:01
                                  verdana napisała:

                                  > Czy;li zakladasz, ze do pokoju 16-;latka jest wstęp wzboeniony?

                                  Nie, ale świadomość, że przebywa się w pomieszczeniu ogólnodostępnym, jest bardziej dyscyplinująca. No i odpadają nocki.

                                  > I że kazde z rodziców posiada własny gabinet, w ktorym może się
                                  > schronić i pracować? Jak to się ma do utrzymywania rodzinnych
                                  > więzi?

                                  Normalnie. Każdy pracujący rodzic musi zbalansować czas na pracę z czasem przeznaczonym na dmuchanie w domowe ognisko.
                                  • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 18:08
                                    Ależ co ma to zbalansowanie do rzeczy? jak nastolatek siedzi w
                                    pokoju ogolnym i pracuje, to rodzice wycofuja się, aby nie
                                    przeszkadzać.
                                    • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 18:10
                                      Jak pracuje. Ale nie pracuje wiecznie.
                                      • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 19:28
                                        Czyli nastolatek rzadzi dostępem rodziców do pokoju wspólnego. Mnie
                                        to jakos wychowawczo kompletnie nie pasuje....
                                        • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 19:37
                                          Chyba żartujesz! Jak to rządzi? Skoro szanuję swoje dziecko, to w ogóle nie odbieram tego w tych kategoriach. Po prostu staramy mu się nie przeszkadzać w pracy. Jesteśmy rodziną, wspólnotą.

                                          Poza tym dziecko musi wyczuwać rytm dnia w naszym domu i starać się zaplanować swoje prace raczej wtedy, gdy reszta rodziny ma inne zajęcia.

                                          Ale gdyby to stało się faktycznie problemem, czyli dziecko ma często pilne ważne prace, a my chcemy posiedzieć we wspólnym pokoju, to przecież może popracować przy moim kompie.
                                          • green_sofia Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 19:43
                                            Scher słoneczko Ty moje jak Ty pieprzysz od rzreczy (wybaczysz mi brzydkie
                                            słówko prawda? ) A kawałek o POTENCJANYCH ZAGROZENIACH to już mnie do spazmów
                                            doprowadził. Psa nie kupuj bo go potencjalnie ugryzie w ogólnodostępnym pokoju,
                                            zakratuj okna bo przez przypadek wypadnie z ogólnodostępnego pokoju i wynieś
                                            kuchenkę bo się w ogólnodostępnej kuchni poparzy.
                                            Załosne jak mało ufasz swoim dzieciom. Na randki to je zacznij puszczać po
                                            czterdziestce co?
                                          • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 19:45
                                            To moje dziecko pracowałoby wyłącznie w nocy - tylko wtedy nikt nie
                                            ma innych zajęć.
                                            Pamietaj też, że nie jest wszystko jedno, na ilu komputerach się
                                            pracuje - ja mam na swoim wazne pliki, wprawdzie dopuszczam syna,
                                            ale ze strachem. Natomiast gdy pracuję i w domu i w pracy mam już
                                            powazny problem - pliki trzeba przenosić, uzupełniać, czesto
                                            zapominam, ktory jest aktualny. Powazna praca, pisanie czegoś przy
                                            sciąganiu informacji z internetu jest niemal niemożliwa, gdy zmienia
                                            się komputery.
                                            Owszem, na róznych komputerach mozna grać, ale pisac powaznych
                                            referatów, ktore zajmują więcej niż jeden dzień - już raczej nie.
                                            • scher Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 20:03
                                              verdana napisała:

                                              > To moje dziecko pracowałoby wyłącznie w nocy - tylko wtedy nikt
                                              > nie ma innych zajęć.

                                              Nie znam rytmu dnia w Twoim domu. Pisząc o swoich poglądach w tym wątku miałem na uwadze moją rodzinę. Jestem w stanie wszystko tak zorganizować, żeby dziecko miało gdzie i jak wykonać ważne prace. Każde dziecko jest u mnie pełnoprawnym członkiem wspólnoty, o którego potrzeby i dobre samopoczucie dbamy. Nie znaczy to, że dziecko ma funkcjonować w domu na takich samych zasadach jak rodzice. Niektóre przywileje, niektóre uprawnienia i możliwości moim dzieciom nie przysługują.

                                              Dyskusja staje się jałowa i czas ją zakończyć. Wybór jest w istocie wyborem światopoglądowym, a różne zastrzeżenia natury organizacyjnej, które z takim zapałem wymyślacie, to sprawa mocno drugorzędna.

                                              > Powazna praca, pisanie czegoś przy sciąganiu informacji z
                                              > internetu jest niemal niemożliwa, gdy zmienia się komputery.

                                              Skoro ja tak mogłem napisać pracę magisterską (walcząc z dyskietkami i różnicami w wersjach oprogramowania), to moje dziecko musi nauczyć sobie radzić z odrobieniem zadania domowego. Dzisiaj są pendrajwy, aktówki, jest możliwość przechowania pliku na serwerze pocztowym - życie stało się bardzo łatwe.
                                              • verdana Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 20:12
                                                Na takich samych zasadach moje dzieci nie funkcjonują, wobec tego
                                                pierwszeństwo do komputera mam ja, jako osoba pracująca.
                                                I wszystkie Twoje zastrzezenia są słuszne, pod warunkiem , ze chodzi
                                                o 12-14 latka (moj tez w pokoju komputera nie ma).
                                                Natomiast, jak mi się wydaje, nie przerabiałeś jeszcze 16-latków,
                                                ktorzy sa już niemal dorosłymi ludźmi, a nie dziećmi. To, co wydaje
                                                się calkowicie zasadne w odniesieniu do mlodszych nastolatkow, w
                                                odniesieniu do starszych jest spóźnione.
                                                Ja pisałam pracę magisterską na starej maszynie do pisania, Co nie
                                                znaczy, ze moje dziecko tez musi.
                                              • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 20:13
                                                > Skoro ja tak mogłem napisać pracę magisterską (walcząc z dyskietkami > i różnicami w wersjach oprogramowania), to moje dziecko musi nauczyć > sobie radzić z odrobieniem zadania domowego.

                                                Ja też tak pisałam pracę. Odbieram to jako megauciążliwość. Dyskietki się psuły, pliki ginęły, o serwerach typu rapid czy inne 4shared gdzie można przechowywać pliki nikt nie słyszał. Na swoim kompie miałam wszystkie materiały dodatkowe + korespondencję z prowadzącym.

                                                I tak, jak ty chcesz uchronić dziecko przed zarywaniem nocy, tak ja chcę je uchronić przed taką uciążliwością. Nie mam misji pt. "ja miałam źle, to i ty sobie musisz poradzić" - wręcz przeciwnie. Skoro mogę pozwolić dziecku na naukę bez jakichś szczególnych problemów typu bieganie po kafejkach netowych i bawienie się z milionem płyt, pendrive'ów - to dlaczego mam nie pozwolić?
                                                Bo ja nie odbieram tej uciążliwości w kategorii "Zahartowało mnie to, muszę sobie poradzić" - tylko w kategorii "wku..ało mnie to i teraz zamierzam sobie w tej kwestii ułatwić życie jak sie tylko da".
              • krc0 Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 23:26
                Często wystarczy zainstalować mało popularną przeglądarkę www (z którą nie
                współpracuje program) i już już możemy cieszyć się pełnią internetu.
                Można także uruchomić komputer z tzw bootowalnej płyty CD/DVD lub pendrive'a (np
                Ubuntu livecd). Pomysł z Linuksem sprawdzi się tylko do korzystania z internetu,
                bo z grami w tym systemie jest ciężko wink.
                Zastosowanie takiego rozwiązania nie zostawia jakichkolwiek śladów w
                zainstalowanym systemie (w historii przeglądarek, firewall programowy także nie
                wykryje aktywności), wszystko odbywa się w pamięci ram i jest kasowane po
                wyłączeniu komputera.
                Pozdrawiam
          • jola_ep Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 15:29
            > Z definicji nie. Nie potrafiłbym jednak ukarać mojego dziecka,
            które zarywa noc
            > e na czytanie. Książki mają tyle zalet, tak poszerzają horyzonty,
            że nie zdecyd
            > owałbym się na wyciąganie konsekwencji.

            Nie przesadzaj. Książki nie muszą z definicji poszerzać horyzontów.
            A internet nie jest z definicji ogłupiający. Można czytać głupie
            książki, podobnie jak można toczyć bezsensowne debaty na forach wink
            To tylko medium, a co z niego zrobisz, zależy od Ciebie smile Z
            Internetu można wyciągnąć całkiem sporo i wcale nie mam na myśli tu
            wyłącznie korzyści dla nauki. Tylko trzeba umieć. I warto trochę
            pokierować dzieckiem. Moja córa lat 13 lubi Kiss'y. Pierwsze zestawy
            lalek ściągaliśmy dla niej, gdy miała 6 lat. Teraz szuka ich sama, a
            nawet przymierza się do tworzenia własnych. Założyła swój blog, więc
            logicznym krokiem jest wejście w grafikę komputerową. Mamy Corela,
            ale jej się zachciało animacji, a na Ravie się nie znam. Pokazałam
            więc co to są samouczki i do czego służą. I ma na swoim blogu
            ruszające się obiekty smile Moje dziecko nie jest szczególnie zdolne,
            ale czytać umie. To co robi dzięki netowi nie jest na pewno mniej
            kształcące od książki, którą właśnie czyta.

            To nie jest tak, że dajemy dziecku komputer do jego pokoju i
            odcinamy z nim kontakt. Są otwarte drzwi, można wpaść, pogadać,
            podpowiedzieć, zasugerować, nakierować. Myślę, że może lepiej
            pokazywać dziecku czym jest Internet i jakie są jego zagrożenia od
            początku. Zamiast chronić - ostrzegać. Póki jeszcze raczy przyjmować
            od nas jakiekolwiek sugestie wink

            Pozdrawiam
            Jola
            • mama_kotula Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 15:56
              Poza tym, może trochę rozszerzając temat - nie wiem, dlaczego komputer ma nie
              służyć rozrywce, że ma być narzędziem edukacyjnym li i jedynie (no, ok, dlaczego
              rozrywka komputerowa ma być limitowana).

              Jeśli inne dziedziny życia nie leżą i jeśli są między nimi właściwe proporcje -
              co złego w tym, że młody gra? Albo ogląda filmy czy słucha muzyki z youtube?
              Albo prowadzi głupie z założenia konwersacje przez skype, podczas których
              zarykuje się ze śmiechu, prowadzi blog ze śmiesznymi zdjęciami, czy robi
              cokolwiek innego nieedukacyjnego w ogóle?
              Ciekawa jestem, czy dorośli tak samo robią sobie limity na rozrywkę na kompie
              (rozmowy na gg, dyskusje na forum, etc). Śmiem wątpić ;P


              Przypomniała mi się jedna z dyskusji na forum prywatnym "ksiażki dziecięce,
              młodzieżowe" na temat wartości wychowawczych książek - ktoś rzucił hasło, że
              wartość rozrywkowa książki nie może być kryterium jej wyboru. To mniej więcej na
              tej samej zasadzie.
              • jola_ep Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 16:07
                > Poza tym, może trochę rozszerzając temat - nie wiem, dlaczego
                komputer ma nie
                > służyć rozrywce, że ma być narzędziem edukacyjnym li i jedynie
                (no, ok, dlaczego rozrywka komputerowa ma być limitowana).

                Myślałam, że my wyłącznie o rozrywce na komputerze dyskutujemy smile
                Dlatego podawałam rozrywkowe przykłady.

                Dla mnie to nic złego. Oczywiście przy założeniu:

                > Jeśli inne dziedziny życia nie leżą i jeśli są między nimi
                właściwe proporcje

                Pozdrawiam
                Jola
    • zefirekk Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 13:23
      smile tak czytma ten wątek i przypomniało mi sie, jak rodzice mojej koleżanki nie pozwolili jej mieć własnego regału z książkami w pokoju - bo dużo czyta, nie śpi po nocach, nie wspominając o trójach z matmy. I co im z tego przyszło? Więcej się tylko musiała nakombinować. 16latek to nie szczeniak - wsadzanie wszystkich do jednego wora, że zarywają noce, siedzą na czatach itp. itd. jest przesadą. Jeśli chodzi o pornografię to hm... inicjaja seksualna spada, więc hipotetycznie takiemu 16 latkowi wcale już nie musi być potrzebna tongue_out

      Ja bym zainstalowała internet w pokoju swojego dziecka i na pewno tak się stanie w odpowiednim czasie - choć zanim moje dziecko dorośnie do wieku korzystania z komputera to już będzie net wszędzie ;P bezprzewodowy.
      Jak syn będzie chciał coś zmajstrować to zrobi to niezależnie od tego czy będzie miał komputer w pokoju czy nie.
    • agatka_s Re: Komputer w pokoju nastolatka 31.07.08, 13:51
      Najlepiej miec laptopa i internet bezprzewodowy.

      Moim zdaniem problem jest sztuczny i kompletnie nie tak postawiony
      jak powinien.

      Jesli nastolatek bedzie chcial uzywac internetu do celow nie
      podobajacych sie rodzicom to i tak bedzie to robil, nawet jesli
      komputer zamknie sie w takiej specjalnej skrzynce jak kiedys byly na
      TV....Chyba ze zrobimy taka blokade na internet jak Chinczycy.
      Tylko czy warto byc Pekinskim rezimem w swoim wlasnym domu ?????


      To nie jest kwestia gdzie postawic komputer-to jest kwestia takiego
      wychowania dziecka, aby mimo ze komputer, laptop ma pod nosem i
      teoretycznie 24 h, uzywal go MADRZE !!!!!


      I jeszcze jedno, czy pokoj nastolatka to jakis oszar
      eksterytorialny ? Czy tam nastolatkowi robic juz wolno wszystko i
      rodzic nie mam tam juz zadnej kontroli ? Tak jakos to brzmi, ze jak
      komputer jest w pokoju to mozna kontrolowac, a jak w pokoju
      nastolatka to nie ma, przepadlo tfu tfu teraz to juz dziecko moze
      nawet bombe atomowa z tego komputera zrobic, ale my juz nad tym
      zadnego nadzoru nie mamy. Wyglada na to ze jak w pokoju dziecka cos
      zlego zajdzie, to juz poza nasza swiadomoscia i jakby co to nam
      doroslym nie pozostaje nic innego jak w razie czego paczki do
      wiezienia donosic....



      • nina78 Re: Komputer w pokoju nastolatka 27.05.09, 13:21
        tylko niech rozsadnie z kompa korzysta. Teraz dzieci sa uzelznione od tych
        wszystkich gadzetow, komorek, iPodow, kompow, komunikatorow i serwisow
        spolecznosciowych...
        do poczytania:
        misjatata.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=1455&Itemid=13
Inne wątki na temat:
Pełna wersja