maksimum
31.07.08, 04:43
Wlasnie dzisiaj gralem z synem w kosza,bo przyszli kumple i go wyciagneli.
Ostatnio bardzo czesto jezdzimy na plaze na rowerach.Zabiera to nam okolo pol
godziny by przejechac 4 mile,glownie sciezka dla rowerzystow a czesciowo po
chodnikach by dotrzec na opanowany przez imigracje rosyjska Brighton Beach.
Ruscy sie stroja i szpanuja az do przesady,a baby niezle odwalone spaceruja po
kilkukilometrowym deptaku.
Deptak ma z 15 metrow szerokosci a plaza chyba ze 100 metrow szeroka i ze 4 km
dluga.
Syn z Ruskimi wskakuja do wody a pozniej mozolnie buduja zamki z piasku na
plazy.Monika zazwyczaj spaceruje po plazy po kostki w wodzie.
I ta przeczekujemy bardzo przyjemne,bo nie za gorace lato,az sie sezon zacznie:
www.youtube.com/watch?v=GTcu6rEOCws