Dodaj do ulubionych

Jak bez stresu odzwyczaić od piersi????????

IP: *.spray.net.pl 02.10.03, 15:39
Mam 10-cio miesięczne dziecko.Od samego początku pięknie jadło moje
mleczko.Muszę jednak po woli zacząć odstawiać małego od piersi gdyż nie chce
jeść zupełnie nic innego!Wiem ,że można karmić samym mlekiem do roku ale ja
tak nie chcę.Myślę że najwyższy już czas na inne posiłki.1ooooo razy
próbowałam podać zupki,papki itp.,on chce tylko pierś.W nocy budzi się wiele
razy -bo jest głodny,ja jestem już bardzo zmęczona i chcę dokonać tej zmiany
tylko w ząb nie wiem jak mam się za nią zabrać.Acha!Nie używa też smoka,ani
do jedzenia ,ani do ssania,kuki też nie wchodzą w grę.Tylko pierś,pierś!!!
Błagam pomóżcie,powoli się załamuję!
Obserwuj wątek
    • Gość: mama Re: Jak bez stresu odzwyczaić od piersi???????? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.03, 23:36
      mi sie udalo, bo rozmawialam, rozmawialam, rozmawialam. opowiedzialam dziecku
      dokladnie, ze bedziemy konczyc, wiele razy, ze juzn iedlugo, bo juz zdrowo jest
      jesc inne rzeczy. ostatniego dnia mowilam caly czas, ze to ostatni dzien ( on
      juz nie pil tak duzo, bo wczesniej powolutku coraz mniej karmilam), cieszylismy
      sie tym. wieczorem nakarmilam ostatni raz, mowiac o tym.
      rano obudzil sie i chial pic. powiedzialam, ze tak jak mowilam juzbyl ostatni
      raz,ze juz nie bedziemy , ze mame bola piersi- faktycznie, bolaly, no bo byly
      przyzwyczajone do porannego dojenia- mowilam tez o swoich odczuciach duzo- ze
      mi tez zal, zze ogromnie lubie go karmic, ze uwielbiam go przytulac gdy je, ale
      ze juz nie jest to dobre i zdrowe i czas skonczyc.
      poglaskal mnie smutno po piersiach i rzekl ze smutkiem, ale kaceptacja:
      - to kaka... ( czyli kaszka).\

      poszlismy zrobic kaszke.
      potem kilka razy pytal, coraz rzadziej, za kazdym razem powtarzalam to samo,
      lubil sie przytulac jak przy karmieniu i poglaskac mnie po piersiach,
      pozwalalam.
      pozwolilam mu to "opalkac" wlasnie w ten sposob, ze spedzalismy analogicznie te
      chwile, tylko bez samego karmienia. to byl jego sposob, zeby sobie z tym
      poradzic- i ani razu nie bylo protestu, placzu, krzyku. tylko zaufanie,
      zrozumienie, smutek ale akcepacja.
      analogicznie z innymi rzeczami bylo. omowione i opowiedziane, wytlumaczone
      dlaczego i co ja czuje od najwesniejszych chwil dzialalo tak ,ze dziecko sie
      nie balo i bylo spokojne w sytuacjach, gdy zadne inne dziecko nie jest
      spokojne, do tego stopnia, ze zznosilo zastrzyki spokojnie i z cichym jekiem
      ktory zaraz ucichal i juz bylo dobrze, pomimo mojego pelnego Zrozumiena dla
      ewentualnych lamentow.
      kluczem do spokoju i poczucia bezpeiczenstwa i wspolpracy dziecka jest
      rozmawianie jak z doroslym w sensie szacunku i zaufania, ze zrozumie.
      tlumazenie wszystkiego krok po kroku do tego stopnia, ze -wstaniemy, zjemy
      sniadanie, ubierzemy sie i wsiadziemy w autobus, potem tramwaj, wysiadziemy za
      tyler przystankow i pojdziemy tam i tam, w sordku bedzie tak i tak- i w
      najbardziej strsujacych , zupelnie nowych okolicznosciach dziecko wie, czego
      sie spodziewac i spokojnie z zaufaniem slucha mamy.
      cud? dziala!
        • Gość: mama Re: do mamy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.03, 19:01
          dzieci pojmują OD POCZĄTKU, rozumiem, ze nie wychowano nas tak, by patrzec na
          te sprawe w ten wlasnie sposob. ciagle spotykam sie ze stwierdzeniem- ee, on
          jest maly, nie rozumie. Tylko dlaczego nie mam problemow z dzieckiem , ktore
          maja niemal WSZYSTKIE inne mamy jakie znam? I ktore powszechnie uznawane sa za
          problemy, ktorych nie da sie uniknac?

          kazdy sam wybiera, w co chce wierzyc. rzecz w tym, ze jak juz raz sie sprawdzi,
          jak to dziala, to trudno sobie tego odmowic na rzecz starych metod. Po prostu,
          pomijajac korzysci jakie ma z tego dziecko, i matce w ten sposob latwiej sie
          zyje.
      • maak3 Re: Jak bez stresu odzwyczaić od piersi???????? 04.10.03, 14:21
        apolka napisała:

        > Nie z autopsji, zadziałało u wielu moich znajomych: mama wyjeżdża na dwa
        dni,
        > dziecko pod opieką babci/ taty.

        to jest świetna recepta na trudności emocjonalne dziecka,a nie odzwyczajanie
        od piersi
        nie rozumiem jak można postępować tak bezdusznie i bezmyślnie, bo inaczej się
        nie da tego nazawać
        a abstrahując od emocjonalnych konsekwencji u dziecka,to matka po prostu
        ucieka - czemu? przed własnym dzieckiem? czy przed własną bezradnością i
        brakiem kompetencji?
        wyjazd jako sposób odstawienia od piersi to narażanie dziecka na dwie poważne
        straty - brak mamy i i jej mleka - co poważnie może zaburzyć więzi z matką, a
        później na tworzenie bliskich relacji z innymi ludźmi i towarzyszącemu przy
        tym lęku przed stratą

        co do 9 miesięczniaka to nie ma sensu odstawiać go od piersi jeśli nie można
        zaproponować mu nic w zamian do jedzenia, bo przecież smoczków nie akceptuje

        spróbuj mu dac kleik, a z czasem wafle ryżowe cieniutkie - kazdy ząbkujący
        maluch się na nie rzuca!!!/ w sklepach ekologicznych lub hipermarketach można
        kupić/ i wodę lub soczek
        i proponować mu jedzenie wtedy kiedy Ty jesz przy stole i w wysokim krzesełku
        poza tym maluchy często mają niechęć do jedzenia róznych rzeczy z powodu
        uczuleń i wtedy lepiej na siłę nie karmić nimi malucha
    • Gość: ola Re: Jak bez stresu odzwyczaić od piersi???????? IP: *.itpp.pl 03.10.03, 15:27
      Ado mój maluch zachowywał się dokładnie tak samo. Jak miał 8 miesięcy to nic
      nie chciał jeść. Czekał na upragnioną pierś. Gdy wracałm z pracy patrzył na
      mnie błagalnie i wyczekująco. W nocy przystanki praktycznie co godzinę. Nic
      dziwnego skoro w dzień prawie nic nie jadł. Próbowaliśmy go karmić z butelki.
      Płacz i walka. Jadł śladowe ilości podawane łyżeczką. Byłam zrozpaczona i ledwo
      żywa ze zmęczenia. Wiedziałm, że maluch musi zapomnieć o piersi. Zdecydowaliśmy
      sie na odstawienie od piersi z dnia na dzień. W sposób radykalny-maluszek
      pojechał z tatą na tygodniowy "odwyk". Powiem Ci Ado, że w naszym przypadku
      było to bardzo dobre posunięcie. Maluszek dzielnie zniósł ten okres (tak
      relacjonował mąż, pewnie trochę wybiórczo, żeby oszczędzić moje zbolałe serce
      Hi!Hi!). To jest małe dziecko. Po kilku dniach zupełnie nie pamiętał o cycuniu.
      Być może wystarczą dwa dni, ale przyjeliśmy, że optymalnie w naszym przypadku
      będzie jeżeli potrwa to właśnie tydzień. Później oczywiście kręcił nosem na
      mleko z butelki, zupki, i in., ale było dużo lepiej. Tak było, gdy skończył 9
      miesięcy. Dzisiaj ma 13. Mam nadzieje Ado, że uda Ci się bezboleśnie odzwyczaić
      maluszka. Trzymam kciuki!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka