julka1800
22.08.08, 15:17
Od jakiegos czasu mialam wrazenie, ze jestem pechowa mieszkanka
malego dosc kameralnego osiedla, na ktorym wiekszosc mieszkan na
parterze zajmuja starsze osoby, nie mogace pogodzic sie z mysla, ze
plac wokół osiedla wiosna i latem przepelnia gromada dzieci.
Gramada glosno bawiacych sie dzieci.
Mialam, bo okazuje sie, ze problem nie dotyczy tylko mojego
pechowego osiedla.
www.emetro.pl/emetro/1,85651,5616019,Bawcie_sie_cicho_dzieci__bo_dorosli_wam_zamkna_hustawki.html
Moje dzieci dwa razy ostatnio zostaly upomniane przez starsze osoby
ze za glosno i (!) za dlugo (tzn do 21szej) bawia sie na placu. W
tym raz bardzo niegrzecznie. Gdy zwrocilam uwage jedej z tych
starszych osob wykrzyczala mi ze "jak to sie teraz wychowuje dzieci"
(???)
Ja rozumiem, ze parter mamy niski, ludzie starsi lubia cisze i
spokoj. Zatem pytam sie: po co kupuja sobie mieszkania w blokach,
gdzie sila rzeczy jest mnostwo mlodych malzenstw juz z potomstwem
lub za chwile, czy nie mozna malej dzialeczki i domku?