kitty.fine
23.08.08, 23:23
Witam,
mam problem ze swoim dzieckiem...ma 8 lat, w tym roku idzie do 2-
giej klasy, ale... powinna chyba powtarzać pierwszą.
Jestem samotną mamą, w roku ub. w przedziale wrzesień-listopad
musiałam opiekować się chorym na udar i Parkinsona ojcem.W szpitalu
załapałam bakterię, która wywołała chorobę podobną do sepsy...i
dzięki lekarzowi, który przyszedł do domu, udało mi się uniknać w
grudniu szpitala, ale - aż do marca byłam unieruchomiona w łózku :
(Nie chodziłam.
Dziecko nie uczęszczało regularnie do szkoły, bo nie miał je kto
odprowadzić, także nie mogłam z nią odrabiać lekcji z powodu choroby,
stąd miała trochę zaległości
Ona ma stwierdzone ADHD, jest dodatkowo alergiczką. W domu robi
stale bałagan, jest agresywna, nie śpi w nocy/nie chce sie kąpać
więc ją często swędzi skóra/,nie chce brać zapisanych lekarstw

NIC nie mogę wyegzekwować bez awantury, stresu, płaczu.
Ja sama już padam na twarz ze zmęczenia i niedospania /4 godz na
dobę/
Proszę ją o coś konkretnego, a ona odpowiada bez sensu i związku "to
moje, nie dotykaj!"
Mam skierowanie do neurologa, ale ona nie chce za nic pójść -
ostatnio u psychologa zrobiła scenę, i ten odesłał mnie właśnie
psychiatry i neurologa...Sytuacja patowa
Szkoła:
Nie może wytrzymać 45 min lekcji,przeszkadzała wychowawczyni w
prowadzeniu zajęć, więc ta robiła wszystko, by dziecko zostało na
drugi rok...
Do dzieci odzywa się w dziwny, niezrozumiały sposób ,nie zawsze
mający związek z sytuacją, więc na przerwach ...chodziła z
wychowawczynią za rekę, unikając kontaktów z rówieśnikami. Mam
wrazenie, że wszyscy już mają jej dość...i że ona to też wie...
Nie wiem, czy jest to "standard" zachowania w ADHD, czy też ona ma
inny problem neurologiczny...
Jej ojciec miał identycznie - jak wpadł w złość, nic do niego nie
docierało, żaden realny argument - jakby żył w swoim świecie...
Co byście doradzili - zostawić ją w pierwszej klasie /nie wiem, czy
po otrzymanej promocji do kl. drugiej jest możliwe -na mój wniosek-
zostawienie jej w pierwszej
Wiem, ze sobie z programem 2-giej klasy nie poradzi, mam juz
podręczniki - w wakacje próbowałam ją namówić na pracę, ale nic nie
rozumie z poleceń...nie umie też czytać płynnie, co było powodem
kpin jej rówieśników w klasie 1-szej...
Lekarz podejrzewa dodatkowo "zespół Aspergera", ja sama widzę, ze
czasem do niej mówię, a ona - jakby zyła w swoim świecie...
Jesli ją coś interesuje, to w tej dziedzinie jest b.dobra, problemem
jest ją zmusić do nauki. NIE CHCE i JUŻ !!!
Nie wiem, co robić - po raz pierwszy jestem bezradna...Pracuję na 2-
ch etatach, bo mam jeszcze drugie, starsze dziecko...Ojciec mój
zmarł w ub.roku i jego syn /mój brat - niestety/ podał mnie do sądu
o pieniądze, które chce za dopłatę w domu, który wspólnie razem z
nim zamieszkujemy...A ma już swój dom na wspólnej działce, w którym
od dawna nie mieszka...
Jestem wszytkim podłamana
Pozdr
Szach i mat, przepraszam, jesli sie rozpisałam, ale już jestem u
kresu sił fizycznych i psychicznych