jagawi
12.09.08, 13:02
Mam prośbę o radę. Moja córka od 2 lat trenuje pływanie. Lubi to i coraz
lepiej jej idzie na zawodach - jest w ścisłej czołówce w kraju w swoim
roczniku. I tu pojawia się pytanie - co dalej? Czy posłać ją do gimnazjum
sportowego, gdzie będzie mogła kontynuować swoją "karierę" sportową, ale
poziom nauki jest zdecydowanie słaby, czy do porządnego gimnazjum, gdzie nie
będzie miała możliwości trenować w takim wymiarze, który jest konieczny jeśli
myśli się o pływaniu na serio (treningi 2 x dziennie), ale za to dziecko
będzie w dobrej szkole z mądrymi nauczycielami (szkołę znam, bo chodzi tam mój
syn). Mam jeszcze trochę czasu na decyzję, ale kompletnie nie wiem co robić.
Co będzie, jeśli po roku gimnazjum sportowego, pasja pływacka młodej
przejdzie, pogorszą się wyniki? Wtedy już jej do dobrego gimnazjum nie
przyjmą. Poza tym sport wyczynowy budzi we mnie - delikatnie mówiąc - mieszane
uczucia. Z drugiej strony młoda ma talent i to spory, a talent marnować,
lekceważyć to po prostu grzech. Oczywiście córka może iść do dobrego gimnazjum
i pływać w takim wymiarze, jak sie da, ale obawiam się, że w tym przypadku
powoli odpuści pływanie i jednak jej talent zostanie zmarnowany... Po cichu
mam nadzieję (choć zabrzmi to może okropnie), że do czasu wyboru gimnazjum jej
wyniki sportowe pogorszą się nieco i sprawa w ten sposób sama się wyjaśni...