jakamama
21.09.08, 09:22
Witam,
na wstepie, może macie podobny problem bądź może jest jakaś mama -
psycholog, która mi podpowie

Mój synek w końcu roku skończy 6 lat - chodzi teraz do zerówki.
Po pierwszym zebraniu otrzymałiśmy skierowanie za zajęcia
reedukacyjne, gdyż co mnie zdziwiło, zna tylko 4 literki i nie
potrafi głoskować.
Chodząc do przedszkola dzieci uczyły sie literek i moje dziecko
radziło sobie właściwie bez naszej pomocy w odrabianiu lekcji( były
takowe w naszym przedszkolu). Toteż zdziwiła mnie opinia Pani w
szkole. Przyszłam do domku i oczywiście w nerwach do dziecka, że nie
zna literek i takie tam, za które do dzis mam wyrzuty sumienia.
Próbowałam z nim ćwiczyć to głoskowanie, ale przyznam idzie jak krew
z nosa. Na sylaby dzieli przepięknie, bez zająknięcia.
Jako panikujący rodzice poszliśmy z synkiem do zaufanej Pani
psycholog. Generalnie syn jest nerwowy, choć nie wiem skąd to u
niego, bo jestesmy zgodnym i ciepłym domem, ma fochy, irytuje sie
głupotami, potrafi wrzeszczeć , tupać trzaskać drwiami ze złości i
przechodzi mu to w 2,3 minuty. Nie reagujemy juz na takie zachowani
i faktyczne szybciej się uspokaja. A więc poszliśmy do pani
psycholog i co? No i dowiedzieliśmy się, że nasz syn jest
niedojrzały emocjonalnie, mało inteligentny( choć wczesniej mówiła
nam że jest niezwykle inteligentny), robi dziwne miny, nie potrafi
się skupić i że będzie sprawiał problemy.
Błagam, poradźcie czy mam skonsultować Go z innym psychologiem,
absolutnie nie bronie dziecka, jestem nad wyraz obiektywną matką,
ale po tej wizycie jestem załamana.
Staraliśmy sie z mężem wychować go dobrze, a tu okazuje się, że nic
nie jest dobrze? Czy inteligencję się traci? Dodam że syn ma
kapitalną pamięć, liczy swietnie, ładnie rysuje, zapamaietuje
dosłownie wszystko, pamięta wydarzenia czy miejsca sprzed 2 lat.
Co ja mam robić i czy to znaczy że moje dziecko będzie złe?
Zakazalismy oglądania bajek, komputer ale co jeszcze należy robić.
Będę wdzięczna za Wasze opinie