kudlata.pl
07.10.08, 13:32
Pytam, bo mam wrażenie, ze zapanowała ogólna histeria. Nie jestem
wielką fanką tej reformy, ale dostrzegam plusy. Jesli ktoś zajrzał
do założeń programowych, wie że są dobrze przygotowane.
I tak oto pełna niepewnosci zajrzałam do szkoły (państwowej, dodam),
gdzie moje dziecię miałoby zacząć zerówkę jako pięciolatek:
-ZERÓWKA: sala osobna, odmalowana, osobne zaplecze sanitarne, dzieci
na korytarz nie wychodzą. Przygotowanie pań podwójne : pedagogika
przedszkolna + pedagogika wczesnoszkolna; Zajęcia - głównie zabawa,
bardzo mało siedzenia w ławce, jednym słowem - wyrównywanie
poziomów, integracja i przygotowanie do szkoły.
-KLASY 1-3 osobne, zamknięte skrzydło szkoły, osobna świetlica,
panie z przygotowaniem, jak wyżej.
Czy to naprawdę aż taki dramat? A może to będzie właśnie
łagodniejsze przejście dziecka do późniejszych obowiązków szkolnych?
Moze taka szkolna zabawa bedzie mimo wszystko bardziej edukacyjna i
to dzieci ZACHĘCI do szkoły?
Dla mnie porażką sa rodzice wlekący dzieci na pikietę pod Sejm.
Dziecko nie powinno przyglądać się takim scenom i w swojej główce
układać, że mamusia chce je przed szkołą obronić, bo szkoła jest zła
i zabiera mu zabawę. To nieodpowiedzialne wciagac dzieci.
Jest tu jakiś ZWOLENNIK reformy?