ewe78
09.10.08, 10:15
Mój syn moczy się od połowy 3 klasy bardzo często, był już kiedyś taki epizod
ale wszystko się skończyło aż do teraz. Wszystko zaczęło się kiedy to zmieniła
się nauczycielka bo poprzednia urodziła dziecko. Syn zachorował w grudniu na
zapalenie płuc. Nie uczęszczał do szkoły trzy tygodnie ( takie było zalecenie
lekarza ) aby uniknąć wtórnego zapalenia. Kiedy poszłam usprawiedliwić
nieobecność syna i poinformować nauczycielkę o długości nieobecności syna,
zasugerowała mi, że jest to moje widzi mi się. Po powrocie syna do szkoły
oczywiście były pewne zaległości ( syn uczy się dobrze ). Niestety nie
mogliśmy liczyć na pomoc nauczycielki wręcz przeciwnie na każdym kroku
wypominała synowi braki a nie pomagała mu ich nadrobić. I tak wszystko się
zaczęło. Niestety syn należ do osób bardzo nerwowych ( podobno w rodzinie męża
też był przypadek moczenia nocnego ). Lekarz najpierw przepisał homeopatię ale
kiedy to po 5 miesiącach nie było wyraźnej poprawy przepisał mu
Amitriptilinum. Dziecko przyjeło dwie tabletki i więcej już nie podałam bo
miał zawroty głowy i nie było z nim kontaktu, zachowywał się jak po narkotyku
siedział w zamyśleniu, płakał. Przez jakiś czas wstawałam w nocy i go budziłam
i było dobrze ale od kilku dni problem znów powrócił. Proszę o radę może ktoś
miał taki sam problem?