lindabel
22.10.08, 20:31
Męża chrześnica kończy 6 lat. No i mamy problem z prezentem. Rzadko
widujemy małą, wiemy, że uwielbia różowy kolor, lalki, przebieranie
się, malowanie itp. Nie lubi (raczej jest nie nauczona i nikt się z
nią nie bawi) gier, puzli, odpada też asortyment plastyczny. Problem
leży gdzie indziej....czegokolwiek byśmy nie kupili zawsze jej mama
(męża bratowa) jest niezadowolona. Najchętniej widziałaby pieniądze,
za te jednak nic małej nie kupuje, może prócz najtańszych chińskich
gadżetów. Bo szkoda pieniędzy, lepiej sobie kupić. W sumie mała ma
mało zabawek, czas spędza przed komputerem (bajki) i na zabawach "w
dorosłe" ze swoją kuzynką.
Mąż najchętniej zabrałby małą samą z nami na zakupy, ale ja nie
widziałam jeszcze tak spragnionego rzeczy dziecka, po prostu boję
się, że jej oczekiwania troszke przerosną przeznaczoną kwotę. Nie
wiem, jak miałabym jej to wytłumaczyć, dlatego to też raczej odpada.
Poradźcie co zrobić, będę wdzięczna za jakiekolwiek sugestie.....