sam 7 latek na gondolce? (wyciag)

05.11.08, 22:08
mam pytanie. planuje wyslac 7 latka na wyjazd narciarski. znalazlam fajna
oferte, jada dzieci ze szkoly syna, oboz bedzie prowadzic jego wychowawczyni.
wiec super. W austrii.
Ale tam, gdzie beda mieszkac sa same wyciagi gondolkowe. I stad moje pytanie.
maly jezdzil oczywiscie gondolkami, ale z nami. hmm, raz pojechal z kumplem
moim, i umieralam ze strachu.
na obozie oczywiscie nie ma tylu instruktorow, zeby jezdzili z kazdym
dzieckiem, godnole z tego co wiem sa poczworne, wiec dzieci beda jezdzic
razem. stok tez niemaly, to oboz dla zaawansowanych.
pytanie: czy wsze dzieci w tym roku jezdza same na gondolach?
    • jakw Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 05.11.08, 22:34
      Ale rozumiem, że będą wjeżdzać np jakąś grupą? W takiej sytuacji 1
      instruktor może czuwać nad wsiadaniem na dole, a 2-gi nad
      wysiadaniem. Dopytaj się może jak toto widzi kadra?
      • bomba001 Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 06.11.08, 06:54
        ja sie bardziej martwie, ze komus rekawiczka spadnie i bedzie chcial ja
        podniesc... albo sobie otworza gondolke w "locie"...
        mam duzo watpliwosci, ale chcialbym zobaczyc, czy nie jestem kwoka. wg was
        oczywisciesmile
        • kea100 Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 06.11.08, 09:17
          Ja bym nie puściła,7 mio latek,pstro w glowie,tak jak mówisz spadnie
          r ekawiczka,a zechcą spróbować otworzyć gondolkę>no,ale ja jestem
          kwoką...Pozdrawiam.
          • wasil_ka Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 06.11.08, 09:28
            Najbardziej precyzyjną odpowiedź otrzymasz od organizatora. Masz na
            mysli gondolę czy wyciąg krzesełkowy? Gondola wydaje mi się bardzo
            bezpieczna.
            Nie bój się kontaktu z organizatorem i wypytaj o wszytsko co cie
            niepokoi.
            • agatka_s Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 06.11.08, 10:04
              No właśnie, mnie też się wydaje że tu są mylone 2 rodzaje wyciągów.

              Gondolka-to mała kabinka na 4 do 8-10 osób. W Austrii są one w pełni
              zautomatyzowane, same się otwierają, same zamykają, są bardzo
              bezpieczne i szybkie (zazwyczaj nazywają sie "jet")i nie ma mowy o
              żadnych spadajacych rękawiczkach czy samodzielnym otwieraniu. Można
              co najwyżej lufcik otworzyć.

              Wyciąg krzesełkowy-to moze być tzw "kanapa" , jeśli na 4 osoby to
              nie jest bardzo nowoczesna, najnowsze są zazwyczaj na 8-10, osób.
              Zapięcie jest wspólne dla wszystkich w postaci "drągu" z podstawkami
              na narty, a te najnowsze maja dodatkowo tzw "buble" czyli taką bańkę
              z pleksi która chroni przed wiatrem i opadami. Krzesełka też są
              bezpieczne, choć oczywiście jak ktoś się uprze to moze z takiego
              krzesełka wyskoczyć. Zgubione rękawiczki, czy kijki pod krzesełkami
              to "normalka".

              Mnie co innego niepokoiło by w wyjeździe na narty. Ubieranie i
              suszenie ubrań ,butów itp. Cała ta "logistyka" narciarska. Jest to
              jednak ciut skomplikowane, a nie sądzone aby wychowawcy,
              instruktorzy mogli pomóc wszystkim. Mój syn pojechał na obóz
              narciarski pierwszy raz w wieku 10 lat, i też nie powiem aby
              był "dosuszony", kilka rzeczy było wyraźnie zbutwiałych.

              Jeśli chcesz o coś zapytać w sprawie nart, Austrii to bardzo proszę,
              znam austriackie stoki, i znam "ból" wprowadzania dziecka w arkana
              narciarskie.
    • aluc Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 06.11.08, 10:33
      też wypuszczam siedmiolatka na obóz narciarski, będą orczyki i wyciągi
      krzesełkowe, z orczykowego korzystał w tym roku samodzielnie, z
      krzesełkowego również (operator pomagał mu przy wsiadaniu i
      zsiadaniu), jestem - względnie wink - spokojna

      • jagawi Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 06.11.08, 11:33
        Nie wiem jak jest w Austrii, ale we Włoszech obsługa wyciągów nie puszczała
        maluchów samych na krzesełka, musiał z nimi jechać ktoś dorosły. Byłam świadkiem
        akcji jak trójka 6-7 letnich polskich maluchów czekała na dolnej stacji wyciągu,
        aż znajdzie się ktoś dorosły, który z nimi pojedzie. W tej roli wystąpił mój
        13-letni syn smile. Dzieci podjechały na górę, po czym samodzielnie śmignęły sobie
        na dół. Był to, zdaje sie, potwornie drogi wyjazd BCC - ku ostrzeżeniu.
    • bomba001 Re: sam 7 latek na gondolce? (wyciag) 06.11.08, 14:40
      dzieki za odpowiedzi, ta gondola, wg organizatora to jednak te kanapy z
      plastikowa oslona. wg mnie to nie gondola, obejrzalam sobie w necie w tym miejscu.
      maly jezdzi na orczykach, na kanapach ze mna, na gondolach. czekam na rozmowe z
      pania.
      jezeli chodzi o logistyke wyjazdu na narty: on jest w klasie narciarskiej, 2
      obozy juz w 1wszej klasie. musi sie przyzwyczaic. i wlasnie obozy musza byc w
      miejscu, gdzie sa orczyki, bo na krzeselkach jezdzic sami nie moga.
Pełna wersja