hauck
21.11.08, 13:04
Mój syn w tym roku poszedł do pierwszej klasy. Jest raczej spokojnym chłopcem, radzi sobie doskonale, nie mamy problemów z zachowaniem ani też z nauką.Jest wesołym chłopcem lubiącym zabawy. Niestety syn, gdy jest wywołany do odpowiedzi bardzo się denerwuje i zaczyna jakby szybciej mrugać oczami - taki tik na tle nerwowym(sprawdzałam synkowi oczy u okulist i wszystko jest dobrze).Podobnie reaguje w momencie gdy bierze udział w przedstawieniach, recytuje ,śpiewa i również wówczas jest zauważalne to jego mruganie, denerwowanie się.Ma również wówczas problem z wysłowieniem się, jakby usta nie nadążały za tym co myśli i chce powiedzieć.Nie wiem czy samo mu to przejdzie, czy powinnam jednak zasięgnąć opinii lekarza - tylko jakiego???. W domu tak się nie dzieje, jest to tylko w sytuacjach stresowych, a takich niestety bedzie pewnei coraz więcej. Poradźcie proszę co zrobić. Nauczycielka zwróciła mi uwagę na wywiadówce mówiąc, że nie powinnam tego tak sobie samemu zostawić. I nie wiem co o tym myśleć.Dziękuję z góry za rady. Mama Sylwia