kasia380 04.12.08, 11:17 witam.mój syn nie chce jesc żadnych warzyw,zup(poza pomidorowa i rosołem)nie wiem jak go zachęci ,nie chce nawet spróbowa.może jakas mama miała juz taki problem? bardzo proszę o radę.pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
azile.oli Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 13:27 Moja córka tak miała. Z zupami jej zostało; też pomidorowa, rosół,prócz tego grzybowa i pieczarkowa. Warzyw nie jadła praktycznie żadnych, czasem buraczki, albo mizerię. Obecnie je surówki,byle odpowiednio doprawione .Zaczęło się od kebaba, którego jadł mąż. Zapachniało jej, spróbowała, z warzywami smakowało lepiej, niż bez. Zaczęłam więc w domu robić coś podobnego,rumieniłam drobno pokrojone mięso drobiowe,kroiłam kapustę,cebulę,sałatę,ogórka,czerwona kapustę,robiłam sos czosnkowy i zjadała. Teraz w zasadzie nie lubi tylko pomidora, marchewki (ale samej,w surówce zje),brokułów i kalafiora.Uwielbia natomiast szpinak.Niestety, młoda nie lubi też owoców, poza truskawkami i arbuzem, od wielkiego święta zje banana. Ale tu mam sposób - bardzo chętnie pije soki owocowe, które oczywiście robię w domu. Pogodziłam się już, że zupy jarzynowej nie tknie, zresztą ja sama nie przepadam za zupami.Mąż je uwielbia, więc gotuję, robię warzywa na parze -też dziecko tego nie tknie. Ale generalnie je surówki, soki pije, więc się pogodziłam z faktem. Myślę, że Twój syn też z czasem zacznie rozszerzać sobie dietę, ale powoli, nic na siłę.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
patria5 Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 13:28 cudów nie ma, nikt nie zaproponuje super sposobu ale możesz spróbować po pierwsze nie naciskaj, bo obrzydzisz mu na długo po drugie dawaj dobry przykład po trzecie nie dawaj przekąsek - jak już jest tak, ze dziecko się zaparło to musi poczuć głód, zeby zjadło coś, czego -jak twierdzi- nie lubi Odpowiedz Link Zgłoś
alex05012000 Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 15:45 skrajny przypadek-córka znajomych, w wieku lat 7 jadła praktycznie tylko kaszę z mlekiem i makaron z sosem, czasem zupę ... żyje, jest zdrowa... moje dziecko warzywa, surówki i zupy poza rosoło-pomidorową jada w zywieniu zbiorowym (przedszkole, szkoła, czasem niektóre u kogoś) w domu NIE, w domu czasem plasterek pomidora, kawałek zielonego ogórka, mały kiszony, liść sałaty (słownie jeden)... żadne głodzenie nie pomaga, zresztą ja nie zmuszam, jada zato wszystkie owoce, jest prawdziwym jabłkożercą... jest zdrowa, dobrze wygląda... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia380 Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 16:27 bardzo dziękuje wam za tak szybka odpowiedz.nie pisałam za wiele więc dopiszę.syn ma 8 lat,jak był młodszy to jadał prawie wszystkie jarzyny(3-4 latka)póżniej nagle nic...fakt soki i to przeróżne owszem,owoce tylko truskawki i w skrajnych przypadkach kawałeczek jabłka.chciałabym,zeby jadał równiez inne rzeczy,ale cóż nic na siłę..może faktycznie z czasem zacznie sam zjadac.. najbardziej martwi mnie to ,że jest troszkę za gruby...dlatego tak mi zależy na jedzeniu tych warzyw.waży 45 kg.pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 19:08 troszeczke za gruby...moj 7,5 latek, wysportowany, 135, masa ciala 27 kg. mial robione pomiary i jest w NORMIE. nie wiem, gdzie jest Twoj syn... warto by chyba z dietetykiem/endokrynologiem porozmawiac... Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 19:29 kasia380 napisała: > witam.mój syn nie chce jesc żadnych warzyw ciśnie mi się na usta pytanie: to czym się w takim razie żywi? w moim domu rodzinnym posiłek bez warzyw (choćby malej sałatki) po prostu nie istniał. jedzenie=warzywa, inne rzeczy to dodatek do nich. to, co dzieci jedzą chętnie lub nie, to w 99% kwestia przyzwyczajenia. wskutek powyższej polityki nigdy by mi nie przyszło do głowy uznać, ze nie lubię warzyw jako takich. Odpowiedz Link Zgłoś
azile.oli Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 19:55 Wiesz co, przypadek mojej córki dowodzi, że nie zawsze jest to kwestia przyzwyczajenia i nawyków żywieniowych. Mój mąż uwielbia warzywa w każdej postaci, syn, młodszy od córki tylko o rok,też,ja uwielbiam wszelkie surówki, siłą rzeczy więc te potrawy pojawiały się i pojawiają w naszym jadłospisie.Wszyscy jedli, tylko córka - nie. od niemowlaka pluła wszelka zielenina, później po prostu odmawiała jedzenia. Na obiad zjadła mięso, warzyw nie tknęła. Teraz ma już 14 lat i pewne rzeczy je, ale sama o tym decyduje. po prostu tak, jakby powoli dorastała do jedzenia pewnych potraw. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia380 Re: problem z warzywami.. 04.12.08, 20:22 tak przpraszam napisałam,że wazy 45 kg a miało by 35.wszelakie sałatki sa u mnie na porzadku dziennym do kazdego obiadu.poprostu chciałabym go jakos zachecic chociaz do spróbowania.jego posiłki to kotlety i to tylko z piersi,kurczak pod każdą postacia no i ziemniaki,frytki.lubi hamburgera ale tylko z kotletem .kiełasa też tylko drobiowa no i tak to własnie wygląda.. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia1500 Re: problem z warzywami.. 05.12.08, 11:26 Jak bym czytała o swoim synciu. Nawet jogurt musi być "suchy" tzn bez owoców, pączek bez dżemu, hot-dog to sucha bułka z parówką. Jedyny ratunek w zmiksowanych zupach. Do środka ładuję cały zestaw jarzynowy, potem to co stanowi o rodzaju zupy np pomidory i miksuję. Potem zagaduję i karmię (o zgrozo 6 lat). Inne obiadki oczywiście bez warzyw zjada sam. Z owoców tylko jabłka. Chociaż ostatnio u znajomych się chwalił, że przecież jedną malinkę to zjadł w zeszłym roku na wakacjach. Drugi z bliźniaków szatkuje wszystko bez problemu. Trudno więc mówić o nawykach żywieniowych itp. Nie lubi i już. Na siłę to nie metoda, czekam więc aż dorośnie smakowo. Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: problem z warzywami.. 05.12.08, 19:02 35 to inna historia, ale nie wyobrazam sobie, zeby dziecko jadlo tylko mieso ziemniaki i soki. jezeli mu na to pozwalasz- niezla mu krzywde robisz. hamburgery, kielbasa, u nas w ogole nie, a juz jako glowny skladnik jadlospisu to nie wiem jak komentowac, zeby cie nie obrazic. Odpowiedz Link Zgłoś
alex05012000 Re: problem z warzywami.. 05.12.08, 09:47 żeby to takie proste było! moje dziecko małe jadało warzywa, zupy przecierowe długo jadło, a potem stopniowo i pomidor był be i inne... teraz powoli wraca, czasami je pomidory, ogórki... w szkole jada bo dzieci jedzą, bo pani każe... w domu nie chce... trudno. ja uwielbiam warzywa, sałatki, surówki, wszelkie zielone hurtowo, mąz też jada warzywa i co? dziecko nie chce i tyle... mogę podać posiłek z warzywem ale ono go nie zje... na siłę 9 letniemu dziecku te warzywa i surówki wtłoczysz w gardło? A poza warzywami sa jeszcze owoce, wedliny, nabiał, pieczywa, kasze, ryż, makaron i całe mnóstwo innych potraw... Odpowiedz Link Zgłoś
a.nancy Re: problem z warzywami.. 05.12.08, 13:14 > A poza warzywami sa jeszcze owoce, wedliny, nabiał, pieczywa, kasze, > ryż, makaron i całe mnóstwo innych potraw... nie pomyslcie prosze ze sie czepiam ale te kasze, ryz, makaron - to z czym? bo dla mnie ryz, to np. risotto (z warzywami), makaron - z warzywami i sosem (np. brokuly i sos serowy, pyyycha)... warzywa to niekoniecznie surowka. za surowkami nie przepadalam jako dziecko (w sumie to dopiero od niedawna je uwielbiam - chyba odkad zaczelam sama eksperymentowac z rozmaitymi przepisami) wiec moze cos w tym jest. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: problem z warzywami.. 08.12.08, 11:35 > te kasze, ryz, makaron - to z czym? bo dla mnie ryz, to np. risotto (z > warzywami), makaron - z warzywami i sosem (np. brokuly i sos serowy, pyyycha).. Tia, brokuły..ja uwielbiam, ale dziecko w zyciu by tego nie tkneło.Jak ja w dziecinstwie kalafiora. Moja córa ryz, makaron czy ew. ziemniaki jada z : sosem miesnym, kotletem, ryba.Jesli sa tam warzywa to starannie wszystko powybiera i odlozy. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka66 Re: problem z warzywami.. 06.01.09, 09:07 Moze sprobuj troche tych warzyw przemycic do jedzenia, latwo je ukryc w sosie tylko musza byc drobniutko posiekane. Ja np jak robie spagetti bologne to daje czesc miesa a czesc posiekanej blenderem marchewki, selera naciowego, cieciorki itp - gotuje sie to w sosie pomidorowym przez pol godziny razem z miesem i wedlug mnie dziecko nawet nie zauwazy roznicy. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: problem z warzywami.. 08.12.08, 11:18 > w moim domu rodzinnym posiłek bez warzyw (choćby malej sałatki) po prostu nie > istniał. jedzenie=warzywa, inne rzeczy to dodatek do nich. No i co z tego? U mnie tez ja z mezem nalogowo wrecz warzywa jadamy, a dziecko od najmlodszych lat nie, nie i nie.Plucie, wymioty, zaciskanie ust. Chetnie zje rybe, mieso, kiszone ogórki, fasolke szparagowa i bób- ma obecnie 10 lat i stopniowo warzywny repertuar sie porzeszał, ale jak widac bardzo skromny nadal.Do dzis nie zje surówki, pomidora,rzodkiewki itd. Odpuscilam, dobrze ze je owoce, a warzywa dodatkowo przemycam w zupach. Odpowiedz Link Zgłoś
dobrakobieta3 Re: problem z warzywami.. 06.12.08, 22:38 Kobiety - bo dzieci w tym wieku TAK MAJĄ DO LICHA CIĘŻKIEGO!!! Setki lat doświadczeń to potwierdzają a wy codziennie walicie głową w mur. Dzieci zmieniają się, dojrzewają i dorośleją na każdej płaszczyźnie - żywieniowej także, taka kolej rzeczy. Zakładam się, że autorka wątku i jej podobne kilka razy dziennie smęcą swoich "synusiom" i "córciom" (jak by nie można było o sześciolatku powiedzieć normalnie): "jedz warzywka", "warzywka są zdrowe", "jak nie zjesz warzywek to nie urośniesz lub zachorujesz" i tym podobne mądrości. I prowokują tym samym młodych, aby na złość matce właśnie nie cierpieć tych roślin i wchłaniać to, co jest przecież i tak lepsze. Druga sprawa - wy nie umiecie po prostu dzieciom podać tych warzyw w smacznej formie i często niejeden dorosły nie skusiłby się na te potrawy. Może warto coś zmienić w procesie i formie podania, dosmaczyć, przybrać....? Dzieci mają wyostrzone zmysły na zupełnie innym poziomie niż dorośli i czasami trudno je przekonać tymi samymi argumentamij - TO PO PROSTU DZIAŁA ODWROTNIE!!! A po kolejne - dzieci przechodzą fazy: jedzenia tylko tego, jedzenia tylko tamtego. I mają prawo niezbywalne jedne rzeczy lubić innych nie - czy wy jadacie wszystko i zawsze???????? Wątpię - bo to jest normalne!!! Ale już odwracanie uwagi i karmienie 6-latka to problem dla psychoterapeuty dla mamusi - bo działa na szkodę dziecka i powinna się nad sobą zastanowić. Bo nie nad dzieckiem... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia1500 Re: problem z warzywami.. 07.12.08, 18:21 Ojej! dobrakobieto! Po lekturze Twojego wypracowania jestem wstrząśnięta (nie zmieszana). Nareszcie wiem skąd mam te guzy na czole (a to od walenia głową w mur). Uświadomiłaś mi, że jestem psychiczna. Już zapisałam się na terapię, bo jak ja mogę do 6-latka mówić -synku. Od dzisiaj będę postępować zgodnie z Twoimi radami: -Hej ty, chodź tu i jedz. Co, nie smakuje? To wypad. Wróć za 5 lat, może smak ci się zmieni. A jak zgłodniejesz to weź młody zeta, kup se bułe i nie zawracaj głowy wyluzowanej matce wydumanymi problemami. Już czekam na efekty. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
zawilec1 Re: problem z warzywami.. 07.12.08, 18:58 A może syn dałby sie namówić na wspólne gotowanie, jezeli potraktuje to jako zabawę bedzie mógł sie przekonac do warzyw sam je próbując. Sa fajne ksiązeczki kucharskie dla dzieci, tam kolorowe i "śmieszne" dania, a jeszcze uczynić go odpowiedzialny za przygotowanie jakiejś potrawy! Ale nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: problem z warzywami.. 08.12.08, 11:49 Moj syn majac dwa lata z dnia na dzien odmowil jedzenia wszelkich warzyw i owocow. Nic sie nie wydarzylo, po prostu mu przestalo smakowac. Cala reszta rodziny warzywa i owoce wcina, a on nie i juz. Kwestia nawykow zywieniowych rodziny nie ma tu wiec nic do rzeczy i zawsze moze sprobowac, jezeli zechce. Ale nie chce. Teraz syn ma prawie 12 lat i z owocow laskawie zjada jablka jak sie mu je podetknie, a z warzyw - ziemniaki . Od paru lat jada tez zupy, ale starte na puch (byle nie bylo w nich groszku zielonego). No i pije sok. Poza tym jest zdrowy, nie choruje, zeby ma zdrowiutkie i nic mu nie brakuje ). A, tez nie toleruje sosow i smarowidel (chleba z maslem nie tknie), wszytko najlepiej suche, takze ryz i kluski . Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: problem z warzywami.. 08.12.08, 12:26 A ja bym była wdzięczna za kilka konkretnych przepisów na przemycenie warzyw w "interesującej" dziecko postaci. Mlody ma 9 lat - na widok "zielonego" na telerzu ucieka. Toleruje marchewkę utartą z jabłkiem .. tylko. Z owoców jabłka i banany. Pozdr Pam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia380 Re: problem z warzywami.. 10.12.08, 20:52 witam .widzę ,że nie tylko ja mam ten problem..niektórym mamom to się wydaje że wszystko jest takie proste.otóż mój syn to moje drugie dziecko i wiem co to żywienie.poprostu miałam nadzieję ,że któraś ma jakiś wypróbowany sposób na jedzenie warzywek.nie zmuszam,zachęcam ale nic na siłę i psychola nie potrzebuję...nie chce nie je.nie potrzebne są dogadywania i wywody.bardzo dziękuję wszystkim za wypowiedzi .pozdrawiam kasia Odpowiedz Link Zgłoś
bazylea1 Re: problem z warzywami.. 12.12.08, 10:50 mój starszy syn warzywa jada wyłącznie w formie zupy zmiksowanej na gładko, i to tylko brokułowej (gotuję brokuły z włoszczyzną, odrobina masła, można na rosole). do tego grzanki, groszek ptysiowy albo płatki kukurydziane. od czasu do czasu próbuję innych zmiksowanych zup, z rzadka cos mu wejdzie (np mrożonka hortexu zupa jesienna, ale już pysznej dyniowej nie chciał). u nas kluczem jest to zmiksowanie, prawdopodobnie ma to związek z nadwrażliwoscią sensoryczną. dodam że inne pokarmy normalnie je tzn gryzie. ------ szukam pomysłu na nową sygnaturkę Odpowiedz Link Zgłoś
kurczak1 Re: problem z warzywami.. 12.12.08, 13:34 Mój był kiedyś bardzo głodny po nartach, zjadł wtedy hamburgrera z pomidorem itp. Normalnie w życiu warzywka, a już zwłaszcza pomidorek. Czasem siłą mu wmuszę jakąs fasolkę, ale to gotowane. Też cholerka mnie to gnębi, ale tak sobie myślę, ćzy organizm dziecka sobie sam tego nie reguluje? Moja kuzynka lat 12 piękna dzioucha od lat nie je mięs. Zamiast kotleta - jogurt albo jajko. Zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
bomba001 Re: problem z warzywami.. 12.12.08, 15:58 bo miesa mozna nie jesc- moj syn nie je- ale warzywa nalezy. mieso mozna zastapic ryba, jajkami, produktami mleecznymi i warzywami straczkwymi, warzyw niczym sie zastapic nie da! Odpowiedz Link Zgłoś
maderka Re: problem z warzywami.. 13.12.08, 18:05 Moja córka ma 7,5 roku.Równiez ma problemy z jedzeniem,lubi niewiele rzeczy,z warzyw do tej poty marchewka i rzodkiewki,CZekałam,także byłam zwolenniczka "nic na siłę".Ale coś we mnie pękło,no ile można czekać,aż sama zechce coś spróbować.Wyjasniłam jej,że jak nie poszerzy jadłospisu,to na żadne zimowiska i kolonie nie pojedzie,bo tam nie będzie codziennie pomidorówki i bułki z szynką...no i umówiłysmy się,że raz w tygodniu uczy się nowej rzeczy.Małymi kroczkami,ale coś się posuwa do przodu,polubiła czerwona paprykę,i żąda jej do każdej kanapki!I wiecie co-żałuję,że tak długo bałam sie radykalnych kroków,cackałam sie,ojej,niech nie je,nie zmuszajmy! Teraz widzę,że to był błąd.Pozdrawiam świątecznie wszystkie mamy niejadków. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: problem z warzywami.. 16.12.08, 12:25 Ja juz i zmuszac probowalam, ale mam twardziela ). Ale jemu to nawet salata smierdzi. No, ale w zeszlym roku (we wrzesniu) zjadl listek pietruszki, to moze nie powinnam narzekac . PS. No i te zupy jednak je. Na poczatku trzeba bylo go necic grzankami do tej zupe, ale teraz juz i bez grzanek zjada. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia380 Re: problem z warzywami.. 03.01.09, 13:56 no i nic nie pomogło...próbowałam przecierac i owszem pomidorowa i szpinakowa super...ale reszte beeee .daję sobie spokój i tyle nie chce to nie. jeszcze raz bardzo dziękuje wszystkim za posty.pozdrawiam i życzę szczęśliwego nowego roku!! kasia Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: problem z warzywami.. 06.01.09, 04:16 Mi szkoda czasu marnować na sterczenie godzinami w kuchni więc najszybciej dzieci mogą zjeść na obiad jakieś mięso i tonę warzyw bo to zawsze mam pod ręką. A przed obiadem, nawet jak umierają z głodu, żadnego podjadania, absolutnie zero słodyczy, dozwolone są tylko surowe owoce i warzywa np pokrojona papryka. Ziemniaki, ryż etc raczej zostawiają, z wyjątkiem makaronu. Natkę w rosole wypluwały, teraz w ogóle nie zauważają, że zjadają dwa solidne pęczki na 4 talerze zupy, niemal pół na pół rosół i natka. Surówki jedzą ale wolą oddzielnie pokrojone warzywa. Nie namawiam bo dla mnie też jest prościej opłukać sałatę, pomidora, ogórka, marchewkę czy ulubioną paprykę niż siekaś surówki. Generalnie wymagam jedzenia warzyw i raczej nie zrobiło to z nich psycholi, raczej przyzwyczaiły sie. Ale nie ruszą szpinaku, córka lubi inne warzywa syn inne. Jak czegoś nie cierpią i nie chcą nawet spróbować i tak proszę o spróbowanie 1 ły żeczki, czasem to robią czasem nie i odpuszczam. Ale jedzą warzywa, owoce, ciemny chleb oprócz świństw typu słodzone płatki z mlekiem obowiązkowe rano i wieczorem, nawet jako dodatek dla syna ale muszą być. Jedzą sporo słodyczy niestety, mięso córa uwielbia syn nie cierpi. Fast foody bardzo rzadko. Są bardzo szczupli ale często spacerują z psami, syn wyczynowo pływa. naprawdę nie sądzę, żeby kiedykolwiek znienawidzili warzywa. Odpowiedz Link Zgłoś