moj 8,5 letni syn nie rosnie jak rowniesnicy

IP: *.dip.t-dialin.net 30.10.03, 22:41
Wiecie bylam juz u specjalistow, a tu w niemczech sa dobrzy
specjalisci.Porobiono mu mnustwo badan i wszystko jest oki.jest chudy bardzo,
ale podobno w normie.Ma 128 cm wzrostu,ale to tez norma.niby nalezy juz
raczej do tych mniejszych ale nie ma podobno powodu do zamartwiania sie.Sa
hormony wzrostu,ale pedjatra powiedzial, ze nie widzi potrzeby stososwania
tego typu srodkow, ze niby sumienie mu nie pozwala, bo nie jest przekonany o
koniecznosci.>Ja juz podejzewalam rozne choroby ale nic z tych rzeczy, co
mnie w zasadzie cieszy bardzo.Dla mnie to on jest great, bo to moj syn.Jest
madry, utalentowany,niedlugo pojdzie do gimnazjum , bo jak narazie same
jedynki(tu jest odwrotnie jak w PL).......ale on sam zaczyna powoli cierpiec
z powodu swojego wzrostu.Mam z nim bardzo dobry kontakt, on mi sie czesto
zwierza ze swoich zmartwien i widze, ze jest mu czasem ciezko.On np.
zauwazyl, ze jego o rok mlodszy kuzyn jest znacznie wyzszy od niego. On zdaje
sobie sprawe, ze jest slaby fizycznie.Choc ma wielu kumpli i jest lubianym,
wyluzowanym chlopakiem to gnebia go czasem takie mysli a ja jako matka robie
wszystko aby temu zaradzic.Slyszalam, ze wit C jest dobra na wzrost ale
wlasnie wyczytalam, ze zapotrzebowanie na ta wit.wzrasta z wiekiem i , ze
najmniej potrzebuja dzieci.Moze ktos powie cos na pocieszenie.pzdr.
    • Gość: anma Re: moj 8,5 letni syn nie rosnie jak rowniesnicy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.10.03, 22:51
      Dzieci rosną w różnym tempie, jesli lekarze mówią, ze nie powodu do zmartwień
      ze strony zdrowia to naprawdę się nie martw. Ja podam Ci tylko przykład mojego
      kolegi z podstawówki, który był najmniejszy (naprawdę malutki i chudziutki) w
      klasie do samej ósmej klasy. Potem nie widziałam go parę lat i jak go
      spotkałam w okolicach matury to musiałam głowe do góry zadzierać zeby mu
      powiedziec "cześć" a ja raczej malutka nie jestem (170 cm).smile)
    • izabelski Re: moj 8,5 letni syn nie rosnie jak rowniesnicy 31.10.03, 01:15
      A moze jesli czuje sie slaby fizycznie to powinnas go zachecic do uprawiania
      jakiegos sportu?
      deskorolka, judo, karate, plywanie, i na pewno mozna dopisac jeszcze z setke
      roznych
      o to tylko chodzi zeby poczula sie wartosciowym czlowiekiem - rutyna i
      dyscyplina, ktora trzeba w sobie znalezc podczas uprawiania sportu na pewno mu
      pomoze nawet i w zaimponowaniu kolegom :- )

      izabelski
    • sanis Re: moj 8,5 letni syn nie rosnie jak rowniesnicy 31.10.03, 08:23
      Moim zdaniem nie masz sie czym przejmować. Wzrost u Twojego syna nie jest
      powodem do niepokoju. Jest jak najbardziej normalny. Mój syn ma 9 lat i 146 cm
      wzrostu. W swojej klasie uchodzi za wielkoluda, podczas, gdy inne dzieci są
      conajmniej o głowę niższe od niego (jakieś 15-20cm). Szybki wzrost przypadł mu
      na wczesne lata dzieciństwa a póżniej będzie rósł wolniej, natomiast u Twojego
      syna sprawa będzie nabierała pędu w wieku dojrzewania (lub pod koniec tego
      okresu). Zobaczysz, że jeszcze bedziesz musiała zadzierać głowe do góry, żeby
      porozmawiać ze swoją pociechą. A więc głowa do góry monster AG smilesmile

      Pozdrawiam cieplutko

      sanis
    • sanis Re: moj 8,5 letni syn nie rosnie jak rowniesnicy 31.10.03, 08:31
      Zapomniałam jeszcze o czymś. Postaraj sie zapisać syna na zajęcia typu :
      siatkówka lub koszykówka, podobno delikatnie "wyciagają" ciało w górę. Moze
      inni forumowicze jeszcze ci podpowiedza, które zajęcia sportowe ładnie
      wydłużaja mieśnie, co oczywiscie wpływa na sylwetke (staje sie ona smuklejsza).

      Pozdrawiam
      • Gość: agatka_s Re: moj 8,5 letni syn nie rosnie jak rowniesnicy IP: *.aster.pl / *.acn.pl 31.10.03, 09:14
        Też mi się wydaje, że 128 cm to nie taki niski, mój też ma 8,5 roku i ma 140
        cm i jest 2-gi najwyższy w klasie (wyższa jest tylko jedna dziewczynka),
        reszta dzieci jest sporo niższa. Mój synek też jest raczej chudy, ale to
        wynika z jego potwornej ruchliwości i trenowania pływania. Bardzo polecam
        pływanie, bo to jest sport nie obciążający i z pewnością mający dobry wpływ na
        rozwój motoryczny (równomierny). Poza tym pływanie bardzo dowartościowuje,
        można być niskim ale wspaniale pływać !!!!!
Pełna wersja