Wigilia w szkole u dzieci!

06.12.08, 14:28
czy u waszych dzieci w szkolach tez jest wigilia? kurna co za glupi
zwyczaj.Po cholere wymyslaja takie cuda.
    • majenkir Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 14:31
      Lepszy byl "sledzik" w zakladach pracy, z ktorego panowie wracali
      na czworakach wink)
    • demonii.larua Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 14:31
      Jest. Jak ja chodziłam do szkoły też była. Co głupiego w tym zwyczaju?
      Wigilia jest po lekcjach i nie ma obowiązku uczestniczenia.
      • hellious Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 14:37
        Jak ja chodzilam do szkoly, tez byla i nie widze nic glupiego w tym zwyczaju. Co jest glupiego w zlozeniu zyczen osobom z ktorymi spedza sie tak wiele czasu? Ze przed czasem? I co? To tylko symbol.
        • bsl Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 15:16
          podpisuję się pod dziewczynami
          nie rozumiem gdzie leży problem ???
          w pracy nie składa sie zyczen na swięta ?
      • pam_71 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 17.12.08, 09:13
        > Wigilia jest po lekcjach i nie ma obowiązku uczestniczenia
        Wow ..
        U nas jest ZAMIAST lekcji - wigilia klasowa + jasełka.
        Nie ma w tym dniu lekcji.
        Nauczanie zintegrowane.
        Mamy obowiązkowo pieką placki.
        Pam
      • smerfeta7 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 16.12.09, 21:46

        demonii.larua napisała:

        > Jest. Jak ja chodziłam do szkoły też była. Co głupiego w tym
        zwyczaju?
        > Wigilia jest po lekcjach i nie ma obowiązku uczestniczenia.

        jest obowiązek uczestniczenia. Wigilia nie jest po lekcjach. I to
        jest nie przemyślane, bo co maja zrobic dzieci nie biorące udziału w
        wigili. Siedzenie na swietlicy i myslenie o prezentach jakie pani
        wychowawczyni rozda podczas szkolnej wigilii, a im co?? przyniesie
        na świetlicę i co powie???
        W szkole mojej córki jest we wtorek od 8:00 do 10:00. Nie ma lekcji
        a tylko wigilia.
        Po drugie dla mnie wigilia jest tylko raz w roku.
        • przeciwcialo Re: Wigilia w szkole u dzieci! 17.12.09, 15:49
          Jakie prezenty?
          U nas soczek, ciasteczko, owoc, jasełka i wspólna zabawa.
          • terramysza Re: Wigilia w szkole u dzieci! 17.12.09, 19:16
            Tak, w szkole córki jest Wigilia. Jest na lekcji religii, ale na
            religię chodzi cała klasa. Wszyscy bardzo się to podoba - a
            najbardziej właśnie składanie życzeń. W zeszłym roku moja córka
            właśnie podczas składania życzeń i łamania się opłatkiem przeprosiła
            się z koleżanką, z którą się wcześniej pokłóciły. smile
    • ewcia1980 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 16:31
      w szkole gdzie ja ucze (moje dziecko jkeszcze nie chodzi do szkoly)
      jest taki zwyczaj i powiem szczerze - jest to zawsze inicjatywa
      samych uczniów.
    • angazetka Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 17:06
      Głupi zwyczaj???
      Własne wigilie klasowe wspominam jako czas magiczny, niesamowite
      przeżycia. Zwłaszcza w licem miałam klasę, z którą po prostu
      chciałam się łamać opłatkiem. Wytłumacz mi, co w tym głupiego.
      • berlin30 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 17:45
        ja tylko wyrazilam co ja mysle
        glupi zwyczaj, i w pracy tez.Bo po co skladac zyczenia oklepane albo
        tym kogo sie nie lubi(i praca i szkola0, przeciez to nieszczere i
        obludne.
        w kolko powtarzac, "wesolych swiat, wszystkiego dobrego, spelnienia
        marzen itp. bla bla bla
        • marzeka1 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 17:55
          ""wesolych swiat, wszystkiego dobrego, spelnienia
          marzen itp. bla bla bla"- więc bądź oryginalna: nie życz nikomu wesołych świąt,olej wszelkie takie imprezy, dziacku zakaż i powiedz, że są be, bo tam tylko ble,ble, ble. Przecież MOŻESZ tak zrobić, prawda?
        • gryzelda71 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 17:55
          Nie musisz każdemu składać życzeń.
        • angazetka Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 18:00
          Oświecę Cię: niektórzy składają życzenia oryginalne. Niektórzy także
          lubią ludzi, z którymi sie uczą/pracują wink Albo przynajmniej nie
          zioną wobec nich nienawiścią.
          • hellious Re: Berlin 06.12.08, 18:04
            Ty strasznie nieszczesliwa musisz byc, skoro nikogo w pracy nie lubisz i wszystkim musisz nieszczerze zyczyc. Lepiej juz wcale nic nie mow, niz jakies wystekane "bla, bla, bla".
    • gagunia Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 18:12
      Mój jeszcze do szkoły nie chodzi. Ale wigilie były kiedy ja chodziłam i było miło.
      W pracy mamy namiastkę wigilii- prezes zawsze zwołuje ekipę i składa życzenia.
      Jak ktoś nie chce to nie musi, ale każdy idzie. Nie mam w pracy ludzi, których
      nie lubię. Są natomiast tacy, których niemal nie znam - wiem co robią i w jakim
      dziale pracują, ale nie utrzymujemy kontaktów poza grzecznościowym "cześć". Nie
      rwę się do składania im życzeń, ale też nie widzę nic złego w życzeniu
      wszystkiego dobrego ludziom, których mało znam.
    • kawad Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 19:28
      A ja też nie lubie takich zbioówek. U nas jest zwyczaj, że składając
      życzenia wszyscy się rzucają do całowania. Nie mam przyjemości
      obcałowyać się ze mierdzącym panem Heniem czy paią Gienią z którymi
      na co dzień kontakt mam prawie zerowy. Nie przepadam też za
      wigiliami klasowymi. Zwłaszza obecnie. Mama klasę, która w pierwszą
      wigilię chciała grać w karty, w drugą owszem był już obrus, barszcz
      i uszka ale były chipsy, napoje gazowane,słodycze, zero nastroju a
      zamiast kolęd usiłowali włączyć jakieś łubudu. w ym roku mam ochotę
      im powiedzieć, że nie muszą przychodzić jeśli NAPRAWDĘ nie chcą. A
      czeka nie jescze czwarta wigilia z nimi bo to technikum samochodowe.
      Trochę późno żeby wychowywać i uczyć tradycji dorosłych chłopaków
      skoro z domu nic nie wynieśli.
    • lola211 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 19:43
      Jak wigilia to tylko ta prawdziwa, domowa.
      Zadne spedzy w szkole czy pozniej w pracy- to ma niewiele wspolnego
      z wigilia.Nie lubie.
      A dziecku w sumie jest obojetne.
      • angazetka Re: Wigilia w szkole u dzieci! 06.12.08, 20:33
        > Zadne spedzy w szkole czy pozniej w pracy- to ma niewiele
        wspolnego z wigilia.Nie lubie.

        Zalezy od ludzi. Spedziłam wigilie klasowe czy przyjacielskie tak
        piękne, że standardowa Wigilia "domowa" się do nich nie umywa.
        • verdana Re: Wigilia w szkole u dzieci! 17.12.08, 14:34
          W szkole mojego syna jest - a w klasie sporo innowiercow, w tym
          Swiadkowie Jehowy. Nie moga zatem iść do szkoly - nie bardzo mi się
          to podoba. Zostaja wyrzuceni - z powodu wiary - poza nawias klasy.
          Gdyby byla dobrowolna, p lekcjach - bylabym jak najbardziej za.
          • condor Re: Wigilia w szkole u dzieci! 18.12.08, 20:08
            Jak widać zdania są podzielone. Ja uważam że organizowanie w państwowej
            świeckiej szkole czegoś co trąca obrzędami kościelnymi jest zwyczajnie sprzeczne
            z prawem.
    • bomba001 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 17.12.08, 16:27
      jest, o tym co mysle na ten temat pisalam juz w watku o tolerancji. koszmar.
      • acorns Re: Wigilia w szkole u dzieci! 18.12.08, 20:55
        Jak taki koszmar to dlaczego jeszcze siedzisz w tym okropnym, nietolerancyjnym
        kraju? Droga wolna, pakuj mandżur i jedź gdzie chcesz. Chcesz obchodzić
        hinduskie święta, jedź do Indii, chcesz obchodzić żydowskie święta, jedź do
        Izraela, muzułmańskie - to do Arabów, tybetańskie - na Tybet. Tu jest Polska -
        kraj katolicki i tu się obchodzi Boże Narodzenie, Wielkanoc, Wniebowzięcie NMP,
        Trzech Króli a nie żaden Ramadan, Paschę, Diwali czy inne Voodoo. Jedź np. do
        Iranu i spróbuj żądać respektowania w szkole świąt katolickich to zobaczysz co
        to znaczy nietolerancja. Polska jest krajem tolerancyjnym a najlepszym dowodem
        na to jest fakt że nikt z Twojej multireligijnej rodziny nie został jeszcze z
        tego powodu skopany, ukamieniowany ani pochlastany maczetą. Tak więc nie
        narzekaj bo może być gorzej.
        • condor Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 10:50
          Wytrzyj pianę z ust i zmień lekarza. Twój psychiatra cię okłamuje.
        • mondovi Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 15:37
          No, Twój Pasterz może być z Ciebie dumny. Gratuluję.
        • bomba001 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 25.12.08, 18:25
          wesolych swiat, gratuluje tolerancji. tak fajnie, swiatecznie, po polsku....
          • acorns Re: Wigilia w szkole u dzieci! 25.12.08, 21:17
            > wesolych swiat, gratuluje tolerancji. tak fajnie, swiatecznie, po
            > polsku....

            Ano wesołych, wesołych. I naszych, polskich bo niestety coraz mniej
            polskości w tej naszej Polsce.
            • bomba001 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 26.12.08, 08:59
              widac, ze ty doly kopiesz. dobrze, ze tacy jak ty juz wymieraja, naprawde.
              pozdrowienia mimo wszystko i pozostaje w nadziei, ze ta swiateczna pora skolni
              cie nie tylko do bezmyslnego celebrowania tradycji, ale tez do reflekscji.
              • acorns Re: Wigilia w szkole u dzieci! 26.12.08, 19:54
                > widac, ze ty doly kopiesz. dobrze, ze tacy jak ty juz wymieraja,
                > naprawde.

                Zmartwię cię - wcale nie wymieramy, wręcz przeciwnie. Nie wszystkim
                odbiło i nie wszystkim się w dupach poprzewracało z dobrobytu. A
                nawet niektórzy którym odbiło i się poprzewracało wracają na
                właściwą drogę bo zrozumieli że wpuszczając tu wszystkich którzy
                tylko mają życzenie mieszkać w naszym kraju i pozwalanie im na
                wszystko to oznacza powstanie gett arabskich, latynoskich,
                murzyńskich przez które Polak nie przejedzie żeby nie zostać
                ostrzelany albo okradziony przez ich mieszkańców. Nasi imigrancji
                póki co przyjeżdżają i ciężko pracują. Spójrz na Wietnamczyków
                handlujących na Stadionie X lecia. Oni tam mają taki zapieprz o
                jakim przeciętnemu pierdzistołkowi biurowemu się nawet nie śniło.
                Ale pracują z pożytkiem dla społeczeństwa w które weszli. A spójrz
                na to co jest w Niemczech ilu darmozjadów ściąga tam całe rodziny i
                wszyscy żyją z niemieckiego socjalu i jeszcze domagają się
                respektowania ich praw. Do tego prowadzi tolerancja w twoim wydaniu.
                Stworzymy na nasz koszt raj dla imigrantów. Ty będziesz się
                zastanawiać nad organizacją wigilii czy aby nie będzie to
                przeszkadzało dzieciom imigrantów muzułmańskich, ale ci imigranci
                nie bedą się zastanawiali wsadzajać Twojemu dziecku kosę w żebra
                żeby mu skroić komórę i sikor. Chcą przyjeżdżać - proszę bardzo, ale
                mają się stosować do naszego polskiego prawa i naszych polskich
                obyczajów a jak nie to kop w dupę i deportacja i niech nikt wtedy
                nie miauczy o żadnej tolerancji, prawach mniejszości i dyskryminacji
                ze względu na pochodzenie etniczne. Jak wejdę do twojego domu i
                zacznę sie dobierać do twojej córki bo u mnie w domu panują takie
                zwyczaje to co zrobisz? Będziesz to tolerować czy mnie na kopach
                wyrzucisz? A Polska jest dla Polaków tym czym dla ciebie jest twoj
                dom w ktorym mieszkasz i my o ten dom dbać musimy. Tu panują nasze
                tradycje, tu obchodzimy Boże Narodzenie a nie Diwali. Boże
                Narodzenie, a nie Christmas, mamy tu św. Mikołaja a nie Santa Claus,
                mamy choinkę a nie X-mas Tree. Mamy nasze polskie kolędy i
                pastorałki, nie potrzebujemy angielskich, tak samo jak mamy nasz
                polski język i nie potrzebujemy tu żadnych weekendów, party,
                lunchów, kinderbali i innych takich. Kto tego nie rozumie, to sra we
                własne gniazdo jak świnia do barłogu w którym śpi. Przykład Francji
                w której nie wolno śpiewać kolęd w szkołach, który podałaś w innym
                wątku jest świetnym przykładem na to do czego prowadzi tolerancja i
                polityczna poprawność. Kilkaset samochodów płonęło co noc bo się
                innowiercom coś nie spodobało i zaczęli zadymę. To nie Francuzi
                rozrabiali. Chcesz tego samego w Polsce? Rozsądny człowiek widzi na
                przykładzie państw ktore tacy "postępowcy" jak ty nazywają
                cywilizowanymi, że brniemy w ślepą uliczkę i czas zawrócić. Przecież
                to widać jak na dłoni i rozrabiających imigrantów we Francji i
                tureckich darmozjadów w Niemczech. Czego jeszcze ci potrzeba? Mają
                spalić twój samochód? Mają żyć sobie wygodnie z twoich podatków?
                Mają pobić twoje dzieci?
                • bomba001 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 26.12.08, 21:43
                  ja jestem polka, moja rodzina nie jest polska, ani nawet biala... nawet mnie nie
                  obraziles, po prostu utwierdziles w przekonaniu.
                  pomodl sie do swojego boga, moze ci przebaczy. tobie i tobie podobnym...
                  chory jestes. chyba nie widziales slawnego jackowa, i chyba nie slyszales o
                  polakach, ktorzy po 30 latach pobytu w danym kraju nie mowia jezykiem tubylcow.
                  nie widziales samolotow na wyspy wypelnionych smierdzacymi "polaks" jak sa
                  nazywani. nic do spoleczensta nie wnosza, poza tania sila robocza.
                  tak, ze nie mow tylko o witnamczykach. bo nie wiesz. bo nie widziales. bo nie
                  masz mozgu.
                  • acorns Re: Wigilia w szkole u dzieci! 28.12.08, 16:45
                    > ja jestem polka, moja rodzina nie jest polska, ani nawet biala...
                    > nawet mnie nie obraziles, po prostu utwierdziles w przekonaniu.

                    Ja jestem Polakiem, moja starsza córka jest w połowie Polką, a druga
                    połowa rosyjsko - gruzińska. Jej matka to Rosjanka, dziadek Gruzin.
                    Nie przypomina słowiańskiej dziewczyny, a mimo to w jej pokoju wisi
                    flaga 150x90 z podobizną Świętowita i napisem "Słowiańska duma".
                    Część rodziny polska, część rosyjska, część gruzińska. Nie chodzi mi
                    o czystość rasy tylko o szanowanie zwyczajów panujących w kraju w
                    którym się mieszka. Nie zamierzałem też nikogo obrażać. Ale moja
                    córka to co napisałaś skomentowała krótko - "jakaś po je ba na ona
                    jest"

                    > chory jestes. chyba nie widziales slawnego jackowa, i chyba nie
                    > slyszales o polakach, ktorzy po 30 latach pobytu w danym kraju nie
                    > mowia jezykiem tubylcow.

                    Jestem w pełni zdrowy fizycznie i umysłowo, Jackowa nie widziałem i
                    nie wypowiadam się o ludziach którzy przez 30 lat w środowisku
                    angielskojęzycznym nie byli w stanie albo nie chcieli się nauczyć
                    angielskiego. Moja córka choć dopiero 14 lat ma, zna rosyjski tak
                    jak polski i biegle gruziński choć jeszcze nie tak jak polski i
                    rosyjski. Chciała to się nauczyła. Tamci nie chcieli to się nie
                    nauczyli.

                    > nie widziales samolotow na wyspy wypelnionych śmierdzacymi
                    > "polaks" jak sa nazywani. nic do spoleczensta nie wnosza, poza
                    > tania sila robocza.

                    Siła robocza to jest bardzo wiele. Jakby nie ta siła robocza to by
                    krawaciarze z głodu i z zimna powymierali. A może dla
                    tych "śmierdzących polaks" to ty śmierdzisz? Nie pomyślałaś o tym?
                    Twój bóg czy bogowie głoszą pogardę dla innych? A może masz męża
                    Hindusa i system kastowy ci w głowie siedzi? Szanuj innych, wtedy
                    inni i ciebie uszanują. A ci śmierdzący polaks jadą na wyspy po to
                    żeby pracować skoro tamtejszy rynek pracy na przewagę popytu nad
                    podażą w niektórych branżach. U nas też ma tylko że imigranci mają
                    nas w dupie bo jadą tam gdzie mogą więcej zarobić. Nie jadą tam po
                    to żeby żyć z angielskiego zasiłku. A jeśli nawet po to jadą to co z
                    tego? Skoro tamtejsze prawo jest na tyle głupie żeby umożliwiać
                    imigrantom pasożytnictwo a elity rządzące zbyt głupie i zaślepione
                    tolerancją i polityczną poprawnością żeby to zmienić to jest problem
                    angielski a nie polski. A ja jako Polak mam na względzie przede
                    wszystkim dobro mojego kraju.

                    > tak, ze nie mow tylko o witnamczykach. bo nie wiesz. bo nie
                    > widziales. bo nie masz mozgu.

                    Ty za to masz orzeszka ziemnego zamiast mózgu bo nawet ze
                    zrozumieniem czytać nie potrafisz. Ja przez kilka lat codziennie
                    byłem na stadionie, handlowałem, towar dowoziłem, w mieszkaniu
                    miałem tymczasowy punkt noclegowy dla przyjeżdżających Ormian,
                    Rosjan i Ukraińców. Widziałem pracę Wietnamczyków, znałem
                    Wietnamczyków więc sama lepiej nic nie mów bo się ośmieszasz swoją
                    niewiedzą.
        • smerfeta7 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 16.12.09, 22:41
          acorns napisał:

          > Jak taki koszmar to dlaczego jeszcze siedzisz w tym okropnym,
          nietolerancyjnym
          > kraju? Droga wolna, pakuj mandżur i jedź gdzie chcesz. Chcesz
          obchodzić
          > hinduskie święta, jedź do Indii, chcesz obchodzić żydowskie
          święta, jedź do
          > Izraela, muzułmańskie - to do Arabów, tybetańskie - na Tybet. Tu
          jest Polska -
          > kraj katolicki i tu się obchodzi Boże Narodzenie, Wielkanoc,
          Wniebowzięcie NMP,
          > Trzech Króli a nie żaden Ramadan, Paschę, Diwali czy inne Voodoo.
          Jedź np. do
          > Iranu i spróbuj żądać respektowania w szkole świąt katolickich to
          zobaczysz co
          > to znaczy nietolerancja. Polska jest krajem tolerancyjnym a
          najlepszym dowodem
          > na to jest fakt że nikt z Twojej multireligijnej rodziny nie
          został jeszcze z
          > tego powodu skopany, ukamieniowany ani pochlastany maczetą. Tak
          więc nie
          > narzekaj bo może być gorzej.


          acorns co za brak tolerancji.
          Polska to nie kraj katolicki a świecki z tego co mi wiadomo. Szkoły
          są także swieckie a nie katoickie, ale każdy katolik może zapisac
          dziecko do szkoły katolickiej nie wyganiając innych z kraju, ze
          szkoly czy z lekcji bo jest wigilia.
          A kto wyłoży lekcje w tym dniu dzieciom nie idącym na wigilię skoro
          w ten dzień odbywa sie tylko wigilia. Ciekawe jak to zinterpretował
          by wydział Oswiaty.
          Wygnanie dzieci ze szkoły czy na świetlicę, bo w ten dzień jest
          wigilia jest nie na miejscu. Szkoła ma obowiązek nauczać i za to ma
          płacone. Ciekawe czy Oświata płaci nauczycielom za wigilię czy
          wyłożone lekcje?? Jutro zadzwonię i sie dowiem.
          Dlaczego nie ma lekcji a jest wigilia, skoro wtorek to najzwyklejszy
          dzień tygodnia i lekcje powinny sie odbyć.
          • monika9920 Re: Czesciowo zgadzam sie z berlin 16.12.09, 23:31
            tylko nie nazwalabym tego "glupim zwyczajem".
            U nas w szkole tez jest Wigilia dla dzieci rodzicow, ale nie zamiast lekcji
            tylko po, tj o 16.00.
            ja osobiscie nie jestem zadowlona z tego pomyslu bo :

            1. nie lubie Wigilii, poza ta w gronie rodzinnym, ani pracowa, ani tym bardziej
            szkolna z calkowicie obcymi ludzmi nie jest dla mnie przyjemnoscia... z ludzmi z
            pracy chociaz sie znam, wspolpracuje, czesto lubie...
            zas jezeli chodzi o rodzicow dzieci z klasy to niespecjalnie mam ochote spotykac
            sie z nimi wszystkimi poza zebraniami (z ta grupka z ktora sie lubimy i tak
            spotykamy sie w dogodnym dla nas czasie poza szkola).

            2. Po raz kolejny z powodow zwiazanych ze szkola musze sie zwolnic wczesniej z
            pracy.... a juz szef traci cierpoliwosc do moich czestych dni wolnych czy
            urywania sie bo... (np. psycholog jest w szkole tylko do 14.00, pani od
            angielskiego do 12.00 itd...)a i tak zaraz musze brac urlop bo "przerwa
            swiateczna w szkole"..

            3. Na Wigilie dzieci przygotowuja wystep , pani maja jakas obsesje, proby trwaja
            po 1-2 h dziennie oczywiscie zamiast lekcji... jedno dziecko mowi wierszyk, a
            reszta w tym czasie ma stac nieruchomo...przerabialam juz ta sama "szopke" przed
            slubowaniem

            U nas propozycja Wigili padla podczas zebrania i spotkala sie z akcpetacja ze
            strony dwoch mam (niepracujacych mam jedynaczek..) a innym rodzicom (w tym mnie)
            glupio bylo zaprotestowac...

            Moi rodzice potwierdzili, ze kiedy ja i moje rodzenswto bylismy w podstawowce
            nie bylo takich "imprez", ale moze dlatego , ze to akurat byly lata komuny
            • atteilow Re: Czesciowo zgadzam sie z berlin 17.12.09, 09:24
              Tak za czasów komuny tez nie przypominam sobie takich imprez.

              > 3. Na Wigilie dzieci przygotowuja wystep , pani maja jakas obsesje, proby trwaj
              > a
              > po 1-2 h dziennie oczywiscie zamiast lekcji... jedno dziecko mowi wierszyk, a
              > reszta w tym czasie ma stac nieruchomo...przerabialam juz ta sama "szopke" prze
              > d
              > slubowaniem

              To znaczy, ze inne dzieci, jak i ich rodzice pełnia z góry ustalona role
              widowni, ktorej zadaniem jest oklaskiwac i powdziwiać tych madrych, zdolnych,
              pieknie recytujacych.
              To niedorzeczne. Zgromadzic ludzi po to, zeby robili za klakierów dla cudzych
              dzieci. Kiedys równiez sie z tym spotkalam.

              Tym razem u nas kazde dziecko mówi jakąś kwestię, wszyscy śpiewają piosenki.
              Nauczycielka źle postapiła nie przydzielając roli każdemu.
              To takie ustalanie i utrwalanie hierarchii, podział na dzieci rzekomo zdolne i
              mniej zdolne. Kazde dziecko jest w stanie nauczyc sie wierszyka, czy kilku zdań.
              Blędem wychowawczym jest raz na zawsze przypisanie dziecku roli tylko tego,
              ktory musi patrzec i oklaskiwac kolegów.

    • mamusia1999 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 18.12.08, 20:49
      tu nie ma chyba jednoznacznego za czy przeciw - wszystko zalezy od
      konkretnego wygladu, nastroju tego spotkania. moje licealne wigilie
      byly bardzo mile. biurowe srednie - koledzy fajni ale prezes
      obslizgly sztywniak i kazdy nastroj ukatrupil. nad kwestia prawna
      sie nie zastanawialam. moje dziecko ma msze ewangelicka chociaz my
      akurat katolicy. co robia muzulmanie w tym czasie nie wiem. ale
      jakies przyzwolenie na to musi byc - w innych kwestiach (wszy np.)
      szkola bardzo trzyma sie litery prawa. w zasadzie przez caly adwent
      obchodzi sie go w szkole zgodnie z tutejszymi (niem.) zwyczajami.
      zwyczaje innych krajow sa popularnym tematem lekcji (Mloda
      zaszpanowala, bo "zgadla" gdzie sie siano pod obrus wsadza, gdzie
      kolacja bezmiesna z 12 dan i pusty talerz). mnie sie to wszystko
      podoba, choc katoliczka jestem...srednia. jkaos tak wiecej z tych
      swiat mamy.
      • dg77 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 09:06
        U nas jest - w tym roku wczoraj - po lekcjach o 17:30
        nieobowiązkowa, przesympatyczna. Zawsze strasznie się wzruszam na
        przedstawieniu wigilijnym przygotowanym przez najmłodszych(wkładają
        w nie tyle serca). Jak napisałam nieobowiązkowa - frekwencja -
        prawie 100% - przychodzą tez dzieci innych wyznań, których w szkole
        jest sporo. Ja jestem za, jak najbardziejsmile)
        • 5_monika Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 10:23
          u nas dziś nie ma lekcji, przedstawienie na sali jasełkowe i wigilia
          w klasie.
        • agatka_s Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 10:55
          Z pewnym rozbawieniem czytam oburzone komentarze, osob ktore
          traktuja wigilie w szkole jako obrzad religijny....

          Rozumiem ze koledy w supermarkecie od pazdziernika, anioly latajace
          z oplatkami w kazdym miejscu, Choinki na kazdym rogu, Zyczenia
          Świąteczne (Tfu tfu z okazji Bożego Narodzenia !!!) dodawane do
          kazdego jogurtu i kazdego rachunku jaki wysyła nam gazownia i inna
          elektrownia to wszystko obrzedy religijne. No to rzeczywiscie
          zyjemy w ultra koscielnym kraju, gorzej niż szariat.

          W ramach poprawnosci politycznej w szkole nalezy zabronic Wigilii i
          zabronic dzieciom sie spotkac i zlozyc zyczenia, tudzież zjeść
          makowca !!!! bo jeszcze ich katolska ciemnota ogarnie jak zloża
          zyczenia swoim kolegom (Tfu, tfu na psa urok !!!).

          Jedyne co chyba mozna polecic takim oburzonym, to wyjazd na czas
          Swiat (czyli od konca pazdziernika do Trzech Kroli) do jakiegos
          kraju muzulmanskiego, bo juz w poblizu to raczej nie znajdzie sie
          miejsca bez choinek, imprez swiatecznych (bo wspomniana tu Wigilia
          to w innych krajach "Christmas Party") i Mikolajow, kolęd (zwanych
          czasem Christmas songs). Tfu Tfu cala Europa i cala Ameryka juz
          takie nietolerancyjne. Trzeba się ewakuować....
          • verdana Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 15:24
            Ale szkoła jest obowiązkowa, dla wszystkich dzieci. Wykluczenie ze
            wspólnoty kilkorga dzieci (chocby Świadka Jehowy), bo inne dzieci
            obchodza Wigile nie powinno mieć miejsca. Co innego choinka z
            supermarkecie, a co innego uroczystość, na ktorej niektore dzieci
            nie moga być - to jakby wskazywanie palcem - Ty jesteś inny.
            Czyli - masz się podporzadkowac wiekszośći i albo nie iść na
            obowiazkowe lekcje, albo zlamać zasady własnej religii. Katolska
            ciemnota jest nie dostrzganie tego...
            Owszem, po lekcjach, gdy obowiązku bycia w szkoel nie ma - prosze
            bardzo.
            • kkokos Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 16:08
              verdana napisała:

              > Ale szkoła jest obowiązkowa, dla wszystkich dzieci. Wykluczenie ze
              > wspólnoty kilkorga dzieci (chocby Świadka Jehowy), bo inne dzieci
              > obchodza Wigile nie powinno mieć miejsca. Co innego choinka z
              > supermarkecie, a co innego uroczystość, na ktorej niektore dzieci
              > nie moga być - to jakby wskazywanie palcem - Ty jesteś inny.
              > Czyli - masz się podporzadkowac wiekszośći i albo nie iść na
              > obowiazkowe lekcje, albo zlamać zasady własnej religii. Katolska
              > ciemnota jest nie dostrzganie tego...
              > Owszem, po lekcjach, gdy obowiązku bycia w szkoel nie ma - prosze
              > bardzo.


              w zasadzie masz rację - jeśli klasowa wigilia jest obowiązkowa, a
              zaczyna się czytaniem ewangelii i modlitą, to oczywiście jest to
              przegięcie.
              ale przegięć nie powinno być w żadną ze stron. w podstawówce mojego
              dziecka był zwyczaj, że tuż przed świętami na deser w stołówce
              dzieci dostawały małego czekoladowego mikołaja - jehowita, który był
              w klasie mojego syna, miał zakaz brania tej czekoladki. co wspólnego
              z religijnym wymiarem bożego narodzenia ma tak naprawdę siwy brodacz
              w czerwonym kubraku? chyba już nic, prawda, a więc jeśli nawet z
              takich dupereli mielibyśmy rezygnować w imię szacunku dla innych
              wyznań, to chyba trochę przesada...

            • agatka_s Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 16:11
              Po pierwsze witaj verdano, bo coś dawno Cię nie było.

              Po drugie, nie bardzo rozumiem. Wigilie, czyli spotkania klasowe z
              nauczycielami z okazji Swiat, sa imprezami klasowymi, nie mieści mi
              się w głowie że jakiemuś uczniowi powiedziano: "Ty jesteś
              prawosławny, to nie przychodź". Zazwyczaj (tak jak to było w kilku
              szkołach mojego syna) Wigilie organizują same dzieci pod auspicjami
              wychowawcy. Czyli to wychowawca wpadł na taki pomysł, że
              Kowalskiemu i Nowakowi nie wolno przyjść ? Same dzieci na to
              wpadły ?

              U syna w klasie też były dzieci innego wyznania (2 Ukraińcy), ale
              nigdy nie byli wyłączani odwrotnie !!! byli proszeni o przygotowanie
              potrawy lub zwyczaju z ich tradycji. Nawet mama jednego była i
              opowiadał. To samo zresztą było z wycieczką klasową do Częstochowy,
              z księdzem w rocznice 1 komunii-ci chłopcy też pojechali to było
              naturalne (akurat troche narozrabiali w kościele, ale to już inna
              historia...). Jak klasa to cała. To chyba jedna z podstawowych
              zasad polskiej szkoły, taki "solidaryzm klasowy".

              Teraz w klasie mojego syna miała być zimowa szkoła-prawdobodobnie
              nie będzie , bo koszty wzrosły, i nie wszystkich rodziców stać. Nie
              pojedzie więc cała klasa (tzn 2 klasy), bo pani powiedziała że nie
              może być sytuacji że ktoś nie pojedzie (w zeszłym roku było
              dofinansowanie z rady rodziców, ale w tym roku nawet dla Rady
              rodziców koszt będzie zbyt duży). I takich przykładów mogłabym
              dawać wiele: "albo wszyscy, albo nikt".

              Zawsze takie były zasady, stąd jestem ździwiona tym co piszesz.

              Mój syn miał dzisiaj wigilie, na która piekli pierniczki, zrobili
              wystrój klasy, była choinka. Zaprosili nauczycieli, zaśpiewali
              kolędy (dziewczynki przygotowały jakiś artystyczny występ). No i co
              czy ateista, wyznawca innej wiary nie mógł w tym uczestniczyć ? Nie
              powinien ?

              W Świętego Mikołaja byli w ognisku opiekuńczym, żeby dzieciom dać
              prezenty, też nie powinni bo Św Mikołaj to katolska ciemnota ? Żyd
              albo prawosławny nie może uczestniczyć w Mikołajkach ?

              Wczoraj była msza dla całej szkoly, o 18.00. I to był ewidentnie
              obrzęd religijny, msza dla uczniów, nauczycieli i rodziców dla tych
              którzy mają taką potrzebę.

              A teraz dygresja nie szkolna:

              Ja pracuje w firmie gdzie ludzie sa z 40 krajów, nie liczyłam
              wyznań, ale zawsze jak u kogoś w kraju jest święto to się o tym
              pisze. Ludzie są ciekawi jak to wygląda w innych krajach, są bardzo
              otwarci na różne tradycje. Jest rzecza normalna ze akurat z okazji
              Swiat wszyscy sobie zyczenia skladaja (tzw Season Greetings, aby być
              już hiper poprawnym politycznie), bo akurat te Swieta sa naprawde
              ponad kulturowe. I ci z Izraela i ci z Rosji i Egiptu.
              • verdana Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 16:52
                Nie, ale wiadomo, ze dzieciom innej wiary religia zakazuje
                przychodzić. To nie jest powiedziane wprost, ale wychowawcza i
                dyrekcja wiedza, że te dzieci przyjść nie mogą. Tylko teoretycznie
                można powiedzieć "my przecież nikomu nie zabraniamy", skoro wiadomo,
                ze religia tym dzieciom zabrania. Hipokryzja i tyle. Wigilia
                +jasełka organizowana jest w godzinach lekcji, przez szkołę (nie
                dzieci).
                Nie można powiedzieć, ze jak klasa, to cała, jesli część dzieci
                musiałaby zlamać podstawowe zasady wiary. Bo wtedy mamy
                dyskryminację - albo tylko część klasy może w czymś uczestniczyć,
                albo zmuszamy tych, co nie moga do uczestnictwa. Ukraińcy to zly
                przyklad, podobnie jak protestanci - bo w tym wypadku nie ma żadnych
                przeciwskazań religijnych w uczestnictwie dzieci w Wigilii klasowej.
                ja mowie tu np. o Świadkach Jehowy czy religijnych Żydach , ktorzy
                akurat w tej szkole są i NIE moga uczesniczyć.
                • agatka_s Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 17:14
                  verdana napisała:

                  > Nie, ale wiadomo, ze dzieciom innej wiary religia zakazuje
                  > przychodzić. To nie jest powiedziane wprost, ale wychowawcza i
                  > dyrekcja wiedza, że te dzieci przyjść nie mogą. Tylko teoretycznie
                  > można powiedzieć "my przecież nikomu nie zabraniamy", skoro
                  wiadomo,
                  > ze religia tym dzieciom zabrania. Hipokryzja i tyle. Wigilia
                  > +jasełka organizowana jest w godzinach lekcji, przez szkołę (nie
                  > dzieci).
                  > Nie można powiedzieć, ze jak klasa, to cała, jesli część dzieci
                  > musiałaby zlamać podstawowe zasady wiary. Bo wtedy mamy
                  > dyskryminację - albo tylko część klasy może w czymś uczestniczyć,
                  > albo zmuszamy tych, co nie moga do uczestnictwa. Ukraińcy to zly
                  > przyklad, podobnie jak protestanci - bo w tym wypadku nie ma
                  żadnych
                  > przeciwskazań religijnych w uczestnictwie dzieci w Wigilii
                  klasowej.
                  > ja mowie tu np. o Świadkach Jehowy czy religijnych Żydach , ktorzy
                  > akurat w tej szkole są i NIE moga uczesniczyć.
                  >

                  Nie mogą uczestniczyć w jedzeniu pierników i składaniu życzeń innym
                  dzieciom, nauczycielom ?

                  Przepraszam, ale to już jest fanatyzm.


                  Dziś w radio Tok FM, był pan Rabin (taki nie polski, bo ledwo mówił
                  po polsku), przedstawiciel ortodoksyjnej grupy Żydów (niestety nie
                  pamiętam nazwy) i opowiadał o Święcie Hanuka. Serdecznie zapraszał
                  Polaków, bo te świece hanukowe będą zapalane koło Pałacu Kultury
                  (zapalane są we wszystkich metropoliach zresztą), opowiadał o tym
                  skąd to Święto się wzięło, o znalezieniu oliwy. Świece będą też
                  zapalone w polskim Sejmie, tak samo jak są od lat zapalane np w
                  Białym Domu. Mówił ze w zeszłym roku spotkanie w Polsce z okazji
                  Hanuka było wspaniałym przeżyciem i cieszy się że Polacy są tacy
                  tolerancyjni i tak bardzo interesują się tradycjami żydowskimi.

                  Czyli jak to jest ? Ortodoksyjni Żydzi zapraszają katolików aby
                  uczestniczyli w ich obrzędach (nie wiem czy zapalanie Menory jest
                  praktyką religijną czy tylko obrzędem, tradycją ?), a dzieciom
                  żydowskim religia zabrania uczestniczyć w spotkaniu klasowym z
                  okazji Świąt ? To coś mi tu nie gra....

                  Czyli wg Ciebie dzieci wychowane a tradycji i w kulturze katolickiej
                  powinny rozstać się na 2 tygodniowe ferie bez jednego życzenia, bez
                  słowa, udawać że Świąt Bożego Narodzenia nie ma ? Wszędzie Święta:
                  w telewizorze, w supermarkecie, w rodzinie, w banku, ale w szkole
                  nie , bo szkoła jest obowiązkowa a może ktoś jest innej wiary i
                  złożenie życzeń i pierniczki mogą być dla niego nie do przyjęcia ze
                  względów religijnych....czyli udawajmy że tych Świąt w szkole nie ma.

                  Sorry na taką tolerancję to ja się nie zgadzam. Powiem więcej: to
                  ja się domagam tolerancji dla siebie, jako osoby przywiązanej do
                  tradycji !!!! Niech Ci innowiercy jak ich nazywasz też będą
                  tolerancyjni i uszanują że inne dzieci (dla nich też innowiercy)
                  mają ochotę spotkać się, złożyć życzenia swoim kolegom
                  nauczycielom , bo tak ich wychowano w domu i jest to dla nich norma,
                  coś bez czego trudno sobie wyobrazić grudzień, koniec roku.

                  Tolerancja powinna działać w obie strony.



                  • agatka_s Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 17:37
                    I jeszcze jedno, przysięgam że to autentyczny przykład i to z mojej
                    rodziny:

                    Moja daleka powinowata (nie krewna) jest świadkiem Jechowy (została
                    już po urodzeniu dzieci, i jak każdy neofita jest raczej dosyć
                    porządna w swojej religijności), ale ma trójkę dzieci (już prawie
                    dorosłych), które są katolikami. Jej mąż katolik nie żyje od
                    kilkunastu lat, ale ona co roku jest razem z nami na rodzinnej
                    Wigilii (organizowanej przez siostre jej zmarłego męża), robi to dla
                    swoich dzieci. Dzieli się z nami opłatkiem, śpiewa z nami kolędy.
                    Nie wiem czy popełnia grzech według swojej religii, ale nie sądze.
                    W końcu to jest tylko spotkanie rodzinne z jedzeniem karpia i
                    kładzeniem siana pod obrusem, a nie praktyka religijna w kościele.
                    • verdana Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 17:53
                      Swiadkowie Jehowy nie uczestnicza w zadnych świetach, w urodzinach
                      itd. Takie sa podstawy ich wiary. Nie można oceniac cudzej wiary
                      jako fanatyzmu.
                      Wsrod Świadkow Jehowy sa tez ludzie "letni" i oni spokojnie przyjda
                      na Wigilię, podobnie jak część katolikow nie ma nic przeciwko
                      serwowaniu mięsa przez stołówke w Wielki Piatek.
                      • agatka_s Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 18:12
                        verdana napisała:

                        > Swiadkowie Jehowy nie uczestnicza w zadnych świetach, w urodzinach
                        > itd. Takie sa podstawy ich wiary. Nie można oceniac cudzej wiary
                        > jako fanatyzmu.
                        >

                        Nie mam pojęcia jakie są zasady Świadków Jehowy, i jak to
                        przeczytałam to chyba nie chcę tego wiedzieć powiem szczerze. Coś
                        jakoś mi się wydaje że w świętowaniu i życzliwości względem siebie
                        (np składaniu sobie życzeń) nie ma jednak niczego złego, ja tam wole
                        być wśrod ludzi którzy lubią świętować (i to z każdej okazji !).

                        Natomiast uważam, że skoro komuś religia zabrania np pokazywania
                        twarzy, nie oznacza to że wszystkie dziewczynki w klasie mają
                        chodzić w czadorach. Albo jeśli komuś religia zabrania transfuzji
                        krwi to cała klasa powinna mieć zabronione uczyć się na czym taka
                        transfuzzja polega. itd itp

                        Rozumiem że świadkom Jehowy nie wolno uczestniczyć np w świętowaniu
                        matury ? Czyli szkoła studniówki też nie powinna organizować bo
                        naruszyć to może ich religijne uczucia, tak ? A na dyskoteki bez
                        okazji wolno im chodzić ? No bo moze szkoła w której jest świadek
                        Jehowy nie powinna organizować dyskotek, Świąt Szkoły, Fuksówek,
                        Akademii z okazji 11 listopada i tak jak np w naszej szkole dnia
                        imienin patrona....(te ostatnie obowiązkowe i na dodatek podczas
                        zajęć szkolnych).

                        A jak inna religia zabrania kobietom i mężczyznom być w jednym
                        pomieszczeniu (szariat), to mamy tworzyć klasy męskie i żeńskie ?
                      • kkokos Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 18:27
                        > Swiadkowie Jehowy nie uczestnicza w zadnych świetach, w urodzinach
                        > itd. Takie sa podstawy ich wiary. Nie można oceniac cudzej wiary
                        > jako fanatyzmu.

                        to akurat prawda. jehowita z klasy mojego syna nie uczestniczył w żadnych
                        imprezach urodzinowych - nie był już zapraszany po pierwszej czy drugiej
                        odmowie; nie uczestniczył w mikołajkach - do czasu, bo po paru latach matka się
                        złamała, jednak poczucie krzywdy u dziecka było bardzo duże.

                        > Wsrod Świadkow Jehowy sa tez ludzie "letni" i oni spokojnie przyjda
                        > na Wigilię, podobnie jak część katolikow nie ma nic przeciwko
                        > serwowaniu mięsa przez stołówke w Wielki Piatek.

                        a widzisz, a jeśli się sprzeciwia, to jednak fanatyzm - czy ktoś ich zmusza do
                        jedzenia tego mięsa w wielki piątek? a dlaczego nie pozwolić go jeść niewierzącym?

                      • wieczna-gosia Re: Wigilia w szkole u dzieci! 25.12.08, 20:39
                        mozna to wiec zalatwic od drugiej strony- czyli zapytac sie rodzicow
                        czy maja cos przeciwko spotkaniu choinkowemu czy wielkanocnemu- albo
                        jeszcze lepiej puscic karteczki z pytaniem "czy zgadzaja sie panstwo
                        na obchodzenie oficjalnych swiat w ramach spotkan klasowych- wigilia,
                        wielkanoc" jesli jeden glos chociazby bedzie na nie- przeniesc
                        wigilie na godziny opcjonalne. I juz.
                        • acorns Re: Wigilia w szkole u dzieci! 25.12.08, 21:20
                          > jesli jeden glos chociazby bedzie na nie- przeniesc
                          > wigilie na godziny opcjonalne. I juz.

                          A co Ty tu liberum veto chcesz wprowadzać? To już było i na dobre
                          Polsce nie wyszło. Jak w klasie będzie jeden innowierca to chyba on
                          powinien się dostosować do katolickiej większości a nie na odwrót.
                          Jak zaczniemy myśleć jak Ty to nas tu we własnym kraju zgnoją. No bo
                          skoro zamiast dostosować się do nas to my zaczniemy się dostosowywać
                          to nie bedzie już Polski tylko jakieś nie wiadomo co gdzie każdy ma
                          coś do powiedzanie poza Polakami.

                          • smerfeta7 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 27.12.08, 01:21
                            acorns napisał:
                            > A co Ty tu liberum veto chcesz wprowadzać? To już było i na dobre
                            > Polsce nie wyszło. Jak w klasie będzie jeden innowierca to chyba
                            on
                            > powinien się dostosować do katolickiej większości a nie na odwrót.
                            > Jak zaczniemy myśleć jak Ty to nas tu we własnym kraju zgnoją. No
                            bo
                            > skoro zamiast dostosować się do nas to my zaczniemy się
                            dostosowywać
                            > to nie bedzie już Polski tylko jakieś nie wiadomo co gdzie każdy
                            ma
                            > coś do powiedzanie poza Polakami.


                            Już wiem dlaczego za granicą Polacy są bardzo nie lubiani.
                            Ale nigdy bym nie pomyslała, że tak okrutni (bez uogólnień)
                            Za granicą potraficie tak szybko się dostosować do najgorszej pracy,
                            jakiej tubylec by nie wziął, aby zarobic.

                            >Jak w klasie będzie jeden innowierca to chyba on
                            > powinien się dostosować do katolickiej większości a nie na odwrót.

                            Co za wspaniała tolerancyjnośc i otwartośc na ludzi.
                            Nie wiedzialam, że katolicy tak myslą?

                            >to my zaczniemy się dostosowywać
                            > to nie bedzie już Polski tylko jakieś nie wiadomo co

                            A co jest teraz??


                            > Jak zaczniemy myśleć jak Ty to nas tu we własnym kraju zgnoją

                            A jest inaczej?

                            Po drugie innowiercą moze być także Polak, kochający swoj kraj i co
                            wtedy??? czy on sie nie liczy??

                            Przykro się czyta takie wypowiedzi. A jednoczesnie utwierdza w opini
                            o Polakach jaka istnieje poza granicami.

                            A jak ty, byś chciała, być tolerowana w innym kraju???? czy tak jak
                            tolerujesz innych???
                            I jak tu lubić polaków, skoro na kazdym kroku, jest brak
                            tolerancyjności, zrozumienia, zawiść, msciwośc, jeden drugiego by w
                            łyżce wody utopił, roszczeniowośc, wszystkim sie wszystko nalezy,
                            wszyscy po równo, zero szacunku do dzieci i dlatego z tych dzieci
                            wyrastają tacy ludzie, jak nie jesteś katolikiem to wogole cię nie
                            ma, nie nalezysz do tego kraju ( bez uogolnień).
                            Az strach pomysleć.
                            Przeczytalam cały ten watek i nie chciala bym nigdy w zyciu, aby
                            moja córka została wychowana w duchu polskości z jej tradycjami,
                            została katolikiem i tak postepowala.
                            Musze jej religię delikatnie wyperswadować z glowy w obawie o takie
                            postepowanie jak piszesz.

                            • acorns Re: Wigilia w szkole u dzieci! 28.12.08, 17:01
                              > Co za wspaniała tolerancyjnośc i otwartośc na ludzi.
                              > Nie wiedzialam, że katolicy tak myslą?

                              Tolerancja nie polega na tym żeby każdemu włazić w dupę bez
                              wazeliny. Jak rozumiem nie przeszkadzałoby ci to że w mieszkaniu
                              obok właśnie odbywa się obrzęd obrzezania 9 letniej koleżanki Twojej
                              córki a wy musicie słuchać jej wrzasków bo tną ją na żywca? No bo
                              tak im ich religia albo tradycja nakazuje. Albo że za rok ta sama
                              koleżanka zostaje wydana za mąż za jakiegoś 50 letniego faceta który
                              ją bije i gwałci bo tak mu się podoba i według ich religii i
                              tradycji to jest normalne? Albo Twój syn z kolegami wpadł na głupi
                              pomysł i ściągnęli tej koleżance majtki tak dla zabawy a za to jej
                              rodzina postanowiła się zemścić na nim i go skatowali na śmierć
                              gdzieś w jakimś zakamarku. Czy wtedy też byś była tak otwarta na
                              ludzi i tolerancyjna jak to głosisz teraz na forum?

                              >> Jak zaczniemy myśleć jak Ty to nas tu we własnym kraju zgnoją

                              > A jest inaczej?

                              Na razie jeszcze się bronimy. Ale jeśli rządy obejmą polityczne
                              mięczaki to każdy będzie mógł Polakowi napluć w twarz w jego własnym
                              kraju. Tobie już można bo nie wykazujesz żadnej chęci obrony. To
                              wynika z twoich wypowiedzi. Po prostu jesteś idealną Europejką w
                              rozumieniu założeń UE, ale bardzo kiepską Polką. Ty zawsze będziesz
                              głosować na tych którzy politykę prowadzą na kolanach wycierając
                              nimi dywaniki w zagranicznych gabinetach. Tacy jak ty to zguba dla
                              tego kraju, ale na szczęście w Polsce każda zawierucha polityczna
                              kótko trwa. W którymś momencie pojawi się na polskiej scenie
                              politycznej prawdziwy polityk, taki jak Vladimir Putin. Dopiero za
                              jego rządów Polska zostanie doprowadzona do świetności bo on zmiany
                              zacznie od zwalczenia najgorszego wrzodu jaki mógł nam się
                              przytrafić - demokracji. Ten wrzód sprawia że tacy jak ty mają prawo
                              głosu i mają teoretycznie możliwość doprowadzenia kraju do upadku.
                              Tacy ludzie po prostu są zbyt naiwni żeby móc głosować. Ty jesteś
                              zbyt naiwna żeby dostrzec zagrożenia jakie niesie za sobą nadmiar
                              otwartości i tolerancji. Ktoś ci wmówił że prawdziwy Europejczyk,
                              czyli człowiek cywilizowany musi być otwarty, tolerancyjny, musi
                              rozumieć poprawność polityczną, wielokulturowaość i takie tam bzdety
                              i uwierzyłaś a zagrożeń już nie widzisz. To nie w tej strasznej i
                              nietolerancyjnej Polsce płonęły setki aut co noc. To nie w tej
                              zacofanej, zaściankowej Polsce miliony tureckich i arabskich
                              pasożytów z całymi rodzinami żyje na koszt Polaków. Jak nie wiesz
                              czym to grozi, to przeczytaj pierwszy akapit o tym obrzezaniu i
                              innych takich.

                              > Po drugie innowiercą moze być także Polak, kochający swoj kraj i
                              > co wtedy??? czy on sie nie liczy??

                              Liczy się jak każdy inny. Tylko ma problem bo jest w zdecydowanej
                              mniejszości. A jak ja za 30 lat zechcę pozbyć się samochodów i
                              jeździć na osiołku to co? Mam żądać wydzielenia dla mnie osobnych
                              pasów na autostradach żebym mógł nie niepokojony przez samochody
                              jechać sobie na tym osiołku z Łodzi do Poznania na przykład? Nie
                              wszyscy mogą mieć tak jakby chcieli. Nie w kraju w którym
                              społeczeństwo liczy prawie 40 milionów osób.

                              > A jak ty, byś chciała, być tolerowana w innym kraju???? czy tak
                              > jak tolerujesz innych???

                              Tolerowany a nie tolerowana. Chciałbym być tolerowany tak samo jak
                              ja toleruję w moim kraju obcokrajowców. Niech sobie przyjeżdżają,
                              niech się osiedlają ale niech przyjmują nasze zwyczaje i tradycje
                              jak chcą być Polakami a nie na odwrót.

                              > I jak tu lubić polaków, skoro na kazdym kroku, jest brak
                              > tolerancyjności, zrozumienia, zawiść, msciwośc, jeden drugiego by
                              > w łyżce wody utopił, roszczeniowośc, wszystkim sie wszystko
                              > nalezy, wszyscy po równo, zero szacunku do dzieci i dlatego z tych
                              > dzieci wyrastają tacy ludzie, jak nie jesteś katolikiem to wogole
                              > cię nie ma, nie nalezysz do tego kraju ( bez uogolnień).

                              No to wyjedź do Szwecji albo do Holandii. Na twoje miejsce
                              przyjedzie jakiś Szwed który ma dość tamtejszej tolerancji i chętnie
                              zamieszka w tej strasznej Polsce gdzie pedały nie bedą się lizały na
                              ulicy przy jego dzieciach ani nikt nie zabroni im nosić medalików
                              które dostały na komunię, zeby żaden Żyd albo Muzułmanin nie poczuł
                              się tym urażony. W ten sposób wszyscy będą zadowoleni.

                              > Musze jej religię delikatnie wyperswadować z glowy w obawie o
                              > takie postepowanie jak piszesz.

                              Takie masz konstytucyjne prawo. Ja swoim dzieciom zaszczepię moje
                              wartości.
                          • wieczna-gosia Re: Wigilia w szkole u dzieci! 28.12.08, 03:49
                            nie acorns, nie liberum veto. Po prostu uwazam ze rozdzial kosciola od panstwa
                            jest najzdrowszy. Ale ze Boze Narodzenie i Wielkanoc sa oprocz tego ze
                            religijne- takze narodowe i tradycyjne- dopuszczam poswietowanie w ramach
                            szkoly. Z tym ze jesli jakies dziecko ma byc z tego wykluczone ze wzgledu na
                            restrykcyjne podejscie jego rodzicow- to uwazam ze nalezy sobie darowac,
                            wzglednie zorganizowac nieformalne spotkanie po lekcjach dla chetnych. Jesli
                            sprzeciwu nie ma- niech swietuja ale wtedy wszyscy.
                            • acorns Re: Wigilia w szkole u dzieci! 28.12.08, 17:04
                              > Z tym ze jesli jakies dziecko ma byc z tego wykluczone ze wzgledu
                              > na restrykcyjne podejscie jego rodzicow- to uwazam ze nalezy sobie
                              > darowac,

                              Czyli liberum veto. Ma być jednomyślność bo jak się choć jeden
                              sprzeciwi to pomysł nie przechodzi. I to jest właśnie to co mówię -
                              chcesz żeby to mniejszość dyktowała swoje warunki większości. Nie
                              zwracasz uwagi na 29 dzieci które chcą mieć wigilię, tylko na to
                              jedno które nie chce/nie może.
                              • wieczna-gosia Re: Wigilia w szkole u dzieci! 01.01.09, 16:33
                                nie sie spotkaja po zajeciach wiec a nie w ich ramach.
                      • fugitive Re: Wigilia w szkole u dzieci! 17.12.09, 14:29
                        analogicznie dzieci nie powinny przynosić do szkołu cukierków na
                        swoje urodziny, żeby poczęstować kolegów, bo jedno dziecko jako
                        świadek jehowy ich nie je, więc będzie wykluczone z grupy

                        dochodzimy to do jakiegoś absurdu
                        Jestem za Wigilią w szkolęi za tym, żebysmy szanowali nasze tradycje
                        bo nich ich za nas szanować nie będzie. A tak w ogóle Polska nie
                        jest państwem świeckim, jest państwem, w którym uznaje sie i szanuje
                        prawo do wyznawania religii. Świeckim państwem to była komunistyczna
                        Albania
                    • lolinka2 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 27.12.08, 01:36
                      Mogę się założyć niemalże, że twoja daleka powinowata spotyka się na
                      zebraniach albo/oraz studiuje Biblię ze Świadkami Jehowy, ale sama
                      Świadkiem nie jest.
                • 1beata31 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 20:16
                  Ja byłam wczoraj u córki na wigilii w klasie (jestem fotografem)
                  każdy coś tam przyniusł było milutko naprawdę pośpiewaliśmy kolędy
                  dzieliliśmy się opłatkiem. Kurcze te dzieciaki naprawdę zrobiły się
                  nawet przyjazne dla otoczenia chociaz szczeze w to wątpiłam.
    • kagrami Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 20:31
      Ja też uważam że pomysł bez sensu. U nas dzieci maja przynieść słodycze i się
      potem nimi objadać cały dzień. Lekcji nie ma. Z powodu świąt 2 tygodnie bez
      nauki i jeszcze "wigilia".
      uncertain
      • smerfeta7 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 19.12.08, 23:50
        U mojej córki w klasie, byla wigilia bez jasełki i rodziców.
        Same dzieci z panią.
        od godz. 8:00-9:00.
        Moja corka nie uczestniczyła.
        Dla mnie to profanacja wigili.
        Osobiscie uwazam, ze wigilia jest tylko jedna.
    • 0golone_jajka U nas była po zajęciach 21.12.08, 11:17
      więc rodzice mogli zdecydować czy przyjść na nią z dziećmi czy też nie. Uważam to za najlepsze rozwiązanie. Nie wszyscy byli, bo nie wszyscy w naszej klasie uprawiają te rytuały. Ja byłem, ale nie było modłów, szopek, księdza. Był opłatek i Mikołaj i wyżerka. Tak lubię.
      • agatka_s Re: U nas była po zajęciach 22.12.08, 15:57
        0golone_jajka napisał:

        > więc rodzice mogli zdecydować czy przyjść na nią z dziećmi czy też
        nie. Uważam
        > to za najlepsze rozwiązanie. Nie wszyscy byli, bo nie wszyscy w
        naszej klasie u
        > prawiają te rytuały. Ja byłem, ale nie było modłów, szopek,
        księdza. Był opłate
        > k i Mikołaj i wyżerka. Tak lubię.


        Jak mój syn był w klasach 1-3, to wigilie były po lekcjach, byli
        zaproszeni rodzice, a dzieci przygotowywały Jasełka a raz
        przedstawienie "Opowieść Wigilijna". Zawsze ryczałam podczas tych
        przedstawień (tak samo jak i na dzień Matki, chusteczka musowo)

        Od klasy 4, to już jest tylko impreza klasowa bez rodziców (bo to
        chyba już obciach !!!) i odbywa się podczas lekcji. Rodzicom
        wychowawca składa życzenia na zebraniu.
        • smerfeta7 Re: U nas była po zajęciach 22.12.08, 17:10
          W klasie mojej corki, pani nie zaprosila rodziców, a jasełkę
          odwolała ze względu na chorobę 4 dzieci (na 24 w klasie).
          2 tygodnie prob bylo niepotrzebne, to była tylko strata czasu i
          lekcji.


    • marghe_72 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 26.12.08, 00:55
      Jest wigilia, są życzenia, jest zabawa.
      Nie ma lekcji.
      Jest przyjemnie.
      Więc czemu nie?
      • scher Re: Wigilia w szkole u dzieci! 28.12.08, 14:40
        marghe_72 napisała:
        CytatNie ma lekcji. Jest przyjemnie. Więc czemu nie?

        Bo coraz częściej nie ma lekcji.Bo dzisiaj dzieci uczą się dużo mniej niż my.
        • jakw Re: Wigilia w szkole u dzieci! 28.12.08, 19:01
          No zobacz, a w innym wątku przewijały się twierdzenia, że teraz
          dzieci mają więcej do nauki.
    • jakw Re: Wigilia w szkole u dzieci! 28.12.08, 09:32
      Niech ćwiczą przed "wigiliami" w pracy.
      • atteilow Re: Wigilia w szkole u dzieci! 16.12.09, 17:11
        Odświezam temat, bo jest bardzo na czasie.

        W piatek mamy cos w rodzaju wigilii w szkole. Bylam zspeptycznie nastwiona, ale
        tlumacze sobie to tak:-

        To nie jest prawdziwa wigilia z prawdziwymi tradycyjnymi potrawami, to jest
        bardziej spotkanie biesiadne. Ot, jakies ciasto, napoje mandarynki.
        Tyle w kwestii jedzenia.

        Dzieciaki przygotowują ktotkie przedstawienie mówiace o zwyczajach, trochę o
        historii. Śpiewaja koledy, ale nie tylko, w repertuarze sa też (jak ja to
        nazywam) piosenki zimowe. O padajacym śniegu, bałwankach i sankach.

        Tematyka tego całego spotkania zahacza o wigilię, ale nie w atmosferze
        uniesienia chrześcijańskiego, tylko jako takie wspomnienie historii i obyczajów.

        Myslę, że kazdy mógłby uczestniczyć w tym luźnym spotkaniu.

        Ok świadkowie Jehowy nie śpiewaja kolęd, ale zimową piosenke o płatkach śniegi
        to juz mogą zaśpiewać.

        Dajcie na luz, potraktujcie to jako przedstawienie wszych dzieci połączone z
        degustacja cist i ciasteczek.
        Jestem raczej jednostka wycofaną, wręcz aspoleczną, ale tym razem nie ominę
        przedstawienia mojego dziecka.
        • igge Re: Wigilia w szkole u dzieci! 16.12.09, 21:35
          U nas zamiast lekcji dzieci przychodzą później niż zwykle na
          jasełka, potem wigilia klasowa połączona z mikołajkami. Zero ciast i
          sałatek tylko jakieś standardowe słodycze łatwiejsze do posprzątania.
          Dziecko jasełkami nie jest zachwycone ale pójdzie. Jedyny w klasie
          nie chodzi na religię ale jakoś bardziej przejmuje go
          dyskryminowanie kolegi z domu dziecka (poddanego bezceremonialnej
          rewizji na okoliczność ewentualnego posiadania noża w plecaku plus
          dopytywanie się natarczywe dyrektorki, czy gra z plecaka na pewno
          została pożyczona, a nie ukradziona od kolegi z klasy), niż jego
          uczestnictwo w religijnym poniekąd posiedzeniu. Rozumie, że jest
          obywatelem państwa na razie niemal wyznaniowego i nie oczekuje
          jakiegoś specjalnego wczucia się wierzącej większości w sytuację
          mniejszości. Krzyża w klasie wolałby nie mieć smile ale tolerancyjny
          jest, więc nie proszę o zdjęcie, chociaż sama wolałabym, żeby
          zniknął lub obok powieszono coś, co bardziej do mnie przemawia
          (niekoniecznie religijny symbol)
          • beatulek Re: Wigilia w szkole u dzieci! 16.12.09, 22:31
            Jest i w niczym mnie to nie przeszkadza.
    • mama303 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 17.12.09, 21:43
      berlin30 napisała:

      > czy u waszych dzieci w szkolach tez jest wigilia? kurna co za
      glupi
      > zwyczaj.Po cholere wymyslaja takie cuda.

      U nas na szczęscie nie ma Wigilii w szkole. To w ogóle jakaś
      profanacja - Dla mnie Kolacja wigilijna jest 24/12 w gronie
      najbliższych, kiedy pojawi sie pierwsza gwiazdka na niebie.
      To o czym mowa w wątku to raczej jakies spotkania świateczne a nie
      Wigilia.
      • pam_71 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 18.12.09, 09:43
        To o czym mowa w wątku to raczej jakies spotkania świateczne a nie
        Wigilia.


        Oczywiście wink Takie spotkania są w przedszkolach, szkołach i zakładach pracy
        (mój małż chadza corocznie na spotkanie świąteczne z Dyr. do restauracji ;-p).
        Taka już nasza zaf.... polska tradycja.
        Akurat u nas w szkole jest to organizowane w ostatni dzień przed przerwą
        świąteczną zamiast lekcji.
        • dorrit Re: Wigilia w szkole u dzieci! 18.12.09, 12:41
          Alez takie spotkania to nie jest wylacznie polska tradycja...

          W naszej szkole tez bedzie, nie Wigilia, ale wystep dzieci - z
          piosenkami nt. Bozego Narodzenia (tu akurat sa dwie koledy na krzyz,
          wiec zostaja piosenki), jakis poczestunek, zrzucilismy sie sie na
          prezenty dla dwoch pan wychowawczyn (bo w naszym systemie szk. sa
          dwie) - presentami sa kosze tut. specjalow swiatecznych i juz. Z
          tym, ze klasa w calosci optowala za lekcjami religii (w alternatywie
          byla etyka), wiec nie ma wykluczania nikogo.
          W kazdej innej sytuacji, w panstwowej szkole, uwazam, ze najlepsze
          wyjscie, to spotkanie swiateczne tuz po lekcjach, nieobowiazkowe.

          W pracy (spora instytucja panstwowa) - bedzie skladanie zyczen przez
          dyrekcje pracownikom plus slodki poczestunek. W godzinach pracy - i
          idzie, kto chce. W dziale juz sobie zrobilismy, ktos wyszedl z
          inicjatywa, nie bylo sprzeciwow - nie w godzinach pracy, a w
          przerwie obiadowej (obowiazkowej).
          • pam_71 Re: Wigilia w szkole u dzieci! 18.12.09, 15:01
            Tak jak pamietam swoje byłe firmy wink zawsze coś było. W prywatnych catering lub
            knajpa po godzinach, a w państwowych własnym sumptem (w godz. pracy ;-p) ... ach
            te urzędasy .. hihi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja