Dodaj do ulubionych

zasłonięte okna w klasie

11.01.09, 12:17
Witam serdecznie

Problem zaistniał przed zabawą andrzejkową w klasie kiedy to wychowawczyni w
klasie poprosiła o przyniesienie bibuły do zasłonięcia okien na andrzejkowe
wróżby. Dzieciaki miały dużą radochę... ale minęła zabawa, święta, ferie
świąteczne...a bibuła jak wisiała na oknach tak wisi. Szczelnie przykrywa
okna. W klasie panuje mrok, dzieci uczą się 5 godzin dziennie przy włączonym
świetlle jarzeniowym. Nie widzą światła dziennego. Pytałm nauczycielkę czemu
mają służyć te bibuły, i kiedy je ściągnie...ale daje mi wtedy wymijające
odpowiedzi, staje się arogancka. Wiem, że inni rodzice też o to pytali.
Ciekawa jestem jak wpływa na dzieci to że uczą się w klasie która wygląda jak
opakowany kolorowy prezent. Ja osobiście długo bym nie wytrzymała w takim
pokoju, w którym swobodnie nie można spojrzeć za okno...Co robić? Nie potrafię
normalnie rozmawiać z tą kobietą, nie potrafię sobie racjonalnie wytłumaczyć
jej postępowania w niektórych kwestiach. Także problem ustawienia ławek w
klasie doprowadza mnie do szału - 2 rzędy pod ścianą i pod oknem, dzieciaki
stłoczone w ławkach liczących po 9 ławek, rząd pod oknem podwójny. Cały środek
w sali wolny....Jak rozmawiacie kochani rodzice o takich sprawach z
nauczycielami, w środę jest zebranie u syna, wybieram się na nie i chciałabym
zapytać jak delikatnie ale stanowczo poruszyć te kwestie. Nauczycielka należy
do ludzi , którzy wiedzą najlepiej co jest dla dzieci najlepsze. Nadmienię że
syn chodzi do 1 klasy, często skarży się w domu że nie wszystko widzi co jest
napisane na tablicy (siedzi w ostatniej 9 ławce), że koledzy mu zasłaniają.
Klasa liczy 26 dzieci. Fajnie by było żeby były w klasie 3 rzędy ławek w
każdej po 4 ławki....

Może są jakieś przepisy prawne które regulują takie techniczne sprawy klasowe.
Proszę o rady jak rozmawiać.....

Obserwuj wątek
    • scher Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 15:39
      To lekarz decyduje, jak ma wyglądać badanie, to nauczyciel decyduje,
      jak ma wyglądać lekcja. Widocznie w opinii nauczycielki czemuś to
      wszystko służy, ma jakieś uzasadnienie dydaktyczne. Nie masz jako
      rodzic uprawnień, aby organizować nauczycielce przestrzeń w klasie.
      • srebrnarybka Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 16:00
        to nauczyciel decyduje,
        > jak ma wyglądać lekcja. Widocznie w opinii nauczycielki czemuś to
        > wszystko służy, ma jakieś uzasadnienie dydaktyczne. Nie masz jako
        > rodzic uprawnień, aby organizować nauczycielce przestrzeń w klasie.

        - uprawnień, by organizować, nie. Ale po pierwsze można poprosić o
        wyjaśnienie, czemu to mianowicie ma służyć, po drugie zwrócić uwagę,
        jeśli dziecko rzeczywiście źle widzi. Może mieć większe kłopoty niż
        inne dzieci. W szkole zawsze siedziałam w I lub II ławce, bo już
        jako dziecko miałam silny astygmatyzm i ze wskazań lekarskich
        musiałam tak siedzieć. Może więc należy powołać się na jakieś normy
        co do oświetlenia stanowiska pracy?
        • azile.oli Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 16:15
          Jeśli w klasie jest ciemno, a dziecko siedzi w końcu klasy to może
          mieć znakomity wzrok, a czegoś na tablicy nie widzieć, pomijając już
          fakt, że siedząc w 9- tej ławce ma naturalną zaporę w postaci
          dzieci, siedzących przed nim. Po to są zebrania, aby rodzice mogli
          wyrazić swoje wątpliwości, nauka cały dzień przy świetle sztucznym,
          tym bardziej jarzeniowym nie jest stanem normalnym. Nauczyciel może
          mieć swoje wizje, ale szkoła jest placówką publiczną, a nie jego
          prywatnym folwarkiem i rodzice mają prawo zgłosić zastrzeżenia.
          To nie pani ma być wygodnie, a dzieciom, więc warto porozmawiać z
          innymi rodzicami, zorientować się co i ilu osobom przeszkadza. Z
          doświadczenia jako matka wiem, że jeden głos bez poparcia innych
          osób zostanie uznany za fanaberię. Ale wystarczy, aby ktoś zgłosił
          problem , a inni rodzice go poparli, moim zdaniem ta sytuacja wymaga
          interwencji.
          Dodam, że jestem nauczycielką i nie uważam, aby moje pomysły miały
          być priorytetem, jeśli dla uczniów pewne rozwiązania organizacyjne
          są uciążliwe.
        • scher Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 16:53
          srebrnarybka napisała:
          Cytatuprawnień, by organizować, nie. Ale po pierwsze można poprosić o wyjaśnienie, czemu to mianowicie ma służyć, po drugie zwrócić uwagę, jeśli dziecko rzeczywiście źle widzi.
          Jasne smile
    • haja987 Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 17:40
      Bardzo dziękuję za wszelkie sugestie.
      Chciałam nadmienić, że absolutnie nie mam żadnych zastrzeżeń co do pracy
      nauczyciela z dziećmi. Jestem bardzo zadowolona z faktu że wychowawczyni syna
      potrafi "przerabiać materiał" a zarazem jeszcze znależć czas na naukę piosenek
      wierszyków, wyjście na sanki. Obserwuję jednak jak bardzo jest "roztrzepana",
      żle zorganizowana. Jej biurko tonie w papierach, klasa jest niechlujna, można
      stwierdzić że wręcz zaniedbana. To typ kobiety z artystyczną, rozchwianą duszą.
      Boli mnie to jako rodzica, że moje dziecko musi uczyć się w takich warunkach
      gdzie giną testy, gdzie Pani gubi zeszyty dzieci - by póżniej odnależć je w
      cudowny sposób pod stertą niepotrzebnych rzeczy na biurku. Po co takie stresy.
      Z drugiej strony bardzo żle znosi krytykę i wogóle nie jest otwarta na sugestie
      rodziców. Ostatnia wywiadówka skończyła się pyskówką.
      Poza tym rodzice boją się odezwać na zebraniu - bo a nóż Pani uweżmie się na
      moje dziecko...
      Dlatego pytam Was jeszcze drodzy rodzice jak ROZMAWIAĆ??
      - z kimś kto wie najlepiej.....
      • owocoskala Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 18:02
        > Dlatego pytam Was jeszcze drodzy rodzice jak ROZMAWIAĆ??
        > - z kimś kto wie najlepiej.....
        No przede wszystkim spokojnie, nie podnosząc tonu, bo w oczach
        widzów wygrywa osoba bardziej opanowana. Kiedy zdarzało mi się
        przeprowadzać swoją wolę na zebraniu klasowym powtarzałam
        że "całkowicie panią rozumiem ale prosze na to spojrzec od naszej
        strony... itd". Warto tez zacząć od pochwały która złagodzi
        krytykę smile A nasz cher jak zwykle jest po stronie szkoły, jednak na
        pewno zna ostatnie zmiany wprowadzone za czasów Giertycha które dają
        rodzicom OGROMNE uprawnienia w decydowaniu o programach
        wychowawczych, profilaktycznych a tym bardziej pozwalają decydować
        czy dzieci mają się uczyc przy świetle dziennym czy moze w ciemnej
        norze. Porównanie z lekarzem jest kompletnie nietrafione.
      • maksimum Re: zasłonięte okna w klasie 12.01.09, 04:21
        haja987 napisała:

        > To typ kobiety z artystyczną, rozchwianą duszą.

        W wiekszosci podstawowek jest wlasnie tak.
        Chyba nie spodziewalas sie,ze logicznie myslacy facet bedzie uczyl 1-szo klasistow?

        > Ostatnia wywiadówka skończyła się pyskówką.

        Jakbym z Polski nie wyjezdzal przez ....dziescia lat.

        > Poza tym rodzice boją się odezwać na zebraniu - bo a nóż Pani >uweżmie się na
        moje dziecko...

        Tak bylo w moim przypadku i dlatego teraz chodze na wywiadowki TYLKO w celach
        towarzyskich.
        Pousmiecham sie,kilka kawalow powiem i nie przejmuje sie stopniami dzieci,a co
        najwazniejsze zupelnie o nich nie rozmawiam.

        > Dlatego pytam Was jeszcze drodzy rodzice jak ROZMAWIAĆ??
        > - z kimś kto wie najlepiej.....

        Nie mozesz sie znizyc do poziomu nauczycielki,wiec wyslij meza zeby jej kilka
        komplementow powiedzial.
        • owocoskala Re: zasłonięte okna w klasie 12.01.09, 09:27
          > Chyba nie spodziewalas sie,ze logicznie myslacy facet bedzie uczyl
          1-szo klasis
          > tow?
          A my pewnie nie myslimy logicznie? Oj, oj.... Wydaje mi sie że
          większość kobiet na forum mysli logiczniej niż Ty. W szkołach uczą
          kobiety bo teoretycznie są bardziej opiekuńcze i empatyczne a po
          drugie godza się na niższe wynagrodzenie ale za to chętnie przystają
          na niższy czas pracy, długie wakacje ze względu na wychowywanie
          własnych dzieci.
        • samson.miodek Re: zasłonięte okna w klasie 18.01.09, 03:53
          Ales maksimum strzelil z tymi twoimi wyjsciami na wywiadowki.One
          zdziebko inaczej wygladaja w Stanach a zupelnie inaczej w Polsce.W
          Polsce masz w sali tlum rodzicow i pani omawia sprawy i oceny
          dzieciakow.A w Stanach to masz spotkanie twarza w twarz z
          nauczycielem i jak sie glupkowato usmiechasz i nie rozmawiasz o
          stopniach dzieci to zaczynam sie zastanawiac co sobie owi nauczyciele
          o tobie mysla.
      • mallard Re: zasłonięte okna w klasie 12.01.09, 10:02
        haja987 napisała:

        > Obserwuję jednak jak bardzo jest "roztrzepana", żle zorganizowana.
        > Jej biurko tonie w papierach, klasa jest niechlujna, można
        > stwierdzić że wręcz zaniedbana. To typ kobiety z artystyczną,
        > rozchwianą duszą. Boli mnie to jako rodzica, że moje dziecko musi
        > uczyć się w takich warunkach.

        Moja córa ma natomiast sztywną, do urzygu zasadniczą panią -
        niewiadomo, co gorsze... wink
    • smerfeta7 Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 23:54
      Światlo sztuczne, moze być uzywane w sali lekcyjnej jako
      doswietlenie sali, ale nie można zaslaniac całkowicie okien,
      likwidując swiatlo dzienne ze względu na zdrowie dzieci, chyba, że w
      klasie jest specjalnie ustawione swiatlo plus oswietlenie dodatkowe
      pod katem tablicy, ale i tak musi być swiatło dzienne.
      Może link cos pomoże.

      www.swiatlo.tak.pl/artykuly/szkola/sala-lekcyjna-wprowadzenie.php
      • smerfeta7 Re: zasłonięte okna w klasie 11.01.09, 23:59
        wszystko sa normy i nie można całkowicie wyeliminować swiatła
        dziennego. W google jest duzo materiałow na temat oswietlenia sal
        lekcyjnych z podanymi normami.
        jak sie nie da rozmawiać z wychowawczynią, porozmawiaj z dyrektorem.
        Drugi link
        www.klubswiatla.pl/zastosowania/wszkole/default.asp?param=_7_3_0
        • azile.oli Re: zasłonięte okna w klasie 12.01.09, 09:52
          Co do obaw, że pani ''uweźmie się na dziecko'' - jako matka
          nastolatków z perspektywy czasu powiem wam, że nie ma co tego
          demonizować. Co może zrobić? Gorsza ocenę opisową da? Kto tak
          naprawdę to czyta? I tak dziecko od 4- tej klasy musi pokazać, na co
          je stać i nawet najlepsza opinia pani z klas początkowych nie pomoże
          jej pupilkowi, jeśli się do roboty nie weźmie. Zaniżanie ocen w tych
          klasach nie ma żadnego znaczenia, ważne, żeby dziecko umiało. A jak
          pani będzie dla dziecka niemiła to bardzo łatwo w spokojny ale
          stanowczy sposób sprowadzić ją na ziemię. Proponuję jednak, aby
          wtedy do szkoły poszedł ojciec, a w razie oporu zaproponował rozmowę
          w obecności dyrektora. Skuteczność 100 procent . Sprawdzone i
          przetestowane. Warunek - facet musi być stanowczy. Mężczyźni mają na
          ogół tę przewagę, że rzucają konkretami i nie dają się wciągnąć w
          słowną przepychankę.
    • zawilec1 Re: zasłonięte okna w klasie 12.01.09, 17:19
      Brak naturalnego światła powoduje obnizenie nastroju i rozdraznienie
      co wprost prowadzi do wiekszej ilosci zachwań agresywnych. Dziecko
      ma prawo spojrzec przez okno na niebo i sie odprężyc, to równiez
      odpreżenie dla oczu. Zasłoniete okna są niedopuszczalne i sanepid
      nie wyraza na to zgody. Może problemem jest brak rolet przy zbyt
      duzym nasłonecznieniu sali? Dziecko musi widziec to co jest na
      tablicy- stanowczo poproś o inne ustawienie ławek lub przeniesienie
      syna w lepsze miejsce.Warto powiedziec co niepokoi cię jako rodzica
      bez atakownia osoby nauczycielki. Nauczyciele wychowują przede
      wszystkim przez przykład osobisty, więc roztargnienie i bałagan są
      niedopuszczalne. Rozmowa nic nie da -zwrócie sie do pedagoga i
      dyrektora, w ostateczności zagrożcie sanepidem.
    • haja987 Re: zasłonięte okna w klasie 13.01.09, 08:23
      Jutro mam zebranie u syna. W informacji było jak zwykle podane "KRÓTKIE
      spotkanie z rodzicami podsumowujące I sem." Mam nadzieję, że zdążę poruszyć
      sprawę zasłoniętych okien. Dziękuję przy okazji za link do stron dotyczących
      oświetlenia klasy. O wyniku dyskusji poinformuję w wątku.

      pzdr.
      • smerfeta7 Re: zasłonięte okna w klasie 24.01.09, 22:28
        haja987 napisała:

        > Jutro mam zebranie u syna. W informacji było jak zwykle
        podane "KRÓTKIE
        > spotkanie z rodzicami podsumowujące I sem." Mam nadzieję, że zdążę
        poruszyć
        > sprawę zasłoniętych okien. Dziękuję przy okazji za link do stron
        dotyczących
        > oświetlenia klasy. O wyniku dyskusji poinformuję w wątku.
        >
        > pzdr.


        Jak tam po dyskusja w szkole?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka