czterolatek i... 200 słów

07.11.03, 22:25
Chętnie nawiążę kontakt z rodzicami, których dzieci mają opóźnioną mowę i
chcieliby się wymieniać swoimi doświadczeniami i wiedzą.
Mój synek robi postępy, ale bardzo powoli. Chodzimy do logopedy jednak są to
rzadkie spotkania. Powinniśmy ćwiczyć w domu, ale przyznam, że brakuje mi
pomysłów jak zachęcić (żeby nie zniechęcić) do tego moje dziecko.
    • Gość: anma Re: czterolatek i... 200 słów IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.03, 22:50
      Mam ten sam problem....Chętnie pogadam i powymieniam poglądy i doświadczeniasmile
    • sarna2003 Re: czterolatek i... 200 słów 08.11.03, 00:44
      spulka napisała:

      > Chętnie nawiążę kontakt z rodzicami, których dzieci mają opóźnioną mowę i
      > chcieliby się wymieniać swoimi doświadczeniami i wiedzą.
      > Mój synek robi postępy, ale bardzo powoli. Chodzimy do logopedy jednak są to
      > rzadkie spotkania. Powinniśmy ćwiczyć w domu, ale przyznam, że brakuje mi
      > pomysłów jak zachęcić (żeby nie zniechęcić) do tego moje dziecko.


      CZY TWOJ SYNEK CHODZI DO PRZEDSZKOLA? BO TO BARDZO WAZNE ZEBY SPEDZAL JAK
      NAJWIECEJ CZASU Z DZICMI. DZICI SIE UCZA OD DZIECI. CZY ON MOWI ZDANIAMI? I
      CZY ODPOWIADA NA PYTANIA? ON POTRZEBUJE CHODZIC NA TERAPIE MOWY....TO BARDZO
      WAZNE, DLATEGO ZE IM WCZESNIEJ TYM LATWIEJ MY BEDZIE NADROBIC OPOZNIENIE.....
    • Gość: tata Re: czterolatek i... 200 słów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.03, 14:03
      Rozmawiaj, rozmawiaj, rozmawiaj, mów do Niego, patrz co go interesuje i
      natychmiast łap temat, ale nie poprawiaj błędów wymowy zbyt usilnie, bo się
      zniechęci (dzieci też mają swoje ambicje).Leczyć trzeba, oczywiście, ale nic
      nie zastąpi zainteresowania mamy dzieckiem. Przedszkole - tak, ale obserwuj jak
      się czuje w grupie, bo dzieci bywają różne - nie, nie dzieci, ale ich
      rodzice.Powodzenia i wytrwałości.
      • spulka Re: czterolatek i... 200 słów 08.11.03, 21:21
        Anma, nawet nie wiesz jak się cieszę, że się odezwałaś. Już Ci wysłałam
        prywatną wiadomość.

        Sarno, mój synek chodzi od sierpnia do przedszkola ale mam wrażenie, że tempo
        nauki jego mowy nie zmieniło się. Jeśli chodzi o zdania, to owszem są ale
        bardzo krótkie, typu: "Mama ho tu" (mama chodź tu), "Ja fpa nie" (nie chcę
        spać), itp.

        Tato, jestem typem matki, która wraca z pracy, rzuca siatki i poświęca czas
        swojemu dziecku aż do momentu, gdy ono zaśnie smile
        W grupie mój synek czuje się rewelacyjnie i o dziwo dobrze sobie radzi z
        komunikacją. Wychodzi na to, że to ja się najwięcej stresuję smile
        Co miałeś na myśli pisząc, że rodzice są różni?
Pełna wersja